"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez isj 15 cze 2009, 21:55
...
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Korba 16 cze 2009, 09:28
boję się, że już nigdy z tego nie wyjdę. jest coraz gorzej.
znowu nie poszłam do pracy, bo mi słabo, oblewają mnie zimne poty, nie znoszę ludzi, nie chcę ich widzieć, z nimi gadać, kręci mi się od nich w głowie, szef mi mówi "Kasiu to zaczyna źle wyglądać".... gdzie jest ta Kasia, która by nigdy nie dopuściła do tego, żeby coś źle wyglądało. co robić? co robić? nie jestem nawet połową osoby, którą byłam. tracę wszystko, siebie, bliskich, pracę, staczam się, staczam, jak to zatrzymać, chce mi się płakać, jak mogłam dopuścić, żeby to zaszło aż tak daleko................ zamiast siedzieć w biurze i działać, leżę w ciemnym pokoju i piszę na jakimś forum pełnym takich osób jak ja, czyli jestem w takim wirtualnym domu wariatów, bardzo Was lubię (kłamię troszkę, nie lubię przecież ludzi heh), ale nie powinno mnie tu być. powinnam być tam, zdobywać świat jak wtedy, gdy wojtek jagielski z gazety wyborczej powiedział, że dzięki temu, co piszę, stałam się dla niego osobą bliską. a teraz jestem nikim, nikomu nie jestem bliska, bo bliskość to bardzo przerażająca sprawa....
Jezu, kiedy to się skończy.
Korba
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez linka 16 cze 2009, 13:45
maugoha, idź do lekarza ogólnego - powinien jedno opakowanie wypisać ....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez isj 16 cze 2009, 15:03
maugoha napisał(a):a ja nienawidzę mojego durnego lekarza :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: za 10 dni kończy mi się lek a receptę dostanę najwcześniej w sierpniu, chyba że łaskawie mi wypisze, jak postoję pod jego gabinetem od 7 rano do może 15 jak już przyjmie wszystkich zaplanowanych pacjentów :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
Nie martw się, pewnie do piątku dostaniesz. Gdyby Ci się nie udało, w co jednak nie wierzę, zgłoś się do mnie na priv, a rozwiążemy Twój problem.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Extrawelt 17 cze 2009, 12:01
Ja dziś uwaliłem egzamin na który stawiłem najbardziej, uczyłem się do niego olewając resztę byle tylko go zdać.Teraz mam go na wrzesień i prawdopodobnie 2 kolejne egzaminy które mi jeszcze zostały podzielą ten los, zwłaszcza ,że na nie niczego nie umiem. Stało się dokładnie to co przewidziałem i czego się bałem, teraz nie mam żadnej siły do walki. Wiem o tym, że w tym wszystkim jestem winien sam sobie, nie mam tego konfortu ,żeby zrzucić winę na niesprawiedliwy świat, złych ludzi.Moja nieumiejetność ,życia ,samotność brak celu w życiu i ciągłe uczucie braku sensu. Sam jestem swoim największym wrogiem łącze w sobie same przeciwności które nie pozwalają mi normalnie żyć. Mam fantazje o tym ,że zdarza mi się szybka bezbolesna śmieć w jakimś wypadku, ale nie chce umieć po prostu chce przestać czuć ten nieustanny ciężar który mnie dusi i wbija samego w siebie. Pogodziłem się już z tym, że szczęśliwy bywam ale nigdy nie będę, pogodziłem się z samotnością, nie mogę pogodzić się ze swoja słabością. Obracam się w gronie ludzi zaradnych,wykształconych w przyszłości dobrze zarabiających i na tyle normalnych żeby sobie kogoś znaleźć.Natura nie wykazała się empatią obdarzając słabe jednostki pełnią świadomości która chyba ma na celu ich szybsze wymarcie.
... obojetnie co sie dzieje zawsze moze
byc gorzej a jak jest calkiem do dupy to wtedy moze byc tylko lepiej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
25 lis 2007, 21:33

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Donkey 17 cze 2009, 12:37
Exstravelt głowa do góry!
Ja zawsze mialam kampanie wrzesniowa i zawsze zdaawalam wiec znam ten bol.

Przez wakacje dojdziesz dos iebie psychicznie i zobaczysz ze wszystkmo pojdzie dobrze!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez mjp 17 cze 2009, 12:54
Czuję się źle. Mógłbym to lepiej opisać, ale wydaję mi się że nie wypada na forum używać brzydkich słów.

Upośledzony proces decyzyjny. Coraz więcej spraw się spiętrza a ja cały czas uciekam. Przyparty do ściany podejmuję decyzję, a potem roztrząsam to w myślach. Gryzę się. Obiecuję sobie samemu, że się zmienię. Cały czas jednak boję się, nie mam siły wziąść dupę w troki. Oszukuję sam siebie, nie radzę sobie. Nie potrafię się zmobilizować.

Jest mi źle. Chciałbym żeby było lepiej ale nic w tym kierunku tak naprawdę nei robię. Już gdzieś pisałem, że cholernie trudno jest mi się zmobilizować, ale już prawie niemożliwym jest doprowadzenie jakiejś sprawy do końca. Żałosne.

Nie widzę przyszłości. Sam nie wiem czego chcę. Unoszę się na fali i tak sobie płynę gdzie mnie poniesie. Chciałbym wziąść coś nie coś w swoje ręce. Ale z drugiej strony uciekam od tego. Sobą chciałbym być!

:(
Ogólnie, to bym chciał żeby było dobrze.
mjp
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
08 cze 2008, 13:49

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Matilde 17 cze 2009, 19:10
mjp, czuję się dokładnie tak samo i podejrzewam że mogłoby to jeszcze powiedzieć wiele osób z tego forum. Ale mam ciągle nadzieję że jeszcze przyjdzie lepszy czas, będę potrafiła się pozbierać, że wyzdrowieję i będę jeszcze szczęśliwa. I w to trzeba wierzyć :)
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez mjp 17 cze 2009, 19:36
Matilde, dziękuję.
Ogólnie, to bym chciał żeby było dobrze.
mjp
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
08 cze 2008, 13:49

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Margola 17 cze 2009, 20:43
A ja czuje sie coraz lepiej. Leki dzialaja tak jak powinny dzialac. Mam jeszcze problemy z pamiecia ale to pryszcz w porownaniu do tego, co bylo. Jestem szczesliwa, szczesciem absolutnym, tzn nie z powodu czegos, czy kogos tylko tak po prostu. No i zyskalam Przyjaciolke! :)

P.S. Korba tez czuje sie lepiej. Tak mi mowi, a ja Jej wierze. Bezkrytycznie. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 maja 2009, 10:49
Lokalizacja
Katowice

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Korba 17 cze 2009, 21:04
Nie wierz Korbie!! Korba to zuo :mrgreen: Korba przebiegła jest - tak jej dzisiaj powiedziała terapeutka - notabene na ostatniej już sesji, hiehie ;)

Ale czuję się dobrze, to fakt. Hmmmm o czym by tu pojęczeć? Nie ma o czym.... ściągam sobie filmy na dzisiejszą noc!

A Ty Margolcia lepiej ustawiaj plany na przyszły tydzień :twisted:
Korba
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Margola 18 cze 2009, 08:15
Korba napisał(a):Nie wierz Korbie!! Korba to zuo :mrgreen: Korba przebiegła jest - tak jej dzisiaj powiedziała terapeutka - notabene na ostatniej już sesji, hiehie ;)

Ale czuję się dobrze, to fakt. Hmmmm o czym by tu pojęczeć? Nie ma o czym.... ściągam sobie filmy na dzisiejszą noc!

A Ty Margolcia lepiej ustawiaj plany na przyszły tydzień :twisted:




Ustawione. Juz na ten weekend... :mrgreen:

P.S. Kochani, poczytajcie moje jeczenie sprzed miesiaca. To namacalny dowod na to, jakie chemia moze zdzialac cuda...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 maja 2009, 10:49
Lokalizacja
Katowice

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Korba 18 cze 2009, 09:52
Margola, ludzie dzielą się na dwie kategorie: gadacze i działacze - Ty jesteś w drugiej kategorii zdecydowanie :mrgreen:

maugoha, znam ten stan bardzo dobrze. natomiast wreszcie mam chyba dobrze ustawione leki, bo od dwóch dni jestem jakby innym człowiekiem (chociaż to u mnie normalne, bo mam podobno zaburzenia osobowości heh). a wczoraj się rozstałam z moją panią psycholog, i dobrze mi z tym. ciężko jest zaufać komuś, kto może manipulować Twoją psychiką... a od wtorku idę do nowego terapeuty.... zobaczymy jak sobie ze mną poradzi. trzymaj się ciepło Gosia.

Ech same Gośki :mrgreen:
Korba
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Korba 18 cze 2009, 10:17
czy ja wiem... w sumie chciałabym jeszcze trochę pożyć i zaznać szczęścia... nie uda mi się to, jeśli wyląduje na tamtym świecie, a wyląduję, jeśli się nie będę leczyć. chyba wciąż wierzę w to, że coś dobrego jest jeszcze dla mnie na tym świecie i uporczywie pragnę tego doświadczyć. też mam stany poddania się, mało tego stany kompletnego załamania i to są takie stany, że... ech, aż strach o tym pisać nawet...
Korba
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do