"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Reptile 07 paź 2008, 19:52
Mam ochotę rzucić to wszystko w pizdu i wyjechac w siną dal, jak najdalej od mojego miejsca zamieszkania, od pseudoprzyjaciół będących w wiecznej potrzebie, zarozumiałych panien, jebniętej rodziny, prowincjonalnego nudnego miasteczka, wkurzających, toksycznych ludzi, rzucić to wszystko w cholerę, jak dostanę wypłatę to chyba rzeczyście tak zrobię, wsiądę w pociąg, albo w samolot (to nic że mam lęk wysokości, już tyle razy latałem samolotem, teraz po długiej przerwie znów mogę wsiąść, najwyżej dostanę ataku) i wyjadę jak najdalej precz z tego całego syfu i bagna, to będzie najlepsza terapia :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 19:38

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Ampułek 07 paź 2008, 22:17
A może spadnie jakaś bombka na mnie ? O dużo w końcu nie proszę. Żeby tak cichuteńko - nie robiąc zamieszania i krzywdy nikomu poza. Życie traci smak - czasami zapachy przypominają jakie może być. Ale to za szybko, a lęk pozostaje.
Jeśli przyjaciele Cię opuścili - nigdy nimi nie byli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
06 sty 2007, 05:12
Lokalizacja
Kraków

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Lariana 07 paź 2008, 22:54
Stoję w miejscu. Nie wiem czy kieruje się w dobrą drogę. Wydaje mi się że coś zmieniam ale tak naprawdę nie robię nic ,by zmienić wiele rzeczy ,które może nie są do końca w porządku..
Może czekam na jakiś cud ale nikt nie powie mi jak mam żyć i jak walczyć z 'chorobą' .Nie chce się cofnąć i upadać bo to nic nie daje na dłuższa mete.. I jak zwykle strach i jedna mała myśl ,sprawa może mnie rozbić na pół dnia. Nie mogę wstać rano ,wstaje z trudem .Nie tak wcześniej .Wcześniej modliłam sie by dzień sie skonczył i nie musiałam iść rano .Teraz nie mogę przez ten głupi lek ,co już gdzieś opisywałam ale nie o tym chce pisać..
Wiem że zostałam sama i nie wiem co z tą myślą zrobić. Jak na razie mi to nie przeszkadzało. Pójdę do szkoły jak zwykle i tam się pośmieje z głupot ,nie będę nasuwać swoich refleksji i bolączek tamtym ludziom i tak nie zrozumieją.
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Ampułek 08 paź 2008, 20:55
Lariana napisał(a):Stoję w miejscu. Nie wiem czy kieruje się w dobrą drogę. Wydaje mi się że coś zmieniam ale tak naprawdę nie robię nic ,by zmienić wiele rzeczy ,które może nie są do końca w porządku...


Miało powiać optymistycznie ale dziś nie daję rady. Mam jak Ty ludzie wylewają na mnie swoje pomyje - czyje sie czasami jak spowiadarka tylko spowiadarka tez czasami sie musi wyzalic ...

---- EDIT ----

q**a q**a q**a q**a co i komu mam udowodnic ?
Jeśli przyjaciele Cię opuścili - nigdy nimi nie byli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
06 sty 2007, 05:12
Lokalizacja
Kraków

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Lariana 09 paź 2008, 19:09
Znam to...
U mnie jeszcze jest tak że wszyscy mi mówią ,że nie mam prawa mieć doła ,deprechy itd. Każdy ma gorzej ,każdy ma prawo do smutku ,doła tylko nie ja :/ Taki jest efekt zbyt długiego udawania ze jest ok.. Lecz czasem nie udaje i już naprawdę mam dość to i tak mi nie wierzą. Nie chcę już próbować im cos udowadniać .. Próbowałam wielu rzeczy do zniszczenia siebie .Gdybym chciała się zabić albo tylko próbować to nic by nie zmieniło .Byłaby większa kontrolka ,większy nacisk .
Nie potrafię siebie zmienić ,nie wiem jaki może być punkt zaczepny..
Nie rozumiem że zmiana może być taka prosta i w końcu mogłabym cos zrobić sama ,niezależnie od nikogo. Chyba to jest najgorsze.. Jak podtytuł pewnej książki : "Odpowiedzialność bycia sobą"
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Ampułek 10 paź 2008, 00:17
Lariana napisał(a):Znam to...
U mnie jeszcze jest tak że wszyscy mi mówią ,że nie mam prawa mieć doła ,deprechy itd. Każdy ma gorzej ,każdy ma prawo do smutku ,doła tylko nie ja :/


No właśnie - świadomość że były wojny I i II jakoś mi nie pomaga i tak czuje się podle. Malo osob wie ze mam nerwice i depresję. Zaciskam sie w sobie ale organizm juz trzeszczy.
Jeśli przyjaciele Cię opuścili - nigdy nimi nie byli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
06 sty 2007, 05:12
Lokalizacja
Kraków

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Pstryk 10 paź 2008, 09:55
Hmm, fajnych macie przyjaciół, nie zazdroszczę - ja już dawno doszłam do wniosku, że wolę ich nie mieć niż żeby mnie ściągali na dół. Zrobiłam ostrą selekcję :twisted:
Pstryk
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 paź 2008, 18:36
Jeżeli już ktoś coś wie na temat mojego życia to słysze tylko od ludzi na realu że nie mam prawa mieć doła bo inni maja gorzej,tyle tylko że mi owa świadomośc i tak nie pomaga.I że w ogóle powinienem się cieszyc z życia...tak mi mówia ludzie na realu:(
W ogóle ostatnio mam taką faze ostatnio ze chce aby wszyscy na realu wiedzieli że jestem chory,że mam doła....że jestem wrakiem człowieka...
Nawet pisze o tym co czuje w opisach na NK....
Chyba chce tego żeby ludzie z reala sie mną w jakiś sposob zainteresowali....no i żeby wiedzieli że wiem co o mnie myślą.... i jak te ich myśli wplywają na mnie:(

Prosze powiedzcie mi jak moge w miare bezboleśnie dokonać zmian w swoim życiu?<bezboleśnie=bez lęku>
Tornado, nie mam pojęcia już jak do Ciebie trafić - jesteś chyba najlepiej obwarowana twierdzą na świecie

Tak sobie myśle,że ja jestem taką twierdzą...bo nic do mnie nie trafia,a raczej nic nie trafia do mojej psychiki.

Przepraszam za swój styl wypowiedzi,i za błędy w pisowni<które wynikają ze zlego działania klawiatury>Styl wypowiedzi bo zdania są troszeczke nie poukładane..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Lariana 10 paź 2008, 21:06
Nie warto mówię wam. Też tak robię ,robiłam może nieświadomie.Pokazać całemu światu że się cierpi ,zniżać się na samo dno żeby pokazać że jest mi źle .W następstwie tego wcale nie widać że mi źle i ludzie i tak nie widzą niczego. Dopiero jak przestaje udawać ponieważ nie mam siły ,wtedy usłyszę jakieś słowo dobre, mądre nie umiem tego określić.
Ilu z tych ludzi którzy Cię otaczają zasługują na Twoje upodlenie? Ilu? Widzisz teraz jak postępują gdy jest ci źle. Każdy ma swoje życie i tylko to ludzi interesuje .Taka jest szczera prawda. Oczywiście są akty pomocy wobec innych ,są ludzie którzy pomagają innym ale co otrzymują w zamian? Często takich ludzi widzi się jako ostoje spokoju ,ciepła .taka ostoja też potrzebuje się komuś wyżalić ,podzielić radościami ,a nie wysłuchiwać jak ktoś ma źle. to wygląda trochę jak osoba która rozlała mleko i woła do wszystkich że mleko jest rozlane.A kto spowodował to rozlanie?
Też do mnie często coś nie trafia bo nie lubię jak ktoś chce miec nade mną władze .Każe mi coś ,nie lubie tego. Nawet jak ma racje ,zawsze robiłam odwrotnie dlatego też dziwnie było na kursie z moim instruktorem.

---- EDIT ----

No nie ... głupie wyrzuty sumienia. Jak zwykle nic nie pewne na 100% zawsze pół na pół .. Wyrzuty że jednak nie poszłam na imprezę ,że zawiodę ludzi ,którzy tak naprawdę mnie tam nie potrzebują prawie ? Że mogłam iść a wybrałam tak.. Chce się pozbyć takich myśli :( Strach przed porzuceniem całkowitym przeszłości .Sio ,głupie myśli ,sio :(
Wieczne poczucie że wybrałam źle .Zawsze tak jest ,nie chcę iść ,potem poczuję nagła chęć by następnie poczuć rezygnacje i nie 'chcenie' do pójścia tam..
Patrzeć jak ludzie z tamtego otoczenia się niszczą ,udając wielce dorosłych . Nie chcę takiego udawanego życia.
Dzisiaj zrozumiałam coś ,małą rzecz. Kiedyś mój ból istnienia zagłuszałam talentami .Łapałam się jednej rzeczy i czułam ulgę. Może nie byłam gotowa na taką drogę ,może nie tędy droga..
Piszę jak potłuczona .
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Azotox 10 paź 2008, 22:50
No nie wiem może ludzie w realu nie mają pojęcia jak z wami rozmawiać.
Ja ostatnio dowiedziałam się sporo na swój temat od pewnej osoby.. nie było to miłe doświadczenia, Ta osoba powiedziałam mi m.in. że jestem egocentryczką i użalam się nad sobą jak nikt, że swoim zachowaniem ranię ludzi, nie pozwalam sobie pomóc bo tak na naprawdę to ja nie chcę być zdrowa, lubię mieć doła bo wtedy zwracam na siebie uwagę i żebym już więcej się do niego nie odzywała bo go wkur.. najbardziej zraniło mnie to ostatnie.. przepłakałam pół nocy oczywiście znowu się użalając że jaka to ja jestem nieszczęśliwa i że wszyscy mnie źle traktują.. i co w końcu dotarło do mnie że ten "ktoś" miał rację! ja naprawdę taka jestem.. nienawidzę się za to!
No i nie wiem co dalej.. napewno sprobuję się zmienić, i naprawić to co już zdążyłam popsuć, wiem że moja deprecha nie minie, i że nie stanę się nagle szczęśliwa ale takie życie też do niczego nie prowadzi!

Jest taka fajna piosenka, wiem że jej nie znacie tekst idzie mniej więcej tak
"..Trzeba żyć pełną piersią z dnia na dzień
I nie martwić co jutro zdarzy się
Czerpać życie garściami dzień po dniu
Iść do przodu do utraty tchu.."

i może tego się trzymajmy :)
"Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
10 paź 2008, 17:46

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Ampułek 10 paź 2008, 22:53
Pstryk napisał(a):Hmm, fajnych macie przyjaciół, nie zazdroszczę ...


No nie ? :D :D :D Tyle że nie nazywam ich przyjaciółmi. Bardzo chciałoby by się mieć kogoś takiego ...
Jeśli przyjaciele Cię opuścili - nigdy nimi nie byli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
06 sty 2007, 05:12
Lokalizacja
Kraków

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Lariana 10 paź 2008, 23:24
Nie chodzi o to że nie mają pojęcia jak z nami rozmawiać, oni nie chcą się dowiedzieć prawdy bo to by ich ubodło, musieliby przyznać nam rację.
Nawet największa przyjaźń może zniknąć.. Wszystko bez pielęgnowania ,walki i zrozumienia i szczerości przede wszystkim może zniknąć.
Najbardziej bolesne jest to że to my odpowiadamy za siebie. Kto wini wszystkich w koło jest głupcem ..
Dobranoc :)
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 11 paź 2008, 00:56
oni nie chcą się dowiedzieć prawdy bo to by ich ubodło, musieliby przyznać nam rację.

Coś w tym jest.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Ampułek 11 paź 2008, 02:17
Lariana napisał(a):Najbardziej bolesne jest to że to my odpowiadamy za siebie. Kto wini wszystkich w koło jest głupcem ..
Dobranoc :)


Ja tam innych nie winię ;) Zazwyczaj siebie. Ale - hmm :) taki cytat - "Nie żądam więcej, nie zgodzę się na mniej"

Ale niestety godzę się na to mniej. I tego nienawidzę.

Dobrej nocy
Jeśli przyjaciele Cię opuścili - nigdy nimi nie byli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
06 sty 2007, 05:12
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 16 gości

Przeskocz do