"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Pstryk 11 paź 2008, 09:24
Tak, ludzie nie radzą sobie ze słabościami innych - nie chodzi o to, kto ma gorzej - ludzie to na ogół egoiści niektórzy z natury, niektórzy ze strachu odgradzając się takimi sloganami od innych, od potrzebujących. Tak naprawdę, to dość żałosne, że tak niewiele ludzi potrafi wyjrzeć dalej niż poza własne problemy. Są w nich tak zakopani, że nie chcą nawet słyszeć, że ktoś głośno prosi o pomoc.

Lariana napisał(a):Nie warto mówię wam. Też tak robię ,robiłam może nieświadomie.Pokazać całemu światu że się cierpi ,zniżać się na samo dno żeby pokazać że jest mi źle .W następstwie tego wcale nie widać że mi źle i ludzie i tak nie widzą niczego. Dopiero jak przestaje udawać ponieważ nie mam siły ,wtedy usłyszę jakieś słowo dobre, mądre nie umiem tego określić.
Ilu z tych ludzi którzy Cię otaczają zasługują na Twoje upodlenie? Ilu? Widzisz teraz jak postępują gdy jest ci źle. Każdy ma swoje życie i tylko to ludzi interesuje .Taka jest szczera prawda. Oczywiście są akty pomocy wobec innych ,są ludzie którzy pomagają innym ale co otrzymują w zamian? Często takich ludzi widzi się jako ostoje spokoju ,ciepła .taka ostoja też potrzebuje się komuś wyżalić ,podzielić radościami ,a nie wysłuchiwać jak ktoś ma źle. to wygląda trochę jak osoba która rozlała mleko i woła do wszystkich że mleko jest rozlane.A kto spowodował to rozlanie?


Bardzo, bardzo mądre słowa ;)
Pstryk
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Lariana 11 paź 2008, 23:21
Dzięki xD
Czasem uda mi się wymyślić coś mądrego ;)
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 paź 2008, 01:41
tak niewiele ludzi potrafi wyjrzeć dalej niż poza własne problemy. Są w nich tak zakopani, że nie chcą nawet słyszeć, że ktoś głośno prosi o pomoc.

I to mnie w ludziach zdrowych wkurza...gdybym ja usłyszal,zorientował sie na realu że ktoś potrzebuje pomocy,wsparcia to starałbym sie pomóc......zresztą jak dzieje sie coś takiego na realu.to staram się zapomnieć o własnych problemach i pomóc...wesprzeć jakos,pocieszyć przynajmniej...<może mi to troche nie wychodzi bo mam problemy z rozgadaniem sie przez fobie społeczną ale...coś tam staram się zawsze powiedzieć:),pogadać,no moze nie pogadać bo przez f.społ.rozmowy nie za bardzo mi wychodzą,ale wymienić kilka zdań na dany temat.>Co prawda malo było takich osób którym pomogłem ale to ze względu na to że zawsze znajdowałem się w otoczeniu osób które były dosc silne psychicznie i nie dzieliły się swoimi problemami i na dodatek większość z tych osób miała mnie za debila,ciula,itp.
A ja wciąż pisze na NK inwektywy pod swoim adresem,no i to że życie jest dla mnie bez sensu itp.pisze wciąż co czuje w danym dniu,chwili...i jak do tej pory prawie nikt mi nie pomógł z reala.
-w sensie że prawie nikt sie tym nie zainteresowal co pisze.......nikt do mnie z ludzi z reala nie napisał.........
Na szczęście moge liczyć na Was-na przyjaciół z forum:)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Pstryk 12 paź 2008, 09:51
człowiek nerwica, więc zajmij się priorytetowo sam sobą a nie czekaj aż ktoś przyjdzie i coś za Ciebie zrobi. Tak nie można. Twoje wielkie serduszko nikt nie doceni, będziesz 'wykorzystywany' dopóki nie nauczysz się również wymagać.
Pstryk
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Lariana 12 paź 2008, 13:59
Racja. Musisz docenić siebie na początku. Ludzie mogą zobaczyć Twoją dobroć i chęć pomocy i Cie mogą wykorzystać a wtedy będziesz narzekał że ludzie są źli i wykorzystują innych .Inni nie lubią tych którzy wiecznie marudzą ,piszą na nk czy opisach że im źle ,bo widzą że u tej osoby nic się nie zmienia ,więc nie maja o czym z nią rozmawiać.Mało jest takich osób które z samych siebie skłonni są do dawania i nie oczekując nic w zamian.
Potrafisz siebie zrozumieć?
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 paź 2008, 15:43
Chyba potrafie....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez CJ-Snajper 12 paź 2008, 22:09
Witam wszystkich,

tak jak większość mam zajebardzo dużego a nawet megagigantycznego doła / depresję.
Taki stan utrzymuje się od dzieciństwa, od dwóch powoduje u mnie nie chęć do życia, uczucie bezradności.
Wpływ na to mają porażki życiowe (w sferze zawodowej jak i rodzinnej).
Wiele piszecie, że człowiek w depresji chce pokazać że jest mu źle i to potępiacie.
Pytanie tylko dlaczego mam udawać przed innymi, skoro naprawdę jest mi źle.
Mojej rodzinie nigdy nic nie wychodziło, ja starałem się zrobić coś ze swoim życiem, dlatego zainwestowałem w firmę. Ojciec miał mi pomóc, pożyczając samochód, ale kiedy zobaczył że mi się udaje zmienił zdanie i zabrał mi samochód. Efekt tego taki że musiałem zamknąć firmę.
Od jakiś 16 lat jedyne co dobre mnie spotkało to, to że uciekłem z domu ( dzięki temu nie zwariowałem) i ślub z moją ukochaną.

W sumie to nie wiem po co wam to piszę, chciałbym wam napisać wszystko co czuję. Ale zapewne było by to odebrane jak użalanie się nad sobą a czytając te posty zrozumiałem że tak nie można.

Chciałem wam zadać tylko jedno pytanie:
Czy z depresji można się wyleczyć samemu?
Dość już się użalałem innym, dość już poczucia bezsilności, bez rodności.
Zawszę robiłem z siebie owieczkę, mówiąc o swoich problemach, a później tego żałowałem, bo żadnej pomocy nie uzyskałem. Tylko tak jak wiele osób to napisało, zwierzanie się innym sprawia, może ci przysporzyć więcej przykrości niż trzymanie tego w sobie.
Wiem że ze mną jest coś nie tak, ale chcę poradzić sobie sam.
Tylko czy można?

Wybaczcie za chaotyczne napisanie tej wypowiedzi, ale z jednej strony chciałem napisać co mnie boli a z drugiej nie.

Pozdrawiam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
12 paź 2008, 21:11

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez cadarxx 12 paź 2008, 23:01
Lariana napisał(a):Racja. Musisz docenić siebie na początku. Ludzie mogą zobaczyć Twoją dobroć i chęć pomocy i Cie mogą wykorzystać a wtedy będziesz narzekał że ludzie są źli i wykorzystują innych .Inni nie lubią tych którzy wiecznie marudzą ,piszą na nk czy opisach że im źle ,bo widzą że u tej osoby nic się nie zmienia ,więc nie maja o czym z nią rozmawiać.Mało jest takich osób które z samych siebie skłonni są do dawania i nie oczekując nic w zamian.
Potrafisz siebie zrozumieć?


Lariana jesteś jedną z najlogiczniej myślących kobiet jakie znam, od kiedy udzielasz się na forum, to mam o wiele mniej do powiedzenia, bo Ty często piszesz to, co ja miałem zamiar napisać :P .

człowiek nerwica robisz ogromny błąd wypisując na GG czy nk takie głupoty. Ciągle narzekasz, że ludzie robią sobie z Ciebie jaja, a sam im dajesz do tego pretekst. W dużej mierze sam sobie jesteś winny.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Pstryk 13 paź 2008, 09:04
No może nie wypisujesz głupoty - bo przecie piszesz co czujesz, ale stawiasz siebie w negatywnym świetle - postara się pisać pozytywniej o sobie - ludzie często mogą czuć się bezsilni, mogą obawiać się, że nie są w stanie Ci pomóc więc po co w ogóle zaczynać znajomość.

CJ-Snajper, tak da się wyjść, jednak ma tu znaczenie czas. Twoja trauma trwa od wielu lat, dlatego powinieneś skorzystać z sytuacji, że jesteś zdesperowany i zdecydowany zmienić swoją sytuację - pójdź do specjalisty.
Pstryk
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 13 paź 2008, 14:06
Macie rację,sam sobie szkodze tymi opisami,napewno ludzie z reala teraz jeszcze gorzej o mnie myslą...napewno będamieli jeszcze mniejszą chęć rozmowy ze mną....Kończe z złymi opisami na swój temat.
No może nie wypisujesz głupoty - bo przecie piszesz co czujesz, ale stawiasz siebie w negatywnym świetle - postara się pisać pozytywniej o sobie - ludzie często mogą czuć się bezsilni, mogą obawiać się, że nie są w stanie Ci pomóc więc po co w ogóle zaczynać znajomość

Masz racje Pstryk,chyba rzeczywiscie jest tak że niektózy ludzie czuja sie bezsilni,obawiają sie ze nie mogą mi pomóc i nie kontynuują znajomości<jestem pewny że kilku ludzi z mojego otoczenia z tego powodu nie utrzymało dobrych kontaktów ze mną>
Koniec ze złym myśleniem o sobie.Teraz bede starał się pozytywnie myśleć o sobie.Jestem pewny ze uda mi sie mysleć o sobie pozytywnie...musze sie zabrać też za reszte rzeczy typu<lęk przed ludżmi,pracą,>Tylko kompletnie nie wiem jak mam siezabrać za zwalczanie tych lęków....bo myśle że dobra samoocena pomoże tylko troche...że to tak jakby wierzchołek góry lodowej<nie wiem czy dobrze mówie:D>,myśle tak bo ja boje sie ludzi od przedszkola,zawsze sie bałem ludzi,pamiętam ze już w przedszkolu sie bałem.kurcze gdybym mógł cofnąć czas i wiedzieć co we mnie spowodowało ten lęk....Na psychologa nie mam narazie szans bo rodzice nie bedą płacili juz za psychologów....a w NFZ trzeba podobno miesiacami tygodniami czekać na wizyty.
Pstryk,Lariana,Cadarxx.-dziękuje Wam za rady:)
Czasem uda mi się wymyślić coś mądrego

Lariana,nie tylko czasem:)
W ogóle tutaj na forum jest wielu madrych i przyjaznych ludzi:)<jak rTy Pstryk i Cadarxxx i wielu innych:)>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Lariana 13 paź 2008, 14:23
cadarxx napisał(a):
Lariana jesteś jedną z najlogiczniej myślących kobiet jakie znam, od kiedy udzielasz się na forum, to mam o wiele mniej do powiedzenia, bo Ty często piszesz to, co ja miałem zamiar napisać :P .

Dzięki xD Chciałabym trzymać się tych słów 24/h bo czasem dopada takie bliżej nie określone coś ,a zresztą wiadomo o co chodzi :)
Co do wypowiedzi CJ-Snajper , lepiej poradzić się specjalisty. Wprawdzie czekam na wizytę i jeszcze nie byłam ale lepiej się zwrócić do kogoś kto się na tym zna..
Jeśli chodzi o to użalanie się nad sobą ,większość ludzi myśli że jak się poradzi kogoś i wyleje swoje smutki to problem zniknie .Skoro sami nie potrafimy siebie zrozumieć to jak mogą zrozumieć inni nasze słabości i ogólnie naszą osobę ?
Dla mnie najważniejsze staje się nie poddawanie temu dziadostwu. Wszystko jest ok ,przychodzi chwila ,myśl i chce wszystko rozwalić .Ktoś tu mądre słowa napisał ,trzeba to lekceważyć ,zmiany nastroju ,zrobić coś z nimi .
Znajomy powiedział mi że trzeba doszukiwać się podstaw naszych zachowań ,lęków i je zrozumieć na nowo..

---- EDIT ----

Nie ma to jak wylać łzy w środku miasta...
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 15 paź 2008, 00:49
Mam dosyć.....
Os kilku miesiecy nie ma takiego dnia kiedy czułbym się dobrze,zawsze cosmusi się wydarzyć:alb dolegliwości związane z nerwicą,z astmą<ostatnio to nawet z domu wyjśc normalnie nie moge bo już mnie bierze mocny atak...malo brakowało a dzisiaj bym na pogotowie zadzwonił bo bardzo mocno się dusiłem...>,dolegliwości związane z nie wiem czym,kłopoty z hormonami<oczywiście badan sobie nie moge zrobic,bo rodzice uważaja ze jestem WARIATEM I WARIUJE......wystarczy ze rano wstane i już coś mi sie dzieje dziwnego<z tymi hormonami czy czymś podobnym<bo dokładnie sam nie wiem o co chodzi mam problemy od wielu lat ...>,jeszcze wątroba większa niż w normieczasami boli,plus do tego wszystkiego oczywiscie standardzik czyli problemy z ciśnieniem w czasie ataków astmy,lub dłuzszego siedzenia w jednym miejscu:np w samochodzie.:(
Dzisiaj przez to wszystko dostałem głupich mysli....przeszły mi ale naprawde ja tego nie wytrzymuje...no i jeszcze walka z lękami,zmiana swojego nastawienia do siebie.....
Przez te moje dolegliwosci nie moge znależć pracy nawet bo jakbym pracował to chyba codzienne musiałbym zwolnienie brać:)czyli w ogóle do roboty nie przychodzić z powodu tego ze mam atak astmy nerwicy czy czegos tam......
Chciałbym kiedyś wstać rano zdrowy,bez problemów zdrowotnych,po prostu ich już nie mieć........ale to niemożliwe:(Przeszła mi teraz taka myśl przez głowe czy to nei jest jakaś kara Boska-czy to całe moje cierpienie n\jest karą Boska,tylko nie wiem za co:(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez namiestnik 15 paź 2008, 01:30
A chodzisz regularnie na jakąś terapię?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 15 paź 2008, 11:37
Chodziłem do wrzesnia..potem przestałem bo stwierdzilem że terapia bardziej mi szkodzi niż pomaga,po terapii czułem się zawsze jeszcze gorzej.....a poza ym te dojazdy autobusami..<no bo od momentu kiedy astma sie nasiliła to brakuje mi powietrza w autobusie,dostaje ataku alergii i czuje sie fatalnie,ciśnienie mi spada,czuje taki specyficzny zapach i dusze sie,do tego jeszcze lęk dochodzi i po prostu każdy dojazd do i wyjazd z Częstochowy jest dla mnie ogromną udręką:(-juz boje sie piatku bo na uczelnie musze jechać:(

A tak w ogóle od rana znowu się dusze.......wystarczyło że poszłem do dentysty:(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 8 gości

Przeskocz do