"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 29 cze 2010, 18:35
nie wiem na co chorujesz, ale ja też nie biorę leków bo zmarnowałam pierwszą wizytę i teraz mam piekło na ziemi przeplatane z dniami kiedy czuję się jak robot albo roślina, nie jestem w stanie iść do pracy, bo wiem, że nie dam rady pracować, po zakupy jak idę to nie kontaktuję i w ogóle to straszne co się dzieje ze mną, a nie mam ani chwili spokoju
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zrozpaczona20 29 cze 2010, 18:38
choruje na raka ;/ . Kompletnie nie wiem ja sobie mam pomóc.... może rozmowa z Księdzem mi pomoże no ale nie wiem...

Przez te tabletki tak?
zrozpaczona20
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 29 cze 2010, 18:47
<przytul> na pewno jest Ci ciężko, ale wiesz że mimo wszystko bardzo ważne jest nasze nastawienie do choroby, myślę, że ta rozmowa z księdzem to dobry pomysł

[Dodane po edycji:]

może masz jakąś pasję, np jakieś książki, robótki ręczne czy coś takiego? czasem takie zajęcia artystyczne pomagają, a może spróbować przelewać swój ból na kartkę? żeby ona go choć trochę wchłonęła?
galazka_jabloni
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zrozpaczona20 29 cze 2010, 18:51
Tylko będę sie bała że mnie wysmieje. będzie mi cieżko mówic że chciałam i chce sie zabic ;( Zwałszcza gdy ona zna mnie wie że jestem chora. zna moją mamę. Gorzej by było jakby jej to powiedział...

Od nie dawno powróciłam do grania na flażolecie i zamierzem powrócic do orkiestry. To sprawia, że o wszystkim zapominam.
zrozpaczona20
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 29 cze 2010, 20:44
Z księdzem możesz porozmawiać jak najbardziej. Może on okazać się najlepszym psychologiem i wsparciem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zrozpaczona20 29 cze 2010, 21:01
Tylko jak do Księdza mam pójśc. Co mam powiedziec??
zrozpaczona20
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 29 cze 2010, 21:42
Gratuluję odwagi. Sam pomysł pójścia do księdza wydaje mi się straszny.. Ja chyba się nigdy nie wyspowiadam tak naprawdę. Bo niepotrafię.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 29 cze 2010, 21:47
Poprosić o rozmowę i powiedzieć o wszystkich swoich problemach, na pewno może jakoś Ciebie pocieszyć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 29 cze 2010, 22:30
Ja do ksiedza nie pójdę, bo nie jestem wierząca, ale może rzeczywiście komuś pomoże. Nienawidzę nocy, wtedy czuję się najgorzej, jakby z ciemności wypełzały wszystkie koszmary, cierpienia i stresy... Doszło do tego, że kładę się dopiero rano, jak jest jasno.
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Ryb@ 29 cze 2010, 23:03
Witam !
Mam dopiero 15 lat ,ale już mam tyle za sobą ... boję się osobiście o tym mówić ,ale przez przypadek wpadłem na to forum więc mogę się gdzieś wyżalić . U mnie sprawa wygląda tak ,że od pewnego czasu jestem chory i zaczynam myśleć o wszystkim co mnie spotkało ... Ojciec ma mnie w dupie od kąd się urodziłem i go nie znam . Przez 12 lat patrzyłem jak mój dziadek się upija i stacza coraz to bardziej ... bił matkę i babcię nie raz ... prawie go straciłem ,ale powstrzymałem babcie . Moja mama od wielu lat chorowała (anoreksja i bulimia) i szukała faceta dla siebie . W końcu trafiła na jednego ... Świętej Pamięci Jarek ... Jego ojciec umarł kilka lat wcześniej ,On sam był alkoholikiem ,ale leczył się , a jego rodzina żerowała na nim (bo nie ma to jak te qurewskie pieniądze ! ;( ) ... Popełnił samobójstwo ... skoczył z klatki obok . Moja mama się załamała . Trafiła do psychiatryka ,próbowała się zabić ... jakby nie żyła . W końcu wyszła z tego . Jakoś pracowała . Poznała pewną dziewczynę ... Niby miła . Odebrali jej córkę ,a ona sama okazała się być kobietą lekkich obyczajów s towarzystwem dresów i skazańców . Moja mama próbowała jej pomóc . I komplikacje ... pobiła moja matkę prawie ,że na moich oczach ... katowała ją wręcz ... moja mama nic nie mogła zrobić ,krzyczała , myślałem siedząc w samochodzie że to taka dzielnica . Do tej pory moja mama odczuwa skutki pobicia . Musiała uciekać do warszawy (400km ode mnie ;( jedyna osoba która mnie rozumiała ...) to już kilka lat ... wyjaśniła sprawę z ta kobitą . Teraz żyje z facetem . Miły koleś . Walczy o dziecko , pomaga mnie i mojej mamie . Nie ma dnia żebym nie myślał o tym jak bardzo brakuje mi matki . Ja zostałem z prababcią i moi dziadkowie (dziadek wyszedł z nałogu) pomagają nam . Ja zacząłem poważnie chorować i jak coś się nie poradzi to wyląduje pod rurami i sprzętem ... Mam trądzik i to strasznie wkurzający co pogarsza tylko moje samopoczucie w okresie dojrzewania . Od kilku dni zaczynam coraz bardziej myśleć nad tym czy kiedykolwiek zaznam spokoju , znajdę dziewczynę (prawdziwą) , czy będę w stanie pomóc rodzinie ... albo kiedy umrę ... co będzie ze mną . Jak na 15 lat przydarzyło mi się mnóstwo przykrych rzeczy ... a jak usłyszałem o konsekwencjach nie leczenia choroby to całkiem się załamałem ...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 cze 2010, 22:42

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zrozpaczona20 29 cze 2010, 23:21
W tym rzecz że sie troszke obawiam, że nie będę miała tyle odwagi zeby porozmawiac albo uciekne ;(
zrozpaczona20
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez halenore 29 cze 2010, 23:58
love_caffeine napisał(a):Nienawidzę nocy, wtedy czuję się najgorzej, jakby z ciemności wypełzały wszystkie koszmary, cierpienia i stresy...Doszło do tego, że kładę się dopiero rano, jak jest jasno.

Z powodu leków przestawiłam sobie zegar biologiczny,więc do łóżeczka potrafię złożyć się o 5,6 rano.Uważaj.To jest jak nałóg.Ja siedzę po nocach od wielu lat.Kilka razy próbowałam z tym "zerwać" i jak dotąd same porażki.Chociaż przyznam,że generalnie "nocne markowanie" potrafi mnie bardzo inspirować.Tak napisałam swoją magisterkę.Noc,wszyscy śpią,kawa,papierosy.Szło jak po maśle...
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez brokenwing 30 cze 2010, 00:13
Z powodu leków przestawiłam sobie zegar biologiczny,

Ja ,jak brałem leki było ok, teraz jest taki miszmasz ze snem ,że to poezja . Czasem sypiam 10-13h na dobę a czasem 0,5-1h ..koszmarnie mnie to meczy .
brokenwing
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 30 cze 2010, 00:35
Nocą przynajmniej inni daja mi spokój i mogę oddawac się autodestrukcji. Robię wszystko byle nie myślec, bo myśli są o wiele czarniejsze niż za dnia.. Kiedyś lubiłam noc, teraz się boję, chyba zacznę sypiac przy włączonym świetle..

halenore które leki tam rozregulowują zegar biologiczny? Ja swoje odstawiłam, ale w czwartek idę do psychiatry po coś nowego. Boję się, że efekty uboczne mnie wykończą...
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 7 gości

Przeskocz do