"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez linka 01 sty 2009, 16:45
mokosza, naprawdę nie widziałaś, że coś jest nie tak?
Znacie się tyle lat.....taki rozpad musiał już trwać....nie da się odkochać w jeden dzień... :roll:

Co do studiów......spełniaj swoje marzenia :mrgreen:, idź na ASP, naucz się tego, moze nei będzie cię stać na swoją pracownie ale będziesz dumna z tego co osiągnęłaś a z czasem zaczniesz pracowac w tym zawodzie :mrgreen: a w razie czego dorobisz sobie jako nauczycielka lub korepetytorka, napewno nei będzie tak źle.
Na nim świat się nie kończy, napewno ułożysz sobie jeszcze życie i będziesz szczęśłiwa :D
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez jaaa 01 sty 2009, 17:47
weszlam dzis na NK
i dola zlapalam jeden kolega za granica studiuje byl w USa...
inni tez sobie radza i co najlepsze mieszkamy na jednym osiedlu dawniej bylismy znajomymi w dziecinstwie a nie mamy sie w znajomych za to inni sie maja nawzajem tylko nie mnie:/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez mokosza 01 sty 2009, 17:55
Naprawdę nie wiedziałam, nadal nie wiem. Tydzień wcześniej dopytywał kiedy się do niego wprowadzę.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 lut 2008, 13:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez linka 01 sty 2009, 18:23
jaaa, nie no litości.....kupa moich znajomych powyjeżdżała i co ja mam z tego powodu cierpieć?? Neee....nie wolno oglądac się na innych słoneczko :smile:
Ja tam widzę .....jaka byłas rok temu a jaka jesteś teraz....dużos ię zmieniło i to na plus :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez jaaa 01 sty 2009, 18:39
hehe a jaka bylam:p ja czuje sie wciaz tak samo:/
nic mi sie nie zmienilo i jestem tego swiadoma inni ida do przodu jak burza ,robia kariery a ja w domu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez linka 01 sty 2009, 18:44
Z drugiej strony są ludzie którzy są tak pogrążeni w chorobie, że nie wychodzą z domu i wiele by dali by czuć się tak jak TY jaaa.
Skoro to cię martwi i wkurza zrób coś z tym :mrgreen:
Uczysz się?
Studjujesz?
Pracujesz?
Zacznij coś :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez jaaa 01 sty 2009, 19:02
wlasnie w tym problem ze nie potrafie zaczac dzialac
studiuje zaocznie a tak to siedze w domu a na rozmowe kwalifikacyjna o prace nie chce isc
nie lubie sie prosic o prace,nie lubie na niej pokazywac mojej ciekawej strony i jaka to ja zdolna- bo to klamstwo

poa tym ja nie wiem do jakiej pracy sie nadaje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 sty 2009, 19:30
Mam ten sam problem,jeszcze mam bo w tym miesiącu już sobie nie odpuszczę i znajde robote i coś poprawie w swoim życiu<i to nie jest jakieś postanowienie noworoczne tylko długo nad tym myślałem,bałem się ale teraz doszlem do wniosku ze nie mam wwyboru,nie chce żeby moje życie wyglądało tak jak teraz...musze zarabiać-to podstawa>Troche boje sie jeszcze tego czy uda mi się zmienić coś we mnie wewnątrz,zmienic charakter,pozbyć się lęku<z pracą jest inaczej bo podejme ją bez względu na to czy będe się bal czy nie.......>.Po prostu nie wiem czy uda mi się być takim jak normalny zwykły facet<bo narazie to mi dużo brakuje do zwykłego faceta.....,właściwie przy normalnych ludziach czuje się jak dzieciak,nieśmiały,bojący się...nie umiejący rozmawiać..ale z tym juz koniec!!.....>
Jeszcze o jedną rzecz się boje............ale nie umiem jakos napisać o co mi chodzi...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Matilde 01 sty 2009, 21:46
No no, widzę twarde postanowienia, respect. I życzę sukcesu. Najważniejsze to się zdecydować i spróbowac. Na pewno nie zmienisz sie tak od razu i może nawet na początku będzie bardzo trudno ale wierzę że uda Ci się osiągnąć cel :D
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 sty 2009, 22:56
Dziękuje za wiarę we mnie:)

Dzisiaj gadalem z osobąz studiów na gg...i umialem sie normalnie odezwac...eee.tzn.normalnie odpisać :D<choć przyznam,że troche sie bałem bo bylem zaskoczony>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez anyway 03 sty 2009, 00:24
A mi sie zebralo dzis na przemyslenia i stwierdzilam, ze po depresji ( z ktorej teoretycznie wyszlam) jestem inną osobą.Slabszą na przykre doswiadczenia, zlęknioną, bojacą sie zycia. Teraz kazde potkniecie jest dla mnie wielkim upadkiem do ktorego wciaz wracam , zamiast wstac i isc dalej.Dodatkowo nie potrafie byc samowystarczalna, do szczescia potrzebuje drugiej osoby ( ktos powiedzialby, ze to normalka ) , ale do tego stopnia , ze stracilam swoje zainteresowania , malo co sprawia mi przyjemnosc, nie mam planow na zycie, zadnych perspektyw , ciągłe obawy , że sobie nie poradze. Wiekszosc zyje swoim zyciem , a ja? nie potrafie zyc swoim. Dlaczego to lajdactwo tak na mnie wplynelo? :( Czuje sie okropnie:( Dziekuje , ze moglam sie wyzalic.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
04 sty 2007, 16:52

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez muriel 03 sty 2009, 15:41
jaaa napisał(a):wlasnie w tym problem ze nie potrafie zaczac dzialac
studiuje zaocznie a tak to siedze w domu a na rozmowe kwalifikacyjna o prace nie chce isc
nie lubie sie prosic o prace,nie lubie na niej pokazywac mojej ciekawej strony i jaka to ja zdolna- bo to klamstwo

poa tym ja nie wiem do jakiej pracy sie nadaje...


jaaa, pójście na rozmowę kwalifikacyjną to nie jest proszenie o pracę :!: :!:
z takim podejściem nic nigdy nie ze sobą nie zrobisz. nie chcę cię oceniać, bo sama tak czasem myślę, taki marazm itp. ale SPRÓBUJ lepszego nastawienia. w końcu może znajdziesz, to co byś chciała robić :smile: :!: :smile:

inna sprawa, że rozmowy kwalifikacyjne mogą być wyjątkowo kretyńskie. akurat sporo ich doświadczyłam.
moje "ulubione" :evil: pytanie brzmi: "jakie jest moje największe osiągnięcie w życiu?" haha :mrgreen: żałosne. nigdy nie potrafiłam nic sensownego na to odpowiedzieć, bo niby, kur.., co?? może że udało mi się wyjechać na super wakacje w tym roku ;) :idea: :mrgreen:
Ale coś na pocieszenie - nie zawsze są aż takie kretyńskie :)

---- EDIT ----

mokosza napisał(a):trzy tygodnie temu powiedział, że nie jest szczęśliwy i odszedł...Po siedmiu latach.
Nie rozumiem.
Jak można po siedmiu latach tak po prostu odejść? W tym roku kończę studia...nie wiem czy uda mi się zrobić magisterkę, ale to inna sprawa.


mokosza, rozumiem co czujesz - mój związek też się "zakończył' po ponad 4 latach, co ciakawe też byłam tuż przed ostatnim rokiem studiów. na pewno wpłynęło to bardzo na moją psychę (depresja się czaila, ale w końcu doszla do głosu). chociaż wcale nie twierdzę, że nie było w tym mojej winy :twisted: :twisted:
ale to nie zmienia tego, że było mi przykro, nadal jest czasem troszkę, chociaż minęło 1,5 roku.
ale nie poddawaj się, skończ studia, szkoda przecież tak zmarnować kilka lat wysiłku :smile: :smile: poza tym praca mgr odwróci twoją uwagę od tego co boli, bez tego będziesz się jeszcze bardziej zadręczać.
a co dalej - próbuj, nie poddawaj się :mrgreen: :!: :mrgreen: na pewno coś znajdziesz, co cię zaciekawi. dlaczego po ASP nie widzisz perspektyw, przecież niekoniecznie musisz być potem "niezależną" artystką, może jakieś projekty reklamowe czy coś... albo wymyślisz coś jak połączyć "nauczycielkę" z "artystką" i się w tym odnajdziesz :mrgreen:
„Całe nasze życie to nie te długie lata, a tych kilka krótkich dni i tych parę chwil, z których.... niby nie wynika nic”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
12 lis 2008, 12:56
Lokalizacja
Warszawa

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Azotox 03 sty 2009, 19:22
przepraszam że znowu piszę.

Ostatnio mam takie jazdy że masakra.. poznałam faceta na imprezie z początku było ok nie będę wdawać się w szczegóły.. ale wystarczyło że spojrzałam w lustro i nabrałam takiego obrzydzenia dla samej siebie że nie można nawet tego opisać.. zaczęłam go odpychać, ignorować, irytowało mnie że siedzi obok mnie, że na mnie patrzy.. a najgorsze że on nie wiedział co się dzieje.. przepraszał mnie bo myślał że zrobił coś nie tak.. na odchodne powiedziałam mu że nie chcę go więcej widzieć.. w dodatku kumpela która nas poznała obraziła się na mnie za to wszystko.. jest mi przykro że źle go potraktowałam.. ale cieszę się że już go nie zobaczę.. nie wiem czy i co powinnam zrobić.. jakoś nie mam na nic siły.. ciągle śpię, wstaję z dołem i znowu idę spać.
Czuję się jakaś taka grzeszna, zła ostatnio może przez te święta nie wiem.. ale wydaje mi się że na nic już nie zasługuję i chciałabym żeby wszyscy nienawidzili mnie tak jak ja siebie nienawidzę..
wiem że nie zrozumiecie ja sama siebie nie rozumiem. To tyle
"Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
10 paź 2008, 17:46

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez namiestnik 03 sty 2009, 20:20
Azotox - współczuję Ci, że tak się dzieje. Zdaje się, że masz problem z uwierzeniem w siebie. Ale skoro on na Ciebie patrzył i mu zależało to znaczy, że widział Cię pozytywnie. Więc nie patrz na siebie tak źle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot], inesita i 12 gości

Przeskocz do