"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez takasobie 04 lis 2009, 15:20
Razorbladerka_ napisał(a):Takasobie inni nie potrafią z Tobą wytrzymac, tzn kto ?

Wszyscy. A im bardziej się staram tym jest gorzej. I wiem - powinnam się cieszyć że ci "wszyscy" ciągle przy mnie są - i to jest m.in. powód dla którego to ja się na siebie wściekam - że nie potrafię docenić tego co mam.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
02 lis 2009, 17:23

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez tet 04 lis 2009, 15:24
taa uniwersytet trzeciego wieku, ciekawostka taka.. mają istne oblężenie :lol: wovko nie wiem co robią, ale uczą się konkretów. chyba :P
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 04 lis 2009, 15:24
takasobie, ale co takiego robisz tym ludziom ze uwazasz ze mają Ciebie dosyc i nie wytrzymuj z Tobą?? Konkrety poprosze :)
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez takasobie 04 lis 2009, 15:37
Żyję? Nie wiem to chyba pytanie do nich. I co, mam ich spytać? Wiem co powiedzą - "o co Ci chodzi? - jest ok". Ale nie jest. Nie potrafię rozmawiać o takich rzeczach. Zbyt dużo budzi to emocji. A Ty potrafisz? Jak to robisz?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
02 lis 2009, 17:23

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 04 lis 2009, 16:41
Przede wszystkim zastanów się co chcialabys im lub konkretnej osobie przekazac... Moze warto powiedziec ze masz problem i nie potrafisz sobie z nim poradzic i liczysz, ze oni Ciebie nie wysmieją bo to nie jest powod do zartów i drwin...
A moze w ogole nikomu nie przeszkadzasz i nikt nie ma Ciebie dość tylko Ty się tego DOMYŚLASZ??
Tak, ja przyznam sie otwarcie - umiem rozmawiac o tym z ludzmi... nauczylam sie tego na wlasnym cierpieniu przez pare naprawde trudnych dla mnie wtedy lat... A jak to robię?? To zalezy od człowieka z którym rozmawiasz... Inaczej jest jesli jest to np narzeczony/chlopak/mąż a inaczej jesli przyjaciolka ze szkoly albo kolezanka z pracy a inaczej jak matka... Nie zalatwisz wszystkiego ze wszystkimi na raz... wybierz osobe z która chcesz porozmawiac... Tak bedzie łątwiej a od czegos trzeba zaczac... ;)
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez takasobie 04 lis 2009, 17:04
To mam Ci czego pozazdrościć. Masz rację. Tylko to nie takie łatwe. Jedyna osoba z którą potrafię rozmawiać to mój mąż. Ale w końcu sama go sobie wynalazłam. Tylko On mnie jeszcze znosi. Jeśli chodzi o pozostałych, to czasem jestem chyba zbyt szczera. Ale nienawidzę (ble...) obłudy. I to zjednuje mi niewielu zwolenników. Np moja mama czy teściowa wolały by usłyszeć że są kochane, pomocne i niezastąpione - nawet jeśli tak nie jest - już nie mówię o reszcie rodziny, która najchętniej by o mnie zapomniała, bo mam czelność mieć inne poglądy i spojrzenie na życie niż oni. Więc jak mam z nimi rozmawiać? To nie znaczy, że ich nie chwalę, ale nie potrafię być na pokaz taka jak oni by chcieli. Jak Ty nauczyłaś się zachowywać równowagę? I skoro tak świetnie dajesz sobie radę z ludźmi to skąd Twoje problemy?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
02 lis 2009, 17:23

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 04 lis 2009, 17:37
Hmmm... ja nie powiedzialam, ze swietnie daje sobie rade z ludzmi...
A ktoś kaze Ci albo zmusza jakos zebys miala identyczne poglądy jak ONI wszyscy??
Jak nauczyłam sie zachowywac równowagę? Wiesz, swego czasu mialam mnostwo znajomych, ale co z tego, jesli to wszystko nie bylo szczere??!! Na odleglosc bylo widac sztucznosc tych relacji.... Więc po co one w ogole są???? Stwierdzilam z czasem ze to zupelnie bez sensu... ze lepiej miec tą judyną bliską osobę ( jesli nawet mialby to byc dla Ciebie tylko mąż!!! Dla mnie jest nią moj narzeczony i on mi w zupełności wystarczy:)), która Cie rozumie i nie gnoi za to ze myslisz inaczej; z ktora mozesz szczerze pogadac i jej zaufac i vice versa to po co te inne sztuczne usmieszki, udawana przyjazn albo sympatia?? A moje problemy wziely sie wlasnie z tego, ze bylam taka cichutka myszka, balam sie odezwac i powiedziec co mysle - zgadzalam sie na wszystko niemalze, kierowalam sie wiekszoscią i przez to bylam akceptowana, ale nie zylam w zgodzie ze sobą... W koncu zdalam sobie sprawe ze nie chce tak zyc i ze jesli Ci ludzie naprawde mnie lubią i szanują, to zrozumieją, gdy powiem im jak jest naprawde... Tym, na ktorych znajomosci mi zalezalo, przedstawilam swoje poglądy, wytlumaczylam ze oszukiwalam i ich i siebie i dlatego, ze bałam się większości i tego, że wyprą mnie z grupy... jesli oni byli w stanie to zrozumiec to znajomosc sie szczerze pogłębiła i w niektorych przypadkach zamienila w taka prawdziwa przyjazń, a tym, którzy nie byli w stanie albo nie chceli mnie zrozumiec, grzecznie podziekowalam za znajomośc i tyle... Minus jest taki, ze stracilam przez to wiele, wiele znajomosci.... Ale co z tego... jednych sie poznaje, z innymi kontakty sie urywają i to jest naturalna kolej rzeczy.... Nie raz bywało tak, że przez taką moją selekcję zostawałam całkowicie sama... Ale to tez ma plus - nauczylam sie zyc w samotności i nie boje się jej :) Obecnie mam narzeczonego i jest nam razem cudnie, ale mam tylko jego jedynego, bo jakos nie poznalam po liceum osoby, która mogłaby mi byc przyjacielem (poza nim) Dąże do tego, ze mam tylko jego (nawet z rodziną jestem pokłócona do tego stopnia ze sie wyprowadziłam) i Ty też mogłabyś rozwiązac swoje problemy mając przy sobie tylko męża i AŻ męża ;)
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez takasobie 04 lis 2009, 17:56
A ja właśnie boję się samotności. Może dlatego, że to przebywanie z sobą, a ja nie lubię siebie.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
02 lis 2009, 17:23

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 04 lis 2009, 18:49
A myslalas kiedys co bedzie gdy zostaniesz sama...?? Będziesz skazana na siebie...!!! i na to, by siebie polubić... Albo zmienic sie tak bys siebie polubila... To bedzie kop w d**ę i nie bedziesz miala innego wyjscia!!! Ale to bedzie ostatecznosc... A pokochasz siebie gdy pokazesz sama sobie, ze jestes prawdziwa, ze siebie samej nie oszukujesz.... Alo to bardzo cięzka praca.. i pewnie nie uda sie za pierwszym razem... A przynajmniej w moim przypadku tak bylo jak Ci opisuje i co mi pomoglo... u Ciebie moze to byc zupwłnie inaczej... a myslalas o terapii ??
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez takasobie 04 lis 2009, 18:54
Oczywiście, że myślałam, ale jak dotąd skończyło się na tym...
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
02 lis 2009, 17:23

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 04 lis 2009, 18:58
Podstawowe pytanie: czy w ogole chcesz sie lepiej ze sobą poczuc?? Czy moze juz przywykłas do tego stopnia, ze nie potrafilabys z inną sobą życ...??
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Dzień jak codzień :(

Avatar użytkownika
przez ktos 04 lis 2009, 19:43
Witam!

Mam małe pytanko czy wie ktoś może co można zrobić aby zmienić coś w swoim życiu od czego zacząć ?? Co robić ?? Nie daje rady ;(

Od dłuższego czasu nic nie czuje tylko praca dom praca dom nie chce mi się wstawać z łóżka, nie chce mi się nic totalnie nic zero planów na przyszłość. Każdy dzień zaczyna się jak i kończy tak samo praca dom, praca dom, dostaje już bzika mam już tego dość zaczyna mnie to przerastać jak by było tego mało odizolowałem się od większości znajomych tych którzy są wciąż zbywam sam nie wiem czemu. Chciał bym coś robić ale brakuje mi sił zero motywacji do życia jedyne co wiem to to że muszę z rana wstać do pracy. Mam już tego dość zaczyna mnie to przerastać ile tak można. Pomóżcie ;(
"Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
06 maja 2008, 00:10

Re: Dzień jak codzień :(

Avatar użytkownika
przez tet 04 lis 2009, 19:45
taka straszna praca? co robisz?
widzisz... u mnie jest tak: dom-dom-dom. to dopiero bzik :-|
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Dzień jak codzień :(

Avatar użytkownika
przez ktos 04 lis 2009, 19:54
Pracuje przy instalacjach gazowych do kominków które nie pobierają powietrza z pomieszczenia nic ciekawego nie polecam chodź fakt niby nieźle płacą na pewno nie jest to to co chciał bym robić ale w życiu nie można mieć wszystkiego :(
"Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
06 maja 2008, 00:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do