"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez miniSD 13 cze 2010, 22:49
Po jaką cholerę się pociąłem i jeszcze tak głęboko? Po co mi to było? Brzuch mnie boli od kilku dni, jest mi źle:/ Musze z kimś pogadać bo zgłupieje.
"Moje marzenia nie leżą w przyszłości, moje marzenia to przeszłość... tylko o niej śnię"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
26 mar 2010, 21:40

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Nenaja 14 cze 2010, 05:01
Spać nie mogę:( Z jednej strony miło, że nie jestem sama, ale z drugiej strony wolę wszystko na siebie wziąć by Wam było lepiej... Kociak stłukł mi donicę z kaktusem.... ach... sprzątanie mnie czeka z rana:/// (hehehe... już jeste rano:D ))

Jutro do lekarza idę, i co jej powiem, że nie mam pracy, że do UP nie poszłam, że na terapię się nie zdecydowałam, bo kasy nie mam... muszę od kogoś kaski pożyczyć by w ogóle do niej pójść... pęknę ze śmiechu chyba ze swojej głupoty :brawo:
Nenaja
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez roberto120 14 cze 2010, 23:59
Macie takie poczucie nie możności wyrzucenia z siebie emocji irytacji frustracji??? mnie to najbardziej dobija za nic w świecie nie mogę tego z siebie wydusić. Mam wrażenie jak by ktoś zamknął mnie w jakieś kuli a ja sobie mogę krzyczeć drzeć się uderzać w wszystko a i tak nie zostanie to usłyszane......................................................................................................
roberto120
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez halenore 15 cze 2010, 20:43
Przyszedł poniedziałek i przyszło gówno.Dostałam jakiegoś jakby odruchu wymiotnego,ale nie wymiotowałam.Ciągle mi się odbija i boję się,że będę rzygać.I wtedy dopiero zrobi się wesoło.Autosugestia?!Buhaha! :x Wczoraj przepracowałam z 6 godzin na tej niby autosugestii,ale ostatecznie nie mogłam wytrzymać,więc urwałam się do psychiatry.Dostałam nowy lek,bo z nienacka naszła mnie depresja :( Może nowe piguły pomogą.Niemniej jednak to chyba koniec mojej kariery na stażu.Czasem myślę,że może to dobrze.Będę szukać szczęścia gdzie indziej.W sumie i tak nie nadawałam się do tej roboty.Ale przychodzą też myśli,co dalej ku...a :!: Mam fajnych rodziców,ale wiecznie żyć nie będą,więc jakoś się w tym życiu ustawić muszę.Zastanawiam się, ile jeszcze zniosę tych upadków,upokorzeń,podoszenia się z popiołów.I co teraz zrobić ze sobą?Nic już nie wiem.Nic...
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Nenaja 16 cze 2010, 15:16
20 czerwca kończę 25 lat.... może i głupia jestem, ale dla mnie każdy dzień moich urodzin jest dla mnie świętem, może dlatego, że nigdy nie miałam prawdziwych wyprawionych urodzin i że żyję zgubną nadzieją, że kiedyś to się zmieni.... obecnie jestem bezrobotna, więc nie mam co myśleć, że wyprawię urodzinki, ale gnębi mnie co innego... wczoraj moi rodzice (mój Tata) oznajmił, że z czw, na pt jadą nad morze.... mnie oczywiście w tych planach nie ma bo jakby to mogło być inaczej, skoro nie pracuję.... urodziny mam w nd. więc ich nie będzie.... nikogo ze mną nie będzie, jak co rok.... jakby to nic dla nikogo nie znaczyło... kupię pół litra i się spiję, przepiję ten koszmarno-radosny dzień, aż się popłakałam, niech to uj strzeli.
Nenaja
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez C(c)złowiek 16 cze 2010, 17:26
Prosze Cie nie pij wódki. Uwierz mi ze ona nic dobrego Ci nie da.
"Żyjemy w świecie przyjemności pozbawionych radości" ;) Erich Fromm
GG: 5365347
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
10 lut 2007, 23:46
Lokalizacja
Warszawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Nenaja 16 cze 2010, 21:44
Zamienię wódkę na piwka :roll:
Nenaja
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez brokenwing 16 cze 2010, 21:49
C(c)złowiek, Jako zaprawiony w bojach pijak ...potwierdzam .Wóda jedynie chwilowo ,pomaga w efekcie robi więcej szkód niż pożytku
Walczyłem z nią wedle zasady Wódka Twój wróg,lej ją w mordę 1000 do 0 dla wódki
Teraz jak mnie najdzie ochota ..to albo strasznie mnie boli..albo ,jak mam lepszy dzień ,wsiadam na rower i pedałuje jak potrzaskany do wycieńczenia

:pirate: Pięć dni o suchym pysku :why: ...ale to boli :why:
brokenwing
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zrozpaczona20 16 cze 2010, 22:07
Kompletnie swoje zycie mam gdzieś... gdybym mogła to bym pojechała na bezludną wyspę i bym została tam na zawsze.
zrozpaczona20
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez amaranta 16 cze 2010, 22:13
a ja wam powiem, że mam dość.. mam serdecznie dość.. ostatnio nawet moja psycholog powiedziała, że przesadzam, i kazała mi do następnej wizyty zastanowić się co mi daje takie użalanie się nad sobą... według mnie to nie jest użalanie się, bo na ogół to udaję przed innymi że jest ok. prawdę mówię tylko bliskim osobom, a ona między innymi taką jest i dlatego zna prawdę o moim samopoczuciu, ale twierdzi, że sobie to wmawiam.. już nic nie rozumiem, pogubiłam się...
jak pogodzić się z samą sobą? bo nie potrafię... kompletnie nie potrafię...
Ludzie uciekają jak najdalej od linii życia i śmierci, a ja stoję na niej i czekam, aż wiatr popchnie mnie w którąś stronę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
11 maja 2010, 18:07

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dziuta 17 cze 2010, 15:06
nie potrafię znaleźć pracy, od roku próbuje i nic. Jestem takim nieudacznikiem, że nawet nie zasługuje na telefon z tekstem- "nasza firma ma cie w dupie a ty sama jesteś g... warta"
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 paź 2008, 13:57

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez halenore 17 cze 2010, 16:03
Wstałam i mnie muli.Zjadłam trochę,po czym naszły mnie jakieś mdłości.Wieczorem biorę pierwszą dawkę Efectinu,mojego nowego leku.Podobno po nim może być nieprzyjemnie,czyli mdłości i wymioty.Tego boję się najbardziej: wymiotów.Jak zacznę rzygać na bank dostanę ataku paniki.I tak nonstop.Jak nie urok,to sraczka.Za przeproszeniem.I cały czas zastanawiam się czy dam radę wrócić do pracy.Tylko się pociąć...

[Dodane po edycji:]

Dziuta,
NIE JESTEŚ NIEUDACZNIKIEM :!:
JESTEŚ WARTOŚCIOWĄ OSOBĄ :!:
Nie twoja to wina,że tak jest na rynku pracy.Przytulam cię na odległość.Muszę kogoś przytulić...
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 17 cze 2010, 16:30
Mam trenować mówienie wprost, więc trenuję. Czuje się cokolwiek dziwnie. Dziś miałam wizytę u psychiatry i chyba ją zmarnowałam, ale nie do końca, bo tak mi zrył czaszkę, że chyba zaczyna się sypać to czym się do tej pory broniłam... ehhh, nie mam łatwego życia, i musiałam mu o tym powiedzieć. No i stwierdził, że go to przeraziło, bo stłumiłam swoje potrzeby, bo się staram być silna, ale hmmmmmm...... jak nad tym myślę, to już sama nie wiem. Chciałabym się rozlecieć, żeby mnie po prostu nie było... Potrzeby? ale jak tak o tym myślę, to hmmmm....... z potrzeby ciepła już wyrosłam, z miłości się wyleczyłam, chciałabym tylko, żeby ktoś mnie po prostu zrozumiał, a nie patrzył z przerażeniem, że jest tak jak jest... No i życie mi pokazuje, że nic dobrego z tego nie będzie jak zacznę się rozczulać nad sobą. W ogóle nic dobrego nie będzie. Dlaczego wszyscy oczekują ode mnie żebym była zadowolona, kiedy moje życie się skończyło zanim zaczęło. Dlaczego nie mogę mieć nerwowego głosu, czy smutnej miny, bo słyszę tylko "a co ja mam powiedzieć?" I ja to tak bardzo rozumiem, że wszystkim jest ciężko, ale mi też jest ciężko. Mam iść na terapię, super termin 23 lipca już niedługo :? Tylko zaczynam siebie pytać po co? co to zmieni? tylko rozwali to wńszystko co sobie zbudowałam do obrony, jedynym moim marzeniem jest zwyczajnie zniknąć, któregoś dnia zamknąć oczy i się nie obudzić. Muszę skończyć studia, staram się... bardzo się staram, musi mi się udać bo szkoda czterech lat... no a teraz jeszcze sesja, a ja nie mam zupełnie głowy do nauki... kolejny zmarnowany dzień, znów nie zrobiłam nic sensownego. szkoda, że oni tylko wymagają, choć wiem, że to z troski,. no to sobie pojęczałam, szkoda że psychiatrze tego nie powiedziałam, w ogóle nie mówiłam o tym co ja czuję no i zmarnowałam wizytę, ale to był bardzo mądry człowiek...
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 17 cze 2010, 20:22
Idź na tę terapię na pewno będzie dobrze :)
Ja marzę o terapii, póki co biorę tylko leki... a co dziś usłyszałam od rodziców, kiedy zapytałam się czy mogę się na to zapisać?... ,,Poczekaj do kolejnego roku akademickiego, bo co powiemy rodzinie... że gdzie ty znikasz tak cały czas z domu przez całe wakacje!?".
Chrzanię to, jutro się zapiszę na pscyhoterapię... nie wiem, skąd wezmę na nią kasę, jeśli rodzice mi nie będą chcieli dać, ale zobaczymy, nie chce mi się bawić w życie dalej w przeciwnym razie :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21, MSNbot Media i 15 gości

Przeskocz do