"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Margola 12 maja 2009, 20:02
Wlasnie wrocilam z pracy, po 10 godzinach harowki. Pan udusil pania - dwie rodziny, dwie rozpacze. A ja siedzialam sluchalam, notowalam, potem pojechalam do drugiej rodziny - siedzialam, sluchalam, notowalam. Mialam wrazenie, ze siedze za szyba a to wszystko dzieje sie gdzies daleko poza mna. Zrobilam dzisiaj piec tematow, piec roznych sytuacji. Bylam wspolczujaca, delikatna, taktowna, rzeczowa, profesjonalna, mila, zainteresowana, twarda, upierdliwa. Piec tematow, piec moich roznych wydan. Za kazdym razem musialam przybierac inna maske. W pewnym momencie chcialo mi sie krzyczec. Boli mnie glowa, nie mam sily nawet zrobic sobie herbate. Nie mam sily na nic. Zaczynam sie zastanawiac, gdzie tak naprawde zaczynam i koncze sie ja, ta prawdziwa. I kiedy jestem prawdziwa.
Korba, odpowiedzialnosc mnie dobija. Nie moge sobie pozwolic na spontanicznosc, musze sie pilnowac przez wieksza czesc doby. Przestaje, gdy zasypiam, przynajmniej mam taka nadzieje. Nawet smiech jest pod kontrola. Czy to dlatego, ze jestem chora?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 maja 2009, 10:49
Lokalizacja
Katowice

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez katiiiii 12 maja 2009, 20:48
Nienawidzę siebie,nie wiem kim tak naprawdę jestem "jestem sobie prawdą, fałszem i zagadką też"
Nikt nie jest dość silny, aby nie potrzebował pomocy. Nikt nie jest tak słaby, aby nie mógł dopomóc drugiemu.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
20 kwi 2009, 17:46

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Esther 12 maja 2009, 23:09
Jest mi zimno,mam gęsią skórkę,cała sie trzesecos swidrje mi czaszke.zawsze tak jest gd dostaje spazmow,gdy placze,placze,pacze,placze...dllaczego nikt nie porafi uszanowac tego co jest dlamnie cenne? z jednej srony zblizajacy sie koniec teerminu konkursu lterackiego,ja poddenerwowana,nic nie dziala na komputerze,ne mam drukarki,wiersze wyslalam do P. ale okkazalo sie ze w ciagu jak proza,przez telefon dyktuje mu gdzie konczy sie strofa gdzie nowy wers...a moja siostra ma pretensje ze nie moze pogadac z kochasiem....jest taka upierdliwa jak maly szczekajacy piesek,ja u kresu sil,mam tyle na glowie,powinnam sie uczyc,a nie tracic czas na komicznym ustalaniu po jakim slowie nacisnac enter...ale musze cos robic,moze to takie glupie,mala ze mnie grafomanki,ale to mnie uskrzydla,to pozwala mi oderwac sie,szukam piekna w slowach,zdaniach....nie wytrzymuje na jej szcekanie wybucham.czasem mi sie to zdarza-wtedy nie ontroluje emocji...jestem potokiem krzyku,obelg. ojciec wyskakuje na mnie:co to za slowa do siostry!
chce mu zamknac drzwi przed nosem,zatrzymuje je i zaczyna wrzeszczec,robi sie czerwony na twarzy,zupelnie rozwscieczony,wyklina mnie!takich przeklenst nikt nigdy wobec mnie nie uzyl-zwlaszcza ojciec!!wrzeszczy,wrzeszczy,nie daje mi dojs do glosu,nie obchodzi go gdy tlumacze ze to wanze dlamnie!!!boze,jakie to okropne!nikt mna tak nie sponiewieral.co sie dzieje z tym domem/?cooo???dlaczego nie ma nas??
znowu rycze. czemu ja tak sie staram,choc jest mi ciezko pragne bysmy byli blisko...a kazdy z bliskich oddala sie od siebie,to kosmos...wszechswiat sie rozszerza....z 5 osob zostaly w domu3.jest pusto,cicho,nie ma obiadow,nawet wspolny posilek nas nie laczy....za oknami pajaki zrobily swe sieci...plesn obrasta sciany.gnijemy od srodka.katem oka widze z cos obok mnie jest,zawsze czuje to ciemne cos....tylko kot ktorego dostalam od P. o nic nie pyta tylko tuli się gdy boje sie usnac...ale ojciec go nienawidzi,zawsze znajdzie wymowke,zawsze cos jest brudne,jak jest czyste to buty nie poustawiane,jak ustawie to kosz nie wyniesiony,jak ktos wyniesie to.............
teraz siedze u P. dal mi papierosa i herbaty...nic nie mowi,on rozumie,u niego jest podobnie....wroce do domu pozno,a jutro zbieram pare gratow i przenosze sie do baci.nie chce dawac ze jest swietnie.juz nie moge,chce pojechac do mamy,daleko do mamy,gdzie jest pieknie,gdzie sa stare kamienice i piekne katedry,na ulicach stoja doniczki z kwiatami.ludzie jezdza rowerami...a nie tutaj!!!widze jego czerwona twarz,przekrwione oczy...ostatnio posiwialy mu wlosy na skroniach ale wciaz wyglada jak gowniarz i w obcasach jestem od niego wyzsza....bylam zawsze jego ukochana coreczka...a teraz cala swa zlosc i zal wylewa na mnie!!nikkogo tak nie traktuje jak mnie! ale mimo to wiem ze jutro bedezalowala tch slow,bedzie mi go zal,cala wine przejme na siebie!!!
dlatego jutro juz mnie nie zobaczy.babcia sie mna zaopiekuje.to ona gdy zobaczyla ze mam since pod oczami i jestem chuda i mecze sie gdy wejde na4pietro, kazala mi zrobic badane krwi,kazala pic piolun,lylac tran...
wciaz potrzebuje opieki! ...a jest smutny dom,westchnienia zalu z kazdego pomieszczenia.umieram pomalutku,czasem mam wrazenie ze kazde z nas umiera,pograza sie po swojemu. moglabym przejac to na siebie,oszalec z rozpaczy byle juz tak nie było...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
09 maja 2009, 14:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Rena 13 maja 2009, 09:53
Oj dziewczyny ten nasz świat nie jest taki jaki powinien być, najgorzej kiedy musimy zakładać maski na różne okazje. Ja tak żyłam przez wiele lat i już nie wiedziałam jaka ja naprawdę jestem i czego właściwie chcę. Teraz mogę być sobą ale nie umiem być z sobą i to jest najgorsze. Ciągle byłam od kogoś uzależniona i wydawało mi się że gdyby nie ta osoba to ja nie umiałabym żyć. Ciągle musiałam być taka jakiej oczekiwali inni, dobrą żoną, matką, córką według ich programów, a teraz nie muszę no i mam lęki. Ja nawet nie wiem czy czegoś chcę i po co mi to, wiem tylko że jakoś muszę dożyć do końca i tyle, każdy dzień jest wyzwaniem i obawą. Postanowiłam, że ograniczę słowo "muszę", zaczęłam od mojej mamy, zawsze byłam na każde jej zawołanie a wczoraj jej odmówiłam, musi zrozumieć że ja mam też swoje przwa nawet jeśli się nudzę to widocznie tak chcę a jak znajdę ochotę to może przyjadę. Ludzie uwielbiają manipulować innymi a ja się tak dawałam cały czas. Może to coś da taka postawa, jedno wiem że jak w sobie nie znajdziemy sił na zmiany to nikt tego za nas nie zrobi żaden psychoterapeuta. Czytam książkę "Program walki z lękiem i depresją" dr Josepha Luciani świetna pozwala zrozumieć schematy tej choroby, którą on nazywa nawykiem i chyba tak to jest. Polecam, mnie ona dużo dała.
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Moonlightsonata 13 maja 2009, 19:16
Chce posprzatac dom, jak sie do tego zabrac? o jeny, pranie lezy od godziny musze je wywiesic - mam straszny bałagan, nad ktorym nei panuje za bardzo
“God, grant me the serenity to accept the things I cannot change, the courage to change the things I can, and the wisdom to know the difference.”
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:38

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez wielbłądzica 13 maja 2009, 20:50
Haha... Ostantio chodzilam jak motorek. Otwarta na życie, na ludzi, gotowa nie jeczec. A teraz znowu jestem w tej mojej beznadziejnej sztuce teatralnej i nie chce nic z tego co chcialam gdy bylam w neutralnym nastroju. Moze ja sobie uroilam dgzies podwiadomie ze ja musze ciagle grac ducha rzucajacego sie po pudelku zapalek. Ja nie wiem... Rano jeszcze na neutralu dojrzalam do tej mysli ze musze zaczac brac leki. Po poludniu w ciagu minuty poczulam wstret do wszystkich ludzi, do siebie. Nie chce tych wyidealizowanych marzen. Chce tylko spokoju.

Nerwica to taki moj kochanek musze poswiecac dla niej wszystko. Bo ja ją bardzo kocham. Za ta ze jest fascynujaca i inna niz wszyscy. Gdybym stracila ja stracilabym szanse na kontakt z czyms niezwyklym.

Mam dwa rozne poglady :-|. Wspolne jest to ze nic nie chce robic, a ja juz cos robie to i tak zaraz dostaje nerwica po lbie. Za szybkos ie poddaje? Dziwnie bo calkiem myslenie mi sie wtedy zmienia. Czego ja chce?<mysli>
Offline
Posty
453
Dołączył(a)
04 mar 2009, 02:27

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez katiiiii 14 maja 2009, 08:58
Codziennie powtarzany ten sam scenariusz, jak gdyby ktoś ciągle trzymał palec na przycisku replay. Budzę sie o różnych porach czasami, wstaje z kurami, czasami nie mogę się zwlec z wyra do 12, stawiam wodę na kawę wmuszam w siebie jakieś śniadanie bo przecież muszę wziąć te "cudowne" tabletki po których mam niby poczuć się lepiej, mobilizuję się do tego żeby się ubrać, zaraz słyszę odgórny rozkaz co mam dziś zrobić, zbieram wszystkie siły zmagazynowane podczas snu żeby wykonać polecenie choć i tak wiem że coś zrobię nie tak, albo sos zrobię za gęsty, innym razem niedoprawione, za jakiś czas słyszę że za dużo soli, sprzątam, wykonuje wszystko jak maszyna, później oglądam tv albo gapie sie w okno czasami wychodzę na ogród siadam na ławce i wyobrażam sobie różne sposoby uśmiercania się, między czasie wylewam wiadro łez, nie mam już sił a przede mną kolejny dłuuuuugi dzień, znowu mój brat zagra mi na nerwach, ojciec bedze narzekać na wszystko zrobi tą swoją minę pod tytułem "znowu coś mi nie pasuje" Boże samo pisanie o tym mnie męczy. Jednym słowem jest do dupy.
Nikt nie jest dość silny, aby nie potrzebował pomocy. Nikt nie jest tak słaby, aby nie mógł dopomóc drugiemu.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
20 kwi 2009, 17:46

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 14 maja 2009, 14:23
U mnie rowniez codziennie ten sam scenariusz:(z mojej winy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Rena 15 maja 2009, 09:12
A ja jakoś się trzymam, mam iść na terapię, mam już skierowanie ale się boję. Sama nie wiem już co robić.
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Margola 15 maja 2009, 10:09
Rena napisał(a):A ja jakoś się trzymam, mam iść na terapię, mam już skierowanie ale się boję. Sama nie wiem już co robić.



Isc Rena, walcz o siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 maja 2009, 10:49
Lokalizacja
Katowice

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez katiiiii 15 maja 2009, 10:29
Za każdym razem gdy myślę że gorzej być nie może zawsze coś takiego stanie że jest.....
Kurcze dlaczego jestem taka popaprana, nie umie uporządkować swojego życia i jeszcze dodatkowo truje je innym, nie wiem czy kiedyś nadejdzie taki dzień że przestanę żyć tym co było a zacznę chwytać dzień.
Coraz mniej mam sił całe moje otoczenie działa jak wampir energetyczny, w domu zawsze jest cos nie tak, poza domem muszę przyklejać sobie sztuczny uśmiech i udawać jaka to jestem happy, i jeszcze JA swój największy wróg.
Kurcze marzy mi się dom do którego chce się wracać........
Nikt nie jest dość silny, aby nie potrzebował pomocy. Nikt nie jest tak słaby, aby nie mógł dopomóc drugiemu.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
20 kwi 2009, 17:46

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 15 maja 2009, 14:46
A ja czuje sie dzisiaj bardzo zle,w głowie mi sie miesza,nie wiem co czuje,nie wiem co mam myśleć:(,mam w ogóle tysiac myśli na na minute:/,ręce mi latają,"widzę wszystko w ciemnych barwach",rzygać mi sie chce moim życiem.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Margola 15 maja 2009, 14:53
Dlaczego sie temu poddajecie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 maja 2009, 10:49
Lokalizacja
Katowice

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez kozlatko 15 maja 2009, 17:16
Mam dość, dość, dość zaczynam miec myśli samobujcze...:/ nie wiem czy to już nie deprecha se odzywa...
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do