"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez JiggaWoman 05 paź 2006, 21:55
Straszne, ale prawdziwe :(
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
09 lip 2006, 14:34

Avatar użytkownika
przez JiggaWoman 06 paź 2006, 19:18
Hej Neśka. Twoja historia jest mi bardzo bliska - od najmłodszych lat zdolna i ambitna córeczka nadopiekuńczej matki i ojca despoty. Zawsze byłam w porządku wobec innych, grzeczna, lubiana. Moje kłopoty zaczęły się również przez pierwszą miłość, bardzo cierpiałam, gdyż od zawsze byłam wrażliwą osobą, wręcz nadwrażliwą, a on był po prostu złym człowiekiem. Wtedy coś we mnie pękło, a moja droga zaczęła biec w dół. Było coraz gorzej, w lo mało co mnie nie wywalili przez nieobecności, bo nie widziałam już sensu w chodzeniu do szkoły, praktycznie w niczym. Mimo złego samopoczucia odkładałam uparcie pójście do samego psychologa, czego dziś bardzo żałuję, bo nie miałam jeszcze objawów fizycznych moich zaburzeń. Dopiero na 2 roku studiów, kiedy już powłóczyłam nogami, a łzy mi samowolnie spływały po polikach, poszłam do psychologa, a potem psychiatry. W tej sytuacji musiałam zapomnieć o swojej dumie czy tym, że zawracam komuś niepotrzebnie de. Nie powiem, że były to udane wizyty, ale po odwiedzeniu innych gabinetów wreszcie trafiłam na oddział leczenia nerwic, gdzie tam NAPRAWDĘ ktoś sie w końcu mną zainteresował. Dlatego też radzę Ci również NESIU, żebyś KONIECZNIE udała się po pomoc. Ja sama próbowałam pokonać swoje objawy, ale mi się to nie udało. Nie trać więc czasu Neśka i daj sobie szansę. Na pewno ktoś Ci wskaże wartościowe aspekty Twojego życia, dla których warto żyć. Ja sama wierzę po przeczytaniu Twojego postu, że jesteś zdolną i ambitną dziewczyną, która znalazła się w trudnej sytuacji i miejmy nadzieje, że pozwolisz podać komuś pomocną dłoń. Pozdrawiam i trzymam kciuki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
09 lip 2006, 14:34

przez outsider 08 paź 2006, 21:22
hey, troche tu ucichło... Neśka, jak lektura? :)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 paź 2006, 21:13
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez anonim 08 paź 2006, 21:35
Cóż też miałem potrzebe wygadania się, ale zrobiłem to w innym temacie, ale chce napisać, że rozumie was i moja sytuacja jest podobna, z nieszczęśliwą miłością też...ona mi się podobała, czuje że ja też jej się podobałem, ale... w tym czasie straciłem ojca, potem byłem ciągle załamany, w szkole rówieśnicy mi dokuczali. Miałem wrażenie, że ona wciąż czeka aż wykonam pierwszy krok, jako jedyna była sympatyczna dla mnie i zawsze mogłem z nią porozmawiać. Ale ja byłem głupi i nie mogę sobie tego wybaczyć!!!Teraz gdy się spotkamy np. w autobusie, jest tylko "cześc" i nie mamy o czym rozmawiać...Siedzimy spięci i czekamy aż coś się wydarzy aby móc to przerwać...

Tak naprawde to nie oczekuję żadnej pomocy, mam po prostu potrzebę wygadania się przed kimś i przedstawienia swoich problemów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Mój dzień polega na spaniu i siedzeniu w internecie

przez Liz 20 paź 2006, 12:06
Nie wiem co się ze mną dzieje.Mój dzień poelga na spaniu i siedzeniu w internecie,choć mam tyle rzeczy do zrobienia.Mama twierdzi,że nic mnie nie interesuję.A z domu wychodzę tylko jak muszę.Czy ja już ześwirowałam.Wszystko mam gdzieś,a jedyne chyba co mnie interesuje to chyba nowe mp3.To straszne.Na szczęście nadal dbam o higienę osobistą.Chociaż tyle!:)Chyba pozostaje tylko podać sobie kulkę w łeb,albo 2.:(((
Liz
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 paź 2006, 15:48

Avatar użytkownika
przez Toshiro 20 paź 2006, 12:18
Być może to forum spełnia jakąś część Twoich potrzeb towarzyskich i dlatego tak Cię do niego Ciągnie. A może to zwykłe zachłyśnięcie się klimatem jakie ma miejsce u wielu użytkowników i z czasem zwykle się normuje.

Zdażyło Ci się tak pierwszy raz w przypadku tego forum, czy częściej zdaża Ci się skupiać na jednej rzeczy i zapominać o reszcie świata?
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

przez Liz 20 paź 2006, 12:48
Oj zdarza mi się zapomniać o całym świecie.Np jak się zakocham:) Ale to już należy do przeszłości!
Liz
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 paź 2006, 15:48

Avatar użytkownika
przez gusia 20 paź 2006, 13:12
Liz ja mam podobnie :cry:
Liz napisał(a):Czy ja już ześwirowałam.

Myślę że nie :!:

Mnie forum bardzo absorbuje ,ale też bardzo pomaga :P
Bałam się że to jakieś uzależnienie :roll: ,ale cały czas słyszę słowa mojej psychiatry:"jeśli pomaga,nie żałowac sobie".....hmmm,sama nie wiem :?

Pozdrawiam.gusia
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Liz 20 paź 2006, 13:29
Gusia nie żałować sobie;-)))
Liz
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 paź 2006, 15:48

Avatar użytkownika
przez Toshiro 20 paź 2006, 15:28
Liz napisał(a):Oj zdarza mi się zapomniać o całym świecie.Np jak się zakocham:) Ale to już należy do przeszłości!


Zapominanie czy zakochiwanie się?
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

przez Liz 20 paź 2006, 15:49
Hmmmm Trudno zapomnieć jak to się zakochiwało bez pamięci,ale muszę zapomnieć o tym,by się kiedykolwiek jeszcze zakochać!Ech ale filozof ze mnie:)Raczej emocjonalny popapraniec.Pozdrawiam
Liz
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 paź 2006, 15:48

Avatar użytkownika
przez Toshiro 20 paź 2006, 16:02
Liz napisał(a):ale muszę zapomnieć o tym, by się kiedykolwiek jeszcze zakochać!


Jejku a to dlaczego? Odkryłaś w sobie powołanie? Masz męża? Wybacz wścibskość...

Bez aluzji do Twojej osoby, bo nie wiem skąd ten pomysł się wziął u Ciebie. Ale wiesz heheh znam taką jedną (przyjaciólka) która kwestionuje swoją potrzebę szcześcia poprzez ciepło i związek. Twierdzi że mogłaby żyć napędzana czyimś szczęściem. To samozaprzecznie nawet troszkę działa, ale od czasu do czasu wychodzi z niej bestia i mówi coś o dzieciach i macierzyństwie. Zawsze przypominam jej że do tego facet w pewnym stopniu się jednak przydaje. ;)
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

przez Liz 20 paź 2006, 16:57
Nic nie szkodzi.Nie mam męża,ani nawet kandydata na męża.To proste ,po co po raz kolejny zakochać się bez wzajemności?!Odpuszczam sobie tą emocjonalną jazdę nastrojów,od euforii po mysli samobójcze.I bez tego jestem niestabilna emocjonalnie.Wiem wiem.Nie można po nieciekawych doświadczeniach z góry tak zakładać,ale ja wiem,że zawsze tak było,jest i będzie.:(
Liz
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 paź 2006, 15:48

Avatar użytkownika
przez korres1 20 paź 2006, 20:18
Liz napisał(a):Nic nie szkodzi.Nie mam męża,ani nawet kandydata na męża.To proste ,po co po raz kolejny zakochać się bez wzajemności?!Odpuszczam sobie tą emocjonalną jazdę nastrojów,od euforii po mysli samobójcze.I bez tego jestem niestabilna emocjonalnie.Wiem wiem.Nie można po nieciekawych doświadczeniach z góry tak zakładać,ale ja wiem,że zawsze tak było,jest i będzie.:(


coś w tym jest. Jak facet wyczuje niestabilność, ucieknie gdzie pieprz rośnie. Eh.

Oczywiście, wyjątki się zdarzają. Ale to podobno kobiety są silniejsze psychicznie i mężczyźni tego podświadomie oczekują. Zgadza się?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do