"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez mlodakobieta 26 cze 2010, 21:15
zrozpaczona jesteś w stanie wypisać pozytyw twojego życia?
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
20 cze 2010, 01:14

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zrozpaczona20 26 cze 2010, 21:19
Brokenwig - no własnie nie wiem co sie stało ;/ Byłam dobrze a po chwli znowu to samo ; że musiałam pójsc na spacer...

Młodakobieta- raczej nie mam pozytywów z życia..
zrozpaczona20
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez mlodakobieta 26 cze 2010, 21:21
napewno jakieś są ;) wiem o co ci chodzi,pewne rzeczy biorą się same z siebie,tzn te zmiany,zle mysli... pojawiaja sie i juz... zero kontroli
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
20 cze 2010, 01:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zrozpaczona20 26 cze 2010, 21:23
ja sie boje ze sobie cos zrobie... dzisaj miałam snzurek na szyji ;/ i szukałam drzewa;/
zrozpaczona20
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez mlodakobieta 26 cze 2010, 21:25
jestes pod opieka specjalisty?
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
20 cze 2010, 01:14

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez brokenwing 26 cze 2010, 21:26
zrozpaczona20, proszę idź do mamy albo siostry i powiedz jej to ..bardzo Cie proszę
brokenwing
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez halenore 26 cze 2010, 21:28
zrozpaczona20, coś musiało się stać.Zawsze jest jakaś przyczyna.Przypomniała ci się tamta historia?
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zrozpaczona20 26 cze 2010, 21:29
Ja chodzę do psychoterapeuty i ona mnie wysłała do psychiatry i w poniedziałek do niej jade. Tylko psychoterapeutka nie wiem dlaczego mam takie sytuacje... nie byłam w stanie jej tego powiedziec...

Tamta historia często powraca :(
zrozpaczona20
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez brokenwing 26 cze 2010, 21:31
zrozpaczona20, Przełam się ,wsparcie rodziny to istotna sprawa ,a sama pisałaś ,że je masz ze strony mamy i siostry
brokenwing
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez mlodakobieta 26 cze 2010, 21:32
jeśli masz wsparcie ze strony rodziny to dużo daje! marzy mi się by moja rodzina stała za mną ...
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
20 cze 2010, 01:14

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zrozpaczona20 26 cze 2010, 21:34
Tylko siostra wie że mam taka sytuacje a mamie tego nie powiedziałam.
zrozpaczona20
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ghost73 26 cze 2010, 21:44
a wiec w wieku 2 lat straciłęm mame o raz ojca mam piła i nie poradziła sobie z życiem i się podłamałą i pożeniła się 3 razy po drugim porodzie zaczełą pic najpierw piwo pużniej jak sieostra mówiła było gorzej ojca wtedy siostra mówiła że nie było już mojego bo zmarł przed moim urodzeniem i mama gdy jeszcze mnie nie urodział apiłą ciągle przed i po urodzeniu ,dlatego sostra powiedział że jestem najbardziej narażony naalkocholizm bo jestem dda i mama zamiast przestac pic to piła urodziłęm się jako wcześniak potem siostra musiała jaoś z bratem sobie radzic pomagałą babcia nam,gdy mama umarła to siostra z bratem ciężko to przeżyli,ja rodziców nie pamiętam bo byłe za mały ale siostra mam jej zdjęcie.Moja mam powiedziała babaci że jak umrze to żeby sie nami zajęłą ,i jak bym sprawiał jej kłopot to da o sobie znać.Gy miałem 7 lat pewnej nocy byłem nie grzeczny już od małego podobno byłem nie grzeczny tak mi mówlili,ale mniejsza z tym w wieku 7 lat gdy w domu nie chciałem iśc spac i zrobiłem babci awanture i się darłem ,nagle zaczeły spadać książki z pułki ,az się przestraszyłem,podniosłem je i ułozyłem a one znowu zaczeły spadać,i wtedy babcia powiedziała pamiętliwe słowa "wiedzisz twoja mama przyszła ,widzi że sobie nie daje rade i przysła mi pomuc" potem odrazu schowałem się pod kołdre i świtło samo zgasło pamiętam jak by to byłe teraz.Tamtej pamiętliwej nocy uwirzyłem w 2 rzeczy że mama na demną czuwa i nie pozwoli bym dokuczał babci a jej mamie ,i że duchy naprawde istnieją a nie że są to bzduryPotem miałem 2 operacje ,i jeszce babcia mi mówiła że w wieku 3 latek włożyłem paluszki do kontaktu i mnie prąt poraził,.i się cieszyli że nic mi się naszczęście nie stało w wieku 8 lat pogryzł mnie pies nasz owczarek niemiecki ,włozyłem ręke do miski,odrazu złąpał mnie za szyje brat z sieostą nie mogli go odciągąc o demnie,miałęm zszywana szyje i miałem 3 milimetry do tętnicy lekarz siostrze powiedział.Potem w wieku10 lat jak chodziłem do podstawówki to kłamałem i miałem nie cikawe środowisko na osiedl włuczyłem się i wogule ,dobrze że to za mną w wieku lat 15 zdałem sobie sprawe co tak naprawde wydarzył się w moim życiu że mama mi umarła a ojciec odszedł i nas zostawił tak myślałem wtedy i do czasu aż nie poznałem prawdy jakeś 2 miesiące temu ale to pużniej.Od 15 roku zaczołem tworzyc swuj wizernek o świecie o rodzicach i wogule było żle oraz kłamałem od 8 roku życia jak mi siostra mówi i do teraz tak jest,ale moje kłamstawa odrazu wychodza na wierzch.2 lata temu brat postanowłił mnie zabrac do Warszawy ja się cieszyłem,z siostra nie ukłądało się najlepiej,nawet powiedziałem że nie jest nie była i nię będzie moją matką a ona się mną opiekowała jak byłem mały do 19 roku życia za co jestm zły na siebie że to powiedziałem.Potem po przeprowadzce nie układało się z bratem ,ogulnie się nie dogadujemyNajpierw mieszkaliśmy razem ja poszedłem do szkoły dla rorosłych bo 3 lata w liceum oblałem za wagarowanie i 1.Potem się wyprowadziłem od brata ale stan lekowy pozostał i włąśnie wtedy doszło do tego że się pociołem kawałkiem od długopisa wziołem apap eki nasene i zapiłem piwem bo miałem wszystkiego dośćpużniej brat gdy zobaczył że się pociołem był wkurwiony ,kazał mi obiecac ż enigdy tego nie zrobie i nie będe myślał o głupotach i o tum co było.Potem znowu się z bratem przeprowadziłęm razem z nim ,i od stycznia chodze do psychologa bo brat ze znajomymi stwierdził ż ejestm zbyt agresywny zły i wogule mam swuj świat i ine zdanie i rozumiewanie od ludzi,2 miesiąe się od barata i siostry gdy przyjechał dowiedziałem prawdy o sobie i swoich rodziacach.Było to straszne ale jakoś najpierw nie docierało do mie nie wiem czy kiedy kolwiek to zakacpetuje.A wieć mama w wieku 2 lat umarła bo piła ,ojciec nawt mnie nie widzaiał bo umarł przed moim urodzeniemi wogule przez 21 lat mnie rodzian chroniła o ja się coraz bardziej wkurzałę na nie swojego ojaca tylko ojaca mojej siostry o kturym nie wiedziałem że jest jej tylko myślałem że jst neszej całej trujki ojcem ja siostra i brat mamy 1 mame ale 3 ojców.Od 2 może 3 lat słysze głosy septy o rozmowy w nocy,gdy jestem sam w domu i siedze w swoim pokoju i spglądam w pokuj po przeciwnej stronie to przechodzą mnie ciarki i czuje jak by w dżwiach lub pokoju ktoś był ,ale tam nikogo nie ma jak wejde i zapale światło.A teraz w tym mieszkaniu co jestem z bratem to wieczorem jak brat śpi światła są zgaszone to słysze głosy rozmowy i czuje ja by ktoś stł za dżwaimi otwieram dżwi a tam nic ,strach mnie oblatuje i się cały poce.Ogulnie oglądam hoorory ale się potem sam boje jak się kłade spać.Gdy jest noc i wychodze z psem to oczuwam nie pokuj jak by jakaś istota ciągle stałą przy mnie ,anwet jak teraz pisze to mnie dreszcz przechodzi,ale ieresują mnie nawiedzone i opuszcone miejsca,ale nie wiem czemu w duchy wierze ale dreszc jest i to nie smamowity wtedy.Może wyda wam się to dziwne ale ,uważam że mówienie do siebie słyszenie rozmów głosów wieczorem ,i czucie jak bu istsoty której nie ma oraz ,czasmi mam tak żę stoje o obraz mi przed oczami zanika taka mła się pojawia o po chwili nuż jest znowu dobrz ejak by chwilowa utrata widoczności,oraz wiwidze żółta plamne jak zamkne oczy jak się zbliż ajak otworz eteż ją puźniej przez minute widze .Co sądzicie o mnie poprzeczytaniu tego jestem chory psychiczny czy nie według was?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
21 lut 2010, 00:43

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez mlodakobieta 26 cze 2010, 22:32
1 nie jestes dda, dda to osoby ktore cale dziecinstwo przezyly z rodzicami alkoholikami
2 jeśl i chodzi o Twoją mamę ktora nad tObą czuwa i te spadajace książki... ja wierzę, miałam kiedyś sytuację ze czułam kogoś... możliwe ze masz pewne zdolności
3 sadz ze brak wsparcia ze strony rodziny top glówna kwestia twoich problemow, odnoszę wrazenie ze zawsze byłeś sam. Brakuje ci poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji, raz u babci,raz u siostry,potem brata, każdy cię przerzucał z rak do rąk... to smutne
4 możliwe ze masz pewne zdolności, ja wierzę ze sa ludzie ktorzy takie posiadają ale radziłabym zmienić psychologa i iść do psychoterapeuty ( to duża różnica ;), mozliwe że masz nerwicę lękową lub fobię.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
20 cze 2010, 01:14

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ghost73 26 cze 2010, 23:09
jestem dda tak jak brat i siostra bo nasza mama płiła i sisostra z bratem tego nie zapomną
Avatar użytkownika
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
21 lut 2010, 00:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do