"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 26 sie 2008, 01:00
A mi jest dzisiaj strasznie ciężko......:(wszystie zle wspomnienia do mnie wracają:((((((((((....na dodatek dziwnie sie czuje,cos z głową nie tak<czuje jak krew mi rusza sięw głowie>,i z sercem<kiedy wstaje to jest mi w klatce ciężko i potem dopiero serce zaczyna bić..:(>
Kurcze w dodatku mam costakiego że nie potrafie odczuć realności tego co siedzieje wokół mnie....wszystko wydaje sie takie jakieś sztuczne...
Ehhh no i jeszcze myśle jak ja sobie na studiach poradzę skoro codziennie mam problemy:(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez midzi11 26 sie 2008, 11:04
zdałam na ratownictwo medyczne po 4 latach "nicnierobienia" i wiecznego dolowania sie.dziękuje za gratulacje!!!!

ale żeby nie było tak znowu za fajnie to mam inny problem ale to juz inna bajka ;)
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: przyszla tesciowa mnie nienawidzi...

przez boczas 26 sie 2008, 11:18
Ja na Waszym miejscu bym się cieszył, nie musiałbym ogladać jej gęby.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 sie 2008, 12:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: przyszla tesciowa mnie nienawidzi...

przez midzi11 26 sie 2008, 11:26
ja na szczescie nie musiałam oglądac jej parszywej gęby bo wcale do niego nie przychodziłam.za 3 lata jakie z nim byłam widziałam ją moze 3 razy hehe a ją to jeszcze bardziej złościło bo walczyła z niewidzialną siłą i miała swiadomość ze przegrywa więc lapała sie wszystkich sposobow jak tonący brzytwy.ale plusem bylo to ze moj facet mnie bronił i nie wierzył w bzdety jakie o mnie opowiadała-to duzy plus.
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: przyszla tesciowa mnie nienawidzi...

Avatar użytkownika
przez mOniSia 26 sie 2008, 16:38
hmm ja bym nie mogła być z tym chłopakiem, bo ciążyła by na mnie presja-jego matka. Chyba, że wyprowadzilibyśmy się z daleka od niej. Może wtedy by zmiękła i żyła ze mną w normalnych stosunkach, bo wiedziałaby, że jej syn bardzo mnie kocha, a nasze kłótnie ich rozdzielają.

To pewnie, że nigdy nie zgodziłabym się mieszkać z teściami, bo wiem to po swoich rodzicach. Oni tez mieli przerąbane. Po ślubie mieszkali u mojej babki, a kiedy narodziłam się ja zaczęły się problemy, bo malowałam kredkami po ścianie i w ogóle, babkę to wkurzyło, mama nawet podobno została przez nią uderzona. Moi rodzicie nie wytrzymali. Mieszkamy jakieś 20 km od babki. Tata jej wybaczył, a ona leży w zakładzie opiekuńczym, bo nie może funkcjonować bez pomocy. Mieszkanie przepisała drugiemu synowi, który ją okradł i nie widział od kilkunastu lat. Nawet jej nie odwiedza. Mieszkanie miało być jego po śmierci babci, a już wystawił je na sprzedaż...
"Nigdy nie dostrzegamy skarbów, które mamy tuż przed oczyma"
Aby uwierzyć w drugiego człowieka, należy najpierw uwierzyć w siebie. Żyć w harmonii ze światem widzialnym i niewidzialnym. Odnaleźć prawdziwe oblicze Boga.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
20 maja 2008, 13:18

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez insua 26 sie 2008, 18:37
tekla !! trzymaj sie bo tylko tyle chyba można doradzić minie,wierz ,że jutro pojutrze bedzie lepiej....mimo,ze ja sama sie tak potwornie męczę ,że.......... usycham do niespełnionej miłości dziś doszło myślenie o utrzymaniu rodziny jestem sama a nie daje rady,,,brakuje skąd brac a tu wymagania dzieci szkoła rozkladam rece deprecha na całego,do tego brak energiiiii mnie pociesz ,że jesteście ,że tu mogę wszystko wyrzucić usłyszeć słowa otuchy,to pomaga.trzymaj sie ciepło
ps.ty bynajmniej masz odwagę brac leki ja licze tylko na psychologa narazie z marnym skutkiem
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
01 lip 2008, 10:41

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez midzi11 26 sie 2008, 19:05
tekla z tego co wyczytałam gdzies to ten lek zazywasz jakis miesiąc?to krotko moze jeszcze nie dzialac.jak nie zacznie dzialac to popros zeby ci zmienili.no i oczywiscie bedzie dobrze ja nie tyle w to wierze co wiem.złe samopoczucie nie trwa wiecznie i bron boże nie rezygnuj ze studiow chocby nie wiem co!!!!!

insua ty wiesz ze bedzie dobrze założe sie ;)
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 26 sie 2008, 19:08
nie wiem jak na was, ale na mnie bardzo dobrze działa w takiej sytuacji ruch, w sensie ze najczęściej rower... wiem ze jest się trudno zebrać, i w takiej sytuacji najchętniej się siedzi i nic nie robi, i na nic sie nie ma ochoty, ale ostatkami sił najlepiej się zebrać (wiem, wiem jakie to trudne:>) i iśc się poruszać na powietrze... wiem ze troche badziewna rada, ale w takiej sytuacji chyba najlepiej się oderwać od problemów, chociażby na chwile żeby mieć wytchnienie od tego... trzymam za was kciuki, na pewno kiedyś nadejdą lepsze dni i każdy z nas jeszcze się dowie co to znaczy szczęście, zobaczycie ;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez whisper 26 sie 2008, 19:30
Będzie jęczenie :/
Czemu tak trudno jest być mną? :( Ciągle bym tylko czekała na lepszą przyszłość, która nigdy nie nadejdzie, bo cały czas zmuszona jestem trwać w teraźniejszości albo rozmyślać o przeszłości, która też bywała fajna. Wszystko byle nie teraźniejszość, w teraźniejszości zawsze mi czegoś brakuje, nigdy nie jest idealnie i nie będzie tak jakbym to sobie wymarzyła. Do tego codzienność i monotonia mojego życia mnie przytłaczają, chciałabym żeby każdy dzień był wyjątkowy, wnosił coś niezwykłego i innego. To mnie boli, nie potrafię wykonywać takich prozaicznych czynności jak sprzątanie, mycie, gotowanie... To zbyt banalne i proste, a ja chcę czegoś wyjątkowego. Szarość życia mnie dobija, nie umiem tak żyć, potrzebuje silnych doznań i uczuć żeby czuć, że żyje...
Co mam ze sobą zrobić? Jak zaakceptować ten świat takim jakim jest? Jak zaakceptować nieidealną siebie?
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez MOCca 26 sie 2008, 19:44
Pierwszy wpis na jęczarni. Zacznę od tego, że kiedy pierwszy raz poszłam do psychiatry byłam całkowicie bezradna, poszłam ratować swoje zdrowie psychiczne, zakładając że będzie już tylko gorzej. Pierwsza wizyta, chyba w wielu przypadkach nastawiona jest na pomoc, skoro pomoc innych osób nie jest w stanie wyrwać nas z tego amoku, to może pomoc specjalistów okarze się zbawienną. Przepisano mi leki, które szybko rzuciłam, początki branie tak mnie przeraziły, że uznałam iż mój obecny stan jest o niebo lepszy. Oczywiście oszukiwałam samą siebie, a jeśli raz złapie epizod depresyjny to drugi raz wraca ze zwiększoną siłą. Wróciło, a ja znów wracam do przychodni zdrowia psychicznego wołać o pomoc.
Ostatnio edytowano 26 sie 2008, 19:47 przez MOCca, łącznie edytowano 2 razy
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez MOCca 26 sie 2008, 19:51
whisper, wyjełaś mi to z ust, dziękuje Ci że tak dokłatnie potrafisz opisać tak nieracjonalny stan życia. Masz postawioną jakąś diagnozę?
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez whisper 26 sie 2008, 19:54
Dlaczego my takie nieprzystosowane jesteśmy? :-|
MOCca, wygląda na to, że jest to coś w stylu depresji lękowej, choć nikt mi tego wprost nie powiedział, ani psychiatra ani psycholog :?
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Jola27 26 sie 2008, 21:55
mysle ze to nie jest nieprzystosowanie a wrazliwosc a niestety siwiat wduzej mierze jest egoistyczny i nie czuly i chyba to najbardziej przeszkadza wrazliwym ludza whisper zobacz ze egoisci nie choruja na deoresje czy nerwice mi osobiscie najbardzej wzyciu przeszkadza ludzka nieczulosc i egoizm ;)
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Jola27 26 sie 2008, 22:09
twoja mama nie wie co jeszcze przednia i oby nigdy nie mosiala doswiatczyc bolu depresyjnego bo jest on 10 krotnie wiekszy od najwiekszego bolu fizycznego tak stwierdzili naukowcy
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 13 gości

Przeskocz do