"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez lublinianka 10 lip 2009, 18:18
umieram z nerwów,z powodu koszmarnego doła, ze stresu....za 10 dni mam egzamin na prawo jazdy i nie dosc, że jestem kierowcą do d...., to jeszcze nerwy mnie zjadają. nie chce mi się nic. pewnie wyda Wam się to błahy problem ( zwłaszcza przy problemach Pstryk - trzymam kciuki!!!!), ale dla mnie to koszmar :cry:
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
04 wrz 2006, 09:12

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez scrat 10 lip 2009, 18:28
Mamy na forum temat o prawku, zajrzyj. Jeżeli cię to pocieszy to ja ostatnio oblałem 7 raz.

Powodzenia Pstryku...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 lip 2009, 19:38
Pstryk nie wiem co powiedzieć... :( :( .Będę trzymał kciuki z całej siły żeby wszystko ułożyło się dobrze....Trzymaj się mocno!
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez carlos 11 lip 2009, 18:20
To moze teraz moja kolej, aby sobie pojęczeć.
Mam już po prostu dość!! Ciągla huśtawka emocjonalna... Raz jest znośnie, a raz nieznośnie. Myślenie o normalnych rzeczach i patrzenie na świat mnie boli...Ciągly lęk przed wszystkim, jak i przed niczym. Wiecznie się czegoś boję, a jak już uda mi się nie czuć lęku, to czuję bardzo silny i paraliżujący dyskomfort. Czasami jestem już tym wszystkim taki zmęczony... Nie wiem czy kiedyś przejdzie mi lęk przed normalnymi jak i nienormalnymi myślami. W końcu myslenie, oddychanie, życie to procesy normalne, a ja się ich boję... Nic mi sie nie che, nawet ćwiczyć. Totalna lipa :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez hanca84 11 lip 2009, 18:39
carlos, nie wiem czy to Cię pocieszy, ale u mnie jest podobnie. Z tym, że ja ostatnio nie mam lepszych okresów. U mnie te lepsze charakteryzują się tym, że trochę obojętnieję na świat, robię jakieś rzeczy mechanicznie. Ale od tygodnia np. jest u mnie bardzo źle. Co wieczór płaczę, w dzień czasem też nie umiem się opanować, jak tylko pomyślę o moim życiu to łzy stają mi w oczach. Niczym się nie interesuję, na nic nie mam ochoty, hobby mnie nie pociąga, ruch także, nie chce mi się z nikim spotkać, przesypiam po 14 godzin na dobe. Nie wiem już, co z tym zrobić by było trochę lepiej.
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez mjp 13 lip 2009, 16:22
Wiem mniej więcej co powinienem zrobić żeby bylo lepiej ale nie potrafie zrealizować tego w praktyce. To już trwa i trwa. Nie mam sily i wytrwałości do przeprowadzenia niezbędnych zmian. Po drobnych sukcesach odczuwam przemożną potrzebę "odpoczynku" i wracam wtedy do punktu wyjścia albo i dalej jeszcze się cofam. Chyba się już przyzwyczaiłem do bycia peezdą i do życia w jakiejś takiejś niezgodzie z samym sobą. Jednocześnie świadomie chcę zmian a podświadomie nie chcę. Marazm ogólny i kupa.
Ogólnie, to bym chciał żeby było dobrze.
mjp
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
08 cze 2008, 13:49

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez komosa 13 lip 2009, 21:23
Shani, każdy na coś zasługuje:) Ja sobie uświadomiłam dziś wiele rzeczy, np, że to nas wzmacnia! To wszystko czego doświadczamy złego nas cholernie wzmacnia!! :D Będziemy silniejsi na przyszłość od niejednego człowieka, który miał się w życiu ciągle dobrze (co nie znaczy lepsi. Bo nie ma lepsi - gorsi). Każdy ma coś pięknego w sobie :smile:
Trzeba to tytlko przetrzymać odrobinke:)
Mój chłopak (no, narzeczony :smile: ), plakał mi dzis wtulony. Ja go tylko prosze, żeby nie płakał, bo kto ma więcej siły i wiary, niech wierzy za kogoś jeszcze.
czując radość w sobie bezgraniczną uśmiecham sie szeroko, a gdy pyta, co mnie tak raduje mówie, że ogromnie sie ciesze na samą myśl jaka będę szczęśliwa.
Proste podejście do sytuacji, czasem łatwiejsze, czasem strasznie trudne, wiem to :(
Ale wystarczy tylko się uśmiechnąć do czegokolwiek (ja sie uśmiecham do maskotki i dziękuję jej że jest przy mnie w ciężkich chwilach, że bez niej nie dałąbym sama rady... żeby czułą sie ważna w moim życiu, bo też nie daj Boże by się w coś wkopała nieładnego).
Strach jest zawsze... Jestem na czwartek umówiona do psychologa, psychiatry i innych lekarzy... Boje sie niesamowicie, bo jest to w godzinach porannych, wtedy gdy lęk jest nasilony, aż do granic możliwości...
Boje sie... ale jeszcze chwilkę się pouśmiecham, żeby np. Bóg był ze mnie dumny, że sie nie daje i że wiem jak wygląda czynność uśmiechu.
Tak jak można wzbudzić żal za grzechy w spowiedzi, tak można i wzbudzić radość w życiu. Zająć się jakąś pierdołą, nitką, paprochem... I podziękować mu że jest :D Takie tam głupoty, ale piękne :D

Tyle ode mnie. Pozdrawiam Was moi kochani. Radźmy sobie z powodzeniem:D
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
07 lip 2009, 11:31

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Ridllic 14 lip 2009, 15:36
shani, a za 8 lat to samo Ci sie tak umrze :roll: czy masz jakies plany wzgledem tego ?
Ridllic
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Rymek 20 lip 2009, 09:28
Ja już nie mogę... :-| Moja matka kiedyś piła ok. 4 dni z przerwami co 2 miesiące, a teraz... teraz to ona pije 2 miesiące z przerwami co 4 dni... :-| Ona pije od 17 lat, czemu jeszcze nie umarła..?

Wakacje mi uciekają, a ja kompletnie nic nie robię... Przestałam się nawet odzywać do znajomych i rodziny. Teraz cały dzień siedzę, przeglądam strony internetowe i słucham tematów z "pachnidła"... :( Chyba zaczynam być hikimori...

Sama już nie wiem o co mi chodzi. Raz nie chce mi się żyć, bo widzę matkę zapitą, a raz bo nie widzę sensu robienia czegokolwiek, bo i tak kiedyś umrę... Ale chyba już nie będę próbować się zabić. Od września będę szła do szkoły z internatem to może się ułoży. Jak się nie ułoży, to nie ma dla mnie miejsca w tym świecie...
Obrazek
ガンスリンガー·ガール
ヘンリエッタ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
13 paź 2008, 20:57

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez markowski 25 lip 2009, 20:07
Witajcie. Potrzebuje pomocy. Mam problem z pieprzykami. Często je drażnie. Potem boje się że dostane raka skóry. Mam takie coś, że nie moge przestac ich oglądać. Z czasem dochodzi do tego, że je dotykam chociaz są ok. KIedys zdrapałem jednego i miałem wycinanego u onkologa. Teraz to jest moja fobia. Cały czas boje się ze znamie się zamieni w raka skóry. Ale dzisiaj przeszedłem samego siebie. Sciąłem kilka pieprzyków maszynką do golenia bo wpadłem w szał golenia i miałem wszystko gdzieś, rezultat - krawiące pieprzyki. Tak bardzo chciałem śmierci gdy zobaczyłem co zrobiłe. Tak potwornie się boje co bedzie dalej. Boje sie na samą myśle że będą jakies komplikacje. Nie mam się do kogo z rodziny zwrócić o pomoc. Czuje się taki samotny. Pragne nic nie czuć. Nikt mnie nie rozumie. Co mam zrobić. Z nerwicą wegetuje od 2,5 roku. Chce to wszystko zakończyć definitywnie
_________________________________
...chciałbym tylko nadzieje ocalić od zła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
04 cze 2007, 14:57
Lokalizacja
polska

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Aquarel 26 lip 2009, 12:55
Z tego co piszesz, nie szukales pomocy u specjalisty??? Pomoz sobie sam!!! Zrobisz to udajac sie do lekarza, na poczatek moze byc to lekarz pierwszego kontaktu, opowiedz mu o swoim problemie, pokieruje Toba. Uwierz mi Twoich natrectw mozna sie pozbyc, tylko trzeba je leczyc, nie zostawiaj tego tak. Zrobiles pierwszy krok szukajac pomocy tutaj, wiec zrob drugi i posluchaj mnie - idz do lekarza, nie boj sie niczego. Nie jestes sam, trzymam za Ciebie kciuki, zobaczysz, ze bedzie dobrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
22 cze 2009, 13:03

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez katiiiii 29 lip 2009, 22:39
Nie wiem właściwie o czym mam pisać nie umie rozmawiać już z ludźmi na żywo a mam juz taki natłok myśli że oszaleje, z każdym dniem coraz mniej mnie jest, coraz bardziej izoluje sie od świata zewnętrznego, zamykam się w swoim małym światku coraz bardziej i bardziej. Zbudowałam wokół siebie taki mur że najsilniejsi już wymiękają próbując go przebić, co jest najśmieszniejsze później mam żal do wszystkich że mnie nie rozumieją, że jestem sama itd. Nie rozumie siebie, nie rozumie ludzi, świata. Po prostu nie umie się odnaleźć w otaczającej mnie rzeczywistości, do tego ta narastająca samotność. Jestem typem samotnicy ale nawet tacy ludzie potrzebują odrobinę ciepła, dobrego słowa, trochę bliskości, a blisko mnie jest teraz tylko poduszka w którą moge sie wypłakać. Ech... jak zwykle wszystko jest do dupy :cry:

[Dodane po edycji:]

Nie wiem właściwie o czym mam pisać nie umie rozmawiać już z ludźmi na żywo a mam juz taki natłok myśli że oszaleje, z każdym dniem coraz mniej mnie jest, coraz bardziej izoluje sie od świata zewnętrznego, zamykam się w swoim małym światku coraz bardziej i bardziej. Zbudowałam wokół siebie taki mur że najsilniejsi już wymiękają próbując go przebić, co jest najśmieszniejsze później mam żal do wszystkich że mnie nie rozumieją, że jestem sama itd. Nie rozumie siebie, nie rozumie ludzi, świata. Po prostu nie umie się odnaleźć w otaczającej mnie rzeczywistości, do tego ta narastająca samotność. Jestem typem samotnicy ale nawet tacy ludzie potrzebują odrobinę ciepła, dobrego słowa, trochę bliskości, a blisko mnie jest teraz tylko poduszka w którą moge sie wypłakać. Ech... jak zwykle wszystko jest do dupy :cry:
Nikt nie jest dość silny, aby nie potrzebował pomocy. Nikt nie jest tak słaby, aby nie mógł dopomóc drugiemu.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
20 kwi 2009, 17:46

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Grzesiek30 01 sie 2009, 13:13
Nie wiem właściwie o czym mam pisać nie umie rozmawiać już z ludźmi na żywo a mam juz taki natłok myśli że oszaleje, z każdym dniem coraz mniej mnie jest, coraz bardziej izoluje sie od świata zewnętrznego, zamykam się w swoim małym światku coraz bardziej i bardziej. Zbudowałam wokół siebie taki mur że najsilniejsi już wymiękają próbując go przebić, co jest najśmieszniejsze później mam żal do wszystkich że mnie nie rozumieją, że jestem sama itd. Nie rozumie siebie, nie rozumie ludzi, świata. Po prostu nie umie się odnaleźć w otaczającej mnie rzeczywistości, do tego ta narastająca samotność. Jestem typem samotnicy ale nawet tacy ludzie potrzebują odrobinę ciepła, dobrego słowa, trochę bliskości, a blisko mnie jest teraz tylko poduszka w którą moge sie wypłakać. Ech... jak zwykle wszystko jest do dupy :cry:[/quote]

Jesteś samotnicą więc zaakceptuj to, jestes jaka jesteś i nie musisz się tego wstydzić, najgorsze dla samotnika to ciągłe wyrzuty sumienia że jest samotnikiem, ciągła zazdrość i znoszenie krytyki innych. Na moje oko jesteś ofiarą tego całego szumu i uwierzyłaś że to jaka jesteś to coś strasznie złego. Nie musisz ciągle zazdrościć ludziom którzy mają dużo przyjaciół i świetnie się bawią na imprezach, jesli nie umiesz taka być to jest duże prawdopodobieństwo że taka nie będziesz bo ciągle będziesz udawała kogoś innego a nikt nie powiedział że musimy być identyczni. Nauczyć się być sama ze sobą , pielęgnować swoje hobby, czytać książki, oglądać filmy, uczyć się i nie przejmować się tym że inni ludzie krzywo na to patrzą bo to takie nietrendy to wielka sztuka. Dopiero wtedy jak jesteśmy w zgodzie sami ze sobą jak przez dziwne zrządzenie losu pojawiają się w naszym życiu ludzie podobni do nas.....

Jeśli sama nie jesteś w stanie znieść swojej osoby i przebywać we własnym towarzystwie to dlaczego inni mieliby Ciebie polubić? Pokochac siebie, polubić siebie stoi na pierwszym miejscu

Ja też jestem samotnikiem...

Nie rozumiesz samej siebie, masz natłok myśli a próbowałaś rozmawiac sama ze sobą? Bierzesz pióro, kartkę (nie komputer z wordem) i piszesz, wszystko co Ciebie gnębi, piszesz o problemach o Twoich domysłach, zamieniasz się w pisaniu w pewnych chwilach w lekarza i piszesz możliwe wyjaśnienia itd. Jak piszesz swobodnie to tak naprawde pisze twoja podświadomość która w tym momencie ma z Tobą kontakt i może w końcu Tobie się wyżalić, problemy tkwią głęboko i papier potrafi je często wydobyc na powierzchnię, ja tak robiłem (swego czasu pochłaniałem olbrzymie ilości książek o depresji i samomotywacji) , często nadal robię i w ciągu ostatnich dwóch lat muszę przyznać być bardzo duży postęp, bardzo polecam ;)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
02 lis 2008, 12:27

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez scrat 05 sie 2009, 23:06
Ja tam z depresji wyzdrowiałem, tylko z nerwicy jakoś nie mogę...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 17 gości

Przeskocz do