"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Tornado 25 lip 2008, 14:38
Po co żyć i jeszcze w dodatku dawać życie? Okropieństwo. Człowiek raz pod wodą raz na wodzie - tylko się męczy. Jedni są w tym wytrwali - anni wogóle... nie zaliczam się do tych, co wogóle - bo już od 6 lat by mnie tu nie było - ale wytrwałość mi się już kończy. Niektórym na mnie zależy - nie wiem po co. prędzej czy później i tak się zawiodą - więc czy się zawiodą mną żyjącą czy moją śmiercią - co za różnica? Pretensje byłyby tylko o dziecko - że razem z sobą i je zabiłam - ludzie wiecznie mają o coś pretensje.
Nie wiem czy i jak kontynuować tą włuczęgę przez życie...
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Przyjaciel 25 lip 2008, 15:27
Tornado,

Rozmumiem że jesteś w ciąży i bardzo ci z tym ciężko. Mi dwa miesiące temu urodziła się córka i jest to dla mnie najszczęśliwszy dzień w życiu. Powiem Ci że na poczatku może być trudno zanim nauczysz się rozpoznawać co twoja pociecha od Ciebie chce. będzie od Ciebie w 100% zależna. Mała kochana istotka. Wpatrzona w ciebie bez reszty. Bedziesz dla niej najwazniejsza osobą w jej małym zyciu. Wszytko to odda Ci kiedys z nawiazką. Sama zobaczysz jak przyjdzie do Ciebie i przytuli sie do Ciebie i powie "Kocham Cię mamo"
Dzieci na prawdę nadają sens naszemu życiu. I nie bój się że będzie Cię ten mały człowiek ograniczał. Ja ze swoją córką piwerwszy raz na zagle pojechałem jak miała 3 tyg a w pazdzierniku jadę w góry.
Trzymaj się i napisz jak tam się rozwija twoja istotka.
Trzymaj się ciepło
Śnij, podróżuj, odkrywaj.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
10 lip 2008, 16:40

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Tornado 25 lip 2008, 15:59
Jak narazie ciąża przebiega prawidłowo. Małe się tylko kręci i wierci (a ma dopiero 3 miesiące) tak, że ginekolog miał problem by je całe uchwycić na zdjęciu....
Jednak nie tylko ono jest problemem (utrzymanie dziecka będzie problemem dość dużym...).
Mam kłopoty z porozumieniem się ze swoim partnerem. Planujemy wziąść w sierpniu ślub, a dzisiaj rozmawiamy o rozstaniu... Wiem, że oboje mamy ciężkie charaktery, oboje nerwicę (przy czym ja bardziej lękową, on bardziej natręctw) - ale brak porozumienia między nami jest nie do zniesienia. On ma swoje racje i ja mam swoje racje - nikt nikomu nie chce ustąpić na dłuższą metę. Nie będę się rozpisywać - bo o co chodzi dokładnie nie muszą wszyscy wiedzieć - wiele osób z forum zna mojego partnera. Nasza miłość była jedynym sensem w moim życiu - przy ostatnich kłutniach - poczucie sensu istnienia zachwiało się u mnie poważnie..
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez pyzia1 25 lip 2008, 16:15
Tornado, pamiętaj że problemy i kłótnie w związku nie oznaczają jego końca, przynajmniej dopóki oboje wciąż próbujecie dojść do porozumienia. Nie rezygnuj, walcz, ale nie tylko o związek, także o siebie. Na pewno jest Ci ciężko z nerwicą w ciąży - hormony szaleją a Ty nie możesz brać leków. Ale wytrzymaj, posiadanie dziecka to najlepsze, co może człowieka spotkać - zobaczysz. Miłość do niego daje życiu głębszy sens, ze związkami jest różnie, czasem się wypalają, miłość do dziecka zostaje na dobre.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Likier 25 lip 2008, 18:51
Witam wszystkich na tym forum. Jako ze nie mam sie komu wyzalic . wyleje cale swoje smutki na tej stronie. Mam 20 lat prace w ktorej dobrze mi placa kochajaca matke, brata , kochane zwierzaki...ale odkad stracilem milosc swojego zycia , wszystko sie zawalilo . Bylismy ze soba prawie 3 lata , wiem niektorzy powiedza ze to malo ale ja wiedzialem ze to byla ta jedyna ktorej szukalem przez cale zycie... Tuz po naszym rozstaniu w miare normalnie funcjonowalem ale teraz zaczalem miewac mysli samobojcze 2 razy podcinalem sobie zyly i 2 razy zostalem odratowany, co tylko poglebilo moja depresje i niechec do zycia.Moje zycie bez tej milosci stalo sie puste , pieniadze ktore zarabiam nie maja dla mnie znaczenia bo nie mam na kogo je wydac, wszystko stalo sie takie szare , rzeczy ktore mnie kiedys cieszyly teraz sa dla mnie niczym nadzwyczajnym. Nie wiem co juz mam robic powli trace wiare we wszystko. Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 lip 2008, 18:39

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez kazia_z8 25 lip 2008, 19:13
Jak dobrze miec jakies problemy,ja ich nie chce uciekam denerwuja mnie inne posty.Zloszcze sie na siebie ze nic mnie nie cieszy,jakas obojetnosc mnie dopadla,smutek i obojetnosc wobec wszystkiego.Nic mi sie nie chce nawet zloscic mi sie nie chce. :( bleeee okropne.
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
21 cze 2008, 22:10

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez whisper 26 lip 2008, 12:02
Ten tydzień to była totalna porażka. Nie zrobiłam NIC. Spałam, leżałam, siedziałam przed kompem, a najgorsze jest to, że już mi wszystko kompletnie zwisa. Największym moim osiągnięciem było wyjście z psem na spacer i do sklepu. Obecnie zajęciem, które mnie najbardziej absorbuje jest szukanie wymówek jak się z kimś nie spotkać, jak czegoś nie robić, byle tylko mieć spokój i żeby nikt niczego ode mnie nie chciał. Nie jestem w stanie zainteresować się niczym, wczoraj przyszła do mnie koleżanka i musiałam udawać, że mnie interesuje to co mówi.
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Duran84 26 lip 2008, 12:41
Whisperko iskierko nie powinno Ci nic zwisać. A wręcz przeciwnie. Powinnaś sobie znaleźć sobie zajęcie zajmujące Ci czas. Wiem, że mówię sloganami, ale taka jest prawda. Powinnaś wyjść do ludzi i zacząć z Nimi współżyć (i kto to mówi :roll: :roll: :roll: ), bo inaczej znajdę Cię jakoś i Cię wyciągnę z tego bagna w którym się znalazłaś. Bo to nie jest życie tylko bagno. Jeśli cię w którymś miejscu uraziłem to przepraszam, ale inaczej nie umiem :P.
Także głowa do góry. Rusz d...e sprzed kompa i wyjdź do ludzi. To wszystko naprawdę pomaga Whisperko. 3maj sie tam.
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez whisper 26 lip 2008, 13:01
Dzięki Duran za odpowiedź, dobry duchu tego forum. Nie uraziłeś mnie, powiedziałeś tylko prawdę, a że ona wygląda tak, a nie inaczej to cóż... Fakt przeraża mnie nieco ta moja obojętność, ale nie aż tak bardzo żeby ruszyć dupe i coś z tym zrobić... :roll:
Przydałby mi się jakiś wyjazd, ale gdzie tu jechać? Do rodziny? :?
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Likier 26 lip 2008, 14:50
Whisper mamy podobny problem :( Ja tak samo izoluje sie od ludzi , im rzadziej sie widuje z nimi tym lepiej (a moze i gorzej) , moje jedyne zajecia to palene fajek przed kompem wyjscie do sklepu i nalozenie jedzenia moim kotom...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 lip 2008, 18:39

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 28 lip 2008, 01:12
Jestem nikim,nienawidze siebie do niczego sie nia nadaje.Jestem zwykłym nic nie wartym dla ludzi na realu "człowiekiem".Wybaczcie ale mam dzis gorszy dzień.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez atb89 28 lip 2008, 01:49
człowiek nerwica napisał(a):Jestem nikim,nienawidze siebie do niczego sie nia nadaje.Jestem zwykłym nic nie wartym dla ludzi na realu "człowiekiem".Wybaczcie ale mam dzis gorszy dzień.


Człowieku nerwica.. czytam twoje posty od dluzszego czasu (sila rzeczy przegladajac tematy, bo czesto sie wypowiadasz) i stwierdzam ze masz interesujaca osobowosc i charakter i masz zadatki by byc (albo juz jestes) wspanialym czlowiekiem! to tylk oglupia choroba! ona wkoncu minie! nie narzekam na brak przyjaciol ale chcialbym meic takiego przyjaciela jak TY! szkoda ze ty mieszkasz w malopolsce a ja w pomorskim :(
glowa do gory!
atb89
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez panna_nikt 28 lip 2008, 02:15
a ja się dziś czuje przeżroczysta, taka objętna, nieczuła, zimna suka :shock:
która jest oczywiście niezmiennie beznadziejna
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Martusia 28 lip 2008, 19:12
a ja się czuję wredną babą, coraz wiecej we nie zlości i negatywnych emocji co przekłada się na zachowanie itd. Czekam kiedy się wyprowadzę i kiedy ludzie do których mówię, usłyszą.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do