"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez mjp 04 sty 2009, 00:43
To ja też pojęczę. W sumie to zamiast pisać wywody o swoich problemach powinienem zewrzeć dupę i coś zmienić ale cóż, skoro "muszę" to piszę, nie takim się już natręctwom ulegało. Z góry sory za popadanie w "liryzm" - czasem tak mam :/

No więc jest źle. Sporo myślę nad tym dlaczego tak jest i jak to zmienić ale powiem Wam, że nic przełomowego nie wymyśliłem :) Czasem tam coś wymyślę ale jakoś zmian ani widu ani słychu. Kurczę, myślę o marzeniach swoich i o tym jak chciałbym żeby wyglądało moje życie. Jak się zestawi to "jak być powinno" z tym "jak jest" to to jest z leksza frustrujące :/ No bo niby tak jest, że wystarczy sobie zadać to filmowe pytanie - co chcę w życiu robić, a potem zacząć to robić i już. Każdy jest kowalem swojego losu i ja to niby wiem. Ale ja jestem jakby nie sobą i nie potrafię zacząć działać. Zarąbany marazm, upokarzające uleganie natręctwom, lęki i ogólnie wielka kupa. Żeby coś zmienić to się zbieram już latami, masakra :)

Żeby było bardziej lirycznie to se na koniec napiszę: ..but my dreams they're not as empty as my conscience seems to be.., tak się przynajmniej łudzę ;)

Jestem beznadziejny i tym bardziej beznadziejny że o tym opowiadam a nie zmieniam tego. Bo wiadomo, że ponarzekać każdy może, ale jeśli narzekanie ciągnie się latami i nic z niego nie wynika - mój przypadek - to to nei jest dobre. No. I teraz będę z niecierpliwością czekał na ewentualne odpowiedzi do moich wypocin - oł jee, jak się spojrzy z boku to wygląda to żałośnie :/

Na koniec jednak dodam, że się cieszę kiedy czytam, że ktoś zaczyna działać i żyć po swojemu. Myślę, że wystarczy uwierzyć, że się da radę i się wtedy da. I myślę, że jeśli Wy uwierzycie to się Wam uda. Ja póki co nie umiem niestety - osobowość destrukcyjna czy nie wiem już co.. Ech :/ Może kiedyś też dam radę..
Ogólnie, to bym chciał żeby było dobrze.
mjp
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
08 cze 2008, 13:49

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez anatom 04 sty 2009, 01:16
Jestem wypity, chce mi się ryczeć. Kończą się ferie, trzeba wracać do szarej rzeczywistości, gdzie trzeba jeszcze bardziej udawać, że wszystko jest ok. Sylwestra spdziłem ze łzami w oczach, teraz oglądam zdjęcia znajomych z tego dnia i znów mi się robi przykro. Dlaczego ja nie mogę być takim człowiekiem, który potrafi się zabawić, który potrafi podjąć jakąś decyzję, który potrafi ŻYĆ? Moje życie jest do dupy, dłużej tak nie chcę żyć.
Byłem dziś u Babci - rozgryzła mnie w kilka sekund - spytała "co cię gryzie". Odpowiedziałem, że nic, Ona powiedziała, że nie będzie mnie ciągnęłą za język (za co Jej dziękuję). Bo w sumie nie potrafię podać jednej konkretnej rzeczy, która jest przyczyną moich problemów. Nie wiem czy to alkohol (a może alkohol jest tylko skutkiem tego wszystkiego), czy coś innego. Wiem tyle, że nie mam pomysłu na życie. Mam niby jakieś plany, ale nie wiem czy warto dążyć do ich realizacji. Nie wiem czy kocham to co robię.
Wiem tlyko, że chcę, żeby to się skończyło. Albo w jedną albo w drugą stronę. Jak najszybciej.
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
07 lis 2008, 22:18

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez jaaa 04 sty 2009, 02:44
anatom trzeba zebrac w sobie sily i walczyc o swoje
ew. z pomoca lekow i terapii to od nas zalezy niestey najwicej( mowie niestety bo nam z zaburzeniami chorobami jest naciezej) zdrowa osoba by powiedziel stety od nas;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez nienormalna. 04 sty 2009, 02:56
Azotox, rozumiem doskonale.
U mnie była długa poprawa. nawet dałam sobie postanowienie noworoczne żeby być silna. Ale chyba nie potrafię.
Szkoła się zbliża, znowu będę musiała się męczyć, potem studniówka, matura. nie przeżyje tego. Płakać mi się chce, a obiecałam sobie, że już nie będę. Nie wiem co robić. Nie chce iść do psychologa, ale też nie chce żeby wróciło to co się działo ze mną na wakacjach, a wraca..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
15 sie 2008, 11:36

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez muriel 04 sty 2009, 18:57
mjp, masz rację, trzeba "zewrzeć dupę" :mrgreen: :mrgreen:

ja wiem, że to nie jest proste, mnie lata przeciekają przez palce, a nic nie robię ze sobą, czuję że niedlugo będę stara, a tyle pięknych chwil zmarnowalam, które nie wrócą....

po to jest to forum, żeby sobie pomarudzić, to czasem pomaga, czasem nawet może dodaje siły :)

spróbuj najlepiej od jakiś "malutkich", drobnych spraw. no nie wiem, jakaś glupota typu umówienie się z lekarzem, zalatwienie sprawy w urzędzie, posprzątanie w domu, ktore mozna odkładać z tygodnia na tydzień. wiesz, u mnie tak jest, że jak uda mi się zmobilizować do zrobienia kilku 'pierdół', to potem jakoś tak siłą rozpędu robię więcej rzeczy :D najtrudniej to niestety zmusić się na początku :roll:
„Całe nasze życie to nie te długie lata, a tych kilka krótkich dni i tych parę chwil, z których.... niby nie wynika nic”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
12 lis 2008, 12:56
Lokalizacja
Warszawa

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Azotox 04 sty 2009, 19:38
dzięki że mnie nie oceniacie.. bo tego właśnie się bałam- krytyki!
To ja dzisiaj dla odmiany nie będę jęczeć ani marudzić.

nienormalna. rozumiem twoje obawy dotyczące powrotu do że tak powiem "szarej rzeczywistości" też je mam (obawy).. ale na pewno nie będzie tak źle. W końcu studniówka to fajna sprawa nie ma czym się stresować,, a będzie co wspominać za kilka latek.. ;)
nienormalna. napisał(a): Nie chce iść do psychologa, ale też nie chce żeby wróciło to co się działo ze mną na wakacjach, a wraca..

Doskonale to rozumiem, też nie chcę iść do lekarza.. mi bardziej potrzebny jest psychiatra,, ale mimo tego że boję się i wstydzę to ostatnio poważnie się nad tym zastanawiam.. zobaczymy jak będzie.
"Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
10 paź 2008, 17:46

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Rani 04 sty 2009, 20:05
Nie mam dziś komu pojęczeć to sobie tutaj pojęczę, jeśli pozwolicie. Mam już dość wszystkiego. Sześć tygodni biorę fluoksetynę i guzik mi pomaga. Nawet jest coraz gorzej. Sama zaproponowałam lekarzowi terapię grupową ale nie sądziłam, że trzeba będzie tyle czekać na termin. Coraz trudniej jest mi wychodzić z domu. Nie wierzę, że kiedykolwiek będzie lepiej. Mam ochotę wyciąć sobie mózg bo mnie coraz bardziej boli.
"Nie dziw się jeżeli jutro spadnie porządny grad, rozszaleje się zamieć i licho wie co. To, że dziś jest ładnie, jeszcze nic nie znaczy. To jest zaledwie jakiś ślad pogody."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
10 gru 2008, 13:31

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Balthor 04 sty 2009, 21:25
anatom napisał(a):Dlaczego ja nie mogę być takim człowiekiem, który potrafi się zabawić, który potrafi podjąć jakąś decyzję, który potrafi ŻYĆ? Moje życie jest do dupy

dokładnie jakbym pisał o sobie, doskonale Cię rozumiem, mnie też świat, szkoła i po prostu wszystko dobija, nie widze celu i sensu w życiu, tylko egzystuje z dnia na dzień. Osobiście winę za to zwalam na otaczający nas świat ale rozumiem twoją sytuacje ale sam od kilku lat też nie potrafie tego rozgryźć, nie potrafię znaleźć celu w życiu. Za rok mam mature i egzamin zawodowy i czy zdam czy nie to nie mam pojęcia co dalej choć rokowania są raczej że nie zdam bo nasze kochane ministerstwo oświaty wciska nam do głów pierdoły z satruna :?
Balthor
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez anatom 05 sty 2009, 00:01
jaaa napisał(a):anatom trzeba zebrac w sobie sily i walczyc o swoje
ew. z pomoca lekow i terapii to od nas zalezy niestey najwicej( mowie niestety bo nam z zaburzeniami chorobami jest naciezej) zdrowa osoba by powiedziel stety od nas;)


Tak na spokojnie. Mam teraz jakiś swój świat, w którym żyję. Raz jest łatwiej, raz trudniej, ale jakoś żyję. Trochę boję się podjąć decyzję o leczeniu (wiem, że go potrzebuję), bo wiem, że np. po przestaniu picia czułbym pustkę, której nie potrafiłbym niczym wypełnić. To wszystko (nie tylko picie) tak weszło w moje życie, że nie wiem czy potrafię jeszcze inaczej żyć. Nie widzę perspektyw, nie wiem czym miałbym to wszystko zastąpić.
Sam nie wiem co mam z tym życiem robić.
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
07 lis 2008, 22:18

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez mokosza 05 sty 2009, 00:36
Rozmawiałam z Nim. Powiedział, że to nie miało sensu, że nawzajem się dobijaliśmy, negatywnie nakręcaliśmy. Czyli to jednak moja choroba. Nie zasługuję na miłość bo wszystko zniszczę. Nie potrafię być szczęśliwa i odbieram szczęście innym. W takim razie lepiej, że to się skończyło, może teraz przynajmniej on będzie szczęśliwy. Chciałabym żeby to się szybko skończyło, żeby już nie bolało...żeby już mne więcej nic nigdy nie bolało...ale nie mam dość odwagi żeby dopomóc losowi.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 lut 2008, 13:53

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez muriel 05 sty 2009, 13:45
anatom napisał(a): Trochę boję się podjąć decyzję o leczeniu (wiem, że go potrzebuję), bo wiem, że np. po przestaniu picia czułbym pustkę, której nie potrafiłbym niczym wypełnić.


anatom, zawsze (tzn. w przypadku każdej obsesji, uzależnienia itp.) najtrudniej jest znaleźć coś co nam zastąpi to, czym do tej pory wypełnialiśmy pustkę. Wiem coś o tym, chociaż razcej z czym innym, nie alkoholem mam problem.
Ale po to właśnie jest terapia czy pomoc specjalisty, żeby pomogła nam znaleźć coś "zamiast tego". Wiec pędź do psychologa, najwyżej potem będziesz narzekał, a nie już na starcie :!: :mrgreen:
„Całe nasze życie to nie te długie lata, a tych kilka krótkich dni i tych parę chwil, z których.... niby nie wynika nic”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
12 lis 2008, 12:56
Lokalizacja
Warszawa

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez EveryDayTheSame 06 sty 2009, 02:09
A ja nie chciałem narzekać .

Chcę jedynie stwierdzić , że przecież doskonale wiemy, że nasze życia są niewiele warte .

Nie ma większego przesłania życie moje czy Twoje.

Nie przysłużysz sie ludzkości. Wręcz przeciwnie . Zużyjesz więcej śmieci, pokarmów, narobisz krzywdy innym niż jakby cię nie było .

Z chęcia będę się przyglądał jak rozwija się forum , wszak inicjatywa szczytna .

Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 sty 2009, 01:50

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 06 sty 2009, 02:54
Powiedzcie mi,jak osię przełamuje leki..jak zmienia się życie na lepsze..,zmienia sie psychike i charakter.........
Mam doła teraz..duuuuużego akurat mnie wieczorem złapał.....
bo czuje że swoje zycie doprowadzam do ruiny
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Kaja007 06 sty 2009, 15:43
Ja sie ostatnio zastanawiałam jak to jest być szczęśliwym i nie myśleć o bólu, cierpieniu i śmierci. Może to śmieszne pytanie, ale ja już nie pamiętam tego uczucia i takiej lekkości życia. Mój uśmiech na twarzy ( gdy czasem się tam znajduje) jest wymuszony, zagrany. Wychodząc z domu, czy znajdując się wśród bliskich zakładam maskę udając że jest ok, ale tak nie jest, nie jest dobrze...
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do