"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez katiiiii 19 cze 2009, 23:11
:cry: :cry: :cry: :cry: tylko tyle moge napisać chce mi sie płakać na cały głos ale nawet to musze robić po cichu i tak żeby nikt nie widział
Nikt nie jest dość silny, aby nie potrzebował pomocy. Nikt nie jest tak słaby, aby nie mógł dopomóc drugiemu.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
20 kwi 2009, 17:46

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Sayuri 20 cze 2009, 11:04
Od wtorku do czwartku mam 3 egzaminy i poprawę zaliczenia, chcę się uczyć ale po prostu nie mogę, materiału na wszystkie jest za dużo i nie wyrabiam. Ale zamiast się pocieszać że w razie co zaliczę we wrześniu to na samą taką myśl płaczę.
Mam nawrót biegunek ale moja lekarz powiedziała że one nie są na tle nerwowym i nie dała mi żadnego leku na uspokojenie, matka jak zwykle gada że przesadzam i wymyślam problemy.
Ponad to do mojej psycholog mogę pójść najwcześniej w połowie sierpnia :? Jak ja kocham NFZ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
03 lut 2009, 13:56
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Abradab 20 cze 2009, 11:36
Ja;), nie ma co się bać nocnego przebudzenia. Ja mam podobnie, budzę się w środku nocy parę razy, patrzę która godzina i... odwracam się na drugi bok :D Polecam to samo ;) Przede wszystkim nie myśl o tym czy zaśniesz czy nie. Jeżeli nie czujesz zmęczenia, trudno... warto coś porobić, ale jak poczujesz senność, to trzeba korzystać; położyć się spać nie myśląc o nocnej pobudce ;)

Sayuri, wiem co to znaczy uczyć się, jak człowiek jest w proszku. Musisz zastanowić się, który ten z egzaminów najbardziej Ci odpowiada i przygotować się do nich w pierwszej kolejności. Nie zakładaj z góry, że zostanie coś na wrzesień, spróbuj zaliczyć wszystko w tej sesji jednocześnie mając świadomość, że jak się nie uda czegoś zaliczyć, to będziesz mieć jeszcze co najmniej jedną szansę. Głowa do góry, skup się na nauce, a nie na ewentualnych konsekwencjach niezdania. Jeżeli nie masz mobilizacji do nauki, wyobraź sobie jak byś się cieszyła, gdybyś wszystko zaliczyła i co byś robiła w wakacji. Optymistyczna wizja na pewno zachęci Cię skutecznie do nauki :)

--------

Cóż... Ja mam zaś inny problem do "wymarudzenia" :D Dzisiaj dowiedziałem się, że w poniedziałek mam obroną magisterki. Jak na złość jest weekend, a ja nie mogę zrobić nic. Nie mogę dać recenzentowi ani promotorowi prac z protokołami, bo ich nie ma, nie mogę podpytać z czego będę ewentualnie pytany. Ba, nawet nie mam garnituru na obronę, abstrahując od tego, że nawet nie mam na niego kasy (ale to najmniejszy problem, zawsze można od kogoś pożyczyć). Najgorsze jest to, że leki które biorę tak mnie otępiają, że czuję się jakbym w ogóle na studiach nie był. Mam ogromne problemy z pamięcią i analitycznym myśleniem. Nawet nie mogę zapamiętać głupiego dowcipu którym bym mógł zaskoczyć komisję egzaminacyjną w razie jakbym czegoś nie umiał. W ogóle czuję się nieco jak upośledzony umysłowo, bardzo ciężko mi się myśli. Jeszcze jak dojdzie do tego stres to nie wiem jak będzie.
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
09 maja 2009, 22:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez scrat 20 cze 2009, 13:48
Sayuri napisał(a):Mam nawrót biegunek ale moja lekarz powiedziała że one nie są na tle nerwowym i nie dała mi żadnego leku na uspokojenie

Po czym stwierdziła że nie są na tle nerwowym?

Dawno cię nie było Sayuri, zapamiętałem cię bo tak jak ja masz IBS...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Donkey 20 cze 2009, 15:02
Abradab napisał(a):Ja;), nie ma co się bać nocnego przebudzenia. Ja mam podobnie, budzę się w środku nocy parę razy, patrzę która godzina i... odwracam się na drugi bok :D Polecam to samo ;) Przede wszystkim nie myśl o tym czy zaśniesz czy nie. Jeżeli nie czujesz zmęczenia, trudno... warto coś porobić, ale jak poczujesz senność, to trzeba korzystać; położyć się spać nie myśląc o nocnej pobudce ;)

Sayuri, wiem co to znaczy uczyć się, jak człowiek jest w proszku. Musisz zastanowić się, który ten z egzaminów najbardziej Ci odpowiada i przygotować się do nich w pierwszej kolejności. Nie zakładaj z góry, że zostanie coś na wrzesień, spróbuj zaliczyć wszystko w tej sesji jednocześnie mając świadomość, że jak się nie uda czegoś zaliczyć, to będziesz mieć jeszcze co najmniej jedną szansę. Głowa do góry, skup się na nauce, a nie na ewentualnych konsekwencjach niezdania. Jeżeli nie masz mobilizacji do nauki, wyobraź sobie jak byś się cieszyła, gdybyś wszystko zaliczyła i co byś robiła w wakacji. Optymistyczna wizja na pewno zachęci Cię skutecznie do nauki :)

--------

Cóż... Ja mam zaś inny problem do "wymarudzenia" :D Dzisiaj dowiedziałem się, że w poniedziałek mam obroną magisterki. Jak na złość jest weekend, a ja nie mogę zrobić nic. Nie mogę dać recenzentowi ani promotorowi prac z protokołami, bo ich nie ma, nie mogę podpytać z czego będę ewentualnie pytany. Ba, nawet nie mam garnituru na obronę, /cenzura/ąc od tego, że nawet nie mam na niego kasy (ale to najmniejszy problem, zawsze można od kogoś pożyczyć). Najgorsze jest to, że leki które biorę tak mnie otępiają, że czuję się jakbym w ogóle na studiach nie był. Mam ogromne problemy z pamięcią i analitycznym myśleniem. Nawet nie mogę zapamiętać głupiego dowcipu którym bym mógł zaskoczyć komisję egzaminacyjną w razie jakbym czegoś nie umiał. W ogóle czuję się nieco jak upośledzony umysłowo, bardzo ciężko mi się myśli. Jeszcze jak dojdzie do tego stres to nie wiem jak będzie.



Znowu bede trzymala za Ciebie kciuki wiec z obronny dostaniesz 5!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Sayuri 20 cze 2009, 16:03
Abradab dzięki bardzo za słowa otuchy,muszę o nich pamiętać w czasie nauki i egzaminów.

scrat, nie wiem po czym ona uznała że to nie na tle nerwowym, po prostu tak uznała i nie chciała mnie dalej słuchać, w ogóle strasznie nieprzyjemna kobieta. Wciskała mi na siłę listę rzeczy które mam jeść przy zjd,ale ja wiem co mi szkodzi a co nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
03 lut 2009, 13:56
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Donkey 21 cze 2009, 08:31
jutro wyjezdzam i na sama mysl ze mam spedzic czas zamknieta w samolocie robi mi se slabo.
I caly czas mysle ze jak cos stanie mi sie na wakacjach to kto mi pomoze itp.
zwariowac mozna.
normalny czlowiek by sie cieszyl a ja ciagle sie martwie i chyab stad ten moj kryzys ;(((
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Abradab 21 cze 2009, 09:13
Sayuri, trzymam kciuki, napisz jak Ci poszły egzaminy ;)

Donkey, Za Ciebie również będę trzymał kciuki (nawet na obronie xD), baw się dobrze na wakacjach i przywieź jakieś fajne zdjęcia ;)
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
09 maja 2009, 22:29

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Korba 21 cze 2009, 11:33
shani, zderzenie z rzeczywistością bywa bardzo nieprzyjemne, są takie dni, kiedy rzeczywistość jest nie do zniesienia. to na szczęście mija. potem wraca, ale mija....
trzymaj się, jestem z Tobą.
Korba
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Donkey 21 cze 2009, 14:35
Shani ja tez tak mam ...
Jak mysle ze minelo i uwierze ze wszystko bedzie ok to nerwica znowu wraca :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Abradab 21 cze 2009, 15:50
shani, uszy do góry. Chyba każdy z nas przez taki stan przechodził. Ja miałem taki okres, gdzie wegetowałem przez 2 tygodnie. Jedynie jeździłem na uczelnie, bo musiałem, pomimo, że w drodze do szkoły prawie traciłem przytomność, a serce to chciało mi wyskoczyć gardłem. Powiedz mamie jaka jest sytuacja, najbliżsi powinni być dla Ciebie oparciem, a nie obawą w stylu 'co mama powie jak nie zdam'. Studia to nie zając, sam miałem rok obsuwy, bo dzięki szybkiemu trybowi życia, masie stresów i ciągłym kombinowaniem by wystarczyło od pierwszego do pierwszego, zrujnowałem sobie zdrowie. Też mam przebłyski nieraz, że mogę góry przenosić, by następnego dnia przekonać się, że życie nie jest usłane różami. Nie myśl o tym czy wariujesz czy nie, czy tracisz osobowość czy nie, skup się na jakiejś czynności, by odgonić takie myśli. Wizyta u psychologa na pewno nie zaszkodzi. Wspinanie się na K2 może dawać przecież sporo radości, bo po co Ci ludzie, którzy zdobywają tę górę wchodzą na nią? Przecież nie po to by cierpieć i męczyć się bez sensu, a dla własnej przyjemności, radości z możliwości wspinania się po jednym z najwyższych szczytów. Pomyśl, że inni ludzie chodzą wyłącznie po nudnych równinach, spotykając od czasu do czasu mały pagórek. Czyż ich życie nie jest nudne i puste? ;)
Trzymam kciuki, może warto jednak iść na ten egzamin jeżeli coś umiesz?
Pozdrawiam!
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
09 maja 2009, 22:29

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Sayuri 21 cze 2009, 16:56
Shani, bardzo czesto tak mam że mimo wielkiego zmęczenia nie mogę zasnąć. Dobija mnie to bo praktycznie ciągle wyglądam jak zombie.

Kolejny dzień w nerwach. Wysłałam maila do kobiety u której mam poprawiać zaliczenie z pytaniem czy zamiast w środę mogę to zrobić w poniedziałek na jej dyżurze, odpisała mi że niestety nie, zaliczenia na uczelni mają być wystawione do 30-go czerwca a ona w poniedziałek w trakcie dyżuru ma jakieś zebranie a później obrony. W tym wypadku będę się uczyć, ale jeśli znów nie zdam <wtedy wydawało mi się że poszło mi ok> to znaczy że będę musiała poprawiać przedmiot w przyszłym roku? W ogóle pierwszy raz o czymś takim słyszę, wiem że ludzie zaliczali koła w zeszłym roku również we wrześniu. Czemu mi się musiała taka służbistka trafić...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
03 lut 2009, 13:56
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Donkey 21 cze 2009, 17:02
Sayuri na jakiej uczleni w Poznaniu studiujesz?
U mnie na na Awf duzo takich wrdnych bab jest!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Sayuri 21 cze 2009, 20:09
Na UAM studiuję i coś mi się wydaje < po raz kolejny > że niedługo skończę to studiowanie. Już nie wiem za co mam się brać, ręce mi strasznie latają, głowa boli i serce głośno bije... oczywiście nic na uspokojenie :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
03 lut 2009, 13:56
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do