"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: prosze zrobcie cos!!!

Avatar użytkownika
przez bee84 26 lis 2008, 22:24
Ależ ja Was wszystkich lubię .... Chlorka i Ciebie Azotox też ;) ... i pewnie tak na prawde inni tez Was lubią ....

---- EDIT ----

swoją drogą ...
mam taką jedną koleżankę .... jest miła, ładna, dobra, pomocna, inteligentna ... i w ogóle ok ....
ALE ma tak cholernie wkur****ący ton głosu, że nikt nie jest w stanie tego wytrzymać ....
nie znam osoby, którą ją lubi, a nawet toleruje .... wszyscy uciekają gdzie pieprz rośnie ... jej teatralność jest przerażająca ...
I jest mi głupio z tego powodu, że też z nią nie rozmawiam ... jestem z reguły wyrozumiała .... ona jest bardzo wartościową osobą ... ale mimo to nie chce mi się jej słuchać ... i nie mam zamiaru się zmuszać ...

Może u Ciebie też chodzi o coś w tym stylu???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Ważne, podejmuję decyzje. Męcze się z tym juz rok.

przez MariuszB 26 lis 2008, 22:28
Wielki dzięki za odpowiedz !!!

Teraz tak:

Ona się Go tak boi, czy traktuje jak guru i jest w niego wpatrzona jak w obrazek?

To i to, on krzyknie, a Ona wpada w dziwny stan. Była tak sytuacja gdy On krzyczał na nią,a Ona zamiast mieć własne zdanie, bornic się to tego nie robiła - stała i trzymała ręce razem tak jak dziecko robi gdy się na nie krzyczy.
Była sytuacja kiedy to zabronili jej spotykać się ze mną, ukrywaliśmy się, ale gdy nakryła nas jej matka - zaczęła mieć jakiś napad - panikowała i bała się co będzie w domu - znowu krzyki.

W obrazek? Tak, bo od małego było przekonanie, że wszystko ojciec wie, jest to w końcu ktoś kto wie jak zadbać o rodzinę by miała wszystko.
To co dokonał, dorobił się to było tylko zwykłym szczęściem. Dowiadywałem się jak to było naprawdę. On się tak cieszył z tego "sukcesu", że przeistoczyło się w to - że wiedział jak będzie dlatego tak zareagował by było dobrze.I od tego czasu stał się człowiekiem o wielkiej wiedzy.
Nawet gdy żony coś pyta to i tak zrobi jak uważa, pyta z grzeczności. Pozwalając mojej podjąć własną decyzje myślał,że zrobi tak jak on uważa, ale tak się nie stało. Gdy dowiedział się, że zrobiła inaczej - presja - krzyk - wyzwiska itd.

Czy zdaje sobie sprawę, że Ojciec wyrzadza Jej krzywdę? działa na Nia toksycznie...?

Z tego co mówiła to wie jak już to wygląda, ale jej nadal ciężko uwolnić się i pójść na swoje tak jak jej mówili znajomi. Za długo i za bardzo była torpedowana przez rodzinę - walczyła jakiś czas z tym co czuje, a z tym co jej mówią. Teraz wiem,że potrzebuje ochłonąć, odpocząć, ale jak można odpocząć będąc w "toksycznym" miejscu ? Widocznie lubi się tak męczyć i żyć wbrew sobie. Kilka razy mówiła, że robi jak już sama uważa - za każdym razem tak mówiła po kłótni z ojcem (w tedy też byłą nastawiona tak jak on chciał, po czasie puszczało ją).

Czy Ty sie tak bardzo nie podobasz Jej Ojcu?

6 lat byliśmy razem, pracowałem nad sobą i jej rodziną by w końcu przekonać ich do siebie i udało się, ojciec jej był zadowolony bo co roku miał przygotowany samochód na powrót i wszystko w domu było zrobione - byłem jak drugi "facet".
Zaczęło się to wszystko dziać gdy siostra mojej w strachu przed rodziną (oboje rodzice byli za granicą, a ja z moją i jej siostrą pilnowaliśmy domu) zaszantażowała moją, że coś powie na mój temat jeśli moja powie, że ona nic nie robi w domu, nie pomaga.(taka błaha i rodzinna sprawa).
No i zaczęło się, padły oskarżenia na moją osobę, ale to długa historia,ale jak będzie trzeba opisze.
To zaczęło się rozrastać, po 2 tyg. doszły następne oskarżenia tej siostry, po jakimś czasie znowu coś nowego i tak przez pół roku moja była torpedowana oskarżeniami w moja stronę.
Doszło do tego, że matka jej też na mnie coś ma - ja przypuszczam,że ojciec wierząc córce postanowił zniszczyć związek i namówił żonę na małe kłamstwo w rodzinie by tylko pogrążyć mnie, bo on "wie", że córka ma racje do tego on "wie jaki jestem nie znając mnie"(mimo,że rzadko był w domu,słabo mnie poznał).
Zapomniał,że dzień w dzień spędzałem z moja czas i znaliśmy się na "wylot".

Gdy zapytałem mojej, dlaczego jeśli teraz robią to co robią dla jej dobra to czemu wcześniej jak coś im nie pasowało nie powiedzieli tego tylko czekali na co ? Miał być ślub w tym roku i co pozwolili by ?
Właśnie na takie pytania - co pokazują, że rodzina coś kręci nie odpowiadała - nie wiedziała jak. Uciekała od odpowiedzi i myślenia, że może być coś nie tak w jej idealnej rodzinie.

Naprawdę trudna sytuacja, ja wpadam w depresję - ja ją kocham, nie zniszczył bym tego co wybudowałem.
Moja też jest już zmęczona tym wszystkim - nie widzieliśmy się już ponad tydzień, czekam, aż otworzy oczy i posłucha siebie, serca, rozsądku.
Już nie długo będzie miała 26 lat - too już nie dziecko.

Dzięki za zainteresowanie.

Pozdrawiam.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 lis 2008, 22:26

Re: prosze zrobcie cos!!!

Avatar użytkownika
przez bee84 26 lis 2008, 22:46
Myslę, że podstawowym wyjściem jest tak jak mówi psycho-logic .... stać się niezależną ... nie przymilać się ... nie starać się .... olać wszystkich i cieszyć się sobą ... wtedy może inni zaczną zwracać na Ciebie uwagę

A psycholog chyba tu nic nie pomoże .... ... powie, że masz być bardziej otwarta na ludzi, jeszcze raz przeanalizować swoje zachowanie i takie tam pierdoły ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: prosze zrobcie cos!!!

Avatar użytkownika
przez Azotox 26 lis 2008, 22:47
przecież była u psychologa haha..
ale wy czytacie ze zrozumieniem.. nie mogę sorry!
a skoro nikt jej nie lubi.. to wątpię że ktoś pójdzie na browara!
ja trochę tego nie rozumiem.. ludzi ogólnie.. o co wszystkim chodzi tak naprawdę.. i tak w życiu jest ciężko.. po co jeszcze innym utrudniać?!

Ps. też bym się napiłam.. ostatnio mam takiego doła że masakra!! :(
"Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
10 paź 2008, 17:46

Re: prosze zrobcie cos!!!

Avatar użytkownika
przez bee84 26 lis 2008, 22:51
wiem, że była :P ... ale założyłam, że ta pani psycholog nie była dobra i ją zawiodła ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: prosze zrobcie cos!!!

przez chlorchlor 26 lis 2008, 23:11
wogle w podstawowce tez bylam u psy.
wyobrazacie sobie?: dziewczyny mnie bily, wysmiewaly sie, grozily starszymi siostrami , ktoregos dnia nie wytrzymalam i poszlam do jej gabinetu i wiecie co powiedziala?"niemozliwe, to takie mile dziewczynki! oj pomysl nad soba bo z toba cos jest nie tak, skoro tak wszyscy na raz cie nie lubia...to nie ich wina!" do malego rozplakanego dzieciaka!

drogi raz podjelam terapie niedawno. wydalam cale oszczednosci na rady typu: nie przejmuj sie, to nie prawda ze cie lubia, wymyslilas sobie, to w twojej glowie..." nosz k... nie wydawalabym tyle kasy na cos co se wymyslilam!! zreszta co? dwadziesciapare lat se wymyslalam??!!!

ja mysle ze nie znajdziemy tu odpowiedzi na moj problem, bo forumowicze szukaja tu jakiejs wady, glos, wyglad, zachownie... ja to mama wszystko normalne. wiem ze to smieszne ale zaczyynam wierzyc ze to jakas negatywna aura wokol mnie...NIE SMIAC SIE :x
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
26 lis 2008, 00:14

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Ampułek 26 lis 2008, 23:13
Może jeszcze dodam, że chyba koniec można by poznać po tym, że rzeczy które powinny sprawiać przyjemność sprawiają ją oraz nie musimy się do wszystkiego zmuszać.



No to u mnie nieosiagalne - moze jestem zlym duchem tego forum (choc wcale nie pretenduje) ale ... No nie wierze ze z tego mozna wyjsc. Nie wierze ze ze to mija. Tymbardziej ze mam podstawy sadzic ze to jakies zmiany somatyczne u mnie.
Jeśli przyjaciele Cię opuścili - nigdy nimi nie byli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
06 sty 2007, 05:12
Lokalizacja
Kraków

Re: prosze zrobcie cos!!!

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 26 lis 2008, 23:23
no dobra, skoro to jakaś negatywna aura, to co mamy tu znaleźc jakiegoś czarownika?? bez obrazy, ale ja nie wierze w takie żeczy jak fatum i negatywna aura... jeżeli naprawde coś chcesz zmienić, to powinnaś się starać dłuugo i na różne sposoby...
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: prosze zrobcie cos!!!

Avatar użytkownika
przez bee84 26 lis 2008, 23:36
hehe .... psycho-logic uznaje to za wyszukany komplement ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: prosze zrobcie cos!!!

Avatar użytkownika
przez muriel 26 lis 2008, 23:39
moim zdaniem to scrat i psycho-logic trochę przesadzanie, że można kogos nie lubić za wygląd. Tylko za to?? nie chodzi tu o pierwsze wrażenie, ale rozmowę, kiedy widzi się osobę n-ty raz. skreślacie kogoś dlatego, ze jest brzydki??
ale może jako faceci macie inne spojrzenie na tę kwestię...

chlorchlor może wina leży w zbytnim przymilaniu się i sztucznym zachowaniu, albo, przeciwnie, w czym wrednym, może przemądrzałym. nie wiem. ale ja bym na twoim miejscu odpuścila trochę. skoro i tak to nic nie zmienia, zachowuj się naturalnie, moze to minie. nic na siłę, bo to tylko powoduje frustrację.

spróbuj wyluzować. powodzenia

sądzisz, że spotkanie w twojej okolicy nie jest dobrym pomysłem, ale moim zdaniem, mała szansa, że przypadkiem spotkasz którąś z osób z forum. a nawet jeśli, to co z tego???
„Całe nasze życie to nie te długie lata, a tych kilka krótkich dni i tych parę chwil, z których.... niby nie wynika nic”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
12 lis 2008, 12:56
Lokalizacja
Warszawa

Re: prosze zrobcie cos!!!

Avatar użytkownika
przez scrat 26 lis 2008, 23:39
Z tym upiciem kogoś to dobry pomysł, ludziom po pijaku rozwiązują się języki, mówią co myślą i pieprzą konsekwencje. Jeżeli znajdzie się ktoś np. nowy kto pójdzie na piwo - no albo ktoś z tego forum (w 4 oczy albo na spotkaniu grupowym).

Jasne że łatwiej zrzucić na złą aurę albo aktywność plam na słońcu, ale to nie pomoże rozwiązać problemu. Być może jest jakiś szczegół, jakiś jeden malutki detal, którego nawet nie zauważasz. Może to coś wstydliwego, może nieprzyjemnie pachnie ci z ust a może np. za głęboko patrzysz ludziom w oczy - jakiś taki mały drobiazg - tego się nie dowiemy przez internet.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: prosze zrobcie cos!!!

Avatar użytkownika
przez bee84 26 lis 2008, 23:41
chlor ... piszesz, że wszystko masz "normalne" ... ale widocznie się mylisz ...
podałam przykład z tą moją koleżanką ... i zrozum ..... ona też nie wie czemu jej nie lubią .... i pewnie nigdy się nie dowie i tego nie zrozumie ...
Myślę, że faktycznie zamiast łazić po psychologach ... powinnaś znaleźć kogoś kto Cie szczerze przeanalizuje i oceni .... jak chcesz to możemy się spotkać ... hehe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: prosze zrobcie cos!!!

Avatar użytkownika
przez scrat 26 lis 2008, 23:51
muriel napisał(a):moim zdaniem to scrat i psycho-logic trochę przesadzanie, że można kogos nie lubić za wygląd. Tylko za to?? nie chodzi tu o pierwsze wrażenie, ale rozmowę, kiedy widzi się osobę n-ty raz. skreślacie kogoś dlatego, ze jest brzydki??
ale może jako faceci macie inne spojrzenie na tę kwestię...

To że ludzie (my też) oceniają innych po pozorach to jest niestety smutna prawda, świat byłby fajny, gdyby wszyscy patrzyli tylko na swoje wnętrza, no ale nie jest i trzeba nauczyć się w nim żyć.

Zresztą to nie musi być brak urody, może być cokolwiek w wyglądzie, zachowaniu, jakiś szczególik - no ocenianie tego na odległość to wróżenie z fusów. Bo możemy ocenić tylko to co i jak dziewczyna pisze na forum, a jak dla mnie to pisze normalnie. Zakładając że "ja nawet niezla jestem, mam charakter, odwazna, nietuzinkowa, nieglupia" napisała tylko u nas na potrzeby szczerego i pozbawionego fałszywej skromności opisania siebie, a nie mówi o sobie tak wśród znajomych.

Ps: scrat jestem pod wrażeniem Twojego bloga, zawsze uważałem to za gówno dla panienek ale nieźle Ci to wychodzi, treściwie na prawdę ,sam pisze w taki sposób tyle że w pamiętniku

Dzięki :)
Ostatnio edytowano 26 lis 2008, 23:55 przez scrat, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: prosze zrobcie cos!!!

Avatar użytkownika
przez muriel 26 lis 2008, 23:56
k...a, już nie wiem co się dziś z tym forum dzieje. coś się wiesza
„Całe nasze życie to nie te długie lata, a tych kilka krótkich dni i tych parę chwil, z których.... niby nie wynika nic”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
12 lis 2008, 12:56
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do