"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Kazdego dnia nowe doznania..

przez paradoksy 07 lut 2010, 17:10
gregory21 napisał(a):Doxy czy Ty nie masz deprsji?? co do tematu forum dziala na zasdzie pytaj , znajdz , zrozum , uspokoj sie.. kazdy ma prawo zakladac tematy ... apropo Twoje avtary sa coraz gosze.. co bedzie nastpne??

co ma do tego moja depresja?

gdyby tak każdy zakładał nowy temat żeby napisac ze mu tu źle, to mielibyśmy ponad 16 tys tematów o treści "ojej"...
przyklejam to do jęczarni.
paradoksy
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez linka 07 lut 2010, 17:12
gregory21, no tak znowu ktoś nie zgadza się z twoim punktem widzenia i trzeba mu wrzucić......co do forum działa na zasadzie: jak jest już podobny temat to się do niego dopisuj a nie robisz bajzel.....przeczytaj sobie regulamin albo coś......a'propos twoje posty są coraz gorsze...co będzie następne??
:lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez nieosiągalna 07 lut 2010, 17:54
najgorzej w zyciu to samotnym byc. nie miec przyjaciol, albo miec takich, ktorzy o tobie zapomnieli, same problemy, brak sił na to wszystko..
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 lut 2010, 17:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez K. 07 lut 2010, 20:23
nieosiągalna - jeśli przyjaciele zapomnieli, to nigdy nimi nie byli ..
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Majster 07 lut 2010, 21:47
Dla mnie moje przejscia z deprecha byly wspanialym (mowie powaznie - wspanialym!) filtrem wszystkich relacji z ludzmi z otoczenia. Nic rownie skutecznie nie wyselekcjonowalo ludzi ktorym na mnie zalezalo i na ktorych zalezalo mi, lacznie z najblizsza rodzina. Fakt - to boli, ale po jakims czasie okazuje sie ze bylo zbawienne ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez K. 07 lut 2010, 21:54
Majster, boli, ale później pupa robi się twardsza i jest się lepiej przystosowanym do .. kolejnych kopów. :roll:
Co niestety jest nieodłącznym elementem naszego życia.
Ale i jednocześnie człowiek zaczyna wyciągać wnioski i na bazie swoich doświadczeń dokonywać takiej selekcji nie tylko za pomocą depresji.
Żeby nie stało się to sposobem na 'sprawdzenie' otoczenia czasem! ;)
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Majster 07 lut 2010, 22:11
K. napisał(a):Majster, boli, ale później pupa robi się twardsza i jest się lepiej przystosowanym do .. kolejnych kopów. :roll:
Co niestety jest nieodłącznym elementem naszego życia.
Ano zycie, niestety.. Ale swiadomosc tego, ze to tylko kop w tylek, ktory komus zrecznie mial wyjsc, ale nie wyszedl dzieki naszej swiadomosci bycia "celem" jednak pomaga ;) To tez lekcja z deprechy wyciagnieta.
K. napisał(a):Ale i jednocześnie człowiek zaczyna wyciągać wnioski i na bazie swoich doświadczeń dokonywać takiej selekcji nie tylko za pomocą depresji.
Nie bardzo rozumiem.. Za pomoca? Chyba bardziej za jej sprawa, bo to nie do konca swiadomy wybor. Tak z mojego punktu siedzenia to jest autosegregacja na ktora wplyw mialem raczej dosc ograniczony. Ale tego wlasnie nie zaluje, "automatic update" okazal sie calkiem do zaakceptowania ;)
K. napisał(a):Żeby nie stało się to sposobem na 'sprawdzenie' otoczenia czasem! ;)
?? Cokolwiek by to nie znaczylo ..
Nie wiem jak inni, ja nie kryje sie ze swoimi przejsciami - uwazam, ze swiat jest maly i ludzie predzej czy pozniej dowiedza sie wszystkiego o wszystkich "tajemniczych odmiencach" w ich otoczeniu. Lepiej wiec zeby wiedza szla od zrodla a nie z metnej kaluzy..
K. - co Ty tu robisz? Doczytalem, ze nie przerabialas deprechy ani nerwicy, co Cie tu przynioslo? Mialas jakies "przygody"? Pozdrawiam ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez K. 07 lut 2010, 22:16
A może przerabiać będę?
A tak na poważnie - pracuję sobie na oddziale zamkniętym, uczę się psychologii i udaję, że czegoś się nauczyłam, jednocześnie przysięgając, że wiedza teoretyczna i sypanie terminami z książki nudzi mnie bardziej niż niejednego pacjenta/ klienta. :roll:
Ot, taka Rodzynka tu, ale nie wyrzucaj mnie :oops:
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Majster 07 lut 2010, 22:23
K. napisał(a):A może przerabiać będę?
Nie zycze, ale zycie czasem wypada z torow mimo naszych dobrych checi. Ja swojego "wykolejenia" nie przewidzialem, ale od kilku lat jade juz po swoich torach :)
K. napisał(a):A tak na poważnie - pracuję sobie na oddziale zamkniętym, uczę się psychologii i udaję, że czegoś się nauczyłam, jednocześnie przysięgając, że wiedza teoretyczna i sypanie terminami z książki nudzi mnie bardziej niż niejednego pacjenta/ klienta. :roll: Ot, taka Rodzynka tu, ale nie wyrzucaj mnie :oops:
To w sumie blisko. W pewnym sensie tez jestem z "branzy" a swoj pobyt tutaj widze jako wirtualny wolontariat ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez gregory21 08 lut 2010, 01:10
linka napisał(a):gregory21, no tak znowu ktoś nie zgadza się z twoim punktem widzenia i trzeba mu wrzucić......co do forum działa na zasadzie: jak jest już podobny temat to się do niego dopisuj a nie robisz bajzel.....przeczytaj sobie regulamin albo coś......a'propos twoje posty są coraz gorsze...co będzie następne??
:lol:


nastepne .. hmm avatar II z Twoim zdjeciem w planie , co Ty na to?? tak mi sie zdaje ze powinno sie wpuscic troche swierzych osob do tego forum , bo zazwyczaj najwiecej maja do powiedzenia Ci ktorzy uzeraja sie z nn , nl , i innymi n... od lat a sami nic z tym nie robia...
gregory21
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Majster 08 lut 2010, 06:53
gregory21 napisał(a):nastepne .. hmm avatar II z Twoim zdjeciem w planie , co Ty na to?? tak mi sie zdaje ze powinno sie wpuscic troche swierzych osob do tego forum , bo zazwyczaj najwiecej maja do powiedzenia Ci ktorzy uzeraja sie z nn , nl , i innymi n... od lat a sami nic z tym nie robia...
A Ty wiesz ze jestes niemily? I nieuprzejmy, i niegrzeczny.. :( teraz pewnie na mnie bedziesz szukal haka - ciekawe co Ci sie nie spodoba w moim awatarze?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Noemi 08 lut 2010, 13:54
Majster napisał(a):Dla mnie moje przejscia z deprecha byly wspanialym (mowie powaznie - wspanialym!) filtrem wszystkich relacji z ludzmi z otoczenia. Nic rownie skutecznie nie wyselekcjonowalo ludzi ktorym na mnie zalezalo i na ktorych zalezalo mi, lacznie z najblizsza rodzina. Fakt - to boli, ale po jakims czasie okazuje sie ze bylo zbawienne ;)

Majster , dzięki.....................

Jestem na etapie filtracji. Przyjaźń "na całe życie" została zniszczona, bo ja ze swoja depresją byłam nudna, sztywna, zamknięta w sobie, nietowarzyska, aspołeczna, smutna , itp.(część tych epitetów zafundowała mi eksprzyjaciółka), więc znaleziono sobie inne, zdecydowanie weselsze towarzystwo. Bo po co gadać o książkach z nudną babą jak można skoczyć do pubu z wesołymi dziewczynami? Pozostał żal, że tak łatwo można być przekreślonym... Ale nic na siłę, jeszcze zadaję sobie pytania dlaczego ?
Inne znajomości podobnie... Zabija brak czasu, nawet na telefon. Zastanawiam się czy tez taka jestem? :(
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
07 lut 2010, 00:15

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez beatrix 08 lut 2010, 14:14
Noemi napisał(a):
Majster napisał(a):Dla mnie moje przejscia z deprecha byly wspanialym (mowie powaznie - wspanialym!) filtrem wszystkich relacji z ludzmi z otoczenia. Nic rownie skutecznie nie wyselekcjonowalo ludzi ktorym na mnie zalezalo i na ktorych zalezalo mi, lacznie z najblizsza rodzina. Fakt - to boli, ale po jakims czasie okazuje sie ze bylo zbawienne ;)

Majster , dzięki.....................

Jestem na etapie filtracji. Przyjaźń "na całe życie" została zniszczona, bo ja ze swoja depresją byłam nudna, sztywna, zamknięta w sobie, nietowarzyska, aspołeczna, smutna , itp.(część tych epitetów zafundowała mi eksprzyjaciółka), więc znaleziono sobie inne, zdecydowanie weselsze towarzystwo. Bo po co gadać o książkach z nudną babą jak można skoczyć do pubu z wesołymi dziewczynami? Pozostał żal, że tak łatwo można być przekreślonym... Ale nic na siłę, jeszcze zadaję sobie pytania dlaczego ?
Inne znajomości podobnie... Zabija brak czasu, nawet na telefon. Zastanawiam się czy tez taka jestem? :(


dlaczego ? ano dlatego, że każdy jest inny. zmieniamy otoczenie, poznajemy nowych ludzi i zawieramy nowe przyjaźnie. dla Ciebie to była prawdziwa przyjaźń, zaangażowałaś się ale jak się ma depresję to ciężko jest okazywać innym co się czuje :( wtedy ta osoba szuka sobie innych znajomych a nam jest przykro, że nie potrafiliśmy pokazać co czujemy. mało jest ludzi, dla których rozmowa o książkach jest atrakcyjniejsza niż wyjście do pubu, niestety :/ zdrowemu ciężko jest pewne rzeczy zrozumieć, szczególnie jeśli nie wie o chorobie, Twoja przyjaciółka wiedziała o depresji ?

ja też przefiltrowałam znajomych i uważam, że to był jeden z najlepszych kroków na jakie się zdecydowałam.. jestem teraz spokojna i utrzymuję kontakt tylko z tymi osobami, na któych na prawdę mi zależy a nie z musu
beatrix
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 08 lut 2010, 14:57
gregory21 napisał(a):
linka napisał(a):gregory21, no tak znowu ktoś nie zgadza się z twoim punktem widzenia i trzeba mu wrzucić......co do forum działa na zasadzie: jak jest już podobny temat to się do niego dopisuj a nie robisz bajzel.....przeczytaj sobie regulamin albo coś......a'propos twoje posty są coraz gorsze...co będzie następne??
:lol:


nastepne .. hmm avatar II z Twoim zdjeciem w planie , co Ty na to?? tak mi sie zdaje ze powinno sie wpuscic troche swierzych osob do tego forum , bo zazwyczaj najwiecej maja do powiedzenia Ci ktorzy uzeraja sie z nn , nl , i innymi n... od lat a sami nic z tym nie robia...

może nową władzę też, bo też jest nie halo?
forum nie halo, ludzie nie halo.. co Ty tu jeszcze robisz?
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do