"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Rena 16 wrz 2009, 18:43
Witam! Prędzej czy później wszyscy tu wracamy, nasza nadzieja i pociecha w tej samotnej walce. Tutaj przynajmniej mamy poczucie jakiejś przynależności do grupy, do ludzi z podobnymi problemami, w zasadzie tylko tu możemy liczyć na zrozumienie, w "normalnym" świecie nie ma miejsca dla ułomności. Chociaż nie wiadomo kto tu jest ułomny my czy reszta tego świata. Pozdrawiam.
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Kaja007 16 wrz 2009, 19:11
Rena napisał(a):Witam! Prędzej czy później wszyscy tu wracamy, nasza nadzieja i pociecha w tej samotnej walce. Tutaj przynajmniej mamy poczucie jakiejś przynależności do grupy, do ludzi z podobnymi problemami, w zasadzie tylko tu możemy liczyć na zrozumienie, w "normalnym" świecie nie ma miejsca dla ułomności. Chociaż nie wiadomo kto tu jest ułomny my czy reszta tego świata. Pozdrawiam.

Witam. Dobrze powiedziane!!! W "normalnym" świecie rzeczywiście nie ma szans na zrozumienie, nawet porządnie wyżalić się nie można, bo od razu są reakcje typu "weź się w garść i nie marudź" :( Dobrze że możemy tu wrócić...
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez gizela 16 wrz 2009, 19:16
ja do póki sama tu nie trafiłam to innym też mówiłam "weź się w garść i nie marudź" Dopiero jak człowiek doświadczy na własnej skórze to zrozumie, więc nie miej innym za złe.
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
09 wrz 2009, 20:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez verdemia 16 wrz 2009, 21:12
a ja dziś ponarzekam na szpitale...czemu muszę tak długo czekac na miejsce????
verdemia
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez dzidzius22 17 wrz 2009, 06:35
bylam wczoraj na komisji na pierwsza grupe.kazal mi sie rozebrac do majtek i robic rozne wygibasy.o rany! wiecie ze nie potrafilam chodzic na pietach? a jak kazal mi robic przysiady to juz za drugim razem siedzialam na tylku!
no i co? smiac sie czy plakac?
a przedwczoraj bylam u psycholka,przepisal mi nowy lek citronil. nic o nim nie wiem,a wykupie go dopiero na 1-szego jak przyjdzie renta
DZIEN DZISIEJSZY JEST NAJWAZNIEJSZYM DNIEM TWOJEGO ZYCIA
WCZORAJSZY - DOSWIADCZENIEM
JUTRZEJSZY - NIEWIADOMA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
17 sie 2009, 22:05
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Korba 17 wrz 2009, 10:20
pojęczałabym sobie, ale nawet jęczeć mi się nie chce...............................................
Korba
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Abradab 17 wrz 2009, 16:18
A u mnie wraca. No żesz w $$$$ #### ****** mać -.-
Większy stres i niestety kiszka, nic mi się nie chce, ech...
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
09 maja 2009, 22:29

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Jonny7 18 wrz 2009, 22:44
No dobra też sobie trochę pojęczę :mrgreen:

Przez te wszystkie lata były rożne chwile. Te wesołe i te smutne, szokujące i bardzo depresyjne. Ale zawsze była jakaś nadzieja czy może bardziej wiara że to się zmieni.

A teraz? Jak się czuje teraz? Niby lepiej ale z drugiej strony gorzej!!! Zabieram się za dokładne opisanie mojego przypadku ale nie mogę go skończyć. Więc napisze tylko ogólnie.(może go skończę i go wyśle ale obawiam się że nikt nie dotrwa do końca aby go przeczytać :mrgreen: )
Mój problem była depresja i fobia społeczna. Powiecmy że fobia społeczna zmniejszyła się o 70%. To jest fajny wynik. Nie boje się tak rozmowy i ogólnie ludzi z którymi nie lubię rozmawiać lub po prostu przebywać. No właśnie kompletnie teraz nic mnie nie rusza. To mnie trochę przeraża bo teoretycznie czuje że jestem wstanie zrobić to czego przeciętny człowiek by nie zrobił bo było by mu po prostu wstyd.

Za dużo myślałem ostatnio o świecie, o życiu, o religii. Co mnie doprowadziło do wniosków właśnie takich że może jesteśmy tylko wybrykiem natury. Przypadkiem!!! A głównie chodzi mi czy mamy wpływ na swoje życie? Takie pytanie zadała mi parę lat temu pewna Pani psycholog. W tedy nie byłem w stanie za bardzo na nie odpowiedzieć. Ale teraz już wiem co bym odpowiedział. Ale nie zdradzę tej odpowiedzi teraz. Poznacie ją (może) w nowym poście jak go skończę.

Pozdrowionka
I need a new version antivirus for me !!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
02 mar 2008, 16:49
Lokalizacja
Śląsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez dzidzius22 19 wrz 2009, 09:04
Jonny7 - pisz koniecznie !!!
chetnie z toba podyskutuje :)
pozdrawiam
DZIEN DZISIEJSZY JEST NAJWAZNIEJSZYM DNIEM TWOJEGO ZYCIA
WCZORAJSZY - DOSWIADCZENIEM
JUTRZEJSZY - NIEWIADOMA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
17 sie 2009, 22:05
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Marcinekk 20 wrz 2009, 19:04
bylem w kinie, poszedlem sobie specjalnie z rana zeby byl spokoj, bo jakos nie lubie przebywac z milionem obcych osob - a tu jakies pieprzone debil&, kretyni, idioci przez caly seans gadali i gadali, komentowali sceny i sie smiali bez przerwy. Ehh, caly dzien mi spieprzyli, myslalem, ze tam do nich podejde i zabije :)

Czy kinoman znajdzie spokoj na sali? Chyba nie w tym swiecie. Jak nie gadanie to konsumpcja czipsów, naczosów i innego szrotu :p
'Amerykański sen który się ziścił. Ale sny lubią zamieniać się w koszmary, gdy tylko odwrócisz wzrok.'
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
19 wrz 2009, 15:30
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez dzidzius22 21 wrz 2009, 15:12
a na mnie mowcie od dzisiaj "ojboli" :evil:
DZIEN DZISIEJSZY JEST NAJWAZNIEJSZYM DNIEM TWOJEGO ZYCIA
WCZORAJSZY - DOSWIADCZENIEM
JUTRZEJSZY - NIEWIADOMA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
17 sie 2009, 22:05
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Korba 22 wrz 2009, 10:31
Marcinekk napisał(a):bylem w kinie, poszedlem sobie specjalnie z rana zeby byl spokoj, bo jakos nie lubie przebywac z milionem obcych osob - a tu jakies pieprzone debil&, kretyni, idioci przez caly seans gadali i gadali, komentowali sceny i sie smiali bez przerwy. Ehh, caly dzien mi spieprzyli, myslalem, ze tam do nich podejde i zabije :)

Czy kinoman znajdzie spokoj na sali? Chyba nie w tym swiecie. Jak nie gadanie to konsumpcja czipsów, naczosów i innego szrotu :p


no mówiłam, że ludzie są nienormalni :mrgreen:
Korba
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Kaja007 22 wrz 2009, 13:48
Ja nie mam już siły, mam mętlik w głowie i beczę... Dobija mnie perspektywa studiów, dostałam się na kierunek który nie chciałam, szczerze zrobiłam to dla rodziców. Sama nie mogłam się na nic zdecydować i tak wyszło. Ja nie czuję pociągu do studiowania, może nie teraz. Do tej pory sobie z tym radziłam, mówiłam że jakoś to przeżyje, ale jestem w takim stanie psychicznym że nie mam ochoty wyjść z domu, a co dopiero tłuc się autobusami do miasta na kierunek który mnie w ogóle nie interesuje :cry: Nie wiem co mam zrobić :( Dodam, że każda próba pogadania z mamą, kończy się tym, że ona mówi i mówi a ja siedzę jak skazaniec z gulą w gardle, łzami na twarzy, zaciśniętymi pięściami i nie mogę wydusić z siebie słowa :cry:
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Kaja007 22 wrz 2009, 14:55
shani dziękuję Ci. Te studia to rzeczywiście był nietrafiony pomysł, nie wiem co ja sobie myślałam, że wszystko się ułoży :( Tylko jak ja mam porozmawiać z mamą, co mam jej powiedzieć. Jestem totalnie wyczerpana, nie zniosę kolejnej kłótni :cry:
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do