"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Jola27 19 gru 2008, 23:15
bo malo kto jest wstanie nas zrozumiec bo to trzeba odczuc na wlasnej skurze naszej choroby nie widac golym okiem tak jak naprzyklad bolu zeba jak boli zab to wszyscy rozumia jak boli dusza to nikt nie rozumie :evil:
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Kaja007 19 gru 2008, 23:49
Jola27 napisał(a):bo malo kto jest wstanie nas zrozumiec bo to trzeba odczuc na wlasnej skurze naszej choroby nie widac golym okiem tak jak naprzyklad bolu zeba jak boli zab to wszyscy rozumia jak boli dusza to nikt nie rozumie :evil:

Święte słowa. Gdy boli dusza, to nikt nie rozumie i nie stara się zrozumieć :-| To straszne jak samotnym się jest w chorobie :cry:
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Azotox 19 gru 2008, 23:49
dzięki Jola27.. też myślałam że będzie lepiej.. teraz już w to wątpię. Przez kilka dni było w miarę ok.. czułam taki wewnętrzny spokój czy coś takiego.. a teraz chciałabym umrzeć.. boże naprawdę nie chcę już żyć :(
Co do mojej rodziny to nie wiem co myśleć.. zachowują się jakby mieli mnie gdzieś. Przez to czuję się jeszcze gorzej.. ale z drugiej strony to chyba dobrze że się do mnie nie odzywają.. bo co miałabym im niby powiedzieć.. sama nie wiem co czuję i dlaczego!
"Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
10 paź 2008, 17:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Ampułek 20 gru 2008, 00:16
Azotox napisał(a):Co do mojej rodziny to nie wiem co myśleć.. zachowują się jakby mieli mnie gdzieś. Przez to czuję się jeszcze gorzej.. ale z drugiej strony to chyba dobrze że się do mnie nie odzywają.. bo co miałabym im niby powiedzieć.. sama nie wiem co czuję i dlaczego!


A moze po prostu nie wiedza jak reagowac. Nie wiedza jak pomoc. Moze udaj ze masz grype, albo ze Cie zab boli ;) Wtedy zrozumieja ;) Ergo - na zab jest dentysta na grype interna - na bol duszy leki i terapia. Trzymaj sie.
Jeśli przyjaciele Cię opuścili - nigdy nimi nie byli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
06 sty 2007, 05:12
Lokalizacja
Kraków

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez jaaa 20 gru 2008, 01:21
a co studiujesz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Matilde 20 gru 2008, 01:37
no właśnie, co studiujesz? Nie strasz że psychologię. cóż by to byli za przyszli specjaliści, brr
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Ampułek 20 gru 2008, 02:57
Matilde napisał(a):no właśnie, co studiujesz? Nie strasz że psychologię. cóż by to byli za przyszli specjaliści, brr


Nie wiem czy pytanie do mnie ale czemu mam nie odpowiedziec ;) Niczego, nie studiuje nie te lata. Mam odruch wymiotny jak ktos pisze wez sie w garsc - od tego tylko kosci pekaja ;) Gwoli wytlumaczenia mam depreche od co najmniej 10 lat. Przerobilem wiekszasc antydepresantow. Choc to moje, nie jedyne przewlekle schorzenie. Co wiem - ludzie sie boja takich jak My. Nawet najblizsi. To za trudne. Jak patrzenie na ta sama rzecz z roznych stron. Nie szukam w nich wsparcia - bo ... mi nie pomoga. Kazdy ma swoj swiat i Kazdy inny. Za duzo zmiennych :) Czego moge Nam zyczyc ? - Badzcie soba. Jak mi jest zle to tak jest ;) Jak mi lepiej to cieszmy sie z tego. Ze odbieramy za duzo bozdzcow ? To akurat przywilej i utrapienie, znam to. Chyba na tym swiecie zawsze cos jest za cos. A moze to aksjomat i regula. Nie w kategoriach kary i winy tylko ... prostych konsekwencji. Nie jest to zbyt pocieszajace w ogole nie jest.

Sciskam i pozdrawiam :)
Jeśli przyjaciele Cię opuścili - nigdy nimi nie byli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
06 sty 2007, 05:12
Lokalizacja
Kraków

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez kttq 20 gru 2008, 13:45
Eh. A ja po prostu zamiast tłumaczyć, mówię, że mnie głowa boli. Że jestem migrenikiem, to jest to w miarę prawdopodobne...

Ale sama już nie wiem... Zauważyłam ciąg typu: wkręcam sobie jakiś problem > zaczynam się o to z kimś (najczęściej TŻem) kłócić > problem tworzy się w rezultacie > ludzie się ode mnie odsuwają.

Przecież tego się nie da wytłumaczyć normalnemu człowiekowi, że masz atak spazmatycznego płaczu bez najmniejszego powodu, że patrzysz w przestrzeń bo starasz sie nie rzucić kogoś z pazurami, że chcesz spać całą dobę nie z lenistwa, a dlatego, że świat cię obrzydza i chcesz go przespać.

Eh, mam dość... Nawet leków wziąć nie mogę, bo udało mi się zatruć wczoraj lekami i żołądek odmówił posłuszeństwa, potem zemdlałam, i od tego czasu ciągła panikawka i osłabienie. Chyba się w końcu wybiorę do tego psychiatry...

Najbardziej boli poczucie tego, że jestem w tym sama... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
10 gru 2008, 20:54

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez muriel 20 gru 2008, 14:06
Matilde napisał(a): Ja jej tak napisałam ale wolała mi odpowiedzieć jak pozwoliłam sobie to przytoczyć. Jedną osobą bym się nie przejmowała, ale wszyscy znajomi traktują mnie w ten sam sposób. Dlaczego nikt nie może zrozumieć mojego stanu?


Widzisz, matilde, wiem, że to boli i jest straszne, ale to normalka, że w zasadzie nikt nie rozumie twojego stanu, ludzie już tacy są, jeśli im samym się coś takiego nie przydarzyło, nie potrafią w to uwierzyć, wyobrazić sobie. U mnie było z tego powodu wiele kłótni, i najgorsze, że to ja potem miałam wyrzuty sumienia, mimo, że starałam się jakoś tlumaczyć :evil:
Przykro mi, ale takie jest zycie i musisz się czyba do tego przyzwyczaić :-|
„Całe nasze życie to nie te długie lata, a tych kilka krótkich dni i tych parę chwil, z których.... niby nie wynika nic”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
12 lis 2008, 12:56
Lokalizacja
Warszawa

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez chadwao 20 gru 2008, 14:23
Może znajomi rozumieją Cię dobrze i chcą wyrwać Cię z tego stanu?
Chyba nie ma innego wyjścia jak tylko poczuć chęć do życia, inaczej się z tego nie wylezie.
Mam obrzydliwy szczękościsk, w dodatku czuję się jak psychol na tabletkach i, tak jak Remigiusz w innym wątku napisał, zamierzam mieć to w D!
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
19 gru 2008, 17:17

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Matilde 20 gru 2008, 14:52
Nie wiem jak koleżanka, ale ja pytałam c\lowieka nerwicę bo mówił że ludzie na studiach powinni go rozumieć z racji kierunku
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez muriel 20 gru 2008, 20:36
Rano czułam się dobrze, pełna pozytywnych myśli itp.
Ale teraz tragedia, czuję, że nikt mnie nie kocha, nikomu na mnie nie zależy, jestem beznadzieja.
Nie mogę wytrzymać z samą sobą :cry:
Mam ochotę się zabić, nie obudzić jutro (pod warunkiem, że w ogole uda mi się zasnąć), albo się pociąć. Chwilę płakałam, ale już mi nie chcą łzy lecieć :evil:
„Całe nasze życie to nie te długie lata, a tych kilka krótkich dni i tych parę chwil, z których.... niby nie wynika nic”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
12 lis 2008, 12:56
Lokalizacja
Warszawa

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez jaaa 20 gru 2008, 20:45
Matilde napisał(a):Nie wiem jak koleżanka, ale ja pytałam c\lowieka nerwicę bo mówił że ludzie na studiach powinni go rozumieć z racji kierunku


ja rowniezj ego pytalam;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez kttq 20 gru 2008, 21:38
Muriel, może to taki dzień, bo wszyscy chyba dzisiaj mają głęboką depresję, nawet ci zazwyczaj radośni i skowronkowaci? <hug> nie martw się, jest nas dwie... Płakawki bez powodu i chęć ucieczki... co najmniej w sen :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
10 gru 2008, 20:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do