"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Jagienka 31 paź 2008, 23:02
Ja już nie wyrabiam. Nie wytrzymuję tego. Codziennie słyszę od ojca jakieś dobijające komentarze,że jestem nienormalna, że robię się nie do wytrzymania, że jestem jakaś dziwna. Czuje się strasznie, już nie tylko tam w środku, ale fizycznie też. Nie wiem co mam robić. Nie odzywać się? Bo jak się odzywam to też jest zle, bo nie ten ton, kiedy się nie odzywam, to słyszę zza ściany jak ględzi o mnie. Czemu ten człowiek tak się mnie uczepił..? Ja na prawdę nie jestem w stanie znosić tych razów. Studiuję, nie chodzę na żadne imprezy, raz mi się zdażyło na wakacjach a ten człowiek od razu zrobił ze mnie puszczalską. Nie ćpam, nie piję, nie palę. Może ja powinnam zniknąć, wtedy by było dobrze. Nie wiem czemu jeszcze mi zależy na zdaniu tego człowieka. Nie umiem żyć dla siebie, a chyba nie mam dla kogo.
I sail to the moon
I spoke too soon
And how much did it cost?
I was dropped from
The moonbeam
And sailed on shooting stars
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
31 lip 2007, 18:59

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez dziuta 31 paź 2008, 23:48
a ja słyszę, że ich wykańczam, w sensie rodziców :? żebym się z nimi kłóciła czy coś, a ja się rzadko do nich odzywam i nie rozumiem o co im chodzi... mam 24 lata a cały czas czuję, że traktują mnie jak dziecko...
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 paź 2008, 13:57

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 lis 2008, 00:02
A ja wpadam w coraz większy lęk a jutro nastąpi kulminacja....nienawidze 1 listopada nienawidze!!!!!!!
A poza tym niedawno leki odstawilem......iteraz czuje siedokladnie tak samo jak 6 lat temu....mam jakiś lęk..taki mocny ujawniający sie w niektórych sytuacjach...<np na dworze wieczorem...taki niepokój znowu się pojawia...>......
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Pstryk 01 lis 2008, 12:11
Eh, zima idzie - to już pewne... wszystkim pogarsza się samopoczucie :roll:
Pstryk
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 02 lis 2008, 02:02
Pstryk masz zupełną rację.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez namiestnik 02 lis 2008, 11:51
A są takie miejsca gdzie nastrój się zmienia w bombowy :) ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Kaja007 02 lis 2008, 14:07
namiestnik napisał(a):A są takie miejsca gdzie nastrój się zmienia w bombowy :) ;)

Ja takiego jeszcze nie znalazłam, niestety...
U mnie dziś piękna pogoda, a ja się czuję kompletnie rozbita- to pewnie po leku :?
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez patka26 02 lis 2008, 17:08
Witam wszystkich. Chciałabym się wyżalić i poprosić o ocenę sytuacji boku. Niedawno rozstałam się ze swoim facetem,to znaczy on tak postanowił,mówiąc ze może zatęskni i zobaczymy jak będzie i narazie bądżmy przyjaciółmi. Ja dalej mam nadzieje i czekam tymbardziej że mamy dalej kontakt i on zapewnia że jestem dla niego ważna ale mamy inny pogląd na związek bo on nie chce sie angażować. Ja już od dłuższego czasu w związku starałam sie chyba aż za bardzo. Obsesyjnie chciałam zapewnień i okazywania uczuć a on był zimny. Bardzo schudłam zaczęły się problemy z jedzeniem,snem,apatia,ciągły płacz,na nic nie miałam siły i ochoty,zaniedbałam prace,przyjaciół i zaczęły się problemy ze zdrowiem z osłabienia organizmu. Przyjaciółka zaciągnęła mnie do psychiatry który przepisał leki i wysłał na terapie na którą oczekuje właśnie na miejsce. Stwierdził depresje, zachowania obsesyjno-kompulsywne i lekowe. Teraz mam wrażenie jest troszkę lepiej ale przy kontakcie z nim wszystko wraca i myślę że ja tak do końca nie przyjęłam do wiadomości że jestem sama. Ciągle mam nadzieje bo on mi ją daje mówiąc ze czas pokaże...To wszystko jest takie trudne, niezrozumiałe dla mnie. wszyscy moi przyjaciele mówili że to nie facet dla mnie ponieważ mnie nie docenia ale ja tak sie starałam,chyba za nas dwoje. Wstyd mi się przyznać ale w ukryciu przed przyjaciółmi czasem się widujemy i raz oczywiście skończyliśmy w łóżku. Nie wiem czemu się zgodziłam chyba podświadomie miałam nadzieje że wróci ale on nadal twierdzi że to przyjażń,a co potem zobaczymy. Co mam robić? jak postępować?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 lis 2008, 16:13

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez namiestnik 02 lis 2008, 17:49
Będę zgadywał. Może np. spróbować oddalić się od niego. Z tego może wyjść coś dobrego. Albo o sobie zapomnicie, albo on zacznie się za Tobą uganiać.

---- EDIT ----

Ale mam dziś przygnębiony nastrój. A raczej od dni. Tylko już dziś zupełnie się poddaję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Pstryk 04 lis 2008, 10:54
namiestnik napisał(a):A są takie miejsca gdzie nastrój się zmienia w bombowy :) ;)


Niech no zgadnę gdzie... :lol: Ale masz absolutną rację :!: ;)

Mam wrażenie patka26, że on nie jest uczciwy wobec Ciebie - na pewno nie konsekwentny i nie bardzo liczy się z tym, jaką krzywdę Ci zadaje... przecież z przyjaciółmi się nie sypia, zresztą - jaki przyjaciel wiedząc, co czujesz do niego i jak Cię to boli mimo wszystko dopuszcza do zbliżenia... :roll:
Pstryk
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez izu 05 lis 2008, 17:20
kurde, wszystko się zawaliło, teraz już myślę tylko o jednym, mam dość tego życia. mój świat legł w gruzach ;(
izu
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
22 sie 2008, 11:03

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Lariana 05 lis 2008, 17:30
Boli mnie to życie. To że nie mam kasy na nic, kompletnie. To że każdy cel się sypie .To że nie mam na tyle siły by je zrealizować.To że nie umiem spojrzeć na siebie z dystansu. To że znowu będzie źle .Usuńcie mnie z tego świata ..
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez neina 05 lis 2008, 18:50
shift i del też poprosze...

ale zawsze jest tak że jest po co żyć /dla kogo ja choćby na złość co niektórym tak se wmawiam
...póki co uczę się żyć...
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
04 cze 2007, 18:44
Lokalizacja
warszawa

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Lariana 05 lis 2008, 20:07
Na złość wszystkim ,którym sie wydaje ze mogą Cie dobić czy mieć... No niezłe to jest ,nie powiem.. I oczywiście to życie powinno nas uszczęśliwiać ,eh..
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do