"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez agusiaww 12 kwi 2009, 17:25
Tekla ja mam tak samo :/ z bylym ze mnie dopadaja te placze jak mi bierze na wspomnienia, lepiej wiec nie wspominac, nie ogladac sie za siebie. Bylo minelo, teraz trzeba dazyc do przodu .
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez renegatt 13 kwi 2009, 11:39
agusiaww napisał(a):Ja jestem po 1 tabletce Alvente i masakra tak koszmarna noc przezylam, mam wszystkie obajwy tzn skutki uboczne i nie wiem czy brac dalej czy sie dac na spokoj, oczy mam masakrycznie duze, tzn zrenice, ech :(((( i łapia mnie trzesawki. Ale to jest droga do zdrowia, takze, sie waham :/


Trzeba się zaprzeć i brać, ja pierwsze dni po Seroxacie miałem Hardcore, po ok tygodniu zaczęło się normalizować, teraz z nerwicy została mi tylko Derealizacja ale dużo mniejsza niż przed leczeniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
27 lut 2009, 11:42
Lokalizacja
Śląsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez arkadia 13 kwi 2009, 20:27
Tak bardzo chciałabym poznać dlaczego tak wszystko mnie drażni. Niby znam powodu, ale wydaje mi się, że podłoże gdzieś tkwi głębiej. To, że jestem agresywna do mojej matki pomimo tego, że nic mi nie zrobiła, że nie mogę zdzierżyć żadnego jej pytania, że dzisiaj czułam jak na oczy ciśnie mi się nienawiść... Choroba, naprawdę to czułam jak nigdy.
Fakt, że doprowadziła mnie do ostateczności swoją nadgorliwością i paroma innymi rzeczami. Robienie wszystkiego aby odsunąc się od innych, dlaczego? Czy nie można normalnie funkcjonować z uśmiechem?
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 mar 2009, 23:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez niewiadomojaka 13 kwi 2009, 23:14
witam, jestem tu nowa i w koncu postanowilam sie zarejestrowac, a i to przyszlo mi jakos ciezko, bo niby chcialam, ale jakos i tak sensu nie widze....jak chyba zresztą juz w niczym ani w nikim...:(( a robienie wszystkiego aby odsunąć wszystkich od siebie doskonale znam i sama nie potrafie zrozumiec dlaczego tak robię- bo niby zdaje sobie z tego sprawę, a jednak brnę w to dalej...a o znajomych juz daaaawno zapomniałam, przestałam sie nawet odzywac do tych, ktorzy są tu od świeta do swieta i niby wlasnie wtedy jest szansa zobaczyc sie z tymi ktorych sie nie widzialo szmat czasu...ale w sumie po co? i tak wkolko....jak sie pojawi jakas chec do dzialania albo jakis pomysl-zaraz tego typu pytania je od razu niszczą..:( ehh glupie to wszystko i bez sensu kompletnie:(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 kwi 2009, 23:07

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez agusiaww 14 kwi 2009, 09:02
Renegatt dzieki, juz mi troche lepiej :) Ale to dopiero 4 dzien brania i nadal mam skutki uboczne ale juz mniejsze na szczescie, jednak wzielam ten lek bo w koncu sie kiedys trzeba zaczac leczyc :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Rena 14 kwi 2009, 10:13
Witam Was serdecznie! Trochę mnie nie było, święta i zajęć sporo. Wiem, że nie powinnam odstawiać leków, trzy dni umierałam ale teraz jest dobrze. Zdaję sobie sprawę, że nie na długo ale na razie cieszę się każdym dniem. Arkadia wiem o czym piszesz mam podobną historię z "moim". A od ludzi też się odsuwałam, dla mnie ich świat nie był moim to tak jakbym patrzyła na nich przez szybę. W tej chorobie najgorsze jest chyba osamotnienie i brak zrozumienia, nawet ta ich nieudolna chęć niesienia pomocy drażni, a już słowa "weź się w garść" są dobijające. Ja czasem mam wrażenie że żyję w jakimś równoległym świecie, który się rządzi zupełnie innymi prawami. Najlepiej się czuję z wami, to jest właśnie nasz prawdziwy świat.
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez kasia000 14 kwi 2009, 10:16
a ja wręcz odwrotnie im wiecej czytam to bardziej sie nakręcam--ale człowiek głupi-a i tak tu zaglądam co chwila!
kasia000
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Berishia 14 kwi 2009, 11:18
kasia000 napisał(a):a ja wręcz odwrotnie im wiecej czytam to bardziej sie nakręcam--ale człowiek głupi-a i tak tu zaglądam co chwila!


Ale dlaczego bardziej się nakręcać ??
Nie masz powodu by cierpieć tego co cierpią inni - to ich cierpienia.
moja głupia historia

Świat jest jak pudełko ciastek, a ludzie są tylko marnymi okruszkami, natomiast ja jestem rodzynkiem -Garfield-
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
12 kwi 2009, 11:40
Lokalizacja
Rzeszów

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez arkadia 14 kwi 2009, 18:39
Berishia napisał(a):
kasia000 napisał(a):a ja wręcz odwrotnie im wiecej czytam to bardziej sie nakręcam--ale człowiek głupi-a i tak tu zaglądam co chwila!


Ale dlaczego bardziej się nakręcać ??
Nie masz powodu by cierpieć tego co cierpią inni - to ich cierpienia.

Wystarczy, że czyta się smutne rzeczy i samoistnie się nakręcamy.
To tak jak oglądajac kabarety. Oni się śmieją, my też.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 mar 2009, 23:01

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez namiestnik 14 kwi 2009, 19:08
Różnie to różne osoby odbierają.

Czasami można się zdołować kogoś problemami, czasami zmobilizować skoro innemu się udało, czy podbudować pozytywnymi wydarzeniami. Lub nawet tym, że nie jesteśmy sami w jakimś problemie.

kasia000, nie wpadaj może na jęczarnie a lepiej na jakieś bardziej pozytywne czy konstruktywne wątki :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Berishia 14 kwi 2009, 19:35
arkadia napisał(a):
Berishia napisał(a):
kasia000 napisał(a):a ja wręcz odwrotnie im wiecej czytam to bardziej sie nakręcam--ale człowiek głupi-a i tak tu zaglądam co chwila!


Ale dlaczego bardziej się nakręcać ??
Nie masz powodu by cierpieć tego co cierpią inni - to ich cierpienia.

Wystarczy, że czyta się smutne rzeczy i samoistnie się nakręcamy.
To tak jak oglądajac kabarety. Oni się śmieją, my też.


Zależy co się jeszcze czyta... na różne rzeczy różnie człowiek reaguje.
Dla mnie zbyt mocne są niektóre posty w temacie " myśli samobójcze" - oczywiście przestałam czytać i nie mam zamiaru tam zaglądać.
Samo czytanie historii, nawet w tamtym temacie, jakoś podbudowało mnie do wychodzenia z dołka, jakoś znacznie mniej czasu nagle zaczęłam myśleć o swoim problemie. Myśleć a raz to, że będzie dobrze, a zaraz potem dołować się, że nie będę w stanie nic zmienić i tego psychicznie nie wytrzymam. Najbardziej obawiam się pchać dalej to błędne koło.

Przeczytałam już tutaj na forum wiele historii i chodziaż chętnie bym się w każdym wypowiadała to jednak wolę milczeć :?
moja głupia historia

Świat jest jak pudełko ciastek, a ludzie są tylko marnymi okruszkami, natomiast ja jestem rodzynkiem -Garfield-
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
12 kwi 2009, 11:40
Lokalizacja
Rzeszów

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez arkadia 14 kwi 2009, 20:51
Wiadomo, że zależy co się czyta. Ale większość z nas ma tutaj przytłaczajace wypowiedzi. Nie wychodzi z nas tutaj euforia lecz raczej smutek, który udziela sie poniekąd innym.
Ja też nie zaglądam w posty zawierajace w słowo śmierć, samobójstwo, pomimo, że wczoraj takie mysli miałam po raz pierwszy w życiu.
Ważne, wydaje mi się jest to jak sami postrzegamy pewne sprawy.
A mi Alleluja zeszła zaćma! Walcze! Może to po treningu autogennym? hm :)

[*EDIT*]

Chyba najczęściej ja tu zaglądam.
Muszę coś napisać. Wiecie co Kochani. Odpalam gg i świeci się numer gg mojego faceta i mnie trafia.... Przepraszam, ale muszę to napisać. Musze napisać jakich cech nie cierpie u niego, musze do wyrzucić z siebie..
- jest potwornym egoistą, zadufanym w sobie
- widzi tylko czubek swojego nosa
- autorytarny styl bycia
- trzeba mu sie na maxa podporządkować
- nie znosi jakiegolwiek sprzeciwu
- nie potrafi okazywać uczuc
- nie interesuje się drugą osoba i nic nie konsltuje z druga osobą nawet wspólnego wyjścia woli z obcymi
-poniekąd cwaniaczek
- miażdzy komentarzami zwłaszcza mnie
- dyrygent
- gdy idzie wszyscy mAJą ściągać berety i czapkować
- szpaner poniekąd..
- gdy coś go boli tragedia... trzeba sie opiekowac na maxa ale sam tego nie daje

Taaa i to sĄ jego cechy charakteru których nie znoszę, więc czy ja go kocham? chyba złudzenie
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 mar 2009, 23:01

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez agusiaww 15 kwi 2009, 10:22
Arkadia moj dokladnie taki sam, ech normalnie szkoda gadac, moze to nie jest milosc a uzaleznienie od czlowieka?
W sumie kocha sie pomimo wszystko, ale jednak ....milosc to wspolne dawanie uczucia, sobie nawzajem :) a jak tego zabraknie to teoretycznie powinna umrzec, mi sie wydaje ze ja od swojego jestem w jakis sposob uzalezniona, bo tez mam jego gadu a powinnam je usunac :(
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez chloe 15 kwi 2009, 11:37
arkadia, nie daj się! ja też pozwoliłam się uzależnić psychicznie od faceta, który miał wiele cech takich samych jak Twój chłopak. był do tego zupełnie bezkrytyczny wobec siebie, kapryśny, mistrz manipulacji. będąc z nim uwierzyłam, że nikt inny mnie nie pokocha, że nie jestem warta tego, by ktoś obdarzył mnie uczuciem, tylko on łaskawie mnie przygarnął. coś w tym stylu. ponad dwa lata (zarówno będąc z nim, jak i po rozstaniu) nie dawałam sobie wytłumaczyć, że to wszystko nieprawda. na psychoterapii i podczas rozmów z bliskimi rozprawiam się z tym i zaczynam wierzyć, że ja tez zasługuję na szczęście! i że on nie był nic wart, i zwyczajnie zrobił mi krzywdę. powodzenia!
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do