"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Nocka 11 gru 2009, 00:18
Majster, Wiem o czym mowisz mi jest bardzo latwo powiedziec do żula "Do roboty to bedziesz mial za co zapalić" jak mnie prosza o coś Sorry prosili bo teraz juz nie bo wiedza ze im wiązanke puszcze Ale ja ich sie nie boje znam ich od dzieciaka i im nie dam bez mrugniecia okiem Za to wlasnie ta sasiadka maz pije leje ja do bolu syn nierob ona jedna na wszystkich robi po 12 godz za 1600zl miesiecznie Ja wiem czym jest bieda W biedzie sie wychowalam Zal mi jej ale tez wiem ze skoro ona meza i syna żaluje to pozyczanie jej do niczego nie prowadzi Ale mam wyrzut sumienia bo powinnam (tak mi moje sumienie mowi ) podzielic sie tym co mam Kurna i wlasnie saiedzi moja rodzina to wiedza ze co ja mam to oddam A ja juz nie chce byc "Matką Teresą" Pol roku temu mojemu mezowi kontrakt nie wyszedł bo inwestor mu kasy nie wyplacil żostali ludzie ktorym trzeba bylo wyplacic wynagrodzenie Zostalismy na skraju bankructwa I wtedy okazalo sie ze z wielu znajomych sasiadow rodziny przy mnie zostaly 2 osobyna ktore moglam liczyc A teraz kiedy wszystko sie poukladalo moje drzwi znowu sie nie zamykaja A to mnie tak bardzo boli I zadaje sobie pytanie Kim jestem dla mojego otoczenia? JA to JA? Czy Ja to mooje konto w banku?

[Dodane po edycji:]

tekla napisał(a):Nie wytrzymam tego napięcia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tak bardzo mi zależy na pracy, na chłopaku a przez depresję mogę wszystko stracić. Lek nie działa, niczego nie ogarniam;(

śpokojnie bo chyba panikujesz Dlaczego tak uważasz ze przez depresje wszystko stracisz? od kiedy bierzesz leki?
Patrzeć poprzez mrok i widzieć
Dostać więcej niż dziś mam
Cały w sobie krzyk wykrzyczeć
Z losem wygrać w to w co gram
Żebym poczuć mógł jak się czuje Bóg

http://www.youtube.com/watch?v=mksboDiArm0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
404
Dołączył(a)
04 cze 2009, 08:58

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Ampułek 11 gru 2009, 02:28
Nocka napisał(a):A to mnie tak bardzo boli I zadaje sobie pytanie Kim jestem dla mojego otoczenia? JA to JA? Czy Ja to mooje konto w banku?


Mam taki sam problem. Pare razy zdarzyło mi sie pomagać w ten sposób i ... żałuję. Choć wtedy wydawało mi się że takie właśnie są oczekiwania. Nie chodzi o brak rewanzu w jakikolwiek sposób tylko, że to najgorszy sposób na budowanie własnej wartości. Do tej pory mam kaca moralnego że "pomagałem" w ten sposób. Chyba że jestem tak naiwny :)
Jeśli przyjaciele Cię opuścili - nigdy nimi nie byli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
06 sty 2007, 05:12
Lokalizacja
Kraków

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Majster 11 gru 2009, 08:54
[quote="Nocka"]Majster, Za to wlasnie ta sasiadka maz pije leje ja do bolu syn nierob ona jedna na wszystkich robi po 12 godz za 1600zl miesiecznie Ja wiem czym jest bieda W biedzie sie wychowalam Zal mi jej ale tez wiem ze skoro ona meza i syna żaluje to pozyczanie jej do niczego nie prowadzi

Tu jest sedno sprawy, ale rozwiazanie problemu tkwi gdzie indziej, mianowicie w tym, ze trzeba w sobie znalezc odwage i jej to otwarcie powiedziec. Ze czas odstawic pasozytow od miski.

Niechze mi ktos wyjasni wreszcie jak sie tego przycisku "cytuj" uzywa? cos zaznaczyc musze? bo przeciez nie chce przytaczac calego postu tylko jego fragment.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez alija 12 gru 2009, 14:32
klasa maturalna,,zalamka,,dopadlo mnie,,nie wiem co dalej,,biore leki,juz powinna byc poprawa,ale trwala ona tylko 1 dzien i polowe drugiego.robilam wsystko zeby tylko nie myslec o szkole.ale potem wzielam zeszyty od kolezanki ...od nowa to samo.zostalam sama,kazdy o mnie zapomnial,nie chce wracac do tej szkoly,panicznie boje sie matury,choroba zmusila mnie abym zrezygnowala z dodatkowego przedmiotu,ktory panowalam zadawac,zostaly mi tylko te podstawowe,ale czuje,ze nie zdam,jest zle,nie bylo mnie w szkole 3 tyg...ja nawet nie ukoncze tej szkoly...przyszlość.........na sama mysl mnie wykreca,jestem nikim,niczym,takich ludzi trzeba likwidowac..moja psychika tak mi podpowiada....pomocy,jestescie mi potrzebni
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
12 gru 2009, 14:27

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Majster 12 gru 2009, 14:37
No nic tylko deprecha. A somatycznie jak jest? Jakies bóle? Jakies kolatanie pikawy? Śpisz? Jesz?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez linka 12 gru 2009, 14:47
tekla, 2 tygodnie to za mało.....miliony razy już było pisane, jeśli po 2 miesiącach nie czujesz poprawy - czas na zmianę leku, antydepresanty mają na celu zmienic biochemię mózgu troszkę to jednak trwa ...... cierpliwości a będzie lepiej.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez alija 12 gru 2009, 17:05
nie moge spac w nocy,jem,ale nieduzo...serce czesto bije mi mocniej niz powinno...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
12 gru 2009, 14:27

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez solipsea 13 gru 2009, 00:45
Czuję się fatalnie... Nie wiem po co mam dalej żyć... Znowu mam te pieprzone ataki lęku... Najchętniej znowu poszłabym zwymiotować... Ale po co? I tak mam już zniszczony żołądek... Mam pomysł - przestanę jeść i sama się wykończę... Tak jak miałam w planach trzy miesiące temu... Nawet sen mi już w niczym nie pomaga. Przepraszam, ale musiałam to gdzieś z siebie wyrzucić... Dobrze, że jest taki dział. :cry:
solipsea
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez paradoksy 13 gru 2009, 01:01
niejedzenie do niczego dobrego nie prowadzi, nawet nie próbuj.


--
ketonal nie działa! chyba się przekręcę w nocy.
paradoksy
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez solipsea 13 gru 2009, 11:39
Wiem paradoksy, to niczego nie rozwiąże. Wczoraj miałam spadek formy, strasznie się czułam... Dziś jest minimalnie lepiej. Ehhhhhh lajf... :roll:
solipsea
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez paradoksy 13 gru 2009, 18:54
solipsea napisał(a):Wiem paradoksy, to niczego nie rozwiąże. Wczoraj miałam spadek formy, strasznie się czułam... Dziś jest minimalnie lepiej. Ehhhhhh lajf... :roll:


ale jadłaś...?
paradoksy
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez solipsea 13 gru 2009, 22:52
Jadłam... Mało, ale jadłam. Plan śmierci głodowej przesunęłam na inna okazję... Czarny humor. 8) Pozdrawiam :)
solipsea
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Nocka 14 gru 2009, 09:53
Dzień dobry Przyszlam pojeczeć bo łapie dołeczka :( Moja siostrunia znowu w transie "alkocholowo-nienawistnym" Wlasnie wyczyscilam kolejną ture obelg pod moim adresem z poczty Zamknelam konto na NK a teraz chyba pora na zmiane meila Juz sama nie wiem :( Numery telefonu pozmieniane NK zlikwidowane czy ja wciaż bede uciekać? Czy ja sie nigdy nie uwolnie od nich? Teraz jeszcze napuscila na mnie brata ktory tez za swoje niepowodzenia w zyciu wini wszystkich tylko nie siebie Cala noc chyba siedzieli na necie i knuli jak mi dolozyc bo meile co godzine do 4 nad ranem przychodzily Tyle razy sobie obiecuje ze nie bede ich czytac tylko wyrzucac a mimo to zagladam i placze Tak bym chciala miec normalna rodzine z ktora mozna sie spotkac, pogadac, pozalić ,pocieszyc wspolnie. Nie mam niestety i nawet odciac sie od nich nie moge. Czasem boje sie ze i tu mnie wyszpieguja i stad mnie wykurzą
Patrzeć poprzez mrok i widzieć
Dostać więcej niż dziś mam
Cały w sobie krzyk wykrzyczeć
Z losem wygrać w to w co gram
Żebym poczuć mógł jak się czuje Bóg

http://www.youtube.com/watch?v=mksboDiArm0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
404
Dołączył(a)
04 cze 2009, 08:58

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Niewidzialna 14 gru 2009, 11:03
Strasznie nie chce mi się iść dzisiaj na zajęcia. Nie znoszę tego tłumu ludzi, którzy nie zwracają na mnie uwagi. A jak już ktoś się odezwie, to zazwyczaj napomknie coś o imprezie albo o swoim jakże bujnym życiu towarzyskim. I znowu dojdę do wniosku, że moje życie jest nudne, beznadziejne, że ja nigdy nie będę mogła opowiadać komuś, jak cudownie spędziłam czas, bo przecież nie mam przyjaciół. I nie będę miała. Już nawet przyzwyczaiłam się do swojej samotności. Nie umiem być miła dla ludzi. "Sztywnieję" w ich towarzystwie, co oni mogą odbierać jako dumę czy zarozumialstwo. A ja tymczasem zawsze czuję się gorsza od innych :-|
Chyba już nie mam siły, żeby próbować to zmienić. Całe życie będę sama, ze swoimi niespełnionymi marzeniami. Nigdy nie zostanę duszą towarzystwa, mimo że pragnę tego od lat.

Nienawidzę być samotna w tłumie, a wycieczka na uczelnię niestety się z tym wiąże. Najgorsze są przerwy, bo wtedy zupełnie nie mam co ze sobą zrobić. Przeważnie wertuję zeszyt, myślałby kto, że ja taka uczona jestem :P
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
22 wrz 2009, 20:19
Lokalizacja
Kalisz

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do