"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Rena 07 kwi 2009, 08:23
A ja od rana czuję się fatalnie, mam straszne lęki, żeby nie Afobam nie wiem jak bym to wytrzymała. Każdy dzień przynosi inne dolegliwości, można zwariować. Zamówiłam sobie książkę"Program walki z lękiem i depresją", Ale nie wierzę, że coś może mi jeszcze pomóc. Jak tam wy się dzisiaj czujecie, ja jestem na zwolnieniu i o wyjściu do pracy nawet nie mogę myśleć. :(
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez histeryk 07 kwi 2009, 11:33
Witam Rena
Niemal czuję twój lęk. Musisz go przetrzymać!!! Można nauczyć się znim walczyć a przynajmniej próbować walczyć.
co do książki to nie oczekuj zbyt wiele, lepiej się mile rozczarować niż zawieźć.
Mam tylko nadzieję że odnajdziesz tam opis swoich dolegliwości, pozwoli Ci na zrozumienie przyczyn i mechanizmów działania tego błędnego koła.
Znajdziesz wskazania jak można próbować z nimi walczyć.
Przeczytanie tej książki potraktuj jako pierwszy krok do zrozumienia twojej choroby.
Mam nadzieję że przyniesie ci ulgę choć na trochę że, natchnie Cię do sięgniecia po następne książki.
Mając wiedzę i świadomość naszego problemu, jesteśmy lepszymi partnerami dla naszych terapeutów.
Jesteśmy lepszymi terapeutami dla samych siebie.
Znajomość choroby nie skróci naszej drogi do normalności ale może ją rozświetlić. Może sprawić że na tym bezdrożu bezndzieji pojawią się drogowskazy.

pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 kwi 2009, 22:10

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Rena 08 kwi 2009, 16:37
Witam! Jak dobrze wiedzieć, że są ludzie, którzy wiedzą o czym mówię, jaka cudowna jest ta świadomość. Dzisiaj czuję się lepiej, odstawiłam wszystkie leki zobaczymy jak długo ta sielanka potrwa. Może napiszę coś o sobie. Jestem nauczycielką w gimnazjum, lubię młodzież i swoją pracę, o ironio dla niejednego młodego człowieka jestem terapeutą a sobie pomóc nie mogę ale może dzięki mojej chorobie lepiej rozumiem innych. Właśnie zamykają moją szkołę a ja zostaję bez pracy. Nie wiem co dalej, na razie nie myślę. Poszłam na roczny urlop zdrowotny i chciałabym pójść na terapię. Najbardziej mnie martwi, że mój partner zupełnie nie rozumie co mi dolega, próbuje to jakoś tłumaczyć nie wiem czy mnie czy sobie, a ja nie wiem jak to wyjaśnić osobie, która nigdy nie miała z czymś takim do czynienia. On szuka winy w sobie, twierdzi, że widocznie jest mi z nim źle, a to nie o to chodzi. Tak trudno znaleźć zrozumienie otoczenia. On nie rozumie, że nie on jest powodem mojej choroby i nie on jest w stanie mnie z niej uleczyć. Dlatego tym bardziej doceniam to forum i was, Boże chociaż ktoś...
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Azotox 08 kwi 2009, 18:59
człowiek nerwica napisał(a): mi w ogóle nic w życiu nie wychodzi

a wiesz że mi też nic nie wychodzi :(
"Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
10 paź 2008, 17:46

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez histeryk 10 kwi 2009, 14:39
witam Rena
Odradzam odstawienie leków z dnia na dzień!!! możesz mieć "reakcję odstawienną"
przecztaj ulotke lub skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą:)
bliskim z regóły ciężko jest zrozumieć sytuację osoby chorej. i tu znowu z pomocą przychodzą książki. Poproś go o przeczytanie ksążki dotyczącej tematu.
jeśli sama świadomość że ktoś cię rozumie przyniosła Ci ulgę to koniecznie musisz poszuakć terapeuty !!!
Nie czekaj na powrót doła. Działaj !!!

[*EDIT*]

witam Azotox
Jesteś wrażliwą osobą. Więc odczuwanie dolegliwości jest dotkliwsze.
Ale za to wychodzenie z impasu "piękniejsze"
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 kwi 2009, 22:10

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez arkadia 10 kwi 2009, 18:16
Czytający " Jęczarnię" jak dobrze, że jesteście! Jestem z kimś a sama z depresją, dołem, nerwicą lękową. W dniu dzisiejszym o wiele bardziej niż wczoraj i przedwczoraj.
Wczorajsza wizyta u psychiatry nic nie wniosła nowego do mojego życia, hm może i przeciwnie. Spodziewałam się chyba czegoś innego od tych wizyt. Jakiegoś ukierunkowania, pokazania co ma robić aby sie nie bać aby nie być w tej depresji. Nie tylko tego żebym mogła się wygadać na jeden temat bo na drugi nie starczyło już czasu. Rady udzielone przez Panią doktor? Hm ... to może gdyby zliczyć w minuty objęłyby z 10 minut. Potrzebuję konkretów. Mój partner (?) z którym jestem unika mnie, jestem podporządkowana pod niego, widujemy się kiedy on chce, wychodzimy (raz na kilka miesięcy) kiedy on chce, kochamy się kiedy on chce... Wczorajsza zmiana leków z Zomirenu SR na Atarax 250 mg i dwukrotne zwiększenie Makloru widzę, że wpłynęło na mnie bardzo negatywnie. Nie dość, że śpię na stojąco, to te okropne uporczywe myśli sa cały czas ze mną. Gdzie są te czasy kiedy byłam radosna, wesoła? Kiedy cieszyłam się życiem i nie patrzyłam na każdego jak na wroga?
Święta prawie już, a ja jestem sama bo on woli być sam u siebie niż ze mną. O co w tym wszystkim chodzi? Czy nie ma sposobu na życie aby być szczęśliwym bez stresów, nerwów, lęków, fobii?
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 mar 2009, 23:01

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez magdalena031083 10 kwi 2009, 19:17
Też nie daję rady ostatnio,a dziś szczególnie,nie mogę się zdobyć żeby zrobić coś dla siebie,mój mąż pije i chyba go nienawidzę za,to już nie wytrzymuje tego, :cry:
napisz na piasku to co dajesz ,wyryj na skale co otrzymujesz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:24
Lokalizacja
Olsztyn

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez agusiaww 11 kwi 2009, 08:24
Ja jestem po 1 tabletce Alvente i masakra tak koszmarna noc przezylam, mam wszystkie obajwy tzn skutki uboczne i nie wiem czy brac dalej czy sie dac na spokoj, oczy mam masakrycznie duze, tzn zrenice, ech :(((( i łapia mnie trzesawki. Ale to jest droga do zdrowia, takze, sie waham :/
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez arkadia 11 kwi 2009, 08:34
Co za koszmarna noc...po tym Atarax-ie... Pół nocy nieprzespanej i co za sny? Nawet się w głowie nie mieści. Jak tak dalej pójdzie to w wariatkowie wyląduje :) Hm dzisiaj niby WIleka Sobota, muszę mięso upiec, koszyczek dla syna naszykować, roboty full. Ręce dwie. Choroba...
(w stosunku do wczorajszego dnia jest lepiej -teraz, ale noc KOSZMAR)
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 mar 2009, 23:01

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez agusiaww 11 kwi 2009, 08:50
Arkadia moja noc tez koszmarna wcale prawie nie przespalam, ale jakos funkcjonuje, za to teraz mniejsze skutki uboczne, ale masz racje roboty full, i trzeba sie wziac za robote. Moze to pomoze oderwac mysli od tego co sie z nami dzieje.

[*EDIT*]

Atarax dostalam na lęki, ale wole jednak spamilan, ataraxu brac nie bede.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez DanceWithTheWind 12 kwi 2009, 11:35
Nie przespałam nocy, nawet po sięgnięciu po 3 tabletki Chlorprotixenu. Matka umie tylko wpychać we mnie leki, a nie chce poszukać pomocy. Od przyjaciół się oddaliłam. Spędzanie z nimi czasu przypomina męczarnie, bo nie umiem się zrelaksować i mam wrażenie, że tylko przymulam. Pytania 'co Ci jest?', 'co taką zawiechę złapałaś?' powoli zaczynają mi ciążyć. W szkole nawał pracy, a ja potrzebuje wreszcie odpocząć. Dłużej nie wytrzymam tej wariacji! Jak wkrótce nie zauważę poprawy, pewnie sięgnę po ostateczne środki i zrobię sobie krzywdę.
"Tak łatwo z rąk wymyka się. Szczęście to przelotny gość. Szczęście to piórko na dłoni."
Posty
89
Dołączył(a)
03 mar 2009, 11:20

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez ziomekzebra 12 kwi 2009, 12:49
Masakra czuje sie dzisiaj :(w głowie tysiące myśli serca bije szybciej w pustka w głowie nic mi sie niechce tylko stach jakiś we mnie dzisiaj siedzi :(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
14 mar 2009, 09:16

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Berishia 12 kwi 2009, 13:20
Czarne myśli w głowie i za nic nie chcą sobie pójść.
Dzisiaj cały dzień płaczę... ile można przeżywać to co było w przeszłości i to jak jest obecnie... tyle czasu, a ja nie potrafię się z tym pogodzić...
Mój temacik
moja głupia historia

Świat jest jak pudełko ciastek, a ludzie są tylko marnymi okruszkami, natomiast ja jestem rodzynkiem -Garfield-
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
12 kwi 2009, 11:40
Lokalizacja
Rzeszów

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez DEPRES 12 kwi 2009, 16:37
Hmm... Mam wrazenie, ze to sa dalsze odcinki ,,Mody na sukces "
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
26 lut 2009, 00:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 21 gości

Przeskocz do