"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 07 lip 2010, 18:14
Każdy najmniejszy stres wpędza mnie w koszmarny stan, nie wiem czy długo to zniosę, do tego jestem taka zmęczona...
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 07 lip 2010, 18:58
Ja też myślę, że dłużej nie dam rady.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Shadowmere 07 lip 2010, 19:03
Dzis poplynie krew..
Shadowmere
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 07 lip 2010, 19:07
Czy to to, co myslę?..
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Shadowmere 07 lip 2010, 19:20
helvetti88, hehe :pirate:
Shadowmere
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 07 lip 2010, 19:22
To nie dobrze.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 07 lip 2010, 19:23
Cholera znowu to zrobiłam, a tak ładnie się goiły... Jestem słaba i głupia. :(
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Natascha 07 lip 2010, 19:26
Shadowmere napisał(a):Dzis poplynie krew..


Hania nie! proszę!
Wyładuj się na czymkolwiek...tylko nie na sobie!

Mi kiedyś pomogło rzucanie ''Twoim Stylem'' o ścianę.
Natascha
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 07 lip 2010, 19:49
A ja się nie tnę od lutego.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez cookiecrisp 07 lip 2010, 20:22
ja też już parę miesięcy... w sumie odkąd zaczęłam się leczyć na nerwicę... teraz jak pomyślę że miałabym ciąć jakimś ostrym przedmiotem swoją skórę, to wydaje mi się to dziwaczne. ale doskonale Was dziewczyny rozumiem... tylko że cięcie się przynosi ulgę na momencik, a te obrzydliwe blizny zostają na bardzo długo ehhh.... mi na szczescie udalo sie z tym skonczyc, mysle ze na zawsze i Wam tez tego zycze... ale paznokci chyba nigdy nie przestane obgryzac... :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
07 lip 2010, 16:12

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 07 lip 2010, 20:25
Eh, jak patrze na zdjęcia koleżanek to mam ochotę usunąć wszystkie zdjęcia z naszej-klasy..W rzeczywistości wyglądam inaczej...Bo to przez makijaż, i komputerowy retusz. Od ponad miesiąca się nie maluję, nie mam siły prostować włosów. Nie chce o siebie dbać, nie odczuwam takiej potrzeby. Czasem chodzę z tłustymi włosami, nie przeszkadza mi to. Jestem obojętna. I czuję się taka malutka. Czas płynie, świat się zmienia a ja nadal jest tak samo beznadziejna. Przytyłam, nigdy nie ważyłam tak dużo. Ale nie potrafię przestać jeść, ale muszę. Bo czuję się ze sobą coraz okropniej. Wystający brzuch, krostki na twarzy, smutne oczy, poplątane włosy, nudne ciuchy. Już nawet nie ubieram się ładnie, jak kiedyś. Każdego dnia uświadamiam sobie jak bardzo siebie nienawidzę. I nie potrafię z tym żyć.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez cookiecrisp 07 lip 2010, 20:45
helvetti88 napisał(a):Ale nie potrafię przestać jeść, ale muszę.
skąd ja to znam :/ ciągle pakuję w siebie kalorie, z nerwów, a może z nudów, bo jak gdzieś wychodzę, to nie odczuwam takiego głodu... ale teraz siedzę w domu i żrę, żrę... a wieczorem mi niedobrze od tego i zwykle mam atak paniki... bo niestety u mnie nerwica się łączy bardzo ściśle z tym co jem...

ale wiesz helvetti88 trzeba starać się wydusić z siebie trochę optymizmu... wiem że jak człowiek jest w fatalnym stanie to trudno mu myśleć o tym że życie w gruncie rzeczy jest piękne (...zresztą, wcale nie jest...) ale bywają i lepsze chwile, na pewno w Twoim życiu też, i tego trzeba się trzymać... gdybym nie starała się kurczowo myśleć pozytywnie, pewnie już bym była na tamtym świecie... :angel: ^^
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
07 lip 2010, 16:12

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 07 lip 2010, 20:52
Moja psycholog dała mi do przeczytania książkę "Optymizmu można się nauczyć" Zobaczymy co wyjdzie z jej lektury.
Moja mama zostawiła włączoną pocztę. Przeczytałam maile do jakiegoś faceta o którym nigdy nie słyszałam. Wiem, że nie powinnam, ale.. pisała też o mnie, i musiałam przeczytać.. I popłakałam się.
"Mam ogromne problemy ze starszą córką"...
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 07 lip 2010, 20:53
a ja coraz częściej patrzę na swoje nadgarstki i wyobrażam sobie siebie z przeciętymi żyłami, całą siłę woli wytężam żeby tego nie zrobić, albo widzę siebie lecącą z balkonu... boję się tego... wiem jednak, że tego nie zrobię, nie mogę... to tylko moja chora wyobraźnia
galazka_jabloni
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do