"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 24 cze 2010, 09:37
:roll:
za dużo palę.
paradoksy
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 24 cze 2010, 18:18
ten lekarz miał rację... to jest straszne, ja już nie kontaktuje prawie, boję się
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez halenore 24 cze 2010, 21:18
Jestem dziwnie osłabiona.Jakbym zaraz miała mdleć.Nie wiem,co się dzieje.W pewnym momencie zrobiło mi się koszmarnie zmino.Nakryłam się dwoma kocami i troszkę rozgrzałam.A ciśnienie mam takie,że powinno mi być gorąco,a nie zimno.Porażka.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ghost73 24 cze 2010, 21:27
a ja czuje się do niczego samotny pusty i do niczego,chyba pójdę wypić całe winko czerwone co sobie po pracy kupiłem może pomoże sądzicie że to dobry pomysł pić i nie myśleć o smutku i pustce jaką odczuwam w swoim :cry: życiu co?
Ostatnio edytowano 24 cze 2010, 21:41 przez ALEKS*OLO, łącznie edytowano 1 raz
Powód: edit ort.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
21 lut 2010, 00:43

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez stracony 24 cze 2010, 21:31
nie dobry bo dzisiaj nie piątek :P
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ghost73 24 cze 2010, 21:35
mam pytanie do was czy zamykanie się w sobie i nie mówienie o sobie nikomu jest dobre bo znowu zaczynam tak robić przestałęm rok temu ale znowu zaczołem się zamykać w sobie nic o sobie nie mówć konkretnie,wiem że sam żostane a,samotnoś doprowadzi mnie do obłędu psychiczego i moge przez to zwariowac co śadzicie o tym?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
21 lut 2010, 00:43

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 cze 2010, 22:12
ghost73, musisz sie otwierac i sygnalizowac swoje potrzeby, mowic co czujesz, uzewnetrzniac emocje....to jest trudne......ale trzeba....bo kumulacja złych emocji doprowadza do poglebiania sie zaburzen.
Czy Ty dobrze się czujesz zamykając sie w sobie? Odpowiedz sobie na to pytanie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ghost73 24 cze 2010, 22:17
nie wiem wiesz ale chyba dobrze sam nie wiem zaczynam juz wariowac brak akceptacji ze strony ludzi jakim jestem i uważają że robie z siebie debila ,bo nic mi nie jest straszne nie wiedza co zuja a osądzają mnie..... nie wiem co robić z nikąt pomocy już

[Dodane po edycji:]

coraz gorzej psychicznie i emocionalnie się czuje.... :cry:

[Dodane po edycji:]

Razorbladerka_ i jak masz czas by chwile pogadać,czuje się do niczego jak nie usne to będe się przez noc męczył tym że nie śpie a rano do pracy masakra :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
21 lut 2010, 00:43

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez halenore 24 cze 2010, 23:31
To jest choroba.Jak każda inna.Niestety ludziom często trudno zrozumieć,że coś takiego istnieje.Ale co tam choroba.Są przecież inne "bardziej przyziemne" problemy i ludzie wokół też nie są w stanie wykazać się choć odrobiną empatii.Jak ktoś jest egoistą i patrzy tylko,jak drugiemu dopier...(że będę obcesowa),to czego po takim typie można się spodziewać.Nie generalizuję,bo są w populacji wyrozumiali,jest też spora grupa reformowalnych i w ich stronę trzeba się kierować.Resztę nalezy sobie odpuścić.
Nie walcz ze sobą i wyrzuć z siebie ból.Płacz,krzycz,rzuć poduszką,przelewaj myśli na papier.To bywa skuteczne.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez roberto120 25 cze 2010, 00:47
a ja napiszę dla odmiany tak (choć nie będzie to głębokie, to bardzo wyrażające). KKKKKKKUUUUURRRRR**********AAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!
roberto120
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 25 cze 2010, 11:00
wiecie co, tak strasznie się boję wszystkiego, nie kontaktuje już praktycznie, cały czas się muszę trzymać, a to mnie tyle kosztuje. wczoraj miałam mieć zaliczenie, trzy dni siedziałam jak głąb nad notatkami nigdy nie spodziewałam się, że tak moge być, że może do człowieka aż tak nic nie docierać. chciałabym tylko świętego spokoju zostać sama ze sobą, a nawet nie mam jak. czuję się jak robot, zupełnie nic do mnie nie dociera, nie jestem w stanie nic robić, ale robię, żeby myśleli że jest ok. nic do mnie nie dociera i strasznie się tego boję, słyzę co ludzie do mnie mówią, ale muszę prosić o powtórzenie, albo mówię no tak... oni tego wszystkiego nawet nie zrozumieją... jakbym była w jakiejś pułapce, staczam się jak po równi pochyłej, wczoraj miałam to zaliczenie, czułam się strasznie, nawet nie wiem jak to opisać... to nawet nie był smutek, to było jakieś nic nie wiem... przed wyjściem z domu modliłam się, starałam się zrobić wszystko żeby tam pójść, powtarzałam sobie, że dam radę, że dam radę, ale wiedziałam, że nie dam rady.. więc powiedziałam że przeniosę na wrzesień, ale gdzie tam nie było mowy... babcia do mnie, no już wychodzisz z domu i mówisz, że nie dasz rady, weź melisę, a może ci zaliczy i w ogóle, szkoda gadać... więc wyszłam z domu, całą drogę na uczelnię starałam się zebrać, ale nie byłam w stanie, o już naprawdę, to było straszne, to już nawet nie był strach co sobie wykładowca pomyśli, czy, że nie zaliczę to był strach, że zwariuję u niego w pokoju, nie weszłam nawet na uczelnię, ja już nie mam siły kompletnie ani na sesję ani na nic, ale się staram, oni nawet zieloneego pojęcia nie mają co się ze mną dzieje, a nie mogę im powiedzieć. non stop czegoś ode mnie chcą, nie ma momentu spokoju, bo zawsze się o coś kłócą... mam dość... oni nawet nie mają zielonego pojęcia, że coś takiego może się dziać z człowiekiem, boję się jak dam radę do końca lipca, ale dam radę... muszę dać...
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez halenore 25 cze 2010, 18:58
Źle mi,źle mi,źle mi :!: Chcę,żeby już było lepiej.Chcę poczuć ulgę,bo nie mam juz siły... :roll:
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez monika03 25 cze 2010, 19:29
ja bym chciała sie juz nie obudzic:((
monika03
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Stokrotka70 25 cze 2010, 20:49
leżę w łóżku całe dnie i już nie mam na nic siły. Ratunku, jestem taka wystraszona i tak bardzo nienawidzę swojego życia!!!
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
03 sie 2009, 10:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do