"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Kejti 19 cze 2008, 22:24
moje zycie jest tez rozwalone jak ruski termos, nie wiem czy kiedys bedzie normalnie...
Be the Master Not His Tool
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
01 maja 2008, 12:29

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Jowanka 20 cze 2008, 00:53
Witam , własnie się zalogowalam na tej stroni i mma nadzieje ze tutaj znajdę jakiś ludzi którzy mnie zrozumieją , bo mają podobne problemy.mialam bardzo trudne dziecinstwo do dzisiaj placę za to (ja!) niskie poczucie wartosci , nieumiejetnosc odczuwania szczęscia doprowadzilo mnie do tego ze zniszczylam swoje życie .Zostalam prawie sama, prawie bo zostala mi jeszcze tylko siostra , nawet mój syn się wyprowadzil do ojca. Kolejni faceci zainteresowani moją osobą szybko uciekają... bo nie wiem dlaczego niszczę wszystko co mi los podsunie. W przyszlym tygodniu wybieram sie do psychologa , kiedyś chodzilam na terapię , zanim zrujnowałam swoje finanse... także nie wiem czy terapia panstwowa mi pomoze , czy też bedzie to tak jak z innymi lekarzami ,, następny proszę !...''
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
19 cze 2008, 22:02

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Jowanka 20 cze 2008, 00:55
Witam , własnie się zalogowalam na tej stroni i mma nadzieje ze tutaj znajdę jakiś ludzi którzy mnie zrozumieją , bo mają podobne problemy.mialam bardzo trudne dziecinstwo do dzisiaj placę za to (ja!) niskie poczucie wartosci , nieumiejetnosc odczuwania szczęscia doprowadzilo mnie do tego ze zniszczylam swoje życie .Zostalam prawie sama, prawie bo zostala mi jeszcze tylko siostra , nawet mój syn się wyprowadzil do ojca. Kolejni faceci zainteresowani moją osobą szybko uciekają... bo nie wiem dlaczego niszczę wszystko co mi los podsunie. W przyszlym tygodniu wybieram sie do psychologa , kiedyś chodzilam na terapię , zanim zrujnowałam swoje finanse... także nie wiem czy terapia panstwowa mi pomoze , czy też bedzie to tak jak z innymi lekarzami ,, następny proszę !...''
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
19 cze 2008, 22:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Jowanka 20 cze 2008, 00:55
Witam , własnie się zalogowalam na tej stroni i mma nadzieje ze tutaj znajdę jakiś ludzi którzy mnie zrozumieją , bo mają podobne problemy.mialam bardzo trudne dziecinstwo do dzisiaj placę za to (ja!) niskie poczucie wartosci , nieumiejetnosc odczuwania szczęscia doprowadzilo mnie do tego ze zniszczylam swoje życie .Zostalam prawie sama, prawie bo zostala mi jeszcze tylko siostra , nawet mój syn się wyprowadzil do ojca. Kolejni faceci zainteresowani moją osobą szybko uciekają... bo nie wiem dlaczego niszczę wszystko co mi los podsunie. W przyszlym tygodniu wybieram sie do psychologa , kiedyś chodzilam na terapię , zanim zrujnowałam swoje finanse... także nie wiem czy terapia panstwowa mi pomoze , czy też bedzie to tak jak z innymi lekarzami ,, następny proszę !...''
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
19 cze 2008, 22:02

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Motylek29 20 cze 2008, 08:08
Wojtas 78, jeśli czujesz się coraz gorzej to znaczy ze depresja postepuja i nie jest leczona. Współczuje szczerze tobie, sobie i wszystkim, którzy na nią cierpią.
Ja wczoraj byłam na iprezie, kupiłam sobie spodenki baardzo obcisłe, wskoczyłam w szpilki giiigantyczne i było bosko!
Miałam nie iść bo się czułam fatalnie, ale pomyślałam sobie, że nie mam nic do stracenia! I miałam racje nic tak nie odpręża jak piwko i taniec! :lol:
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
23 kwi 2008, 15:34

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Jola27 20 cze 2008, 09:13
witaj Jowanka bardzo ci współczuje i rozumie całkowicie bo jedziemy na podobnym wozku ja tez przez całe swoje zycie byłam ijestem ponizana i upokarzana ale nosek do gury bo powiem ci szczerze ze to forum bardzo mi pomaga to własnie tutaj zaczynam czuc sie człowiekiem :lol: wiec i ty napewno znajdziesz tutaj bratnie dusze :P pozdrawiam
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez luka1976 20 cze 2008, 09:55
Jowanka, byłem w podobnej sytuacji. Mi pomogła całkowita zmiana środowiska, otoczenia, ludzi. Sprzyjało temu skończenie szkoły i rozpoczęcie pracy. Zacząłem od nowa, zacząłem z poczuciem własnej wartości i pewności siebie. To dużo zmieniło. Nie można być wiecznie poniżanym i stawianym na końcu. Każdy z nas ma swoją wartość, trzeba tylko znaleźć tych, którzy ją docenią, a tym drgim powiedzieć żegnam. Powodzenia!
"Trzeba żyć, a nie tylko istnieć."
Pozwól mi żyć...
Luka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 cze 2007, 12:04
Lokalizacja
Małopolska

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Motylek29 20 cze 2008, 12:05
Jowonka,
Witaj w klubie! ;) Terapia bardzo pomaga - przynajmniej mi. Ja polecam również terapie grupową w "KUPIE" raźniej ;)
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
23 kwi 2008, 15:34

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Jowanka 20 cze 2008, 15:12
Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi :).Próbowalam zmienić środowisko. Dwa lata temu wyjechałam do Anglii , bo stwierdziłam że co za roznica gdzie jestem skoro i tak jestem sama. Przez poł roku czylam się super , ta odmiana dobrze mi zrobila , ale po tym czasie wrociło ze zdwojoną siłą , zaczęły sie wyrzuty sumienia że zostawilam syna. Jego ojciec dolewal oliwy do ognia , stwierdził że zostawiłam dziecko.Wróciłam i bardzo żałuję .Nic się nie zmieniło,syn nie ma dla mnie czasu , wydzwaniam do niego na darmo...Ojciec robi wszystko żeby utrudnic kontakt. Mieszkanie które wynajmowałam jest w katastrofalnym stanie .Pieniądze za wynajem poszły na splatę długów.Nie mam nawet energii żeby posprzątać po lokatorach.Nie mogę znależć lepszej pracy bo na twarzy mam wypisaną taką beznadzieje ze nikt nie chce zatrudnić takiego smutasa . W dodatku tak się stresuję że potrafię zapomnieć jak się nazywam. Jestem totalnie załamana...
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
19 cze 2008, 22:02

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez wojtas78 20 cze 2008, 18:03
Motylek29 napisał(a):Wojtas 78, jeśli czujesz się coraz gorzej to znaczy ze depresja postepuja i nie jest leczona. Współczuje szczerze tobie, sobie i wszystkim, którzy na nią cierpią.
Ja wczoraj byłam na iprezie, kupiłam sobie spodenki baardzo obcisłe, wskoczyłam w szpilki giiigantyczne i było bosko!
Miałam nie iść bo się czułam fatalnie, ale pomyślałam sobie, że nie mam nic do stracenia! I miałam racje nic tak nie odpręża jak piwko i taniec! :lol:

na sam opis wygladu ryjek mi sie usmiechnal , facetowi chyba nie duzo trzeba:) a tak powaznie nieraz juz chcialem gdzies wyskoczyc ale zawsze cos mi w tym preszkadzalo - wiem ze to zadna wymowka, masz dobre podejscie i najwazniejsze ze masz sily zeby to zrobic, dizis mam lepszy dzien ciekawe tylko jak dlugo, wole niemyslec - zmienny jak kobieta jestem:-)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
18 cze 2007, 19:47

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Jowanka 21 cze 2008, 17:53
Do Motylka :), dzięki za radę , wiem że najlepszy sposób na doła to rozrywka ... ale co robić jeśli nie ma z kim wyjść .Lgnę do ludzi , towarzystwo pozwala mi na chwillę oderwać się od problemow ale moje towarzystwo nie cieszy ludzi . Nie mam przyjaciół :(
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
19 cze 2008, 22:02

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 21 cze 2008, 22:37
człowiek nerwica ja mysle że debilami to sa ci co tobie mowia takie gupoty moze niewiem jak wygladasz ale napewno wiem ze jestes bardzo wartosciowym i wrazliwym człowiekiem
i pamietaj nie szata zdobi człowieka

Wlaśnie. To ludzie oceniajacy po wyglądzie są pustymi debilami i powinni sie wstydzić.
Wieć do głowa do góry i do przodu.
W depresji/nerwicy niestety jest tak że robi się dwa kroki w przód i jeden w tył ... jednak bilans wychodzi, że jednak do przodu!

Tak jest
niezalezy mi na niczym bylebym zostal sam i mial spokoj,siedzial w ciszy, w samotnosci, odizolowany od wszsytkich i wszystkiego, poprsotu tragedia

Heh przede mna dwa miesiące siedzenia w domu i całkowitej izolacji. Po prostu zaje....
Witam , własnie się zalogowalam na tej stroni i mma nadzieje ze tutaj znajdę jakiś ludzi którzy mnie zrozumieją , bo mają podobne problemy

Po to jest to forum :mrgreen:
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 22 cze 2008, 23:37
A ja taki zdenerwowany jetem że mam chyba ze 180 ciśnienie........ręce mi latają wziałem hydro mam nadzieje że mi pomoże
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Motylek29 23 cze 2008, 10:29
Kochani,
Po raz kolejny apeluje, abyście weszli na część naszego forum pn. "kroki do wolności". Poczytajcie co tam ludzie mają do powiedzenie, łyknijcie trochę optymizmu, zobaczcie jak się myśli pozytywnie.
Nasze narzekanie, wymienianie sie wrażeniami ze złego samopoczucia do niczego nie doprowadzi. Bedziemy sie pławić we własnym sosie i nic z tego nie wyniknie.
Juz mamy tu 393 strony jęczenia, zrzedzenia i narzekania.
Wiem, że to bardzo trudne, wiem co to jest depresja i załamanie nerwowe, jeszcze miesiąc temu myślałam, że zwarjuje nie wyobrażałam sobie, ze można się dobrze czuć.
Niestety jeśli nie podejmiecie decyzji "Tak biore się za siebie, dosyć tego!" to nikt za was tego nie zrobi.
Tu tabletka, czy zastrzyk nie pomogą.
Mi tez było ciężko wstać z łóżka, wykąpać się, ubrać, wyjśc z domu, ale ani razu nie wzięłam dnia wolnego w pracy.
Dlaczego? Bo wiedziałam, że jak zostnę w domu to bedzie koniec, ze poddam się. A to przecież nie było w moim stylu! I nie żałuje!
Jak bym nie poszła na terapie, nie chodziła na grupę, nie robiła do zrzygania tych relaksacji, nie łaziła na basen, nie powtarzała w kółko jak katarynka pozytywnych zdań, nie brała rególarnie leków (ziołowych) które kazał mi zarzywac lekarz (jeden jest naprawdę obrzydliwy) to nadal miała bym czarna dziure w głowie. A szczerze mówiąć nie wyobrazam sobie tego. Po dwóch miesiącach leczenia czyje sie naprawde całkiem przyzwojcie - sa gorsze chwile, ale nie tak straszne jak kiedyś, a wiem, że bedzie coraz lepiej!
Miłego dnia wszystkim :))
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
23 kwi 2008, 15:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do