"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Sorrow 21 lut 2009, 21:04
Znów mi się nudzi :-| .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Mart73 21 lut 2009, 23:49
Witam wszystkich. Wlasnie sie zarejestrowalem.
Tak sobie troche czytam i widze... mam poczucie pewnej przynaleznosci do tego co piszecie.
Pelno tu ludzi wrazliwych ktorych dotknela gowniana rzeczywistosc.
Nie bardzo wiem czy zanudzac was swoimi malymi problemikami bo te o ktorych przeczytalem przerastaja wszelkie moje wyobrazenia na temat tego jak moze byc ch..owo.
Pozdrawiam.

Inny - twoj podpis jest genialny:
"Szukam czegos nie wiem czego, czekam na cos nie wiem na co, po co i jak dlugo"
Pierwszym i ostatnim pytaniem wypowiadanym przez każdą istotę ludzką jest: "Dlaczego?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
21 lut 2009, 23:19

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez chloe 22 lut 2009, 00:04
Mart73, tu są i małe problemy, i duże... wiesz jak to jest - jeśli problem jest NASZ, to jest duży - a więc jest ważny.
pozdrawiam

ps. to znaczy tyle, co "pisz!" ;)
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Mart73 22 lut 2009, 01:16
No wiec w skrocie:
Rok temu wieper..lili mnie z pracy
i jednoczesnie dowiedzialem sie ze mam wirusa watroby typu C - szanse wyleczenia 40%. Koles ktory wywalil mnie z pracy zrobil to dlatego ze na jego miejsce przychodzil ktos inny pod kogo ja podlegalem - takie male swinstewko na odchodne. Przez rok walczylem z wirusem ladujac sobie w zyly interferon i rybawiryne po ktorych dostalem anemii, zerowego poziomu bialych cialek, zapalenia zoladka, depresji i paru przepieknych chorob skory. Jako osoba bezrobotna musialem zapiepszac na umowe o dzielo zeby zwiazac koniec z koncem i nikogo nie interesowalo ze po lekach ledwo wiem jak sie nazywam. Byly takie dni ze nie bylem w stanie dojsc do kuchni bez zadyszki albo kiedy kiwalem sie jak psychiczny po psychotropach a moja swiadomosc uciekala jak ptak wymykajacy sie z rak. Potrafilem np. zastygnac nad lodowka serkow w spozywczym nie bedac w stanie odkryc dlaczego tam sie znalazlem. Lekarze z zakaznego z usmiechem polecali mi zwolnienie lekarskie - tylko od czego niby mialbym sie zwolnic skoro k... bylem bezrobotny. Moja ukochana - jak to przy depresji - uwazala ze sie nad soba rozczulam. Cale otoczenie mialo mnie w dupie. Wszyscy pytali sie "dlacego nie wezmiesz sie w garsc i nie znajdziesz sobie pracy przeciez to takie proste". Nikogo k... nie interesowalo ze po przeczytaniu jednego rozdzialu w ksiazce czuje sie jakbym przekopal dwie tony wegla (o dzieki ci interferonie!). Przez rok chodzilem na terapie do babki ktora zapominala przygotowac sie do spotkan (a to testu nie sprawdzila a to zapomniala co miala mi przyniesc). W kolko z reszta odkladala spotkania - traktowala mnie jak pacjenta trzeciej kategorii.
Najcudowniejsze zdarzylo sie ostatnio:
Zapisywalem sobie wnioski z terapi, swoje mysli, swoje wrazenia ze zwiazku z ukochana, bardzo intymne mysli w komputerowym pamietniku. Od jakiegos czasu mialem wrazenie ze ktos grzebal w moim laptopie. Okazalo sie ze "ukochana" przeczytala WSZYSTKIE wpisy z mojego pamietnika (skads podejrzala chaslo) i cala historie z mojego gadu gadu i gdybym w tej calej swojej paranoi nie zalozyl szpiega na swoim komputerze nigdy bym sie o tym nie dowiedzial. Odarla mnie z resztek intymnosci i jescze do konca probowala klamac ze nie wie o co chodzi.

To tyle faktow.
Jak sie z tym czuje? Raczej kiepsko. Oglednie mowiac.

Juz czekam na te rady - nie poddawaj sie bedzie lepiej.
Ale przynajmniej nikt mnie nie zgwalcil i nikt mnie nie bil (pisze to BEZ sarkazmu). Za to moi rodzice niezle mnie sponiewierali w dziecinstwie. Poczucie winy mam wielkosci drapacza chmur - ale to akurat pewnie znacie.

Narazie ciesze sie z kazdej chwili w ktorej uda mi sie ucieszyc czyms drobnym.
Poza tym zaczalem od tzw "przezywania straty".
Szczerze polecam.
Tylko nie mozna uciekac. Na poczatku jest trudno duzo lez i emocji ale potem przychodzi ukojenie. Nie od razu to pomaga. Mam nadzieje ze pomoze.
Pierwszym i ostatnim pytaniem wypowiadanym przez każdą istotę ludzką jest: "Dlaczego?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
21 lut 2009, 23:19

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez namiestnik 22 lut 2009, 10:18
Ciężko masz. A jak z terapią WZW C? Jakie efekty teraz? Widzę, że pewno lepiej niż z duszą - bo z tą bardzo źle. Pozdrawiam i trzymaj się!

Z tym zwolnieniem to jest niestety tak w Polsce, że jak byś był sam to nawet już ubezpieczenia nie ma. Jest się wtedy spisanym na straty - a tak to przynajmniej można się leczyć za ubezpieczenie drugiej połówki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Princessa 22 lut 2009, 11:48
Szkoda, że nie masz kogoś kto by cię zrozumiał, wspierał..Wtedy byłoby ci łatwiej, napewno..Trzymaj się:)
Otulmy chmury marzeń... i z podniesioną głową lećmy ku słońcu...:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
02 lut 2009, 18:21
Lokalizacja
Chorzów

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Mart73 22 lut 2009, 11:59
Tak. To chyba jest najgorsze w tym wszystkim.
Pierwszym i ostatnim pytaniem wypowiadanym przez każdą istotę ludzką jest: "Dlaczego?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
21 lut 2009, 23:19

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez chloe 24 lut 2009, 20:51
muszę dziś pojęczeć, dawno tego nie robiłam, jak na mnie. płaczliwo-senno-drażliwy dzień. mam dość, znów jest gorzej niż było, znów czuję się jak... w ogóle się nie czuję. wczoraj miałam atak paniki, pierwszy raz w życiu, nie mogłam po nim spać, nie wiem co się dzieje, krzyczę na wszystkich, zaraz potem beczę, i nie mogę znieść takiej jednej małej 11letniej złośliwej gnidy, która jest moim bratem... spać, spać, zdechnąć.
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Sorrow 24 lut 2009, 23:58
Jestem wkurzony. Znowu muszę iść spać. Nienawidzę snu. Potrzebuję więcej czasu. Więcej czasu, dopiero co dzień się zaczął robić ciekawy.

Tak czy siak jestem wkurzony.
Odebrałem dzisiaj papiery dotyczące egzekucji alimentów od adwokata. Zaszła pomyłka w obliczeniach komornika i niby była nadpłata alimentów. Okazało się, że to pomyłka a adwokat nie potrafił przyjąć do wiadomości, że to trzeba skorygować. Teraz sam mam się zajmować tym bagnem.
Niby dlaczego? To nie Ja wymiguję się od płacenia alimentów ani nie Ja zdecydowałem się spłodzić.
/cenzura/, POWINNO BYć RóWNOUPRAWNIENIE!!! CZEMU NIBY /cenzura/ MAM SIę PIERDOLIć Z PODLUDZKIMI SąDAMI BY MóC DOSTAć PIENIąDZE NA UTRZYMANIE?!!!!!!!!
/cenzura/ ten pojebany system prawny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez namiestnik 27 lut 2009, 15:34
czemu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez chloe 27 lut 2009, 16:38
zena, ja przez ostatnie 2 miesiące nie ćwiczyłam ani razu, zawsze się urywam albo biorę nieprzygotowanie, albo wymyślam coś absurdalnego... wf to katorga, jeśli nie ma się siły nawet wejść po schodach, i w dodatku ludzie przykuwają cię spojrzeniami :/
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Sorrow 27 lut 2009, 17:48
Nie możesz dostać zwolnienia?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez chloe 27 lut 2009, 20:41
Sorrow, mnie pytasz czy zeny? U mnie to jest pozbawione sensu, jeszcze miesiąc pochodzę do tej szkoły, potem matura. Zresztą, formalności jest tyle, że ten miesiąc by nie starczył. Powymiguję się jeszcze trochę i pozaliczam co trzeba, żeby być klasyfikowana.
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez isj 28 lut 2009, 00:27
Chloe, na studiach też będziesz miała WF. 3 lata pływanka były w moim przypadku piękne. No i pełna koedukacja...
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do