"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Margola 04 cze 2009, 22:11
Co bedzie lepiej? Jestes mlodziutka. Znajdziesz cel w zyciu, znajdziesz oparcie,, port, stabilizacje. Ale tak jak napisalam - tylko daj sobie szanse.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 maja 2009, 10:49
Lokalizacja
Katowice

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez isj 05 cze 2009, 00:01
Rymku, wszystkiego najlepszego z całego serca Ci życzę. Niech Ci już więcej się takie urodziny nie powtórzą, trzymaj się dziewczyno, jestem z Tobą. Zapomnisz kiedyś o tym dniu, wspominając te, w których okazano Ci serce i dobre słowo. Przekazuję od siebie pozytywne fluidy. Głowa sztywno i pewnie!
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Nocka 05 cze 2009, 09:21
Rymku Wszystkiego Najlepszego z okazji urodzin Glowa do gory :smile: choc to banalnie brzmi ale naprawde nie poddawaj sie. Co do twego zyczenia urodzinowego ja mam takie samo i szarpie sie sama ze soba bo wszyscy uwazaja ze rodzina powinna trzymac sie razem. Mam dosc mojej rodzinki szwagierki alkocholiczki ktora mnie od kilkunastu lat wyzywa Za co? za to ze jestem inna za to ze opiekowalam sie jej dziecmi kiedy trafily do domu dziecka za co bylam opluwana besztana Ale maz mi kazal bo to nasze "rodzinne dzieci" i tak trzeba ba nawet chcial bym je adoptowala. W koncu doprowadzilismy ze wrocily do domu i nadal opieka bo trzeba dochowac je do 18lat Teraz naszczescie mąż zrozumial ze nic na sile Odcielismy sie od nich po kilku latach Ale spokoju nie ma Nekaja mnie telefonami groża Zglosilam sprawe na policje i to ja w calej rodzinie jestem najgorsza bo ja nie chce spedzac z alkocholikami swiat nie chce by mnie wyzywali Ale to ja rozbijam rodzine męża bo do tej pory tradycja byly wspolne swieta i udawanie pieknej kochajacej sie rodziny.Moja rodzinka? Mojej nie ma. 4 lata temu pochowalam brata dzien po pogrzebie zmarla mi mama Serce jej nie wytrzymalo Miesiac poźniej ogromna tragedia dotknela mojego syna Zalamalam sie Mąż byl za granica i ja sama z tym bolem Co prawda mam jeszcze 3 siostry ale to juz inna historia i brak slow Jezeli ja mam problem nikt go nie dostrzega a mam W wieku 18lat wyszlam za maz po 3 latach moje malzenstwo skonczylo sie rozwodem i depresja ze stanami samobojczymi i walcze tak juz tyle lat z nawrotami Nie biore lekow kozystam z psychoterapi i bardzo chce dojsc do normalnosci dla moich dzieci dla mojego obecnego meza dla siebie. Chcialabym by obie rodzinki zniknely z mojego życia bo tylko przysparzaja mi stresow Po tragedii z przed 4 lat wyjechalam do meza za granice tam spedzilam 2 najszczesliwsze lata mojego zycia Tylko ja maz i nasze dzieci Ale musialam wrocic i koszmarne rodzinki sa znow obok mnie i nie daja mi zyc. Sorry ze sie tak rozpisalam ale jak Jęczarnia to Jeczarnia( swoja droga trafny tytuł watku :D )
Patrzeć poprzez mrok i widzieć
Dostać więcej niż dziś mam
Cały w sobie krzyk wykrzyczeć
Z losem wygrać w to w co gram
Żebym poczuć mógł jak się czuje Bóg

http://www.youtube.com/watch?v=mksboDiArm0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
404
Dołączył(a)
04 cze 2009, 08:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez linka 05 cze 2009, 11:11
Ehh jadę na pogrzeb, nie lubie pogrzebów.... :roll: ....a to już drugi w ciągu trzech meisięcy....do d..
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Nocka 05 cze 2009, 12:12
linka656 napisał(a):Ehh jadę na pogrzeb, nie lubie pogrzebów.... :roll: ....a to już drugi w ciągu trzech meisięcy....do d..

A kto lubi? Ale chetnie bym poszla wlasnie na pogrzeb 300km od domu znaleziono zwloki mego siostrzenca zacpal sie Własnie zdolowalam sie tym ze moja kochana siostra kazala pochowac swego syna opiece spolecznej gdzies tam w Polsce bez ksiedza bez pozegnania bez rodziny jak psa. I jeszcze nam wyrzuca ze ona jest w rozpaczy a my jej nie wspolczujemy Ech życie :-|
Patrzeć poprzez mrok i widzieć
Dostać więcej niż dziś mam
Cały w sobie krzyk wykrzyczeć
Z losem wygrać w to w co gram
Żebym poczuć mógł jak się czuje Bóg

http://www.youtube.com/watch?v=mksboDiArm0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
404
Dołączył(a)
04 cze 2009, 08:58

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Donkey 05 cze 2009, 13:27
Nocka napisał(a):
linka656 napisał(a):Ehh jadę na pogrzeb, nie lubie pogrzebów.... :roll: ....a to już drugi w ciągu trzech meisięcy....do d..

A kto lubi? Ale chetnie bym poszla wlasnie na pogrzeb 300km od domu znaleziono zwloki mego siostrzenca zacpal sie Własnie zdolowalam sie tym ze moja kochana siostra kazala pochowac swego syna opiece spolecznej gdzies tam w Polsce bez ksiedza bez pozegnania bez rodziny jak psa. I jeszcze nam wyrzuca ze ona jest w rozpaczy a my jej nie wspolczujemy Ech życie :-|



Jejku jakie to straszne :(. Strasznie wspolczuje.. Biedny chłopak :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Rena 06 cze 2009, 18:25
Cześć, wyszłam na przepustkę i jestem w domu do jutra. Na psychoterapii jest ok, dobrze się czułam cały tydzień, ludzie tacy jak ja. Nie trzeba wkładać maski, jak coś mówisz to oni wiedzą o co chodzi nie patrzą na ciebie jak na wariaty, zajęcia też są ok. Ale jak wróciłam do domu wczoraj to na początku było dobrze a po paru godzinach jak mnie wzięło, w końcu zaczęłam płakać, było mi głupio, żeby moja rodzinka nie pomyślała, że jest mi z nimi źle a to nie o to chodziło. Nie wiem czy to tak ma być, wszystko wydaje mi się inne, tam nie musiałam brać leków a tu już wczoraj nie mogłam dać sobie rady, ale jestem dobrej myśli. Mocno was pozdrawiam. Margola ciebie szczególnie.
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Donkey 06 cze 2009, 19:14
Wszystko jest do dupy :(
Fatalnie sie czuje:(

Tak sie cieszylam ze 2 dni nie bralam tabletek uspokajacych tylko lek głowny i juz myslalam ze wychodze z tego a tu dzis znowu powrot :( Od rana lęki- męczylam sie az w konciu wzielam tabletke i wcale nie jets lepiej.

Wiecie jak sie czuje?
Jakbym walila glowa w mur. Mam nadzieje, bardzo chce ja miec ale czasami mysle ze z tego nie wyjde :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez agusiaww 06 cze 2009, 19:16
Wyjdziesz, my wszyscy wyjdziemy :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Donkey 06 cze 2009, 20:38
Agusiaww dzis mam kryzys wiec trudno mi w to wierzyc:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Margola 06 cze 2009, 20:58
Rena napisał(a):Cześć, wyszłam na przepustkę i jestem w domu do jutra. Na psychoterapii jest ok, dobrze się czułam cały tydzień, ludzie tacy jak ja. Nie trzeba wkładać maski, jak coś mówisz to oni wiedzą o co chodzi nie patrzą na ciebie jak na wariaty, zajęcia też są ok. Ale jak wróciłam do domu wczoraj to na początku było dobrze a po paru godzinach jak mnie wzięło, w końcu zaczęłam płakać, było mi głupio, żeby moja rodzinka nie pomyślała, że jest mi z nimi źle a to nie o to chodziło. Nie wiem czy to tak ma być, wszystko wydaje mi się inne, tam nie musiałam brać leków a tu już wczoraj nie mogłam dać sobie rady, ale jestem dobrej myśli. Mocno was pozdrawiam. Margola ciebie szczególnie.



Dziekuje Renus. Czekam na telefon od Ciebie. Sama nie dzwonie, bo nie wiem kiedy moge. Jestes bardzo dzielna Kochanie. Mysle o Tobie caly czas! Nie poddawaj sie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 maja 2009, 10:49
Lokalizacja
Katowice

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Abradab 07 cze 2009, 11:14
Hyh, jutro będzie miesiąc odkąd biorę leki. Jest znaczna poprawa, jednak czynniki, które mnie dobijały, ostatnio nasiliły się. Jutro będę cały dzień w stresie; najpierw wizyta z samego rana u psychiatry. Cholercia no, nie lubię się spowiadać ze swojego życia, opowiadać o tym ile przeżyłem. W ogóle nie lubię patrzeć w przeszłość i wynajdywać te złe rzeczy, które mnie spotkały, by dociekać co wywołuje u mnie lęki. Ja wiem generalnie co to jest, ale on pewnie będzie pytał o szczegóły :( Po lekarzu sądny dzień na uczelni, dwa zaliczenia. Nawet nie wiem co było na wykładach, nie mam notatek, znam tylko zakres materiału. Miałem trzy dni na opanowanie tych dwóch przedmiotów i oczywiście biorę się za naukę dopiero teraz. Sam nie wiem czego mam się uczyć, a jak pomyślę o jutrzejszym dniu, to zaczynam się źle czuć (niestety, jednym z czynników, który wywołuje u mnie wściekłość oraz lęk jednocześnie jest uczelnia). A jak nie zaliczę to mam rok w plecy (niestety, to ostatni termin zaliczenia). Hyh, tyle z jęczenia, idę do nauki choć skupić się nie mogę nawet nad zrobieniem herbaty -.-
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
09 maja 2009, 22:29

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Donkey 07 cze 2009, 11:19
Abradab napisał(a):Hyh, jutro będzie miesiąc odkąd biorę leki. Jest znaczna poprawa, jednak czynniki, które mnie dobijały, ostatnio nasiliły się. Jutro będę cały dzień w stresie; najpierw wizyta z samego rana u psychiatry. Cholercia no, nie lubię się spowiadać ze swojego życia, opowiadać o tym ile przeżyłem. W ogóle nie lubię patrzeć w przeszłość i wynajdywać te złe rzeczy, które mnie spotkały, by dociekać co wywołuje u mnie lęki. Ja wiem generalnie co to jest, ale on pewnie będzie pytał o szczegóły :( Po lekarzu sądny dzień na uczelni, dwa zaliczenia. Nawet nie wiem co było na wykładach, nie mam notatek, znam tylko zakres materiału. Miałem trzy dni na opanowanie tych dwóch przedmiotów i oczywiście biorę się za naukę dopiero teraz. Sam nie wiem czego mam się uczyć, a jak pomyślę o jutrzejszym dniu, to zaczynam się źle czuć (niestety, jednym z czynników, który wywołuje u mnie wściekłość oraz lęk jednocześnie jest uczelnia). A jak nie zaliczę to mam rok w plecy (niestety, to ostatni termin zaliczenia). Hyh, tyle z jęczenia, idę do nauki choć skupić się nie mogę nawet nad zrobieniem herbaty -.-



Na pewno zdasz jutro ! Bede trzymala kciuki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Abradab 07 cze 2009, 12:44
Dziękować ; ) To trzymaj bardzo mocno, bo u mnie poziom wiedzy jest niski jak poziom Nilu w porze suchej.
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
09 maja 2009, 22:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do