"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez namiestnik 28 sty 2009, 17:58
Bardzo przykro z powodu kiciusia. Teoś jest teraz daleko - ale będzie o Tobie pamiętał już na zawsze.

MUSISZ go pochować. Znajdź mu ładne miejsce na podwórku. Poproś tatę. Wiem, że to przykre. Ale musisz się z nim pożegnać. Nie ma innego wyjścia.

[*EDIT*]

Polina, pisz jeżeli daje to ulgę. Wspomnienia bywają straszne. Mnie ostatnio doprowadzały do kresu, podnosiłem się znowu, i znów upadałem. Wyobrażenia co się działo.

Odgoń to, zajmij się czym innym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez anonimowa 28 sty 2009, 19:55
Byłam dzisiaj w szpitalu u mamy... jest po operacji... jak ją zobaczyłam, jęczącą z bólu, to tak mi się zrobiło przykro... nogi zaczęły się trząść. chciałam płakać, ale wciąż się powstrzymywałam, bez przesady, przecież już po wszystkim, to oczywiste, że będzie bolało. Ale to po prostu przykre, leży tam, nie może się nawet napić wody... :cry: Chciało mi się płakać, ale za każdym razem, gdy czułam, że wybuchnę płaczem, powstrzymywałam się. W drodze do domu również... a teraz chcę płakać, ale nie mogę, nie mogę uronić ani jednej kropli, tylko ręce mi się trzęsą, boli mnie brzuch i lewa strona klatki piersiowej,a poza tym moje oczy są suche... nie potrafię tego z siebie wydusić, mogę tylko takie minki wstawiać :cry: Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej, że nie będzie już cierpieć, to ponad moje siły :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 kwi 2008, 20:05
Lokalizacja
Żory/Gliwice

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez chloe 01 lut 2009, 01:32
Myślałam, że znalazłam w moim życiu punkt zaczepienia, kogoś, kto po prostu będzie. jak zwykle jestem naiwna, głupia, rozmemłana. Jest mnie milion kawałków, które do siebie nie pasują.
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Tornado 01 lut 2009, 14:19
tekla napisał(a):Nie wytrzymuję już ze sobą.


Skąd ja to znam… Znam aż za dobrze.
***
Mówili mi – zobaczysz, dziecko się urodzi – wszystko się zmieni, będzie dobrze.
Urodził się 20 stycznia. Zdrowy chłopak.
I co się zmieniło? Mąż ma coraz większe blokady, nerwica natręctw urosła na sile. Ja nie poradziwszy sobie z jego blokadami i natręctwami staje się coraz bardziej agresywna. Wyzywamy się nawzajem i podnosimy na siebie głos coraz częściej. Wczoraj się biliśmy… Wiem – jak dzieci – ale ile przy tym było wściekłości…
Stwierdziłam dwie rzeczy:
1. Ból potrafi sprawić przyjemność
2. Stworzyłam w krótkim czasie rodzinę patologiczną.
Nie potrafię opanować swojej złości, przeradzającej się wręcz w nienawiść, która rośnie z każdą kolejną blokadą męża. Jestem coraz bardziej gwałtowna, coraz bardziej nieprzyjemna.
Jak wyglądają jego blokady? Nie robi prawie nic. Czasami uda mu się wygrzebać z łóżka, coś załatwić, coś posprzątać w domu – ale na niewiele sił mu wystarcza. Śpi całymi dniami, jak już wstanie – opycha się chlebem i siada do komputera by pograć w gierki, bo umysł mu nie pracuje. A podobno jest w trakcie zakładania firmy… Mówi mi, że brak mu z mojej strony czułości, dobrego słowa, uśmiechu… Że to mnie przecież nic nie kosztuje. Nawet nie wie w jak wielkim jest błędzie. Złość i nienawiść do tego co robi (a raczej że robi niewiele) wzrasta z dnia na dzień. Więc jak tu się mam do niego jeszcze uśmiechać, nie mówiąc już o dobrym słowie. Czułość? Człowiek wściekły, obolały jeszcze po porodzie, gorączkujący – ma mieć ochotę na czułość? Głaskanie, przytulanie – niech sobie pogłaszcze i poprzytula syna.
Nie potrafię sobie powiedzieć stop. Wczoraj postanowiłam, że skoro tak wprowadzam tą patologię do domu – odejdę. Jak tylko ojciec z synem będą już mogli poradzić sobie beze mnie – usunę się. Warta mi w tym pomoże. Będzie to ostatni ból jaki zadam komukolwiek. A malec będzie mógł mieć w końcu w domu spokój. Kocham ich. Zarówno synka jak i – mimo tej nienawiści – męża. Dlatego chcę odejść.
Odkąd zrobiłam sobie to postanowienie, co chwila wielkie łzy same mi po pilikach ciekną… Tak będzie lepiej. Nie chcę Was więcej krzywdzić.
:cry:
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez chloe 01 lut 2009, 15:42
Tak naprawdę wiem, że nie powinnam się wiązać, ale to silniejsze ode mnie. I to nie chodzi o związek jako taki, chodzi o trochę ciepła i akceptacji ze strony innej osoby. Wczorajszą noc spędziłam na podłodze w łazience gryząc pięści, żeby nikt nie usłyszał jak płaczę (zawodzę? :roll: ). Wczorajsza rozmowa rozbiła mnie na kolejny milion części. Nie widzę nadziei dla mnie w tym życiu. zawsze będzie tak samo, nie ma tu dla mnie miejsca. Nikt nie potrafi zrozumieć, nikt nie potrafi zaakceptować, nikt nie potrafi (nie chce) pomóc.

Punkt zaczepienia upadł, razem ze mną. Dziś jestem emocjonalnym wrakiem.

Trzymajcie się wszyscy. Tekla, Tornado, wszyscy po kolei i każdy z osobna.

I mały cytat ze Stachury: A przecież wiem, że nie jej szukałem rozdzierającej, lecz czułości odrobinę, pyłku czułości szukałem przez cały dzień po tym mieście, jego mostach, ulicach między mostami, wszędzie, i zawsze otwarty jestem na czułość, jej mosty, ulice między mostami, bo tego mi zawsze brakowało, i dlatego zabiłem tamto wszystko i porzuciłem tamto wszystko, co tak kochałem, bo nie było czułości u nich dla mnie. I powędrowałem do krainy Nad, na wschód od Edenu, i tysiąc dni wędruję, i tysiąc nocy. (opowiadanie Jeden dzień)
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Sorrow 02 lut 2009, 15:12
Właśnie mnie Polskie państwo mnie znowu załatwiło. Podałem mojego starego o zwiększenie alimentów i te /cenzura/ mi je odebrały. Jeszcze /cenzura/ kłamały o tym jak to niby jestem zdrowy i jak wszędzie mogę znaleźć pracę :evil: .
/cenzura/!!!!!!!!!

Wiedziałem, że nic z tego nie będzie, że to zdegenerowny kraj bez sprawiedliwości, ale moja mama musiała nalegać, żebym złożył pozew. To tylko strata czasu i nerwów. Normalnie wziąść i się pociąć. Normalnie...
Ja /cenzura/ :cry: ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez chloe 02 lut 2009, 17:10
A ja poproszę, żeby ktoś pobył mną jakiś czas, pozałatwiał za mnie wszystkie sprawy, narozmawiał się za mnie z ludźmi, nauczył się tego g... do którego nas zmuszają w szkole... perspektywicznie, żeby zdał za mnie maturę, poszedł za mnie na studia i zaliczał egzaminy.

A ja bym się położyła do łóżka i zamieszkała wśród własnych myśli, tak już na zawsze.
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Hans 02 lut 2009, 17:27
chloe niewolnictwo dawno znieśli, a ja też chciałbym mieć swojego murzyna do takich spraw :D

Pozdrawiam.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez chloe 02 lut 2009, 17:42
Hans, ten tekst mi się podobał ;) miłego
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Matilde 02 lut 2009, 18:26
A ja mam wrażenie jakby mnie było dwie. Jedna Mati się óczy (!) chodzi na egzaminy, nie zalicza ich i klnie na wykładowców i nie odbiega tym od innych studentów, a druga nie chce jeść rozmawiać chce tylko spokoju i snu. Jedna przez drugą ukazują się na przemian parę razy dziennie. To jest męczące wam powiem tym bardziej że ludzie na zewnątrz widzą jedną i nie bardzo wiedzą o co biega kiedy się nagle przestawiam.
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez blunia23 03 lut 2009, 17:42
czesc jestem nowym forumowiczem dlatego wszystkich serdecznie witam i pozdrawiam
pisze tutaj poniewaz nie moge poradzic sobie z problemami :oops: mam 23 lata i moim glownym problemem sa studia ciezkie zwiazane z matma fiza,chemia . Na poczatku jak tam szlam to sobie myslalam ze pewnie bedzie takie troche rozszerzenie rzeczy z liecum ale sie pomylilam niestety i to bardzo okazalo sie ze nie jest tak latwo przedmiotow mialam 10 juz na 1 semestr od rana do wieczora na uczleni Po zajeciach padalam z nog .No ale staralam sie lecz nie wyszlo nie zdalam 1 roku bo mialam o jedno nie zaliczenie wiecje niz bylo dopuszczalne Zalamlam sie bardzo bardzo bardzo . Nic nie powiedzialam roidzca nie przyznalam sie zlozylam papiery na inny podobny kierunek do 1 lecz on tez okazal sie klapa >poupadlam na psychice strasznie . odechcialo mi sie zyc nie mam celuw zyciu stracilam juz rok a co dalej bedzie jesli teraz strace rok nastepny to chyba sie zabije ,mam glupie takie mysli ze nie mam sensu aby zyc bo jestem glupia i beznadziejna kazdy dzien jest dla mnie szarym nawet jak swieci slonce ja go nie widze , widze tylko szarosc ktora mnie otacza i przytlacza uwzam sie za gorasza od innych glubsza brzydzsza itp naprwade nie wiem co ze soba zrobic , nie mam wiary w siebie i swoje mozliwosci nieiwem moze dlatego ze jestem pesymistka przyciagam nieszczescie
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 lut 2009, 16:59

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Matilde 03 lut 2009, 18:51
Hej miło Cię poznać :) Mówisz że głównym Twoim problemem są studia. Może za dużo od siebie wymagasz a może chcesz spełnić nie swoje wymagania dotyczące wykształcenia? Ja nie polecam robienia niczego przeciw sobie jeśli czujesz że kierunek Ci nie odpowiada albo że Cię to przerasta to odpuściłabym sobie i zajęła się tym co mnie interesuje i co czuję się na siłach robić. To że zrezygnujesz nie traktuj wtedy jak porażkę tylko Twój świadomy wybór że teraz będziesz robić co naprawdę chcesz.
Jeśli jesteś jednak na wymarzonym kierunku tylko Ci nie idzie to proponowałabym na początek szkołę policealną niektóre są bezpłatne finansowane z UE tam jest łatwiej, moja koleżanka tak właśnie zrobiła skończyła taką dwuletnią szkołę i zrobiła technika a teraz poszła na studia na to samo i jest jej dużo łatwiej niż zaraz po liceum. I od razu robi staż :) i lepiej na tym wyszła w ostatecznym rozrachunku niż ja bo nie mam jeszcze licencjatu więc tak naprawdę to nie mam nic, gołą maturę bez zawodu.
Tak więc widzisz, nie ma się co łamać bo ze wszystkiego jest wyjście, trzeba je tylko zobaczyć :D Uważasz się za głupszą, skoro poszłaś na takie wymagające studia? Ja bym się pewnie nawet na takie nie dostała matmy i fizyki po prostu nie umiem a na moim kierunku wszystkie chemiczne przedmioty konsekwentnie zawalam :P Ale za to jestem dobra z biologii :D Też się skup na swoich dobrych stronach Nasza postawa jest wszystkim
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Rymek 03 lut 2009, 20:02
Mój dzisiejszy stan można opisać jedynie słowem:.... ehh chyba nie ma takiego słowa, które by wyraziło mój dzisiejszy stan... Mam wrażenie, że tylko moje ciało jest na ziemi... Nie chodzę do szkoły od piątku.. :( Czemu? Bo nauczyciele każą mi zostawać po lekcjach i zadają co rusz te swoje "mądre" pytanie: "Co się z tobą dzieje?" Jak ja kocham, gdy ktoś nie ma pojęcia o moim prywatnym życiu i za wszelką cenę chce się dowiedzieć wszystkiego... Najlepsze jest to, że jak nie chodzę do szkoły to tym bardziej przekreślam ten rok... Ale i tak nikogo to nie obchodzi. Jak to mój tata stwierdził: "to twoje życie, ty sobie je zniszczysz, nie ja, więc po co mam ci pomagać?" Boże dlaczego ludzie, którzy chcą żyć, umierają a ci co nie chcą żyją??!! :-|
Obrazek
ガンスリンガー·ガール
ヘンリエッタ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
13 paź 2008, 20:57

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez blunia23 04 lut 2009, 13:18
dziekuje ci bardzo za odowiedz rade i slowa otuchy bardzo mi pomoglas dziekuje madeline
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 lut 2009, 16:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do