"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Kaja007 04 lis 2009, 20:11
Razorbladerka_ napisał(a):Podstawowe pytanie: czy w ogole chcesz sie lepiej ze sobą poczuc?? Czy moze juz przywykłas do tego stopnia, ze nie potrafilabys z inną sobą życ...??

Wiem, że to nie do mnie skierowane jest pytanie, ale ja mam właśnie taki problem. Tak bardzo się przyzwyczaiłam do swojego stanu, do siebie, że każda zmiana mnie przeraża i z jednej strony chciałabym coś zmienić, a z drugiej bardzo się boję :?
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez shatty 04 lis 2009, 21:57
Witam,
widzę co się dzieje na tym forum. Bardzo cierpicie, ale spójrzcie pod tym kątem, że można się wyżalić i, że są ludzie, którzy mają podobne zmartwienia. I dużo osób pomaga, to jest takie słodkie ;)

Jeśli o mnie chodzi to jestem licealistką. Mój chłopak w tym roku poszedł na studia... niestety do innego miasta. Chciał iść do Wrocławia, ale powiedziałam, że Politechnika Gdańska jest też bardzo dobrą uczelnią, a w Gdańsku mam rodzinę i będę mogła jeździć.
Każdy dzień bez niego jest taki sam. Stresuję się, bo mam dużo sprawdzianów do zaliczenia. Mama powiedziała, że mogłabym pojechać do dalszych klas liceum do Gdańska pod warunkiem, że będę mieć odpowiednią średnią. I właśnie między innymi się tym stresuję.
Podejmujemy jedne z najważniejszych decyzji w swoim życiu, nic nie wiedząc o nim. To mnie też przeraża.
I ta decyzja... pójść do chłopaka i zostawić rodziców w Szczecinie, lub przyjeżdżać do chłopaka co tydzień na weekend tylko. A on jest taki, że się uczy i nie zarwie dni. On się dla mnie poświęcił, że pojechał do Gdańska (lub zaryzykował), ja tam mam całą rodzinę, mam gdzie mieszkać itp. To ważna decyzja w moim życiu.
Stresuję się również tym, że sobie WMAWIAM, że jestem w ciąży (już raz wykazał to test, że sobie wmawiam). I stresuję się tym, że mogłoby tak być... a co jeśli jestem itp. Każdy niepozorny malutki bólik to dla mnie objaw. Jak sądzicie? Jesteście w większości dorosłymi ludźmi. Od naprawdę niedawna współżyję i moją najgorszą obawą jest właśnie to, że zajdę w ciążę. Czy to jest normalne dla tak młodej dziewczyny... taaaak... hmm... niedoświadczonej w życiu? Niedoświadczonej w niczym w zasadzie. Może to dlatego, że są to moje początki wejścia w dorosłość i po prostu boję się z nimi zmierzyć?

Nie wiem czy mam depresję. Może tylko zalążki. Myślałam, że to tylko dół, ale dół nie trwałby tak długo. Jestem przewrażliwiona.

Serdecznie pozdrawiam, ;)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 lis 2009, 20:39

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez tet 04 lis 2009, 22:03
Hej ;) Tak jak piszesz... dużo się dzieje w Twoim życiu, stąd niepewność i lęki. Myślę, że jak sytuacja się nieco wyklaruje to będzie lepiej.. a co do ciąży to też normalne, że się boisz. Jestem starsza od Ciebie, a nadal dopada mnie ten lęk. Heh, najlepiej się zabezpieczać na wszelkie możliwe sposoby
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez takasobie 04 lis 2009, 22:31
Kaja007 napisał(a):
Razorbladerka_ napisał(a):Podstawowe pytanie: czy w ogole chcesz sie lepiej ze sobą poczuc?? Czy moze juz przywykłas do tego stopnia, ze nie potrafilabys z inną sobą życ...??

Wiem, że to nie do mnie skierowane jest pytanie, ale ja mam właśnie taki problem. Tak bardzo się przyzwyczaiłam do swojego stanu, do siebie, że każda zmiana mnie przeraża i z jednej strony chciałabym coś zmienić, a z drugiej bardzo się boję :?

Właśnie. Lepie bym tego nie ujęła. Moim znajomym, którzy mają podobne problemy tłumaczę, jak ważna jest pomoc specjalisty - często skutecznie. A ja tylko myślę... i nie potrafię.
shatty napisał(a):Stresuję się również tym, że sobie WMAWIAM, że jestem w ciąży (już raz wykazał to test, że sobie wmawiam). I stresuję się tym, że mogłoby tak być... a co jeśli jestem itp.

tet ma racje - ja też co miesiąc jestem w ciąży. I z jednej strony zazdroszczę Ci tego, że przed Tobą takie ważne wybory, a z drugiej pamiętam jaki to stres i ile można popełnić błędów. Cokolwiek robisz zawsze pomyśl o konsekwencjach - i to tych długofalowych - i o tym, że zwykle nie można mieć wszystkiego - trzeba wybierać. Udanych i mądrych wyborów - Ci życzę :)

[Dodane po edycji:]

Razorbladerka_ napisał(a):Podstawowe pytanie: czy w ogole chcesz sie lepiej ze sobą poczuc?? Czy moze juz przywykłas do tego stopnia, ze nie potrafilabys z inną sobą życ...??

Myślałam o tym. I u mnie chyba to przejściowa sytuacja i nie zawsze się tak czuję - choć wiem, że mam zaburzone poczucie wartości. I to co się stało odbija się na całym moim życiu - pracy, czasie wolnym, kontaktach z przyjaciółmi, mamą, mężem i dlatego tym razem to takie dobijające. A jeszcze wszyscy w koło uważają, że ja to mam tak super i w ogóle wszystko mi się w życiu układa i że powinnam skakać cały czas z radości. A ja mam dosyć. I chodzi o to, że nie potrafię sobie z taką sytuacją poradzić do tego stopnia, ze mam ochotę sobie coś zrobić. Wiem - za bardzo przywiązuję się do ludzi, wiem że nie powinnam. Ale jak teraz wyjść z tego dołka?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
02 lis 2009, 17:23

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 07 lis 2009, 23:03
jest chu*owo i źle i źle i jeszcze raz źle, znow pocięte łapy, zapuchnięte oczy, poczucie niwerealnosci koszmarnie mi od kilku dni a wczoraj to wszytsko chyba juz wymkneło sie spod kontroli no i ciach prach i łapy we krwi. a juz tak dawno tego nie robilam myslalam ze wszystko sie zaczyna ukladac ale mi to sie chya b nigdy nie ulozy :( :-| :( :cry:
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez shatty 08 lis 2009, 11:41
Chłopak mi powtarza: "żyje się dalej. Nie powinnaś się tak stresować." A potem siwe włosy przed 25. rokiem życia pewnie będą.
Też się kiedyś cięłam ;/ ale za bardzo boję się bólu, aby móc to robić często.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 lis 2009, 20:39

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez colinn211 08 lis 2009, 14:29
Witam wszystkich

W piatek wieczorem spiłem sie prawie do nieprzytomnosci, rzadko mi sie to zdarza poniewaz wiem ,ze alkohol mi nie słuzy tym bardziej,ze mam depresje i napady lękowe.
Obudziłem sie w sobote bardzo wczesnie gdzies okolo 5 30 a zawsze spałem przynajmniej do 11 i mialem kaca takiego normalnego, wszystko zaczelo sie po poludniu dziwny niepokój lek i scisk w klatce piersiowej poszłem wieczorem spac a gdy rano sie obudzilem wszystko wrócilo nie mam na nic ochoty czuje lęk boli mnie glowa nic mi sie nie chce tak jak kiedys gdy chorowalem.
Mozliwe ,ze jest to tylko chwilowe i spowodowane doza dawka alkoholu?
"Zostawmy to i chodźmy na spacer, bo dzisiaj świat wygląda inaczej..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
25 paź 2008, 10:10

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 08 lis 2009, 14:59
colinn211, to raczej normalne, skoro spiłes sie do nieprzytomnosci to i tak dziwie sie ze masz jedynie takie objawy kacowe... ciesz sie ze nie wyladowales na wytrzezwieniowce :P
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez colinn211 08 lis 2009, 15:17
ja wiem jak wyglada kac! ale raczej to nie jest to:(
"Zostawmy to i chodźmy na spacer, bo dzisiaj świat wygląda inaczej..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
25 paź 2008, 10:10

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 12 lis 2009, 15:02
Czy ja jeszcze istnieje.... ?? ... :shock: :(
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez malahai 12 lis 2009, 19:00
A ja dzisiaj czuję się okej, może dlatego, że od wczoraj jestem na tabletkach uspokajających. W sumie to drugi dzień a już przeginam z dawkami, typowe dla mnie. Ale chyba prochy pomagają, jakoś lżej mi, mogę w miarę normalnie funkcjonować, nie ma takiego ciężaru gdzieś tam na mnie, nie czuję się taki przytłoczony. Ale nie powiedziałem o tym nikomu wprost, w sumie i tak nie mam komu, mieszkam sam, żyję sam. Wspomniałem coś o depresji na swoim blogu, ale nikt nie wziął mnie poważnie, ktoś skomentował to tym, że przeczytałem jakie są objawy i pewnie sobie wmawiam. No cóż...
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
12 lis 2009, 18:25

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 12 lis 2009, 19:36
malahai a jakie masz objawy ??
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez malahai 12 lis 2009, 19:50
http://www.nerwica.com/depresja-objawy-t4132-1148.html

Hej, tutaj wszystko opisałem, nie chciałem mieszać w tym poście za bardzo.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
12 lis 2009, 18:25

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 12 lis 2009, 20:13
Oki, już patrze!

[Dodane po edycji:]

Boże, koszmar jakis!!! Gdy bylam w empiku, spotkala mnie paskudna rzecz... nie wiem jak to opisac wlasciwie... nagle zrobilo mi sie slabo, zawroty glowy, bialo przed oczami i w jednej sekundzie jakbym byla duchem... stracilam totalnie panowanie nad soba... wlaczyla sie jakas panika do tego bo nie wiedzialam co sie ze mna dzieje... lzy z oczu leca a ja nie wiem co zrobic... zaczelam strasznie powooooli mowic i cicho ze chlopak nie mogl mnie zrozumiec i moje nogi nie chcialy isc... to bylo straszne... ludzie na ulicy sie na nas gapili bo to wygladalo jakbysmy byli nacpani a ja ryczalam jak glupia a chlopak mnie trzymal i ledwo po pol godz doszlismy do domu a normalnie idzie sie ta droga 6minut!!! masakra jakas... :(
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do