"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez młoda86 15 lis 2009, 23:56
i to nawet bardziej meczy :evil:
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
15 lis 2009, 18:58
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez brunnhilde 16 lis 2009, 00:24
zgadzam sie! Dwa lata temu miałam depresję i siedziałam w domu, nie studiowałam, nie widywałam się z ludźmi (bo wszyscy znajomi studiowali i nikt nie miał czasu :evil: ) To było okropne, potem jak poczułam się trochę lepiej, znalazłam sobie robotę (głupia, ale zawsze coś!) i to mi bardzo, bardzo pomogło wyzdrowieć.
Dlatego teraz tak kurczowo trzymam się moich studiów i za nic ich nie rzucę.
A Ty pracujesz albo się uczysz?
Nic nie trwa wiecznie - nawet deprecha!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
07 paź 2009, 18:26
Lokalizacja
Warszawa

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 16 lis 2009, 00:37
młoda86 smiechowy avatar :mrgreen:
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez młoda86 16 lis 2009, 01:10
tak studiuje ,juz drugi rok teraz, ale czasem mysle ze nie podołam, przez to ze mam znow maly kryzys wiecej mnie nie ma niz jestem na uczelni :cry:
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
15 lis 2009, 18:58
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Kaja007 16 lis 2009, 23:39
brunnhilde napisał(a):zgadzam sie! Dwa lata temu miałam depresję i siedziałam w domu, nie studiowałam, nie widywałam się z ludźmi (bo wszyscy znajomi studiowali i nikt nie miał czasu :evil: ) To było okropne, potem jak poczułam się trochę lepiej, znalazłam sobie robotę (głupia, ale zawsze coś!) i to mi bardzo, bardzo pomogło wyzdrowieć.
Dlatego teraz tak kurczowo trzymam się moich studiów i za nic ich nie rzucę.
A Ty pracujesz albo się uczysz?

Widzę że podobny przypadek. Ja też teraz siedzę w domu, nie studiuje i z nikim się nie widuje. To rzeczywiście okropne i źle na mnie działa.
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez brunnhilde 16 lis 2009, 23:57
młoda86, ale jednak ciągniesz studia, to najważniejsze :) Wszystko lepsze, niż zaleganie w domu od rana do wieczora...

Kaja007, oj, rozumiem. Dla mnie to siedzenie w domu i brak obowiazków, było do tego stopnia okropne, że teraz, jak jestem zalatana, a czuję się źle, więc mam dośc wszystkiego, to pytam się sama siebie "a co? wolałabyś siedzieć w domu tak jak wtedy?" - odpowiedź zawsze brzmi "nie!" Najgorsze było to, że kompletnie zamknęłam się w sobie i siedziałam taka "omotana" tymi ponurymi myślami, aż się dusiłam. Ble!!!
Nic nie trwa wiecznie - nawet deprecha!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
07 paź 2009, 18:26
Lokalizacja
Warszawa

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 17 lis 2009, 11:28
leee, nikt nie chce ogladac moich kolczyków.... :(
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez bliksa 18 lis 2009, 13:05
Razor ja chce, dawaj !
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Pavel 28 18 lis 2009, 17:30
Witam wszystkich użytkowników forum. Mam na imię Paweł mam 28 lat, jestem tutaj nowy. Postanowiłem opisać wam swoją historię jeśli chcecie przeczytacie jeśli macie zamiar dołować nie piszczcie po prostu odejdę. Przyglądam się forum od jakiegoś czasu, dopiero teraz zdecydowałem się napisać.

Oczywiście wszystko napiszę w wielkim skrócie nie da się opowiedzieć około 6 lat życia w jednym poście. Dlaczego zdecydowałem się napisać? Ponieważ nie daję sobie już ze sobą rady. Jestem sam ze swoimi problemami nie mam nikogo jak się wygadam może chociaż trochę mi ulży:)

Cała historia zaczęła się w technikum w latach 99/2000, wielkie ambicje chęć zrobienia czegoś niezwykłego, chęć dojścia do czegoś w życiu, wielkie plany, wszystko jednak runęło tak naprawdę jestem nikim, zwykłym dziadem. Na początku wszystko układało się świetnie technikum dobre oceny, bardzo dobrze zdana matura, wymarzone studia i wielkie marzenia (dom, rodzina, żona, dzieci, własna firma) czego chcieć więcej trzeba zacząć to realizować. W ostatniej klasie maturalnej w technikum poznałem Magdę. Nagle cały świat zawirował, nieprzespane noce, motylki w brzuchu... Magda mój cały świat, miłość mojego życia, każda wolna chwila spędzana razem, wszystko było pięknie, zacząłem studia na wydziale prawa i administracji wszystko układało się świetnie aż tu nagle trach... mój związek się posypał wszystko to co budowałem od podstaw runęło po 2 latach, sam gruz, ból, żal, tęsknota, NIE ZOSTAŁO NIC! Z tego upadku podnosiłem się ponad 2 lata w 2005 roku poznałem Beatę osobę która zaczęła zaszywać rany lać miód na serce. Stan mój się polepszył. Była to osoba która wspierała, zawsze była przy mnie, popierała mnie w każdej sprawie. Tak naprawdę dzięki niej stanąłem na nogi, skończyłem studia, otworzyłem własną firmę, życie nabrało blasku. Budowała ze mną wszystko od podstaw po to żeby zburzyć to po 5 latach. Osoba której ufałem bezgranicznie doprowadziła mnie do stanu który nie pozwala normalnie funkcjonować w społeczeństwie. W firmie zaczęły z powodu kryzysu spadać obroty, rodzice nigdy mnie nie wspierali i nie popierali. Jak otwierałem firmę ze złością reagowali mówili że i tak mi nic nie wyjdzie
że powinienem wziąć się za pracę u kogoś a jak zwiększały się obroty ojciec był zdenerwowany ze więcej pieniędzy zarabiam niż on w fabryce. Teraz gdy obroty spadły jest zadowolony cały czas mi mówi że nic nie pokazałem w życiu, matka trzyma jego stronę nie mam już o czym z nimi rozmawiać a nawet nie chcę. Jedyną osobą która mnie bardzo wspierała była Beata to dzięki niej nawet w bardzo ciężkich chwilach dawałem radę. Jej wsparcie przewyższało złość rodziców... Odeszła po 5 latach do innego, cały świat runął nie mam siły na nic, rodzina dołuje jak może zostałem sam ze swoimi problemami. Prowadzę dwa sklepy w swoim mieście i jeden internetowy jeśli ktoś chce niech zobaczy http://www.bip-zegarki.etpro.pl nie mam już siły nawet pisać to tylko skrót wydarzeń. Wielkie marzenia duże ambicje... niestety nie udało się nie osiągnąłem nic, jeden wielki życiowy nieudacznik, większość moich kolegów ma już żony dzieci... ja nie mam nic... zwykłe zero, do tego wszystkiego mam chyba bardzo ciężką depresję, zacząłem popijać wieczorami alkohol. Czuje jeden wielki smutek, ból, zal, nie potrafię tego opisać. Pozdrawiam wszystkich :*
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
18 lis 2009, 16:22

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 18 lis 2009, 19:08
smutno mi
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez madseason 18 lis 2009, 19:29
strasznie mi ciężko. nie mam z kim pogadać.
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Pain 18 lis 2009, 20:13
Męczy mnie strach, potworne uczucie paniki. Nie chcę tego :(
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
13 lis 2009, 18:23
Lokalizacja
Solec Kujawski

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Cassandra 19 lis 2009, 04:14
Pain napisał(a):Męczy mnie strach, potworne uczucie paniki. Nie chcę tego :(

Pain rozumiem cię kochana... Dla ciebie :*:*:*:*
Cassandra
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 19 lis 2009, 09:04
Obudziłam sie i nie moge spać... :( a zawsze do 10ej spalam conajmniej....
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do