"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez ashley 11 mar 2007, 20:12
Czasem ręce mi się zapadają jak widzę, że ona(ja) znowu robi to samo, że nie może z tego wyjść i znowu temu ulega. Bo widocznie jeszcze nie może zrobić tego, czego od niej oczekuje. Bo ciągle się boi, że się nie uda. Ale wiem, że ona tak naprawdę jest inna- taka, że jestem z niej dumna. Wie co robić, wie jaka chce być. Jest dziewczyną, którą lubię i podobają mi się jej poglądy. I chce, żeby mogla być sobą. Dlatego tak mnie boli jak widzę, że jeszcze w tym tkwi. Ale dam jej więcej czasu, bo ona jest tego warta. Wlaśnie o tym mnie ostatnio przekonala.
Wiecie co? Kiedyś mialam różne marzenia, teraz pragnę jednej chwili. Chwili, której nigdy nie zapomnę jak już się zdarzy. Pragnę poprostu zachlysnąć się życiem, pragnę poczuć ulgę od tego wszystkiego. Że zniknęlo a ja tak strasznie cieszę się tym, że wreszcie wszystko wrócilo do normy. Takie normalne życie, bez niczego szczególnego. Poprostu normalne życie. Jak to poczuję będę najszczęśliwszą osobą na świecie. Więc tak jak pisaleś mi Piotrek- myśl o tym będzie mnie determinować i rozpalać. I prowadzić. Trzymajcie się cieplo. Bardzo Was lubię :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez Pstryk 11 mar 2007, 20:33
Chyba po prostu otaczam się złymi ludźmi. Mam wrażenie, że przyciągam ich jak magnes, mam napisane na czole: rań mnie! prooooszę!!!
A mam takie same pragnienia jak ashley... nic wielkiego...no może ostatnimi czasy uszczupliłam je do maximum. Chce tylko spokoju. Nic więcej.
Co do mojego faceta - jestem z nim 4 lata. 3 lata były cudowne. Dzięki niemu i jego rodzicom wyszłam z koszmaru anoreksji, bulimii, ciągu samobójstw. Znalazłam sobie wymarzoną pracę. Zaczęłam wychodzić na prostą i bardzo mnie to cieszyło... I nagle coś takiego stało się z moim facetem, coś tak bardzo złego... Kompletnie się zmienił. Stał się potworem, czasem aż mam pretensje że pokochałam takiego człowieka... ale nie potrafię wyprzeć się tego że mimo wszystko go kocham. Wiem, że potrafi być dobry, czuły, kochający.... długo by pisać. Żyje nadzieją, że wróci ten wspaniały człowiek...
I jeszcze jedno. Wydaje mi się, że to co się z nim stało to moja wina. Przy mnie przeżył naprawdę wiele. Nigdy nie narzekał. Musiał patrzeć jak głodzę się na śmierć, próbuję się zabić, dzielnie znosił moje zmienne nastroje (oj bardzo zmienne), jak mówię o sobie najgorsze z możliwych rzeczy, jak się traktuję, jak uciekam i nie wiadomo co się ze mną dzieje przez parę dni, jak ćpam... boże jak myślę o tym wszystkim co wyprawiałam a on musiał na to wszystko patrzeć....
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez maiev 11 mar 2007, 20:46
bethi napisał(a):Chyba po prostu otaczam się złymi ludźmi. Mam wrażenie, że przyciągam ich jak magnes, mam napisane na czole: rań mnie! prooooszę!!!

często też mam takie wrażenie. Cholerka - jakbym znała odpowiedź na pytanie czy naprawdę tak jest i dlaczego to by było pięknie. A tak to się tylko miotam.
bethi napisał(a):Żyje nadzieją, że wróci ten wspaniały człowiek...

Może to tylko chwilowe. Mam nadzieję że będzie dobrze.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 mar 2007, 21:17
ashley napisał(a):myśl o tym będzie mnie determinować i rozpalać. I prowadzić

Wspaniale, że tak do tego podchodzisz. To jest świetna postawa.

Bethi - moim zdaniem powinnaś na to wszystko spojrzeć nie tylko z punktu przeszłości ale i teraźniejszości (z naciskiem na to drugie). I postaw kawę na ławę, ultimatum - albo tamten wspaniały człowiek, albo nikt. Też mam nadzieję tak jak Maiev, że to tylko chwilowe, ale też musisz na to patrzeć niezbyt długoterminowo. Jeżeli się to nie zmieni w najbliższym czasie - musisz coś z tym zrobić.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Pstryk 12 mar 2007, 15:04
Hm, co znaczy "niezbyt długoterminowo"????
Co znaczy "musisz coś z tym zrobić"???
Przecież jak bym znała odpowiedzi na te pytania to by mnie tu nie było

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:04 pm ]
ale dzięki...
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 mar 2007, 17:08
Wiesz.. ja sam nie bardzo wiem co na ten temat powiedzieć. Po prostu musisz trzeźwo na wszystko spojrzeć i jeśli to wszystko się poprawi, to problem sam się rozwiąże, jeśli jednak będziesz cały czas żyć przy nim ze złudną nadzieją że będzie lepiej, a tak nie będzie - nie ma nic gorszego. Jednak mam wrażenie, że masz tego wszystkiego świadomość. Tylko chciałabyś wiedzieć - czy się poprawi czy nie? Ale czy ja czy ktokolwiek z forum może coś powiedzieć będąc tak daleko od Ciebie? Nie znając sytuacji od podszewki? Zapewne nic konkretnego, a jeśli powie, to może się bardzo pomylić - i w ten sposób zaszkodzić Tobie. A z tym niezbyt długoterminowo - zawile to napisałem, chodzi mi o to, żebyś nie żyła w wielomiesięcznej lub wieloletniej męce i w oczekiwaniu na powrót tamtego wspaniałego człowieka. Bo im dłużej to się będzie ciągnęło, tym mniejsza szansa, że tamten człowiek wróci...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Kaja007 12 mar 2007, 17:31
Witam! Muszę się tu wygadać, bo coś dziś we mnie pękło. Pierwszy raz od dłuższego czasu poszłam do szkoły na luzie, bez zbędnych emocji. Humor dopisuje mi od samego rana, choć przede mną duuużo nauki... ale nie załamuję się, wiem że musi być dobrze bo żyje sama dla siebie. To moje życie, za oknem piękna słoneczna pogoda. Chciałabym aby taki stan utrzymywał się jak najdłużej.

Piotrek chciałam Ci jeszcze raz podziękować za pomoc. Twoje słowa bardzo mi pomogły i sprawiły że inaczej patrzę teraz na sprawy które tak mnie załamywały i z którymi nie dawałam sobię rady.

Oczywiście jest jeszcze we mnie niepokój, jak w każdym człowieku, ale jest to normalny strach. Nie będę dziś pisać o swoich obawach i rozżaleniu, których powodem jest pewna osoba. Ale co tam dziś jest mój dzień i chcę się nim nacieszyć nim nadejdą ciemne chmury.
Mam nadzieję że mój dzisiejszy, dobry nastrój troszeczkę wam się udzieli. :D
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 mar 2007, 17:44
Kaja007 napisał(a):poszłam do szkoły na luzie, bez zbędnych emocji. Humor dopisuje mi od samego rana, choć przede mną duuużo nauki... ale nie załamuję się, wiem że musi być dobrze bo żyje sama dla siebie. To moje życie, za oknem piękna słoneczna pogoda

Oczywiście jest jeszcze we mnie niepokój, jak w każdym człowieku, ale jest to normalny strach.

To jakbyś pisała o mnie - takim mnie od kilku tygodni. Świetnie że to wszystko tak szybko zrozumiałaś. I nigdy nie poddawaj tego w wątpliwość. Bo to wspaniały stan, z którego nie warto wychodzić.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Kaja007 12 mar 2007, 17:51
Piotrek napisał(a):To jakbyś pisała o mnie - takim mnie od kilku tygodni. Świetnie że to wszystko tak szybko zrozumiałaś. I nigdy nie poddawaj tego w wątpliwość. Bo to wspaniały stan, z którego nie warto wychodzić.

Będe walczyć z całych sił, aby ten błogosławiosy stan trwał i trwał...
Mam nadzieję że teraz będzie mi łatwiej bo za oknem wiosna i coraz częściej świeci słońce!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 mar 2007, 18:05
Kaju - życzę Ci, żebyś miała ten stan bez przerwy... oby było tak albo nawet jeszcze lepiej (jeśli może być :smile: )
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Pstryk 12 mar 2007, 20:21
Wszyscy mi powtarzają że jestem silna, że dam rady, że to że tamto. Przepraszam za ton ale jestem sflustrowana... Nie jestem silna. Nie szanuję i nienawidzę siebie. Jestem kompletnie bezradna, beznadziejna, pomylona. Jacie jak mnie to wkurza!!! Jak mogę oczekiwać że ktoś mnie potraktuje dobrze gdy sama uważam się jak szmatę??? Sama się proszę o kopa w d.... I do tego narzekam. Jestem przecież taka głupia że nie mogę... idę sobie pokrzyczeć w poduszkę... Pa
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 mar 2007, 20:34
Kiedy skończy się stan frustracji - przeczytaj to, co napisałaś - naprawdę tak jest?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez ashley 12 mar 2007, 21:18
Kawa przykro mi, że jesteś w takiej sytuacji, ale nie zapijaj smutków alkoholem. Znajdź w sobie sile, żeby to wszystko jakoś ogarnąć. Musisz sobie z tym poradzić. Przeważnie ludzie dzialają pod wplywem emocji i kierują się nimi. Bo nie jest latwo radzić sobie ze smutnymi emocjami. Ale może to wcale nie wygląda tak źle? Jutro się obudzisz i poczujesz się lepiej, glowa do góry!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

opowiem wam jej historie

przez pati3107 13 mar 2007, 01:48
„opowiem wam jej historie”
Dlugo się zabierałam do napisania tego, ale w koncu po to tu przyszlam by sobie pomoc. Chce się wyżalić tak jak większość z nas… wiem ze tu nie przeczytam „kobieto przestan się dołować”
Pati chyba już urodzila się z niska samoocena … ale jakos tam sobie zyla. W szkole była dobra uczennica … kiedy pokazala ze może być w czolowce zaczeto tego od niej oczekiwac wiec zaczela stawiac sobie coraz wyżej poprzeczke. Tylko ambicje chyba przerosly jej możliwości.
Ale Zycie nie konczy się na szkole … milosc … z jednej nieszczęśliwej w druga … ale mama zawsze mówiła „kazda potwora znajdzie swego amatora”  no i znalazla- pojawil się Adam … to było niesamowite … taka milosc od pierwszego wejrzenia .. wierzycie w to ?? bylam w niebie … żyliśmy tak sobie razem … roznie bywalo wiem mam trudny charakter … ciezko ze mna wytrzymac … kiedy poszlam na studia i zdalam sobie sprawe ze nie dam rady ze zawiode wszytkich którzy wierzyli w moja inteligencje stalam się po prostu nieznosna… Az pewnego razu 26 grudnia powiedziałam chce to zakończyć … nie pytajcie dlaczego – nie wiem  nie chciał walczyc … spytal tylko czy taka jest moja decyzja … powiedziałam ze jeszcze będzie szczesliwy … a on na to ze nie „jestes calym moim swiatem” powiedział i odszedł. Było mi dobrze do czasu kiedy przyjechal odwiedzic moja siostre. Wtedy zrozumiałam ze stracilam milosc swego zycia … przyznalam się do Bledu … wróciliśmy do siebie … kochaliśmy się a nastepnego dnia dostalam sms „ ja już nie potrafie z toba być” zabolało …. Bardzo. Po kilku dniach dowiedziałam się ze jest z kims … jak latwo w miesiąc można zmienic caly swiat …. W tym czasie zrezygnowałam ze studiow … wymioty z nerwow przed każdym kolem i bezowocna nauka sprawily ze się poddalam przed pierwsza sesja … i tak wlasnie zakończył się okres sielanki … minal rok a ja nie mogę się pozbierac … swiat mój się zawalil … nie to ja sama go zawaliłam …
Wciągnęłam się w wirtualny swiat … uzależniłam się od ilove, gadu, od poznawania ludzi od szukania milosi ale to daje tylko krzywde … nie chce tak już ….
Teraz pracuje i studiuje zaocznie … wiec powiecie ze nie jest ze mna tak zle … jakos daje rade … czasem nawet wychodze z przyjaciółmi ale to nie Zycie … to wegetacja
Zrobiłam pierwszy krok napisałam ze jest mi zle … może to cos da a może nie ale dlugo tak nie wytrzymam

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:20 am ]
chyba zrobilam tu maly balagan :) powinnam umiescic to w jeczarni ... piotrek mozesz to poprawic ?? a moze komus bedzie chcialo sie to przeczytac a moze nie
"... jest taki uśmiech co się nawet na cmentarzu kryje,
każdy świętej pamięci umiera więc żyje"
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
11 mar 2007, 21:03
Lokalizacja
piła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do