"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 lip 2010, 15:30
Wiosna1990, nie jesteś przygotowana do zmian w życiu, do radykalnych....wybacz,ale to widać.
O jakim rdzeniu mówisz? Chyba chodzi Tobie o cel? Cel uzalezniasz od kogoś? Od drugiej osoby? Wybacz, ale chcesz tak wisiec ciągle na ramieniu kogoś? Wstań na nogi o własnych siłach, usamodzielnij się.
Nie zjadłabyś jedzenie, gdyby Ci go ktoś nie podał? Lenistwo? Czy się mylę?
A po co z tych studiów zrezygnowałaś? Myślalaś,że chłopak za Ciebie zdobędzie wykształcenie? A jakby Cię zostawił? Poradziłabyś sobie sama w życiu? Odpowiedz sobie na to pytanie sama...... Dla mnie to podswiadomie, albo nieświadomie uzależniasz sie od kogoś.......a potrzebujesz czegosinnego-to ten konflikt. Ale psychologiem nie jestem. Najsmutniejsze,że sami nie możemy wpaść na pomysł jak rozwiazać swoje konflikty, dlatego musimy pofatygować się z poproszeniem o pomoc kogos kompetentnego. Zapisz się na terapię, jesli jesteś gotowa do zmian w swoim życiu.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Shadowmere 16 lip 2010, 20:23
Dotkliwie się zawiodlam.Święta naiwności!
Shadowmere
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 lip 2010, 22:38
Shadowmere, co się stało?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Korba 16 lip 2010, 22:49
staram się zrozumieć, dlaczego nie powiodła się moja próba samobójcza z lutego zeszłego roku.
nie widzę ani jednego powodu, dla którego miałabym przeżyć następne półtora roku.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 16 lip 2010, 22:59
Ja też żałuję że moja żałosna próba się nie udała! :c
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Wiosna1990 16 lip 2010, 23:42
Monika1974 sama prawda, cóż z tego,że brutalna... Nie wyobrazam sobie samodzielnosci,jestem za slaba na to,ale mysli na temat zycia bez wsparcia w jakis sposob zmuszaja mnie do dzialania. Po prostu moze nie widze sensu w moim zyciu..
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
16 lip 2010, 10:57

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Roberrrto 16 lip 2010, 23:59
Korba napisał(a):staram się zrozumieć, dlaczego nie powiodła się moja próba samobójcza z lutego zeszłego roku.
nie widzę ani jednego powodu, dla którego miałabym przeżyć następne półtora roku.

Płaczę jak czytam takie posty. Bo chyba sam dojrzewam dn takiej decyzji..... Płaczę, bo chyba tego nie chcę, ale nie widzę już wyjścia....
Roberrrto
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 17 lip 2010, 00:07
Roberrrto napisał(a):Płaczę jak czytam takie posty. Bo chyba sam dojrzewam dn takiej decyzji..... Płaczę, bo chyba tego nie chcę, ale nie widzę już wyjścia....


Ja też....
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez brokenwing 17 lip 2010, 00:39
Kilka wypowiedzi powyżej,bardzo mnie przybija >
Tym mocniej- z powodu,bezsennej nocy.Przyprawionej myślami o (bez)sensie życia .
brokenwing
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Wiosna1990 17 lip 2010, 00:43
Nieszczęśliwi ludzie
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
16 lip 2010, 10:57

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 17 lip 2010, 10:13
ile ja się wycierpiałam przez całe życie od wszystkich to tylko ja wiem, łez nie starczy, nie wstanę, ale to wszystko jest jak bicie głową w mur, głowę chyba już rozbiłam, muru nie przebiję, tak strasznie się wczoraj pokłóciłam z babcią, tak chciałam jej wytłumaczyć, że nie może tak się zachowywać, że nie może przelewać wszystkich złości na nas, że nie może w kółko powtarzać, że jestem egoistką, że nie może w kółko udowadniać jaka jestem beznadziejna, że boli mnie że nie mogę żyć po swojemu, że nie może tak się zachowywać też w stosunku do siostry, a ona oczywiście pretensje, wypomniała wszystkie błędy całego mojego życia, problemy na studiach, nawet mój nieudany związek mi wypomniała, a o co poszło? o to, że siostra chce się zapisać na harcerstwo, a babcia nie chce o tym słyszeć, bo ona wszędzie chodzi na schole, na kółka, bo będą wyjazdy, bo mundurek, ale co te dziecko winne że jest jak jest? chciałam to rozwiązać pokojowo, ale się nie dało, straszna była ta kłótnia, to co usłyszałam na swój temat, jakby całe zło było moją winą, że nie mam prawa czuć się pokrzywdzona, ale ja przez to ich wychowanie kompletnie się nie nadaję do życia, a teraz to samo robią z moją młodszą siostrą i wczoraj naprawdę nie mogłam już tego wytrzymać, musiałam jej powiedzieć, ja też nie byłam w porządku wiem, powinnam nad sobą zapanować, ale to straszne jest wszystko, powiedziała mi, że powinnam się wstydzić wyjść na ulicę, zawsze mi tak powtarzała, zawsze musiało być tak jak ona chce, studia, wszystko, a ja zawsze się starałam robić wszystko żeby się nie kłócić i koniec końców z niczym sobie nie poradziłam, wzięli nas od rodziców, więc musimy być posłuszne i w ogóle, tylko dlaczego na każdym kroku dają nam odczuć jaką nam łaskę robią, a my nie mamy prawa do uczuć, nie mamy prawa żeby było nam źle, bo przecież oni nas wzięli, bo przecież pomagają tacie, który przez cztery lata nie może iść do pracy, bo co bo narobił długów żeby się pokazać przed kobietą, w której się zakochał, zawsze wszystko nasza wina, tak się czuję przepraszam, że żyję, chciałabym umrzeć, zawsze byłam dla wszystkich, zawsze się starałam, nigdy nie miałam prawa powiedzieć nie, wyrazić własnego zdania bo były takie szopki jak wczoraj, a mnie to za dużo kosztuje wszystko, ile mnie życie kosztuje to tylko ja wiem, mama mnie nie chciała, tata też ma w nosie, jak mu powiedziałam co się dzieje ze mną, to udał, że nie słyszy, straszne jest to wszystko nie wyobrażam sobie dalszego życia, w ogóle życia sobie nie wyobrażam, bo się nie nadaję do życia, a najgorsze że to samo piekło będzie miała moja młodsza siostra. to jest starsze pokolenie, oni kompletnie nic nie rozumieją, chcieli dobrze, gdyby moi rodzice byli inni, ale nie są... dziś rano też słyszę jak babcia zdaje tacie relację z wczorajszej kłótni, jak to ja się wczoraj strasznie zachowałam, jak to ją skrzywdziłam, jaka to ja jestem paskudna, a tata nic... coraz częściej myślę jak ze sobą skończyć, ale muszę żyć dla eli...ile mnie to życie kosztowało i kosztuje to tylko ja wiem... ale to ich metoda im jest gorzej, tym bardziej dobić i jeszcze musisz być ze stali, oczywiście dziś pół dnia obrażona, podkreśla jak to ja się wczoraj zachowałam strasznie, boli mnie to wszystko, nie lubię kiedy ona się obraża, starałam się ją przeprosić, to usłyszałam tylko że mam panować nad sobą, ale dlaczego ja nie mam prawa do tego żeby mnie to bolało? dlaczego tylko ja mam nad sobą panować, a ona ma prawo wytykać każdy nawet najmniejszy błąd, a to że nie tym ręcznikiem się wytarłam, a że kupiłam śmietanę 18 zamiast 12, a że nie taki ton głosu, a że nie taka mina, ja już nie mam siły żyć, ale ja też nie lubię sprawiać innym bólu i przykrości, tylko czasem nie umiem... nigdzie na świecie nie ma dla mnie miejsca... ja już się nie nadaję do życia... boję się, że przesadzam...
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 lip 2010, 12:18
galazka_jabloni, Ile masz lat?
Uciekaj z tego domu jak najszybciej!
Masz prawo do zlości, masz prawo do wyrazania swojego zdania, masz prawo do szczęscia! Jesteś zaszczuta!
Naprawdę szukaj pomocy. Zaborcza babcia, nieudolni wychowawczo rodzice. Wybacz, ale z tego co opisujesz tak wynika. Szkoda mi Ciebie. Ale nie mozesz ciagle sie podporzadkowywać babci, kazdej osobie.
Musisz sie usamodzielnic.
Masz jakis zawód?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Shadowmere 17 lip 2010, 12:54
To dość groteskowe,przeczytalam powyższe wypowiedzi i jak najbardziej jestem w temacie.
Też nie rozumiem,dlaczego mnie odratowano,tymbardziej,żę zastosowalam naprawdę dobry mix w zastrzyku.
Natomiast odradzam takich zamachów...w szpitalu poznalam pana bez nóg.Polożyl się na torach,byl pewien,że to pewny sposób.Nie byl.Nie dość,że i tak obudzil się z depresją to stracil nogi.
Upuścilam dziś.
Shadowmere
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 lip 2010, 13:55
Shadowmere, straszne to co powiedziałaś...........
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 15 gości

Przeskocz do