"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez ewap99 06 paź 2009, 19:22
Przestałam wierzyć w przyjaźń. Może chodzi o metodę prób i błędów... Może.


To podobnie jak ja dzis straciłam przyjazn dlatego ze miałam problemy w domu z mezem...i nie byłam w stanie czegos dla niej zrobic na juz :cry:
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez stas 06 paź 2009, 20:59
czesc jestem nowy ,mam pytanie czy depresja morze doprowadzic do samobujstwa i morze to dzialac w odwrota strone dla moich bliskich.stas
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 paź 2009, 20:51

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez motoko 06 paź 2009, 21:03
ewap99 napisał(a):To podobnie jak ja dzis straciłam przyjazn dlatego ze miałam problemy w domu z mezem...i nie byłam w stanie czegos dla niej zrobic na juz :cry:


Przynajmniej wiesz co zrobiłaś nie tak... A ja właśnie nie wiem :( Ciągle powtarza się ten sam scenariusz... brr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
15 gru 2008, 00:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez linka 06 paź 2009, 21:43
Rzadko tu piszę, ale dziś będę jęczeć i narzekać....muszę wstać jutro o 6.15 ja nie dam rady...odrabiamy zajęcia z 27 października..... :evil: :evil: :evil: ....to już nawet nie o to chodzi, że jestem leniem i lubię pospać (tak do 11 jest suuper) ale, nie wiem jak wy, ja niewyspana gorzej się czuję....a nie usnę o 22, tylko jak zwykle o 24......i będę nieprzytomna rano, zła, rozdrażniona i w ogóle........nienawidzę wstawać o takiej porze....bo się babie umyśłiło odrabianie zajęc o 8 rano :cry: :cry: :cry:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez cypryjczyk 09 paź 2009, 20:40
Jest mi źle. Jest mi cholernie źle.

Niedawno rozstałem się z dziewczyną. Z kimś, kogo kochałem ponad własne życie, z kimś, za kogoś własne życie mógłbym oddać. Mimo, że tak jak pisałem, moja była jest osobą z pogranicznym zaburzeniem osobowości, to nie umiem przestać jej kochać. Mimo tych wszystkich jej wad, ja znajduję w niej niewyliczalną ilość plusów i atutów.

Chyba wpadam w depresję. Nic od 3-4 miesięcy nie sprawia mi radości. Nawet moje hobby porzuciłem, ograniczam się do egzystencji: dom-spanie-praca-dom-spanie-praca-dom-... W pracy wciąż mam podły humor, zacząłem pić i palić papierosy, czego nie robiłem nigdy wcześniej.
Osoba z Borderline również może być cudowna...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 cze 2009, 09:42

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez pocomito 11 paź 2009, 11:07
ja chyba mam podobny problem... już ponad rok temu zerwałam z chłopakiem, wszyscy powtarzali mi ze powinnam była to zrobić dawno temu ale jakoś nie mogłam, pomimo tego ze sama widziałam w jaki sposób mnie traktuje a raczej nie traktuje jak kogoś kogo twierdził ze kocha :? teraz jestem z całkowicie innym człowiekiem na początku naszej znajomości byłam pewna siebie i czułam ze dobrze zrobiłam ale od jakiegoś czasu to się zmieniło, zaczęło mi przeszkadzać to ze mój były ma kogoś innego! to nie jest normalne?? chyba nie podoba mi się to ze ona może być ona ode mnie lepsza (chociaż muszę przyznać ze jestem ładniejsza... nie trafiło mu się z tym :D ) były raczył mnie poinformować ze jest już szczęśliwy i przy tym mnie obrażał to przykre ze człowiek z którym byłam ponad 2 lata zachowuje się w taki sposób a może przykre jest to ze przez niego mam ciągle dołki i czuje się nie szczęśliwa.......
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 paź 2009, 10:51

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez ewap99 12 paź 2009, 10:11
Ja też dzis ponarzekam sobie...wczoraj dostałam od przyjaciółki wiadomosc o tresci "nienawidze cie" nic jej nie zrobiłam nie kłociłysmy sie po jakichs 2 godz przeprosiła mowiac ze miała wszystkiego dosyc i po prostu chciala mi dokopac...i udało sie jej nawet nie wie jak bardzo.Ostateczny wynik tej akcji jest taki ze od wieczora rzygam jak kot ...nie wiem zawsze osobiscie staram sie nie mowic rzeczy których nie mysle tylko po to by ktos poczuł sie zle :roll:
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez błękitnooka 14 paź 2009, 23:23
Witam. Jestem tu nowa. liczę na zrozumienie i jakieś rady, dlatego piszę tutaj :) Krótko o sobie: Żyję, bo nie jestem na tyle odważna, żeby popełnic samobójstwo. Chodzę do 2. klasy liceum- szkoły, której nie lubię. Zeszłej jesieni się dosyć zmieniłam- zdiagnozowano u mnie wtedy silną depresję, doktor radził pobyt w szpitalu psych. Skończyło się jednak tylko na lekach, które w końcu "pomogły". Miałam też terapię u psychologa. Trochę się rzeczywiscie polepszyło, wiec powiedziałam że jest zupełnie ok- mogłam jakoś żyć. Czułam się jak przed tą chorobą, czyli bez szału, pesymistycznie, ale to normalne w moim przypadku. Jednak, gdy zaczął się nowy rok szkolny powróciły nastroje depresyjne, płacz, pustka, obojętność itp. Nie wiem juz co mam robić, to utrudnia mi zycie - niedługo matura, a ja sie w ogóle nie mogę zmusic do nauki, koncentracji itd., choc wiem, że to jest ważne i na tym mi zależy.
Zaczynam myśleć, że ja chcę być chora. Ostatnio byłam u jakiegoś lekarza z mamą i powiedział, że ta zdiagnozowana depresja to może za dużo powiedziane, a ja poczułam sie tym dotknięta do żywego. Chyba zależy mi na tej chorobie :shock: , zainteresowaniu i współczuciu rodziny. To obrzydliwe, ale podświadomie zastanawiam się czy to tylko depresja czy może jeszcze coś, chciałabym mieć schizofrenie,bdr, chorobę dwubiegunową itd. Ja po prostu nie chcę się wyleczyć, nie chcę być normalna- taka jak wszyscy inni. Takie wmawianie powoduje, ze czuje sie faktycznie źle i koło sie zamyka.
W szkole jest troche inaczej- udaję, uśmiecham się, mam makijaż i ładny strój. O mojej chorobie wiedzą tylko dwie osoby, którym powiedziałam o tym z ironią, gdy byłam pijana. Oczywiscie powiedziałam, że było to rozdmuchane, a ja się czuje dobrze. Wie jeszcze moja przyjaciółka, ale ostatnio nie rozmawiam z nią o tym, męczy mnie to i niepokoji, ze ona o wszystkim wie, chce ją jakoś "zdystansować"; nigdy nie mogłam mieć z kimś tak bliskiej relacji, zawsze zostawiałam sobie choc trochę miejsca, człam się bezpieczniej. Mam zmienną samoocenę- raz uwazam, ze jestem piękna, oryginalna i najlepsza, a nastepnego dnia, ze jestem najgorsza i najbrzydsza.
Ciągle gram. Nie tylko w szkole. Dla każdego jestem kim innym. Jestem tą osobą, której ktoś oczekuje- dopasowuje się do tego. Frustracja narasta i mam czasem w domu nagłe wybuchy tłumionej złości i emocji. Wszystko mnie denerwuje, smuci, mam 17 lat i czuję się nad wiek dojrzała (zawsze tak mnie zresztą postrzegano) i mam dosć konroli rodziców, domu. Chciałabym w końcu wyjść i się upic do upadłego, bez konsekwencji u rodziców, tej zależności. Moje życie pełne jest sprzecznosci- marzę o tym, ze by nastal koniec świata lub potrącil mnie samochód, bo na niczym mi zbytnio nie zależy. To przecież nie jest życie. Zdiagnozujcie mnie proszę, co mi dolega czy to depresja, czy coś innego.Pomóżcie :)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 paź 2009, 22:35

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Donkey 16 paź 2009, 18:20
Shani mnie tez dzis dopadlo :(.
Boje sie!
Tego co bedzie za tydzien, za miesiac.
Kolejne rozczarowanie przezylam! Juz mam dosc :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Eric 16 paź 2009, 18:42
Cześć,jestem tu nowy to mój pierwszy post i nie chce zle wypasć ale to jest jęczarnia i trzeba sie wyżalić :)
A więc mam 17 lat i prawie całoroczną depresje.Zaczęło sie od niepowodzeń miłosnych,okazało sie że moja przyjaciółka w której sie zakochałem ma już chłopaka a ja sie dowiedziałem ostatni i doznałem wstrżasu.Niby nie powinienem sie przejmowac bo jednak nadal mozemy byc przyjaciółmi a przyjciele są bardzo ważni.Ale ja chciałem czegoś wiecej a nie przyjaźni wiec urwałem kontakt.Cały czas miałem ją w głowie do nastepnego razu kiedy znowu poznana dziewczyna w której sie zbujałem miała chłopaka a ja znowu to samo.Miałem mysli samobojcze,bardzo wyraźne,miałem ustalony termin,koniec wakacji...wiedziałem co i jak mam zrobić ale pomyślałem o rodzinie co oni pomyślą o mnie i zostałem.Ale nie czuje sie dobże,szczegolnie po osatnim "koszu" którego w sumie nie było.nie wiem co robić,myśli samobójcze wracają a ja mam w sobie dwie części,jedna dobra druga zła.ta druga chce mojej śmierci nie wiem jak to racjonalnie wytłumaczyć,pomocy !!!!!
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
16 paź 2009, 18:34

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Donkey 16 paź 2009, 21:30
Eric a czy ty sie leczysz???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Eric 17 paź 2009, 11:46
Nie...problem polega na tym ze boje sie powiedziec rodzicom o tym,uznają mnie za psychola bo tak postepuje większosć starszego społeczeństwa,każdy z objawami choroby psychicznej jest szaleńcem,psychopatą itp, to wykluczenie ze środkowiska.Gdyby wszystko zostało anonimowo było by ok,wiedziałbym bo mi jest,terapie,może leki.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
16 paź 2009, 18:34

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez linka 17 paź 2009, 12:10
Eric, ale jak narazie to sam tak uważasz :-| ...............Ty nie masz objawów choroby psychicznej tylko zaburzeń, a to jest zupełnie co innego, a może rodzice bardziej będą się martwić o twoje zdrowie ni o to co ludzie powiedzą, daj im szansę.......nie koniecznie odrazu uznają cię za psychopatę, bez przesady....w ich czasach też ludzie chorowali na nerwice, depresje, dużo się o tym teraz mówi......porozmawiaj najpierw z tym rodzicem z którym masz lepszy kontakt a potem wyszukaj poradnię psychologiczną dla dzieci i młodzieży i udaj się na konsultacje z psychologiem, być może będzie potrzebna też wizyta u psychiatry ale to narazie nic nie wiadomo.
Tryzmaj się.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Donkey 17 paź 2009, 13:56
Eric a ile masz kat?
Przecież sam mozesz sie udac do lekarza, na pewno w Twoim miescie jest ośrodek zdrowia psychicznego!
Z doświadczenia wiem że to samo nie minie. Niestety ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do