"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 16 paź 2008, 21:36
A mnie znowu atak astmy wziąl...i to podczas kursu do Częstochowy.........
Czemu mam te ataki codziennie prawie:(a moze to nie astma?:(może mój pulmonolog sie pomylił......rok temu już nieżle walnął z tą astmą-tyle tylko że wtedy miałem zpelnie inne duszności<flegma w krtani siezatrzymywała czasem>,a teraz mam zupełnie inne tylko on opiera się na tym że byłem u niego w szpitalu mialem siedzieć tydzień a siedziałem 3 dni<bo dowiedziałem się że przez kolejne 4 dni nie będą mi robić żadnych badań więc nie bylo sensu leżeć w szpitalu,lekarz przepisał mi leki i powiedział że moge leczyć się w domu...brałem leki i wyleczyłem się bo jużmnie wiecej nie dusiło a on mi wydiagnozował że to albo astma albo powikłania po zapaleniu pluc-wyszło na to drugie.....i po trzech miesiącach brania lekow odstawiłem je bo czułem się super,na wiosne wszystko zaczeło sie walić,najpierw spontaniczne duszności,potem było ich coraz wiecej i wiecej,poszłem do tego samego lekarza i nawet nie przebadał mnie i już powiedzial że to astma,nawet mojego rtg płuc nie zobaczył,bo po co skoro 0on i tak wie że to astma<oparł się na tym że rok temu mi idiota astme zdiagnozował choć to astma nie była),..i teraz po kolejnej wizycie tydzień temu leków mi nie zmienil i kazal miesiac czekać na badania alergiczne.....a ja z dnia na dzień,z tygodnia na tydzieńczuje sie coraz gorzej...mam takie silne ataki że dostaje
drgawek,cisnienie mi sięobniza,a te leki wziewne to działają tylko troche bo dróg oddechowych nie mam odblokowanych ,wciąż czuje duszność cały czas ale malą a kiedy mam ataki to czuje wręcz ogromną dusznosć,plytki oddech,slysze świsty co jakisczas podczas wdechów albo wydechów<ataki jak juz wyżej napisałem mam codziennie i nie wiem czy to jest mozliwe żeby mieć ataki astmy codziennie>Jednym słowem mysle że to cos poważniejszego niz astma........wkurza mnie to ze nie moge wziąć pełneg głębokiego oddechu...:(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez nieznana_ 17 paź 2008, 11:10
Witaj człowiek nerwica

ataki jak juz wyżej napisałem mam codziennie i nie wiem czy to jest mozliwe żeby mieć ataki astmy codziennie>Jednym słowem mysle że to cos poważniejszego niz astma........wkurza mnie to ze nie moge wziąć pełneg głębokiego oddechu...:(

Wiem jak się czujesz,znam ten stan osobiście choć minął 9 lat temu.
Widzisz myślę,że astma jest specyficzna choroba psychosomatyczną wiec podłożem nagłych ataków mogą być problemy emocjonalne związane z przykrymi doświadczeniami ,bodźcami.Ja tez doświadczyłam tego stanu..ataku astmy,który jak się później okazało nie miał nic wspólnego z fizjologia ale psychiką...te objawy były wywołane reakcja psychiki a dokładniej podświadomości wcześniejsze ataki i nawroty były rzeczywiście choroba ale te 2 ostatnie kiedy właściwie już z niej wychodziłam/wyleczyłam się były związane z stresem w rezultacie którego pojawił się silny niepokój i odpowiedz psychiki.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 paź 2008, 18:08

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Jagienka 17 paź 2008, 15:54
Zle mi. Pisałam na tym forum ostatnio z tego co pamiętam jakieś 2 lata temu. Znów sobie nie radzę. Nie mam po co żyć. Ojciec powiedział mi dzisiaj, żebym się wyprowadziła, albo poszła na ulicę. Matka jest chora, żyje gdzieś poza realnym światem. Faceta wczoraj zostawiłam, złamałam mu serce, nie byłam w stanie go pokochać. Siedzę sama w pokoju i skończyłabym to wszystko, gdyby po śmierci było lepiej, ale że jestem ateistką, to muszę trwać w tej beznadziei, bo strzelenie sobie samobója niczego nie załatwi. Chce biec, ale nie mam dokąd. Jestem nikim. Po co to wszystko?
I sail to the moon
I spoke too soon
And how much did it cost?
I was dropped from
The moonbeam
And sailed on shooting stars
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
31 lip 2007, 18:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Lariana 17 paź 2008, 16:19
To wszystko siedzi w Tobie ,w Twojej głowie.
Sami sobie kształtujemy rzeczywistość. Masz taki obraz siebie ponieważ wszyscy wokół tak Ciebie określają .Jesteś pewna że to twój prawdziwy obraz? Strach przed byciem sobą ,w każdej osobie jest..
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Jagienka 17 paź 2008, 16:44
Nie rozumiem.. Wydaje mi się, że nie boje się być sobą. Ja po prostu z każym dniem czuje coraz większy marazm. Studiuję, mam przyjaciół, powiedzmy, że mam rodzinę, ale jestem sama. Nie widzę sensu w tym wszystkim. Najgorszy jest ten paradoks, że nie jestem zdolna do jakichkolwiek emocji wobec innych, nie potrafię już nawet kochać, a z drugiej strony tak bardzo boli mnie ta samotność. Boli mnie to, że jestem człowiekiem, a moje życie nie ma najmniejszego sensu.
I sail to the moon
I spoke too soon
And how much did it cost?
I was dropped from
The moonbeam
And sailed on shooting stars
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
31 lip 2007, 18:59

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Lariana 17 paź 2008, 17:27
Każdy jest tak naprawdę sam. Ktoś kto ma rodzinę ,partnera ,ktoś kto nie ma żywej duszy przy sobie ,ktoś kto nie wie co znaczy miłość..
Każdemu czegoś brak chociaż może mieć wszystko.
Boisz się zaufać i cieszyć się tym co masz bo boisz się że to stracisz. Nie czujesz że wszyscy którzy Cie otaczają są w stanie Ciebie zrozumieć.. ,chcesz być akceptowana a nie umiesz tego przyjąć .
Chcesz być kochana ale wiesz że to przynosi wielki ból.
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Jagienka 17 paź 2008, 18:56
Wszyscy, którzy mnie otaczają są w stanie mnie zrozumieć? Moja matka choruje na schozifrenię, mój ojciec odzywa się do mnie raz na tydzień niezrozumiałym burknięciem, chociaż mieszka za ścianą. Setki razy próbowałam coś z tym zrobić. Nie jestem pewna, czy w ogóle jest możliwe, żeby zrozumieć drugiego człowieka tak na prawdę. Prawdą jest jednak to, że czasem człowiek otoczony jest ludzmi, którzy nawet nie próbują tego robić. Może dlatego jestem taką znieczulicą. Może wszyscy tak na prawdę jesteśmy samolubami, może ludzie mają to we krwi. Nawet kiedy szukamy miłości, to szukamy osoby, w której wnętrzu moglibyśmy się przejrzeć, dzięki której moglibysmy stac się lepszymi.
I sail to the moon
I spoke too soon
And how much did it cost?
I was dropped from
The moonbeam
And sailed on shooting stars
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
31 lip 2007, 18:59

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Lariana 17 paź 2008, 19:42
Tak masz całkowitą rację. Dlatego chodziło mi o to że my sami zrozumiemy siebie ,inni nie są w stanie ..
Nie prawda nie jesteś znieczulicą ,próbujesz pomóc im a to dużo ,nie sądze by to było aktem znieczulicy..
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Jagienka 17 paź 2008, 20:00
Eh, trudne to wszystko. Boli mnie ta pogarda ze strony ojca, choć w zasadzie jest dla mnie obcym człowiekiem. Jedna pozytywna myśl mi przyszła dzisiaj do głowy, a mianowicie cieszę się, że są takie miejsca jak to forum.
Dzięki
I sail to the moon
I spoke too soon
And how much did it cost?
I was dropped from
The moonbeam
And sailed on shooting stars
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
31 lip 2007, 18:59

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Lariana 17 paź 2008, 21:29
Wychował Cię ,więc dzięki tej myśli nie jest dla Ciebie obcy ,chociaż możesz go niecierpieć z całego serca ale ta jedna myśl ,to właśnie to.
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Krissi 17 paź 2008, 22:52
człowiek nerwica napisał(a):A ja mam dolek dzisiaj.Nie pasuje do tego świata fizycznie i psychicznie,czuje że nie jestem w stanie funkcjonować normalnie wśród ludzi.Dlaczego przebywanie z ludżmi,współżycie z nimi jest takie trudne?


Dlatego ja wolę konie, nie żartuję:)..

---- EDIT ----

Ja też się cieszę że trafiłem na to forum. Trafiłem przypadkiem, kiedy szukałem w sieci info o Lexapro które brałem jakiś czas temu i teraz znów chyba szukam czegoś.
Kiedy wtedy pierwszy raz zacząłem zażywać ten lek, po jakimś czasie (już ok. po 2 tygodniach) zacząłem się dziwić że mogłem mieć takie myśli jak Ty Jagienka. Mam za sobą całkiem długą historię takich myśli. Myśli i wołania o pomoc. W sumie to kiedy moje przerażenie tym wszystkim minęło, zdałem sobie sprawe że to dopada ludzi ponadprzeciętnie wrażliwych i inteligentnych. Może nie jest to odkrycie roku, ale dla mnie przynajmniej to było takie pierwsze malutkie pocieszenie, bo wcześniej myślałem że się zwyczajnie, zupełnie do nieczego nie nadaję..
Teraz znów mnie naszło. Nazbierało się kilka ważnych rzeczy. I wiem co to jest, ale skoro nie moge znaleźć szybko rozwiązania, to myśli nie dają mi spokoju.
Ale kocham konie. Kiedy czyszczę go, siodłam, czuję jego ciepły oddech i widze te wilgote czy, to chce się żyć. A kiedy siedzę a nim, idziemy, czuję jak odpręża się powoli, akceptuje mnie i gotowy jest zrobić dla mnie to wszystko o co proszę, to jestem mu wdzięczny że jest.. Zapominam wtedy o smutkach, jestem w raju..
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
17 paź 2008, 21:28

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Jagienka 18 paź 2008, 11:01
Konie to magiczne zwierzeta. Zawsze je tak odbierałam. Szkoda tylko, że się ich boję. Kontakt z nimi musi być rzeczywiście czymś niesamowitym.
Ja jestem plastykiem i kiedyś, kiedy było mi zle malowałam, wyjezdżałam w plener, do dziadków na wieś na miesiąc. Teraz doszłam do wniosku, że malowanie też nie ma najmniejszego sensu, a przynajmniej moje malowanie z tymi wszystkimi niedoskonałościami warsztatowymi. Studiuję historię sztuki i na prawdę nie ma nic bardziej przykrego niż oglądanie codziennie slajdów wspaniałych dzieł innych ludzi, kiedy samemu nie jest się w stanie nic stworzyć.
Nic mi się nie chce. Znacie to uczucie kompletnej pustki, kiedy dzień w dzień człowiek leży na łóżku wpatrujac się w sufit, bo nic innego nie ma sensu?
I sail to the moon
I spoke too soon
And how much did it cost?
I was dropped from
The moonbeam
And sailed on shooting stars
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
31 lip 2007, 18:59

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Misiek 18 paź 2008, 11:07
Wszystko ma sens... tylko czasem nie potrafimy go dostrzec... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez adam_s 18 paź 2008, 11:52
Misiek, to jaki jest sens w tym że wszyscy musimy cierpieć? bo cierpienie uszlachetnia? bzdura.
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do