"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Margola 25 maja 2009, 16:37
basieq napisał(a):a ja dzisiaj umówiłam się na swoją pierwszą w życiu wizytę u psychiatry! i właśnie to robiłam jak przez sen, bo chociaż mam wszelkie objawy depresji to wciąż nie moge uwierzyć że moge być wariatem:) aż mi sie śmiać z tego chce:)



Mam nadzieje, ze pomylka (?) jest nieumyslna i spowodowana roztargnieniem. Od kilku lat choruje na depresje, ale wariatka sie nie mianuje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 maja 2009, 10:49
Lokalizacja
Katowice

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez basieq 25 maja 2009, 17:58
Jeśli Cię uraziłam to nie zrobiłam tego celowo i przepraszam. "wariatka" napisałam w odniesieniu do siebie, bo mi się jeszcze pewne rzeczy w głowie nie mieszczą, ale masz racje, było to napisane w takiej formie że każdy mógł odnieść to do siebie. na swoje usprawiedliwienie moge napisać, że było to spontaniczne, co mi się teraz rzadko zdarza i nie mam wprawy, dlatego nie do konca przemyślane. pozdrawiam.
Ostatnio edytowano 25 maja 2009, 18:01 przez linka, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Double
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
23 maja 2009, 15:20

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez linka 25 maja 2009, 18:03
Margola, nie bierz tego wszystkiego tak dosłownie....bo jak nam zabraknie nawet poczucia humoru i dystansu do siebie to już naprawdę będzie źle.....

basieq, się nie przejmuj jak jak siedzę sobie w poczekalni do mojej pani psychiatry to czuję się jak pełnoprawny świrek :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Margola 25 maja 2009, 18:31
Dziewczyny, daleko mi do obrazania sie. :) Mam tylko za duzo empatii w sobie i wczuwam sie w to, co moga czuc inni. A dystans zachowalam i to baaaardzo duzy. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 maja 2009, 10:49
Lokalizacja
Katowice

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Matilde 25 maja 2009, 21:43
"W każdym z was jest wariat!" - jak śpiewa Myslovitz. Nawet w zdrowych :)
Ja nawiedzam temat w celu wiadomym. A więc:
Mam atak paniki związany z pracą licencjacką która jest w proszku. Teoria nie poprawiona, obliczenia co prawda mam, ale nie mam wykresów z powodu nienawiści do programu MS Excel. Wychodzą mi te wykresy w cały świat, więc nie mam się co brać za interpretację. Nie mam sytuacji synoptycznych. Do 14 czerwca praca ma być zatwierdzona przez recenzentów. Nie wiem jak się z tym pozbieram bo w międzyczasie zaczynają się zaliczenia a ja mam dopiero jeden przedmiot do przodu. Jutro kolos z audytów a ja jestem jak sparaliżowana nie mogę się za to zabrać. Pierdzielę to wszystko już, tak się dobrze już czułam a psychika mi się posypie jak na złość akurat wtedy kiedy absolutnie nie jest to wskazane. Nie mam w dodatku czasu na terapię, przełożyłam wizytę i znów będę musiała to zrobić. Czuję się w tej chwili kompletnie rozwalona. Jestem żałosna, wiem, nie musicie mi mówić. Nie chce mi się na daną chwilę żyć, jestem z tym wszystkim zupełnie sama, żadnego wsparcia. Ekhhhhhhhhhhh
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez basieq 25 maja 2009, 22:19
koleżanko podajmy sobie ręce:). ja również do połowy czerwca (albo wcześniej) musze oddać prace mgr a póki co zaczęłam teorię:) zamiast sie za to zabrać to sie twórczo wyżywam na tym forum i miło jest widzieć że nie ja jedyna! wiesz na studiach uczyłam się kiedyś o normach. istnieje coś takiego jak norma społeczna, medyczna itd. w naszym przypadku ciekawa może być ta społeczna, która mówi że normalne jest to co większość społeczeństwa uważa za normalne. jeśli więc razem zaczniemy postulować że nie warto pisać pracy i zwerbujemy innych okaże się że nasze zachowanie jest jak najbardziej prawidłowe:) do dzieła więc i kto z nami?? :D
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
23 maja 2009, 15:20

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Matilde 25 maja 2009, 22:46
Hah prawda, że od razu się humor poprawia kiedy wiadomo że nie tylko ja mam przerąbane? :D :P
A z doświadczenia wiadomo że najlepiej się pisze wszelkie prace na tzw. "odp... się" na ostatnią chwilę po nocach w ogóle się już nie przejmując co się tam wypisuje! Więc póki co szalejmy, na wszystko przyjdzie czas :twisted:
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Korba 25 maja 2009, 22:56
Nie stresujcie się dziewczyny, ja tak naprawdę napisałam pracę magisterską w dwa tygodnie. I to na najwyższą ocenę, heh. Nie powiem Wam, że to fajne, bo przez te 2 tygodnie pracowałam dosłownie bez przerwy, ale da się zrobić ;)
Korba
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Matilde 25 maja 2009, 23:06
No, miejmy nadzieję że jakoś to będzie... Dzięki wam, kochane jesteście :* Ja tak już mam, najpierw muszę swoje odpanikować a potem zbieram d... i działam :D Basieq, damy radę!
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Rena 26 maja 2009, 09:17
Dacie radę dziewczynki, lepiej już mieć jakieś zajęcie niż go nie mieć. Ja od rana mobilizuję się żeby coś robić i nie dać pokonać się lękowi. Jak tylko oczy otworzę już mnie dopada i do tego głupie sny. Jak tu znaleźć radość dnia? Wszystko robi się takie beznamiętne, szare, zastanawiam się czy warto jeszcze walczyć i o co, po co. Normalny człowiek w mojej sytuacji miałby motywację, przy depresji nie ma żadnej, nic nie jest na tyle mocne aby dźwignąć z tego dołu. Pogoda piękna, na dole dzieciaki w szkole śmieją się, szaleją, jak ja im zazdroszczę tej radości życia, tej beztroski, gdzie to u nas się zagubiło? W którym momencie życia? Czy już nigdy nie wróci?
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Margola 26 maja 2009, 09:39
Rena napisał(a):Dacie radę dziewczynki, lepiej już mieć jakieś zajęcie niż go nie mieć. Ja od rana mobilizuję się żeby coś robić i nie dać pokonać się lękowi. Jak tylko oczy otworzę już mnie dopada i do tego głupie sny. Jak tu znaleźć radość dnia? Wszystko robi się takie beznamiętne, szare, zastanawiam się czy warto jeszcze walczyć i o co, po co. Normalny człowiek w mojej sytuacji miałby motywację, przy depresji nie ma żadnej, nic nie jest na tyle mocne aby dźwignąć z tego dołu. Pogoda piękna, na dole dzieciaki w szkole śmieją się, szaleją, jak ja im zazdroszczę tej radości życia, tej beztroski, gdzie to u nas się zagubiło? W którym momencie życia? Czy już nigdy nie wróci?


Wroci Renus, wroci. Ja w to wierze. Sama, osobiscie czuje sie o niebo lepiej. Zaczynam sie smiac, zartowac. Jakaz to ulga... Meczy mnie jeszcze poranna drżączka. Nie wiem czym to tlumaczyc. Wlasnie jade do mojej pani doktor, moze Ona mi wytlumaczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 maja 2009, 10:49
Lokalizacja
Katowice

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Rena 26 maja 2009, 09:46
Hej Margolka! Cieszę się że lepiej się czujesz, ja też mam poranne drżączki, potem przechodzi. Mam nadzieję że jeszcze wróci kiedys ta radość życia, inaczej bym nic nie próbowała robić. Miłej wizyty, jak wrócisz daj znać.
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Margola 26 maja 2009, 18:22
Rena napisał(a):Hej Margolka! Cieszę się że lepiej się czujesz, ja też mam poranne drżączki, potem przechodzi. Mam nadzieję że jeszcze wróci kiedys ta radość życia, inaczej bym nic nie próbowała robić. Miłej wizyty, jak wrócisz daj znać.


Pani doktor jest zadowolona z postepow, moich oczywiscie. :) Na drzaczke dala mi kolejny lek (juz cztery bede brac...;)), pro- cos tam. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 maja 2009, 10:49
Lokalizacja
Katowice

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez arkadia 26 maja 2009, 19:49
Dalszy ciąg zmagań w pracy...zbliża się 31.05- wariatkowo, oszaleję z N.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 mar 2009, 23:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do