"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez anhelus 06 lip 2010, 15:30
http://www.nerwica.sklepna5.pl/kat/1/zi ... rwice.html
Proszę mi znajoma poleciła kiedyś właśnie naturalna metodę wyleczenia
i pomogło juz od roku pracuje wychodzę z domu jest ok nie biorę żadnych tabletek które ogłupiają a pije tylko Specjalne Zdrowe Naturalne herbatki
Polecam porostu jestem szczęśliwa
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 lip 2010, 15:22

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 06 lip 2010, 15:31
love_caffeine napisał(a):A ja mam przyjaciół, oni wspierają, ale nie rozumieją... Jak im opisuję tą czarną dziurę w którą wpadam, ciemnośc która mnie otacza, to mówią: "oj, Anula, nie wiem jak Ci pomóc, ale będzie dobrze, zobaczysz." Dlatego też jestem wdzięczna za Internet, a szczególnie za to forum.
Wiecie, że są oganizowane spotkania forumowiczów w realu?


Mi mówią dokłądnie to samo, nawet mamy tak samo na imię :).

O, naprawdę?
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 06 lip 2010, 15:35
Bo ktoś kto przez to nie przeszedł nie zrozumie, mimo dobrych chęci...
Są organizowane spotkania co dwa tygodnie, ja jeszcze na żadnym nie byłam, ale chętnie bym spróbowała..
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 06 lip 2010, 15:47
wiesz, ja mieszkam z dziadkami, a oni nie rozumieją, że człowiek w ogóle ma coś takiego jak nerwy, nie ma prawa mieć podwyższonego głosu, nie ma prawa płakać, nie uznają czegoś takiego jak depresja, wg nich teraz każdy ma depresję, próbowałam im tłumaczyć, ale oni nie rozumieją. wiecie przez ile lat ja robiłam dobrą minę do złej gry i starałam się jakoś z tym funkcjonować, właśnie dlatego zaczęłam palić, bo już nie byłam w stanie, a papierosy mi pomagają, wiecie, ja się nie migam, nawet im gorzej się czuję tym więcej staram się robić, tylko już nie daję rady, ciężko mi się odzywać, odpowiadać, dziś byłam na zakupach znowu masakra, ja jestem w takim stanie i to wszystko tak boli to życie że nie ma nadziei na lepiej, nie chcę żyć... straszne to wszystko, oni po prostu nie chcą widzieć moich trzęsących się rąk, moich zagryzanych warg żeby nie zapłakać, tego, że muszę wysilać całą siłę woli, żeby zrozumieć co do mnie mówią, żeby zapamiętać co mam kupić, jak czegoś zapomnę, czy nie usłyszę to babcia mówi, że "jaki ja mam mózg", a najgorsze, że z tego wszystkiego nie ma wyjścia, mam się w końcu odważyć i podciąć sobie te żyły? ale tego nie zrobię, jestem potrzebna swojej siostrze i tylko ona mnie jeszcze trzyma przy życiu
Ostatnio edytowano 06 lip 2010, 15:58 przez galazka_jabloni, łącznie edytowano 2 razy
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 06 lip 2010, 15:56
galazka_jabloni mi też papierosy pomagaja, nawet przestałam się ukrywac przed rodzicami. Też byłam na zakupach, jakoś tak się stresowałam, że uciekłam. Dziadkowie mogą nie rozumiec, oni są z innego pokolenia, wojna itd, a jak układa Ci się z rodzicami? Jest coś co kochasz robic tak bardzo, że osłabia odrobinę pragnienie smierci?
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 06 lip 2010, 16:00
wiesz jeśli chodzi o rodziców to...... niewesoła sprawa..... ale siostra mnie trzyma przy życiu i dla niej będę się leczyć, nawet otworzę się przed tym psychiatrą i psychologiem... to wszystko jest tak skomplikowane... a z dziadkami ja potrafię to zrozumieć, że oni tego nie rozumieją i nawet ich rozumiem, tylko wiesz to wszystko jest strasznie trudne do przetrzymania, ja nawet nie mam swojego pokoju, i wiesz jak oni są w domu to muszę cały czas udawać żeby nie słuchać dziwnych komentarzy, a przecież cały czas się z nimi kłócić też nie mogę bo za dużo mnie to kosztuje
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 06 lip 2010, 16:17
A nie możesz się przeprowadzic?
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 06 lip 2010, 16:43
Ja i tak nigdy nie pójdę na takie spotkanie, bo będę czuła się gówniarą, a po za tym moi rodzice dziwie by zareagowali na takie spotkanie.
Oglądam rozmowy w toku, o fobiach. Teraz mówią o fobii społecznej.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 06 lip 2010, 16:50
Czemu gówniara? Rodzice chyba nie muszą wiedziec?
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez toska 06 lip 2010, 16:54
helvetti88 napisał(a):Ja i tak nigdy nie pójdę na takie spotkanie, bo będę czuła się gówniarą, a po za tym moi rodzice dziwie by zareagowali na takie spotkanie.
Oglądam rozmowy w toku, o fobiach. Teraz mówią o fobii społecznej.


a muszą wiedzieć???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
05 lip 2010, 12:17
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 06 lip 2010, 16:57
Mam 17 lat. Większość ludzi jest tu starsza. Czuję się trochę jak dziewczynka, która coś wymyśla.
Moja mama uważa, że powinnam się spotykać z pozytywnymi ludźmi bez problemów, nie tylko z ludzi z oddziału. A spotkam się w 95% z nimi, jeśli w ogóle.
No teoretycznie nie muszą wiedzieć.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 06 lip 2010, 17:00
żeby się przeprowadzić, to trzeba mieć za co żyć, a na razie nie pracuję
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 06 lip 2010, 17:01
Wiek to tylko cyferki, ważne to co w duszy, a pod tym względem wszyscy jesteśmy podobni...I nie sądzę, żebyś sobie coś wymyślała..
galazka_jabloni no tak to jest problem, dlatego ja też mieszkam w domu z rodzicami...
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 06 lip 2010, 17:17
Ja non stop myślę że coś wymyślam, że wymyślam problemy. Myślę też że moja psychiatra, i terapeutki myślą, że wymyślam. Bardzo przeszkadza mi to w terapii.
Boże, nienawidzę otwierać puszek a mimo to, to robię.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do