"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez isj 08 maja 2009, 22:58
Ridllic napisał(a):Kierowniczko, jeszcze mi bo bym nie miał z kim się droczyć :mrgreen:
Że o sobie przez skromność nie wspomnę, bo lubię :P
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Matilde 09 maja 2009, 00:14
Margola, witaj na forum. Rzeczywiście wiele z nas ma podobne przeżycia i odczucia ale Ty masz ich chyba więcej. Przeżyłaś okropne rzeczy chyba tylko dlatego że naprawdę jesteś imponująco silna. Dlatego wierzę że co najlepsze jeszcze przed Tobą. Dzięki za zaufanie i opowiedzenie swojej historii moim zdaniem nie jesteśmy tu żeby się nawzajem dołować tylko żeby się wspierać i po prostu czuć się gdzieś w końcu zrozumianym.
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Margola 09 maja 2009, 08:47
Dziekuje. Wiecie, jak tylko sie polozylam wczoraj od razu meczyly mnie mysli, zeby wykasowac to co napisalam. Mysle, ze wiele osob ma takie dylematy - po co pisac takie rzeczy, po co sie wywnetrzac. Nauczona sama walczyc, oduczylam sie przyjmowac pomoc. Nawet te slowna. Ale nie wykasuje. :smile: I dziekuje za slowa wsparcia. Na razie jeszcze mnie krepuja, ale przyjdzie dzien w ktorym zaczna sprawiac mi radosc.

No i walczymy. U mnie trzecia dawka edronaxu. Wczoraj czulam sie jak zakrecona. Nigdy nie probowalam narkotykow, ale mysle, ze to chyba jest takie uczucie - zawroty glowy, niewyrazne widzenie, chodzenie po scianach. Do tego doszedl bol glowy i sennosc. Dzisiaj obudzilam sie w lepszej formie. Mam nadzieje, ze w poniedzialek bede mogla wrocic do pracy.

Pozdrawiam porannie. :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 maja 2009, 10:49
Lokalizacja
Katowice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Margola 09 maja 2009, 09:56
Musze ja miec. ;) Pamietam jak to jest kiedy chce sie zyc, smiac i cieszyc. Mam nadzieje, ze po 10 dawce edronaxu tak bedzie... :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 maja 2009, 10:49
Lokalizacja
Katowice

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Esther 09 maja 2009, 15:33
Liczę że komuś zechce się to przeczytać...
Zastanawiam się,czy depresję da się wyleczyć na zawsze...Odkąd pamiętam byłam nadwrażliwa.Ok 5 roku malowałam jakieś makabryczne rysunki z księżniczkami spadającymi w przepaść o łzach jak groch. W wieku 7-8lat miałam prawdopodobnie nerwicę dziecięcą.Zawsze patrzyłam na dzieci dookoła z dystansem, byłam zahukana jak myszka i zarozumiała na zmianę...W wieku dojrzewania zbrzydłam do granic możliwości,często się zemnie śmiano z tego powodu. Wciąż postrzegam siebie jako to okropne pokraczne dziecko.
Potem gimnazjum i od razu zaczęłam być nastolatką subkulturową. Wtedy zaczęły się te okropne stany depresyjne. Początkowo krótkie,zdarzały się nieczęsto...Potem coraz częstsze, potęgowane kryzysem rodzinnym. Jakieś małe samookaleczenia i fascynacja samobójstwem. Dziwne, bo wciąż był ten dystans jakbym była kimś patrzącym na swe życie.Mówiłam sobie że jestem w wieku adolescencji i to minie.
Miesiąc temu skończyłam 18lat...Biorę leki od 4miesięcy. Anafranil i Cloranxen. Schudłam 4kg(ważę teraz42..) i żyję jak na trampolinie. Z zewnątrz oaza spokoju a w środku burza...Albo energia,zapał,dziwne wyczyny i bum...Znowu brak perspektyw. Nie wyobrażam sobie siebie bez depresji bo to jest duża część mej osobowości. Czy możliwe jest że stanę się innym człowiekiem??Dodatkowo dręczy mnie nerwica. Wiem że to prawie cały życiorys ale te odczucia zbierały we mnie dłuuugo. Niech ktoś dorosły jakoś mi coś doradzi. Wiele rzeczy pominęłam a i tak tyle napisałam... :(
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
09 maja 2009, 14:08

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Esther 09 maja 2009, 17:04
Myślałam że napisałam za dużo,ale potem dostrzegłam ze inni piszą więcej...trochę poczytałam.To dziwne-tyle osób ma takie problemy. To choroba wieku?...Mam nadzieję że ktoś odpowie, odezwie się do mnie...na co dzień czuje się niewidzialna....ech.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
09 maja 2009, 14:08

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Margola 09 maja 2009, 17:52
Esther napisał(a):Myślałam że napisałam za dużo,ale potem dostrzegłam ze inni piszą więcej...trochę poczytałam.To dziwne-tyle osób ma takie problemy. To choroba wieku?...Mam nadzieję że ktoś odpowie, odezwie się do mnie...na co dzień czuje się niewidzialna....ech.



Witaj Esther. Na pewno zawsze ktos odpowie. Dzisiaj sobota, dzien rodzinny, moze dlatego pusto na forum? Ja tez jestem tu calkiem nowa, rzeklabym - swiezutka, hehe. Ale wiem co czujesz. Odkad pamietam sluchalam muzyki transowej, innej, takiej, ktora "doluje". Dead can dance to tylko czubek gory lodowej. Od pewnego czasu plyta lezy gdzies gleboko zakopana, nawet nie probuje na nia patrzec, nie mowiac o sluchaniu. Wiecznie zbuntowana, odstajaca od grupy. Nigdy nie nalezalam do zadnej paczki, ale lubili mnie wszyscy. A ja czulam sie wyobcowana, jakbym obserwowala zycie zza szyby. Nawet teraz, kiedy jestem juz baaaardzo dorosla siedzac wsrod przyjaciol i smiejac sie czuje, ze ten smiech i tak nie jest z glebi duszy, to raczej poza przyjeta po to, by sie nie martwili.
Esther, jestes jeszcze bardzo mlodziutka. Masz czas na walke, rowniez z sama soba, o sama siebie. Jeszcze dojrzewasz, jeszcze buzuja w Tobie hormony. Walcz z tym. Szukaj pomocy u lekarza, ale i sama musisz znalezc w sobie sile by stac prosto. Unikaj "tej" muzyki, "takiej" poezji, po ktorych nie chce sie juz nic, poza zniknieciem. Da sie to zrobic, daje slowo! Ogladam tylko komedie, ewentualnie horrory (serio serio - po prostu wiem, ze to fikcja), jak ognia unikam filmow opartych na faktach, melodramatow, czy innych smutasow. Nie slucham niczego rzewnego - z sieci sciagnelam sobie ostre techno, takie hardcorowe i to leci mi w aucie, domu (wiesz jak reaguje mlodziez widzac mnie za kierownica z towarzyszacym mi techno??? :lol: albo czasem z moim kieleckim hip hopem?? no coz... :twisted: ). Dasz rade, tylko nie mozesz poddawac sie nastrojowi. Uwierz w siebie a inni tez uwierza. A jak bedzie Ci ciezko, to jest to forum, na ktorym - o czym sama sie przekonalam - sa naprawde wspaniali ludzie. Trzymaj sie!

Pozdr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 maja 2009, 10:49
Lokalizacja
Katowice

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez katiiiii 09 maja 2009, 17:54
Droga Esther doskonale rozumie takie sprzeczności niby na pozór jest sie spokojnym wesołym człowiekiem a w srodku burza, zawirowania, jeżeli chodzi o Twoje stany depresyjne chodzisz na jakąś terapie? jeśli nie dobrze byłoby gdybys zwróciła sie do kogoś kto fachowo doradził by Ci, pomógł.
Piszesz że nie wyobrażasz siebie bez depresji wiesz tez takie myśli czasami mam, ja to tak widze nie musisz sie na siłę zmieniać nie wszyscy musza być tacy rozrywkowi, byc dusza towarzystwa sa ludzie tzw. kameralni wolą spokój są może bardziej zamknięci w sobie częściej popadają w jakieś stany melancholii są po prostu bardziej wrazliwi ale to jest taka cecha charakteru depresja jest chorobą która trzeba leczyć nie możesz dopuścić by zajęła całe Twoje życie. Z tego co piszesz wnioskuje że jesteś bardziej taka osobą kameralną, trzeba dostrzec i docenić swoja odrębność niepowtarzalność, każdy z nas jest jedyny w swoim rodzaju.
Trzymaj sie cieplutko i jeśli nie masz z kim pogadać pisz śmiało pw
Nikt nie jest dość silny, aby nie potrzebował pomocy. Nikt nie jest tak słaby, aby nie mógł dopomóc drugiemu.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
20 kwi 2009, 17:46

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Esther 09 maja 2009, 22:01
Przeczytałam właśnie odpowiedzi...i zrobiło mi sie jakoś tak ciepło na sercu...humor poprawił mi się-naprawdę!
Było mi chwilami naprawdę ciężko...trudno to opisać,takie ciemne rejony w pamięci, zupełna niemoc, apatia. najgorsze było gdy nie miałam siły zwlec sie z łóżka, zaczęłam opuszczać szkołę, oceny zaczęły drastycznie się pogarszać. To był cios dla mych ambicji...Jednocześnie pojawiła się zupełna blokada umysłu.Teraz należę do "gorszych" uczniów, a szkoła mnie męczy. ta walka o o lepsze stopnie, wszyscy dookoła kombinują, starają się pokazać od najlepszej strony. Ja tak nie umiem i nie chcę.
Jestem strasznie słaba i psychicznie i fizycznie Od dziecka mam zaburzenia snu. Początkowo to było lunatykowanie, potem napady lęku- budziły mnie koszmary i nie mogłam oddychać. Potem wiele lat bałam się spać sama. Noc tak mnie przerażała że często usypiałam dopiero gdy robiło się jasno. Jakiś czas temu to powróciło. Jednej nocy piszczałam na cały dom, obudziłam wszystkich a sama nic potem nie pamiętałam. Potem było jeszcze gorzej. Przestałam odróżniać jawy od snu-widziałam w swym pokoju jakieś straszne postaci które patrzyły na mnie,czasem pająk chodził po moim łóżku, krzyczałam i biegłam przed siebie. Skończyło się na bezsenności.
Wtedy zaczęłam być bardzo osamotniona bo wyjechała moja mama, która była dla mnie zawsze ogromnym wsparciem...rozumiała mnie bo leczyła się z depresji. Ale gdy jej nie było to został pragmatyczny ojciec, który mówił "weź się w garść"itp. Opisał moje objawy znajomemu psychiatrze i przyniósł leki. Jakiś syrop i krople. Piłam ten syrop,oj, dużo by coś dało. Na krople sie oburzyłam bo w ulotce było napisane że to przeciw halucynacjom.
Ale w tym roku stałam się histeryczką. Potrafiłam płakać z byle powodu, potem krzyczeć i znowu płakać...Rodzina mnie wspierała ale chwilami już nie mogli ze mną wytrzymać. mój chłopak nie raz wycierał mi nos, ale on miał problemy gdy zaczynałam krzyczeć na niego bez powodu. I poszłam do psychiatry. To był koszmar, było opóźnienie i czekałam na wizytę trzy godziny. Jakieś starsze panie patrzyły na mnie z ciekawością, jedna nawet stwierdziła "że dzisiaj młodzież ma łatwiej". byłam tam tylko raz. Biorę wciąż leki. Stopniowo większą dawkę. na początku to był koszmar....Lęki nasiliły się,miałam wrażenie że umrę w każdej chwili,mimo że chciałam umrzeć. potem jednak zaczęło być dobrze,tak jak jeszcze dawno temu gdy śmiałam się do bezdechu aż pokładałam się na chodniku...
A teraz tylko wielki znak zapytania. Niby jest lepiej..ale tak pusto,chwilami jakbym była wyprana z uczuć. Paznokcie mam wciąż wygryzione do krwi, skorki tak wygryzam że już chyba w każdej książce i zeszycie mam smugi krwi...Boje się życia, czy dam radę? Chcę w to wierzyć ale tak naprawdę nie wiem co zrobię juro. nie wiem czego mogę się po sobie spodziewać...
P.S
Dziękuję katiiiii- jestem bardzo kameralna ale czasem chciałabym być młodą energiczna dziewczyna i Margoli-Przeczytałam co napisałaś i imponuje mi że mimo tylu przeciwności żyjesz po prosu żyjesz,trwasz mimo wichur...Nie wiem co przyniesie mi los,kobiety powinny być silne, zdaję sobie sprawę że jeszcze nie jedna zła rzecz może mnie spotkać bo jestem faktycznie młoda. Muszę zbierać silę w sobie, bo wiecznie ie będę mogla tylko liczyć na innych.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
09 maja 2009, 14:08

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Margola 09 maja 2009, 22:26
Kochanie, wyprana z uczuc jestes, bo tak na poczatku dzialaja leki. Po bolu, drżączkach, rozpaczy, pragnieniu smierci, histerii, dzikiego pragnienia gnania przed siebie taka apatie witalam z ulga. To prawda, ma sie wrazenie bycia manekinem, ale to tez minie. Potem wszystko powinno sie ustabilizowac. Jestem typem obserwatora, ktory analizuje wszystko. Zawsze wsluchiwalam sie w siebie i analizowalam co sie dzieje (swoja droga to nawet ciekawe...). To niesamowite co chemia potrafi zrobic... Na razie spokojnie. A jak bedziesz miec potrzebe - pisz na priva.

Pozdrawiam Cie cieplutko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 maja 2009, 10:49
Lokalizacja
Katowice

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Ridllic 10 maja 2009, 09:53
uwaga jęczę auuuaaa koniec jęczenia ;)
Ridllic
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez magdalena031083 10 maja 2009, 10:11
ciekawe co jest powodem tego jeczęnia :mrgreen:
napisz na piasku to co dajesz ,wyryj na skale co otrzymujesz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:24
Lokalizacja
Olsztyn

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Margola 10 maja 2009, 10:19
Wczoraj czulam sie juz calkiem w porzadku. A dzisiaj obudzilam sie z placzem i tak jest caly czas. Mam wrazenie, ze juz nic dobrego mnie nie spotka. Ze do konca zycia bede mieszkac w wynajmowanych mieszkaniach, wychodzic do pracy i wracac do pustego mieszkania. I tak dzien w dzien. Wiec po co?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
08 maja 2009, 10:49
Lokalizacja
Katowice

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Berishia 10 maja 2009, 19:46
To jest okropne...

...ledwo co się pozbieram to znowu mi się wali, wystarczy, że zobaczę pewnego chłopaka... parę dni dochodzę do siebie... przez czwartek, piątek, sobotę, niedzielę, poniedziałek i we wtorek w świetnym humorze a wieczorem znowu człowiek popada w doła...

...nie chcę tak żyć.

Jak to dobrze, że już niedługo wakacje, w końcu od niego odpocznę.
moja głupia historia

Świat jest jak pudełko ciastek, a ludzie są tylko marnymi okruszkami, natomiast ja jestem rodzynkiem -Garfield-
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
12 kwi 2009, 11:40
Lokalizacja
Rzeszów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 19 gości

Przeskocz do