"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 lip 2008, 00:12
A ja dla odmiany odczuwam chęć zmiany siebie
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Jola27 01 lip 2008, 09:12
i bardzo dobrze człowiek nerwica walcz o siebie zmien swoj swiat na leprzy a ja trzymam kciuki i wierze ze ci sie uda głowa do gury
POWODZENIA i POZDRAWIAM :lol: :P :lol:
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez kazia_z8 01 lip 2008, 09:44
Pomocy,moze ktos madrzjszy wymysli rade na moja glupote.Po kilku miesiacach udalo mi sie dostac prace,a mam 48 lat. Cieszylam sie.Mam depresje,lecze sie,chodze na terapie.Balam sie isc do pracy,tam gdzie duzo ludzi.A tu taka okazja ,nie dosc ze blisko,to mala obsada.Pasowalo mi,coz z tego,ja sie nadal boje,nie mowilam nikomu ze jestem chora.Po miesiacu z placzem przyznalam sie szefostwu do depresji niby odczulam inne traktowanie ale-wczoraj dalam sie podpuscic jak kretynka.Podpisalam papier;rrozwiazania umowy;i w domu przeczytalam ze to moja wina bo nie wypelniam polecen. Dali mi szanse na miesiac ze naucze sie .Problem w tym ze ja to umiem ale boje sie i najgorsze ze wszystkiego to ;zapominanie;Od kilku miesiecy zapisuje sobie duzo informacji,zakupy sprawy do zalatwienia.Zlapalam sie na tym ze stoje przed bankomatem i zastanawiam sie po co?Czuje ze chca sie mnie pozbyc,bo juz nowa na moje miejsce przyjeli.a mi powiedzial szef ze jak zobaczy poprawe to podrze papier.Tylko jak im uwierzyc jak szefowa widze ze jest niechetna mojej osobie.Jak wychodze z pracy ,gdy mowie dobranoc ona glowe odwraca z pogarda.Czytalam kodeks pracy ale ze zdenerwowania niewiele rozumiem.Kiedys umialam czytac i w lot wiedzialam o co chodzi,a teraz ja ,mol ksiazkowy nie rozumiem nic.Jak z tego wybrnac,biore leki,nabieram odwagi .Siedze i placze,pisze ratami bo okulary mi zaparowaly. Jestem idiotka ze uwierzylam.Na poczatku tej pracy przyjezdzala nas uczyc siostra szefa i pewnego razu powiedziala otwarcie ze gdyby to od niej zalezalo to z miejsca by mnie zwolnila,nawet nie pytalam dlaczego bo zialo od niej taka nienawiscia jak z goracego pieca.Nie chcialam sie wdawac z nia w dyskusje,ale zasiala ziarno w glowie szefowej i mam skutki.Chyba ze to moja wyobraznia.Pracuje ze mna mloda dziewczyna,nie wiem czy jej wierzyc, ale rozmawiala z szefami i mowila ze juz mnie przekreslili i maja plany z nowa pracownica a ja na zielona trawke.Jak to odkrecic,zeby nie wyjsc na jeszcze wieksza idiotke?
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
21 cze 2008, 22:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Amonre 01 lip 2008, 09:49
kazia_z8 - Zachował spokój - nie podejmuj decyzji w tym okresie- Wiem ze boisz się utraty pracy ale pozwól aby ten lęk paralizował Twoje zycie. Wierzę że masz bratnią dusze z którą możesz porozmawiac o Twoich problemach.
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
18 cze 2008, 08:42

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez jaaa 01 lip 2008, 13:03
noi kolejeny raz sie przekonuje w polsce nie mozna okazywac slabosci i przyznawac sie do choroby bo ludzie wola zdrowych...takze lepiej udawac juz ze jest ok
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Jola27 01 lip 2008, 13:03
kazia ja mam49 lat i bardzo podobny problem tez mam problem z koncentracja z pamiecia i strasznie boje sie ludzi i wyjscia zdomu wzaden sposob nie moge pracowac w zadnej firmie wsrud ludzi bo dostaje ataku paniki a po drugie ludzie sa wredni jak tylko wyczuja ze cos ci jest to zamiast pomoc to jeszcze dokopja zniszcza
Kazia bordzo bym chciała ci jakos pomoc chociaz sama niebardzo wiem jak mi zaczeło bardzo pomagac to forum dzieki tym wspaniałym ludzia ktorzy tu sa zaczynam coraz czesciej wyzucac z siebie ten cały bol i jest naprawde lepiej tym bardziej ze w realu niemam zkim pogadac trzymaj sie i pisz to pomaga
pozdrawiam cieplutko :twisted:
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 lip 2008, 13:44
Jak już wyzej wczoraj napisałem chce zmienić siebie.....chce zacząć jakąś prace.....tylko sie tak strasznie boje!!!!obiecałem sobie ze w tym tygodniu rozejrze się w poszukiwaniu pracy.
Dzięki Jola27.

no i kolejny raz sie przekonuje w polsce nie mozna okazywac slabosci i przyznawac sie do choroby bo ludzie wola zdrowych...takze lepiej udawac juz ze jest ok

Niestety Jaaa jest dokładnie tak jak piszesz........nic nikomu na realu nie można powiedzieć o chorobie bo potem to wykorzystują :(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez jaaa 01 lip 2008, 18:51
jak juz mowilam dzis nawet na terpaii o tym gadalam,chorujacych jest wiecej ale nie mowi sie o tym glosno zwlaszcza w pracy;)
zycie to gra,trzeba przybierac maski ;)

czlowiek nerwica powodzenia w szukaniu pamietaj ty wybierasz cyie i decydujesz o tym jak ma wygladac
czas na zmiany;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez magda99 01 lip 2008, 19:46
dzieki bardzo tu u was miło naprawde :D jesli ty tez masz jakis problem to pisz ja tez chetnie wysłucham i doradze :smile:
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 cze 2008, 16:30

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez kazia_z8 01 lip 2008, 21:22
Dzieki za dobre slowa czasem tak bardzo tego potrzebuje.Nigdy zdrowy nie zrozumie chorego,az jego to spotka.Jestem czlowiekiem ktory stara sie zrozumiec innych. lecz sama na tym duzo trace.W piatek mam terapie ale nie wiem jak o tym mowic.Terapeutka jest mloda, slucha tego co mowie i czasem mam wrazenie ze nie rozumie mnie,osoby doroslej.Ale gdy przemysle jaj slowa to ma racje.Boje sie,a ona dodaje mi odwagi,wiary w siebie.Po kilku dniach to mija,wraca strach taki sam jaki byl a tylko dlatego ze ktos mi nie pozwoli byc samodzielna.Jako dziecko mama mnie tak traktowala,kazda moja decyzja byla zla i niewazne jaka.Nawet starszy brat mna gardzi choc sam jest nie lepszy.Moja mama pila.Zyla 80 lat i mnie przyszlo mieszkac z nia ,po smierci ojca.Potem zginal mlodszy brat.To co ja przeszlam mozna ksiazke napisac.Zal matki do mnie ze on zginal.Caly swiat byl winien,a ja bylam pod reka.Ucieklam w malzenstwo,ktore dalo mi dwoje dzieci.Ucieklam z piekla zycia od matki pijacej do piekla z mezem pijakiem.Ucieklam ponownie do matki zabierajac dzieci.Mieszkalismy razem,ale to bylo jeszcze gorsze.Bo trudno zrozumiec mi bylo ja ,a to ona miala depresje i ja zalewala,Najpierw piwem,potem wodka na terapi to zrozumialam.ona byla chora gdy juz bylismy mali.Przypominam sobie jej opowiadania z dziecinstwa,bardzo drastyczne.Potem malzenstwo,dzieci,poronienia,gruzlica,bardzo duzo tego.A najbardziej smierc syna,18lat,wypadek.Wtedy tego nie rozumialam,nie wiedzialam ze smierc tak boli,mialam do niej zal ze za malo mnie kocha.A ona potrzebowala mnie.Umarla i tesknie za nia,juz dwa lata jej nie ma.Ciezko mi bylo z nia ale bez niej ....Siedze i placze bo nic mi jej nie zwroci.
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
21 cze 2008, 22:10

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Jola27 02 lip 2008, 12:11
Kazia twoja chistorja jest taka podobna do mojej ja juz 27 lat mecze sie z mezem alkoholikiem dziecinstwo miałam koszmarne wprawdzie moja mama nie piła ale była prawdziwa despota i do tego bardzo mnie nie nawidziła zawsze mi powtarzała ze to przez tate bo ona chciała ta ciaze usunac ale tato jej nie pozwolił i zebym niczego odniej nie oczekiwała bo ona mnie niechce Boze wiecznie byłam wyzywana ponizana i zaniedbana Kazia ja czasami sie zastanawiam czy moja choroba to faktycznie depresja bo ja sie czuje tak jak bym mjała wieczna chorobe sieroca tak bardzo bym chciała zeby ktos spojzał na mnie jak na człowieka zeby ktos okazał odrobine serca ja tak bardzo licze sie z uczucami innych tak bardzo boje sie kogos urazic bo doskonale wiem jaki to bul dlatego naprawde wiem co czujesz no moze oprucz tesknoty zamatka bo ja zania nie tesknie pozdrawiam cieplutko trzymaj sie :twisted:
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 03 lip 2008, 00:35
A ja wciąż się boje szukać pracy......kurcze.........cały czas nie moge przestać myśleć o swoim dotychczasowym życiu,a dokladnie o swoich porażkach związanych z ludżmi......z tym że się śmiali......teraz tak myślę,że mieli się z kogo śmiać bo przecież ja nigdy nie funkcjonowałem tak jak oni<problemy z strachem przed ludżmi,nie wychodzilem na imprezy,nie miałem kasy,nie miałem przyjaciół,znajomych,oni radzili sobie zawsze lepiej ode mnie co powodowało to że traktowali mnie jak gorszego...kobiety/dziewczyny z reala również traktowały mnie jak szmate po prostu ja byłem zawsze inny.......inny niż oczekuje tego większość społeczeństwa w którym wszyscy mają być niestety piękni,zdolni, otwarci na innych i ogólnie happy>
Najprawdopodobniej w tym trwajacym momencie swojego życia jestem na samym dnie...........teraz muszę się od tego dna odbić...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Zagubiona=> 03 lip 2008, 08:50
Człowiek Nerwica to że jesteś inny nie oznacza, że jesteś gorszy. Spójrz na to z innej strony, jesteś indywidualnością!! Wiem, że pewne lęki ograniczają, bo sama też powinnam teraz przez wakacje gdzieś pracować a nie pracuję bo sie boję. Ale nie wolno się załamywać. Trzeba probować.Małymi kroczkami ale jednak do przodu. Musisz zacząć inaczej siebie traktować, dopóki sam siebie nie pokochasz, nie zaakceptujesz to inni też nie będą. Trzymam kciuki za Ciebie ;)
Zagubiona=>
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez bedziedobrze212 03 lip 2008, 09:26
Zauważyłam, żę każdy na tym forum żali się, a pociesza innych pięknymi, ciepłymi słowami. Dlaczego każdy nie weżmie ich głęboko do siebie? tzn. wsparcie, jakie daje innym, powinien dawać również sobie.
Umarlam wiosną. lecz dopiero teraz naprawdę żyję!
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
31 maja 2008, 23:34
Lokalizacja
gdzieś za rzeką

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do