"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Fiolka 27 sie 2008, 01:00
Niech mnie ktoś weźmie i kopnie porządnie w zadek! Poważnie. Potrzebuję potężnego kopa, żeby wyjść na prostą. Gadanie, leki, głaskanie mnie, pozytywne myślenie, rozrywki wszelakie, nie-myślenie - te sposoby na mnie nie działają. Deprecha jak była tak jest. Jestem na siebie coraz bardziej zła. Zła za to, że nie mam siły do walki z tym przeklętym chorubskiem. Zła za to, że zawalam studia, za to że poważnie zastanawiam się nad ich rzuceniem. Głęboki żal przeradza się w złość, we wściekłość, furię, że wszystko dokumentnie (wybaczcie wyrażenie) spieprzyłam. Kochałam pisać prozę - teraz nie jestem wstanie wydusić z siebie jednego zdania. Śpie po 12 godzin, a mimo to się nie wysypiam. Mam wielką ochotę rzucić to wszystko w diabły i skończyć ze sobą. I tym też się na siebie wściekam, bo to kolejny dowód na moją słabość. Zaklęty krąg. Nie wiem już co mam robić...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
19 gru 2007, 01:43

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez midzi11 27 sie 2008, 01:22
ludzie w depresji raczej sie nie złoszczą a jesli zaczynają sie zoscic do wielki krok do przodu bo złość to motywacja do działania
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Fiolka 27 sie 2008, 01:26
Taaa. Też tak sobie myślałam. I kiedyś tak faktycznie było, że złość dodawała mi sił i dawała potężnego kopa do działania. Problem polega na tym, że teraz ta złość nie przeradza się w działanie. Wściekam się, wyrzywam na tym co mam akurat pod ręką, a potem znowu jest dolina :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
19 gru 2007, 01:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez midzi11 27 sie 2008, 08:37
fiolka nie odrazu rzym zbudowano ;) dopoki zyjesz i chodzisz po tym swiecie-działasz.wszystko inne przychodzi z czasem.
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez insua 27 sie 2008, 09:34
whisper!
jakbym czytała siebie,dokładnie to samo czuje nie potrefie żyć w tej szarości jestem rządna ,żeby działo sie dużo ..a tu nic nie chce ruszyć czarna dziura.dzisiaj z musu szłam do pracy patrzę na te kobiety szczęśliwe z facetami dobrymi autkami żyjące pełnią życia,niestety ale czuję zazdrość i nasuwa sie pytanie czy mnie jeszcze coś spotka???? jestem po rozwodzie sama ze wszystkim i zaczynam czuć coś co nie powinnam pierwszy raz zateskniłam za tym co było.....to straszne tym bardziej ,że wyrwałam sie ze szpon drania..żyłam w fatalnym obłudnym związku....czy to lęk przed przyszłością nasunął mi tą myśl????? tu chyba chodzi o kwestie finansową,,biję sie bi ciężko jest... nie chce tak żyć w tej pustce czy to się zmieni????? czy bede jeszcze tak żyła jak te inne pełnią życia z kims????? od paru dni budze sie z lękami ,że to koniec ,nie podołam finansowo,że wszystko sie wali...dziś rano na początek wzięłam kalms,,chce papierosów!! kiedy to minie ,do tego ten ktoś o kim myślę .....to nie do zniesienia faktycznie gorzej boli niż ból fizyczny....piszcie ,bo tylko to forum mnie trzyzma!!!!!!!!!!!!
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
01 lip 2008, 10:41

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez insua 27 sie 2008, 09:34
whisper!
jakbym czytała siebie,dokładnie to samo czuje nie potrefie żyć w tej szarości jestem rządna ,żeby działo sie dużo ..a tu nic nie chce ruszyć czarna dziura.dzisiaj z musu szłam do pracy patrzę na te kobiety szczęśliwe z facetami dobrymi autkami żyjące pełnią życia,niestety ale czuję zazdrość i nasuwa sie pytanie czy mnie jeszcze coś spotka???? jestem po rozwodzie sama ze wszystkim i zaczynam czuć coś co nie powinnam pierwszy raz zateskniłam za tym co było.....to straszne tym bardziej ,że wyrwałam sie ze szpon drania..żyłam w fatalnym obłudnym związku....czy to lęk przed przyszłością nasunął mi tą myśl????? tu chyba chodzi o kwestie finansową,,boję sie bi ciężko jest... nie chce tak żyć w tej pustce czy to się zmieni????? czy bede jeszcze tak żyła jak te inne pełnią życia z kims????? od paru dni budze sie z lękami ,że to koniec ,nie podołam finansowo,że wszystko sie wali...dziś rano na początek wzięłam kalms,,chce papierosów!! kiedy to minie ,do tego ten ktoś o kim myślę .....to nie do zniesienia faktycznie gorzej boli niż ból fizyczny....piszcie ,bo tylko to forum mnie trzyzma!!!!!!!!!!!!
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
01 lip 2008, 10:41

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez insua 27 sie 2008, 09:44
midzi11 wierzę w twoje słowa, mów mi ,że bedziej lepiej,że to minie ,że skończą sie te ciężkie chwile ,że dam rade utrzymać dom,dzieci...... ,że poznam kogoś.... kurczę jak mi ciężko,boję sie bo czuje tą kruchą barierę ,krok od poddania sie załamania.narazie walcze resztkami sił ale już nie mogę,żeby tej kasa była na normalną egzystencję....... chyba nie jest dobrze jak przez myśl przechodzi mi.........a może lepiej nie żyć??? mimo ,że wiem ,że nie jestem odważna więc-strach......piszcie!!!!
ps.teraz przyszło mi na myśl ,ze jak bedzie na m lepiej to wszystkie sie spotkamy!!!!! ja osobiście bardzo bym chciała:-)
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
01 lip 2008, 10:41

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez whisper 27 sie 2008, 10:41
insua, trzymaj się mocno i nie poddawaj, jeszcze wydarzy się coś pięknego w Twoim życiu! Ja też nieraz tęsknię za przeszłością, która nie była kolorowa, ale wtedy nie miałam depesji... jeszcze...
Heh, czemu sama sobie tego nie wezmę do serca? :roll:
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 27 sie 2008, 11:27
insua, i whisper, zobaczycie ze jeszcze to się wszystko tak obróci, że będziecie najszczęśliwszymi babkami w okolicy ;) ja żyje z taką nadzieją i ona mnie chyba trzyma w tej beznadziejności wszystkiego... ale ten dzień na pewno przyjdzie;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez midzi11 27 sie 2008, 19:35
insua no ja nie widze innego wyjscia-bedzie ok.nikt nie jest wiecznie samotny ani wiecznie smutny ani wiecznie biedny.problemy są po to zeby je rozwiązywac a smutek jest po to zeby potem było szczescie.chciałabys byc wiecznie szczesliwa??wiecznie usmiechnięta??ja nie-bo wlasnie zmagania z choroba smutkiem i samotnoscią dają poczucie wlasnej wartosci i zwyciestwa-kiedy to wygramy.ja lubie wracac wspomnieniami do moich małych zwycięstw bo wtedy wiem ze umiem i ze potrafiłam przetrwac te ciężkie chwile a to czyni nas wielkim a byc caly czas radosnym to zadna sztuka.popatrz w przyszlosc-ile jeszcze zycia przed tobą-myslisz ze te wszystkie lata spedzisz w takim stanie jakim jestes teraz??zazroszcze ci ze masz motywacje w postaci dzieci,wiem ze chcesz byc dla nich najlepszą matka na swiecie i nie wierze ze nie jestes.podziwiam cie za siłe jaką masz i odwage by jednak budzic sie kolejnego dnia.ja musialam otrzec sie o smierc zeby to wszystko docenic :? dobra koniec tych czulosci ja bede wchodzic na to forum dopoki nie przeczytam od ciebie: "wyszłam na prosta i dokonałam tego sama"!!to dopiero jest uczucie...ja sobie poczekam mam duzo czasu ;)
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez atb89 27 sie 2008, 20:53
nikt89 napisał(a):a ja kompletnie sie czuje smieciem.. odstawile mleki ale chyba bede musial do nich wrocic. ma mwrazenie ze wszystko sie sprzeniewierze przeciwko mnie a los sobie ze mnie robi jakies jaja. nie wiem mzoe tak jak my gramy w simsy tak bog gra w ludzi? ja pier.. alez on musi miec ubaw ze mnie.. :(
nigdy mnie zadna kobieta nie pokochala.. ba mnie nawet moj pies nie kochal! nigdy nikt nie byl ciekawy mojego wnetrza.. a nawet jesli ktos je poznal to odrzucil je z odraza :( ;(
jak spotykam sie ze znajomymi to po prostu nie moge uwierzyc jak mozna tak nie doceniac tego co sie ma.. nie rozumiem jak mozna byc z kobieta a widzac jakas laske rzucac uwagi ' o tą bym jebn*ł', 'fajna dupa'.. nie wiem jakis konserwatywny jestem chyba w tym wzgledzie :( ale ja bym w zyciu tak nie pomyslal nawet jakbym byl z osoba ktora kocham w zwiazku.. w ogole dobija mnie to o czym moi znajomi gadaja bo sam nie mam zadnych zainteresowan ciekawych ani nic ciekawego w zyciu nie przezylem poza idiotyzmami typu narkotyki i inne glupoty o ktorych nie warto rozmawiac.. nie mam nic w sobie wartosciowego do przekazania :( czuje sie jak zero



liczylem ze ktos sie odniesie do tego :( nie mam z kim o tym w realu pogadac ;(
jeszcze dzis kolezanka m iwyslsala tkaki link http://www.100lat.pl/PoprawaNastroju/ a to mnie juz totalnie zdolowalo bo ta, jest napisane jaki powinienem byc :( a ja taki nie jestem ;(
atb89
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez midzi11 27 sie 2008, 21:31
nikt89 moze na początek bądz sobą-to raz,dwa-jak czytałam twoj post to probowalam sobie ciebie wyobrazic i zobaczyłam zdołowanego znudzonego zyciem człowieka.takich ludzi nikt nie lubi-wiem o tym.musisz odnalesc w sobie siłe i sprobowac sie wywindowac bo nigdy nie wyjdziesz z tego zamkniętego kręgu.piszesz straszne smuty-nie odbierz tego zle ale wyglądasz mi na człowieka ktory potrzebuje porządnego kopa zeby zobaczyc kim tak naprawde jest.nie ma ludzi niewartosciowych i jak to napisales-smieci co ty opowiadasz-posłuchaj sam siebie.nie mozesz tak postrzegac wlasnej osoby.jesli zamkniesz sie w sobie i co gorsza w domu-nikt nie bedzie miał okazji poznac twojego wnętrza.nie mysl sobie-ja doskonale rozumiem co czujesz,ale z tym trzeba walczyc a nie narzekac.otworz sie na ludzi z pozytywnym nastawieniem bądz nawet z obojętnym byle nie z pesymistycznym bo jak cie widzą-tak cie piszą.przekichane ale prawdziwe.
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez whisper 27 sie 2008, 21:45
Zgadzam się z midzi11, to jest bardzo trudne, wiem, bo sama trwam w takim zawieszeniu i ciągle w myślach powtarzam sobie jaka to beznadziejna jestem, ale jeśli nie my uporządkujemy swojego życia to kto to zrobi za nas? Dziś postawiłam sobie ultimatum: albo krok do przodu albo do tyłu, zwycięstwo albo porażka... Co prawda dalej nie wiem co wybrać... Tak wiele myśli w mojej głowie... Ale muszę się zabrać do przeczytania książki pt. Jak pokochać siebie? Jeśli ktoś byłby zainteresowany to mogę przesłać ;) Czyli chyba wybrałam walkę, nie ucieczkę...
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 27 sie 2008, 21:58
a co to za książka?? mnie by sie przydała ;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 12 gości

Przeskocz do