"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez IceMan 04 mar 2007, 13:17
100krotka
Witaj,
Z tego, co piszesz, masz dla kogo żyć. To, że jesteś w rozsypce, nie wyszło samo z siebie, prawdopodobnie coś stało się w Twoim życiu, co Cię załamało. Najważniejsze, aby spojrzeć na to mniej więcej z boku i pomyśleć, jakby to było bez tej rozsypki. Wyobraź siebie bez tego wszystkiego. I postaraj się uwierzyć, że może być lepiej. Jeżeli chodzi o zwrócenie się do kogoś - to jakiś psycholog, psychoterapeuta pomaga. Jednak on doradzi, a wyjść z tego musisz sama, nie da się z tego kogoś wyciągnąć, tylko musi zdobyć się na siłę i wyjść sam. Ludzie dookoła mogą tylko wesprzeć i poradzić. I ważne: podejmij jakieś kroki, aby to w sobie przemóc właśnie dla osoby, której boisz się stracić. Dasz radę! Pozdrawiam serdecznie!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Editka 04 mar 2007, 16:11
Cześć wam dzięki

LIANA
to już trwa bardzo długo nie wiem dlaczego ale ja zawsze się tak zakochuje. Nie wiem jak zauważyć że to właśnie ten który też mnie pokocha. Zawsze jest tak jeżeli mi zależy na chłopaku to nie wychodzi mi z nim. A jak jakiś inny jest we mnie zakochany bo wiem że jest takich parę ale to wtedy oni mi się nie podobają nie mogłabym się w nich zakochać. A ja mam zawsze tak że jeżeli mi się podoba jakiś chłopak to żaden inny nie ma dla mnie znaczenia chyba że mi powie ten w którym jestem zakochana że nie ma szans wtedy jestem kompletnie załamana a już tak miałam. Ale później znowu się zakochuje znowu nieszczęśliwie. Teraz jest właśnie taki chłopak o którym pisałam i powiem wam że inni mnie teraz nie obchodzą na nim mi zależy ale nie wiem jak go zdobyć. Nie wiem czy on coś do mnie czuje czy mam u niego szansę. I dzięki niemu zapomniałam o mojej dawej miłości chłopak którego kochałam do tej pory raptownie znikł z mojego życia i nie mam go już w sercu a to się stało jak poznałam teraz tego który liczy się teraz. Nie wiem dlaczego ale właśnie od tamtego czasu od tamtego chłopaka myślę że to przez niego przecież wiedziałam że on mnie też kocha a nie zgodziłam się z nim być. I jak mam handrę to zawsze zgadaniam na tamtego ale wiem że to moja wina a nie jego.

PIOTREK

dzięki za wsparcie. Nio wiem że jest to problem ale na pewno nie aż taki straszny chociaż.... Ale na prawdę nie mogę sobie z nim poradzić to trwa już długo. ALe dzięki
Editka
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 mar 2007, 15:43

przez Makcia 04 mar 2007, 20:31
No tak w końcu trafiłam tu ponownie..i choć starałam sie tak bardzo trzymać " w pionie" to jednak wczorajszy dzień ugiął mnie i to niżej niż sie tego spodziewałam.
Mialam wczoraj kiepski dzień..zapowiadał sie wspaniale a skończyło sie na totalnej klapie..i wiecie dlaczego? już wam powiem...
Wybrałam sie do kina na Testosteron. Wszyscy mówili że świetny film i chciałam to sprawdzić. Wystroilam sie i od rana byłam w świetnym humorze. W kinie żartowalam sobie na każdy temat cieszyłam sie że od tak dawna spędze wieczór inaczej niż zwykle. Po pewnym czasie zobaczyłam dwie dziewczyny które jawnie mnie obgadywały, śmiejąc sie ironicznie i pokazując na mnie co jakiś czas. Poczułam sie fatalnie..od razu zmalałam do rozmiarów mrówki nie mowiąc o chęci obejrzenia filmu. Nie wiedziałam jak sie zachować..nie potrafie reagować w takich sytuacjach..W przeciągu całego życia spotkalam sie tylko 2 razy z takim zachowaniem w stosunku do mnie. Zawsze jestem mila i wręcz uśmiecham sie nawet do obcych nie wyobrażam sobie sprawiać komuś przykrość. Tak wiele mnie kosztowalo to aby uwierzyć w siebie.. to że moge sie podobać , że fajnie wyglądam że chce zrobić coś dla siebie. Podłamało mnie to bardzo. Na dodatek laski siedziały za mną i maltretowały mnie swoimi spojrzeniemi. Nic nie zrobiłam...dlatego tak trudno jest mi wytłumaczyć całą sytuacje. Zacząl sie film wszyscy śmiali sie a ja siedzialam i płakalam jak głupia. I wiem że najrozsądniej byłoby "olać" całą sprawe ale boli mnie to że ja tak odpuszczam...że nie potrafie sie bronić...Przepraszam was bardzo że tak sie żale...nie lubie tego...chce sie tylko z wami podzielić tym jak sie czuje...Dlaczego w takich sytuacjach nie potrafie podnieśc glowe wysoko do góry i sie nie przejmować? Dlaczego martwie sie każdym bezpańskim psem a czyjeś porażki przeżywam jak swoje wlasne? jak wyjść z tej matni i zacząć skupiać sie na sobie i wierzyć że jestem coś warta..już jest mi lżej...i chociaż wczoraj mialam humor stracony dzisiaj staram sie o tym nie myśleć...
Ale to tak bardzo boli..
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 04 mar 2007, 20:54
wrrrrrrr.... Obrazek aż się zabójczy instynkt włącza :evil: No trudno, są kobiety i babsztyle. Mam nadzieję, że z tymi drugimi nie będę miał do czynienia.
Makcia
Może obgadywały Cię, bo za dobrze wyglądałaś? Ależ coś takiego trafia człowieka na miejscu. Może wybieraj się do tego kina z kimś a nie sama? Wtedy będziesz miała okazję się odegrać - dwie na dwie. Bo wtedy one miały jawną przewagę. Było wyskoczyć z Gusią. Czuję, że ona dałaby im popalić :P Makciu, nie przejmuj się tym. To były 2 puste babsztyle, na widok których osobiście jako facet okręciłbym się o 180 stopni i poszedł w drugą stronę. Bo nie są warte jakiejkolwiek uwagi. A co dopiero się przejmować takimi. Proszę Cię, puść to w niepamięć. No i musisz jakoś popracować nad swoją akceptacją. I ja mogę Ci pomóc chyba tylko w ten sposób, że z mojego punktu widzenia nie masz zupełnie nic sobie do zarzucenia. Pozdrawiam serdecznie. 3maj się i nie martw się tą głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Makcia 04 mar 2007, 21:08
Dzięki Piotr ;) Zawsze można liczyć na twoje dobre słowo :D
Masz całkowitą racje z tym brakiem akceptacji u siebie. Nie wiem dlaczego tak mam..nikt nigdy nie sprawial mi przykrości tylko dlatego że jestem...tak jak pisalam mialam w życiu jeszcze dwie takie sytuacje i każda związna była z dziewczynami. Pierwszy raz w liceum ... pewna dziewczyna wykańczala mnie psychicznie telefonami i głupotami ktore wygadywala na mój temat...tylko dlatego że chłopak który jej sie podobał kolegował sie ze mną...drugi raz...też kobieta dogadywala mi w towarzystwie i do tej pory nie wiem dlaczego...no i wczoraj...W kinie nie byłam sama...stąd moje żarty i otwartośc w stosunku do wszystkiego. Mialam wrażenie że one podsłyszały strzępek mojej rozmowy i zaszufladkowały mnie do kategorii tych głupich. Potrafie sie śmiać z siebie...może ta otwartość kogoś szokuje..nie wiem..sama...
Piotr jeszcze raz dzięki za tak szybki odzew na mój kłopot ...pomagasz mi tym że jesteś..że istnieje to forum i ludzie tak wspaniale rozumiejący innych...
Gusie wyciągne do kina i mam nadzieje że nie będzie mi sie zbytnio opierać :D I już dzisiaj sobie wymyśle jak reagować w takich sytuacjach może bede pewniejsza siebie :D
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez IceMan 04 mar 2007, 21:33
Moja propozycja - ostre przeszywające spojrzenie i bezczelne odwrócenie się tyłem do wyżej wymienionych powinno zbić je z tropu. No chyba że masz ciekawsze pomysły :twisted: A z Gusią to dobry pomysł bo ostatnio narzekała, że siedzi w domku i nie ma kto jej wyciągnąć na spacer :P To w takim razie mykajcie do kina i życzę miłego oglądania bez zbędnych "atrakcji".
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Makcia 04 mar 2007, 22:03
Z tym przeszywającym spojrzeniem to musze popróbować :D tylko gdzie i na kim?? :lol:
Pójdziemy z Gusią do kina a potem zdamy relacje z "randki" :D
A na razie mykam do łóżeczka..jutro mam wolne więc może sie wyśpie do woli wam też życze miłej nocki :D
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez gusia 04 mar 2007, 22:13
Oj Madziu siedze talk i myślę ....wiesz co? To głupie lalunie były,naprawdę żałuję żę niebylam z Tobą ....qrde ,no muszę wreszcie się wziąc w garśc i obiecuję że już od dziś będę nastawiałą się psychicznie......Gadam sobie teraz z Izą (wiesz,opowiadalam Ci) i wyzywamy na czym świat stoi :?
Nie przejmuj się Magduś takimi laskami,wiesz....tacy ludzie sami chyba niewiedzą po co żyją i to jest przykre,mnie też to często spotyka ,czuję swój wzrtok na sobie ....wiem jakie mam wady,ale wiesz?Powiem tak -przestałam się tym przejmowac,to nic niedaje......
Sama niewiem co pisac......przykro mi tylko że taka sytuacja popsuła Ci wieczór/pockaj pójdziemy razem ...możemy wziąc Izę....kupimy sobie duuuuuuuuży popcorn i nikt Nam niepodskoczy 8)
Głowa do góry....a ja juz zaczynam intensywnie o tym myślec
Buziaczki
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Makcia 04 mar 2007, 22:27
Gusieńko w takim razie idziemy na jakąś fajną komedie z popcornem.. :D chociaż wczoraj i on mi nie poprawił humoru...wiem że są tacy ludzie na świecie którzy nie akceptują innych. Jest to przykre o tyle że ja stoje po drugiej stronie tego wszystkiego. Dla innych obelga czy czyjeś przykre spojrzenie to cześć wpisana w życie a dla mnie..totalna porażka..obwinianie sie o wszystko...Tyle czasu budujesz sobie nowy obraz siebie aż tu nagle jedna sytuacja i wszystko wali sie jak domek z kart. Minie znowu dużo czasu zanim odważe sie pewniej stanąć na ziemi...ta moja bezsilność boli mnie najbardziej. Czuje sie jak takie zalęknione zwierzątko...kiedyś taka nie byłam..brakuje mi przebojowości..zapomnialam już jak to jest gdy sie ją ma...
Dzięki Gusiu pozdrow Ize i miłej pogaduchy wam życze :D ..ja sie już żegnam od kilkunastu minut i nie moge trafić do łóżeczka..ciągle wchodze w jakiś ciekawy temat i czytam co piszecie...no nic próbuje sie więc skutecznie ewakuować..do jutra więc :D
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

przez nunus85 04 mar 2007, 22:51
Ja wczoraj trafiłem wcale niezamiezenie na impreze rowiesników
gdzie zostałem ukoronowany jako dziecko i osoba która nigdy z nikim nie była nawet jesli było to w ramach zartów to mnie to zabolało
od razu uczucie deprywacji. no i jak tu wychodzic z domu nie wiem
Jacy jesteśmy ? - tacy jak subiektywnie odbieramy siebie wiedząc o sobie niemal wszystko? - czy tacy jak postrzegają nas inni stojać z boku, nie wiedząc o nas prawie nic i niedoświadczając tego co przeżyliśmy?
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
24 lut 2007, 18:46
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez IceMan 04 mar 2007, 23:26
Też czasem tak mam. Czas pokaże, kto jest bardziej dorosły. I wtedy oni będą się czuć podwójnie głupio.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez nunus85 05 mar 2007, 02:09
Watpie zeby poczuli sie głupio
wystarczy właczyc telewizor, wyjsc na ulice
decyduje wiekszośc, "racje" ma wiekszość
ja moge tylko próbować zmienic siebie i przez to ich opinie
tylko czy to ma sens zmieniac siebie po to zeby innym cos pokazac?
ehh
od godziny poniedziałek a ja wiem ze jak rano wstane to nie bede miał nic do roboty
Jacy jesteśmy ? - tacy jak subiektywnie odbieramy siebie wiedząc o sobie niemal wszystko? - czy tacy jak postrzegają nas inni stojać z boku, nie wiedząc o nas prawie nic i niedoświadczając tego co przeżyliśmy?
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
24 lut 2007, 18:46
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Atkaa 05 mar 2007, 10:30
Cholera, ja tez ostatnio miałam tydzień za zasłoną. Dobrze, że wyszło słońce bo chyba bym sobie zjadła głowę ze zgryzoty! Przerąbana jest ta pogoda! Mówiąc szczerze, wyć się chce! Oby tylko się nie załamywać a wszystko sie ułoży.
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 05 mar 2007, 18:18
Z pogodą ponoć ma być już tylko lepiej, więc trzymajcie kciuki za słoneczko, to może wyjdzie :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 19 gości

Przeskocz do