"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Roberrrto 09 lip 2010, 10:52
Czemu tak jest, że jak próbuję zrobić dla siebie coś sensownego, jakoś sobie pomóc, to sam potem to sabotuję? Czemu zawsze w takich sytuacja odzywa się ten cholerny głos, który mówi, że i tak się nie uda, nie ma sensu, że ja na to nie zasługuję? Jestem już sam sobą zmęczony. Kurrrr**!!!!
Roberrrto
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez toska 09 lip 2010, 11:11
Boże ale mnie moja szefowa dobija , plotkara głupia grrrrrrrrrrrrrrrr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
05 lip 2010, 12:17
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Sean1 09 lip 2010, 11:30
Dobija mnie to, ze mimo iz wypracowalem sobie przez lata pewnosc siebie, co bylo trudne, to nadal slysze zle rzeczy prawie same o sobie, nic dobrego, a to, to tamto, a pier... sie wszyscy mam ochote rzec :( Jak myslicie czy brak takich drobnych pochwal, dobrych slow od czasu do czasu moze obnizyc pewnosc siebie? (bo ja chyba to u siebie zauwazam, nieznacznie, ale niestety)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez toska 09 lip 2010, 11:34
suicidesilence napisał(a):Dobija mnie to, ze mimo iz wypracowalem sobie przez lata pewnosc siebie, co bylo trudne, to nadal slysze zle rzeczy prawie same o sobie, nic dobrego, a to, to tamto, a pier... sie wszyscy mam ochote rzec :( Jak myslicie czy brak takich drobnych pochwal, dobrych slow od czasu do czasu moze obnizyc pewnosc siebie? (bo ja chyba to u siebie zauwazam, nieznacznie, ale niestety)

Co jakiś czas człowiek musi choć jedno dobre słowo usłyszeć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
05 lip 2010, 12:17
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 09 lip 2010, 17:51
Ja dziś nie wyszłam z domu i nie zamierzam.
Tak mi sie nudzi że az dodam fotke na tym głupim fotoblogu.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez halenore 10 lip 2010, 00:38
Wspaniale madafaka :evil: Musiałam zeżreć 2 afobamy po 0,25,bo znów ścisk w gardle i wrażenie,że zaraz zacznę spawać i się w końcu uduszę.Nic przełknąć nie mogłam,ale po benzo zdarzył się "cud" i nagle mogłam znowu coś zjeść.Wow :!: Jaka wspaniała kuracja.Szału dostaję na te swoje wariactwa,dziwactwa i swoją bezradność. :why:
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 10 lip 2010, 10:12
kurcze, co ja ze sobą zrobiłam? jest mi tak źle nie wiem co z tym zrobić, nawet płakać nie dam rady, dziś znowu cały dzień brania się w garść i trzymania, muszę jechać odwiedzić siostrę na oazie, pełno ludzi tam będzie, więc trzeba jako tako udawać ehhhhhh, ja już się nie nadaję do niczego, nie chcę żyć, ale "zawsze iść, rozkaz, który mam we krwi, małą wojnę w sobie mieć", tylko ja już nie mam siły...
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 10 lip 2010, 12:03
galazka_jabloni,

Musisz to przetrwać. To taki okres w życiu...zastanowienie sienad sobąi swim życiem. Brzmi nieciekawie , ale tak jest. Choroba pojawiła się po to by cos zmienic. Jeśli naprawdęnie wiesz co masz zmienic....bo NIEŚWIADOMOŚC Twa jest wielka, to musisz skorzystac z pomocy terapeuty. Czasami jest tak,że się gubimy w życiu, a terapia powinna wyprostować nas, nasze myslenie,żeby nas sprowadzic znowu na wlaściwy tor. Uda sie Tobie, ale okupione to musi być zmianami, pracą nad sobą. Niestety. Nieświadomie, albo świadmonie z premedytacją sami zgotowaliśmy sobie ten los.
Zapisz sie na terapię. Moze grupowa w Twoim przypadku by sie sprawdziła. Jest cieżko, ale to jedyna droga do wyzdrowienia.............
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 10 lip 2010, 12:12
Ja czasem myślę że i tej drogi nie ma...
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 10 lip 2010, 15:36
ja to wszystko wiem, wiem, że to jest czas na zmianę, ale niestety w moim domu nie ma miejsca na moje złe samopoczucie, a ja nie mogę odmówić, bo wysłuchiwanie pretensji, że znowu płakałam, czy że mam zły ton głosu to kosztuje mnie dużo więcej :( nie wyprowadzę się, bo sama się nie utrzymuję, a do pracy w tej chwili się nie nadaję, czekam na wizytę u psychologa i psychiatry, a co do nieświadomości, niestety ja jestem wszystkiego świadoma, ale żeby jakoś żyć, musiałam zrezygnować z siebie i robić dobrą minę do złej gry, próbowałam o tym rozmawiać, że nie daję rady, ale usłyszałam tylko pretensje, więc musi tak być... szczerze powiem, że się strasznie boję tego co się ze mną dzieje... całe życie pracowałam nad sobą, szukałam różnych wyjść, ale one zawodziły jedno po drugim...
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Jewel7 10 lip 2010, 20:49
Polecam wszystkim książkę J.Murphy`ego - "Potęga podświadomości". Można ją ściągnąć za darmo online.Jeśli ktoś jest zainteresowany mogę podać link.Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
12 sty 2010, 20:47

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 10 lip 2010, 22:12
Mi takie książki raczej zaszkodziły, bo nauczyły mnie oszukiwać siebe
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 10 lip 2010, 22:26
galazka_jabloni, Ty uciekaj dziewczyno z tego domu jak najszybciej...
Sama sobie odpowiedziałaś na pytanie..........co masz robic......
Sa rozne osrodki interwencyjne, poszukaj.
Sama skazujesz siebie na samounicestwienie.
Cos musisz zrobic.
Pomóż sobie.
Nie chcesz czytac, nie chcesz sie niczym zająć, nie chcesz szukac pomocy,
NIe dajesz juz rady.
NIe mozesz sie wyprowadzic.
Nie mozesz pracowac.
Nie masz juz sily.
Ale jestes wszystkiego swiadoma jak napisalas,.......wiesz co jest nie tak......ale nie chcesz tego zmienic.
Ja jak sie zle czulam to jechalam do szpitala psychiatrycznego, na dyzur, czekalam na nocna zmiane, tam zawse przyjma, nie odmowia, nie moga. Lekarz Cie musi przyjac. Do szpitala jechalam do innego miasta niz te, w ktorym mieszkam. Tam lekarz ze mna porozmawial, poswiecil mi swoj czas, prawie godzine, zapisal leki.
Zawsze jest wyjscie, dorazne jakies....do czasu terapii znajdz takie rozwiazanie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 10 lip 2010, 22:39
A ja siedzę przed komputerem i się boję... i boję się, że nie przestanę się bać. I boję się faktu, że za oknem jest jakiś świat, na który muszę wyjść we wtorek. Boję się, że zmarnuję życie przez ten strach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do