"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez gusia 27 lut 2007, 10:31
Jasne że będzie dobrze :D
Każdego dopadają takie doły(mnie ost.wczoraj wieczorem ;) ),ale co tam ,dziś juz spoko..
Nie wolno się poddawac i wierzę że tego niezrobisz bo jesteś SILNA!!!
cinnamon_inspiration napisał(a):Ja juz nie moge, /cenzura/, nie moge!!!!!!!!!!!

Q**a.....możesz,to zwykły dół-ZAKOPAC!!!!!!!
Trzymaj się i pamiętaj-nie jestes sama :D
Pozdrawiam
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Apo 27 lut 2007, 11:10
Witam.
Moze dla niektórych to wszystko moze wydac sie idiotyczne, ale w końcu czasem trzeba sie komus wygadac, nie?
Kaja doskonale Cie rozumiem, mam identycznie. Wstaje rano, ubieram sie i nagle padam na łóżko z rykiem, zostaje w domu i mam dola. Jestem w klasie maturalnej, nie moge sobie na to zbyt czesto pozwalac, a jednak. Nie o to chodzi, ze jestem jakas leniwa, ale ostatnio tak jakby wszystko sie zmienilo, kiedys bylam wesola, towarzyska z miesiaca na miesiac jakos wszystko umknelo. Jestem osoba niby bardzo otwarta, lubiana ale w srodku cos siedzi. We wrzesniu rzucil mnie facet, moja rodzina jest nienormalna, ale z tym jakos potrafie sobie poradzic, moze tylko pozornie? Za dwa miesiace mam wyjechac na bardzo długo i bardzo daleko, chce to wszystko rzucic, zaczac nowe zycie, ale z drugiej strony nie wiem, czy sobie poradze. W poprzedni czwartek nie zdalam egzaminu na prawo jazdy a ludzie potrafia tylko mowic, mowic, mowic. Nigdy słuchac. Ilekroc pokazesz komus, jaki jestes dobry/dobra, to od razu wszyscy zaczynaja wymagac od Ciebie gigantycznych czynów, poczym wypominaja kazde niepowodzenie. Teraz pisze cos tutaj, ale w gruncie rzeczy co to moze zmienic. Nawet czytac mi sie juz nie chce. Takie to wszystko idiotyczne, co napisałam, ale czasem lepiej jest wyrzucic to z siebie.No.
Can anyone switch off the sun?
Apo
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
27 lut 2007, 10:54

przez Doti29 27 lut 2007, 12:54
Oczywiście że niee!!!!!
Ja Cię przytulę, tak mocno, że te myśli odejdą zobaczysz :smile:
Mnie też odchodzą, jak narazie, chociaż przytulam się sama do siebie....
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
29 sty 2007, 15:38
Lokalizacja
Ostrołęka

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Amator 27 lut 2007, 13:50
Cześć!
Ale wiesz.... w zyciu często radość bywa zarażliwa. Jak poznasz desperata to możecie popaść w jakąś skrajność. Może lepiej kogoś wesołego poznać(?) :D .
A może ja sam nie wiem co piszę, bo mnie czasem weseli ludzie denerwują. Denerwuje mnie to, że inni mogą być szczęśliwi, nie tak jak ja. Ale czasem mysle sobie inaczej. Oni mają swoje problemy, tylko tego nie okazują przy każdej okazji.
Wiem po sobie, jak trudno wydobyć z siebie uśmiech. Czasem lepsze chwile są w samotności.

cinnamon_inspiration podobają mi się Twoje posty. Tyle w nich szczerości. Jeśli ktoś w życiu czasem przechodzi piekło, ale jednoczesnie potrafi to wyrazić, to moim zdaniem jest czlowiekiem silnym..... może zagubionym ale silnym. Czasem nawet tego nie wiemy.
Życzę Tobie jak najwiecej tej siły i energii! Tak się składa, że nam tej radości nikt na tacy nie podaje, musimy o nią zawalczyć.....
Piszę o radości, choć we mnie jej mało, ale co mi pozostało(?).
Pozdrawiam. Trzymaj się!
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
28 lut 2006, 00:44

przez Lena 27 lut 2007, 16:50
zerwal ze mna facet... po tylu latach bycia razem. dlaczego mnie zostawil? bo jestem glupia i nie potrafie prawdziwie kochac. zranilam po raz kolejny...
jestem beznadziejna! teraz kiedy w moim zyciu zaczynalo byc lepiej.. sama je spieprzylam. nie chce tak zyc... pierwszy raz w zyciu sie pocielam.. nienawidze siebie!!!!!
Lena
Offline

Avatar użytkownika
przez arla 27 lut 2007, 18:22
ja juz nie wiem co sie ze mna dzieje...biore leki bylo lepiej przezylam sesje a po sesji cisza... i teraz zobojetnienie , nie wiem sama. Czuje sie tak jakbym chcial wrzeszczec a ktos trzymal mi reke na twarzy, chce wybuchnac placzem ale lzy nie leca , nie wiem czy jestem soba czy juz soba nie jestem , czy moje reakcje sa teraz moimi reakcjami czy to po lekach. Nadal nie moge spac , a jak spie mam koszmary , nie wiem co jest realne jak obudze sie w nocy...w sumie to jak tak czasem siedze,ide prze miasto albo siedze na zajeciach to zastanawiam sie czy to realne ,czy to wymysl mojej głowy . Zastanawiam sie np czy jak wejde na ulice to samochod mnie naprawde potraci czy zamieni sie w pyl jak we snie....jakie ja dziwactaw pisze ale gzdie mam to pisac ..i komu powiedziec...po co kogos starszyc ...patrze sie w lustro i zastanawia sie czy to jeszce ja....jestem teraz za mila za dobra .. spokojna , gdzie ja wulkan energii? a jak ja nagle wybuchne i cale to teraz spokojne zycie rozwale to co potem bedzie.. jesli cos wogole bedzie :( czy mi odbija?????????
'Zacząć jest łatwo. Wytrwać jest sztuką'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
06 sty 2007, 18:19

Avatar użytkownika
przez IceMan 27 lut 2007, 18:41
cinnamon_inspiration Obrazek skąd taka desperacja? Tyle co czytałem twoich postów - jesteś bardzo sympatyczną osobą, więc nie chlastaj się, bo to by był duży błąd w twoim wypadku. Nie łam się. Nie ma po co... plucha przejdzie, nastrój przyjdzie, mam nadzieję... Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez maiev 27 lut 2007, 19:40
No - smutno mi i tyle. :cry:
Nawet pisać mi się nie chce. Co za tydzień. :?
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez 31ania 27 lut 2007, 19:44
:cry: straszny dzien :cry:
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
27 lut 2007, 19:40

przez Magdalena Bednarek 27 lut 2007, 19:44
chyba większość z nas ma dzisiaj ciężki dzień-dołączam do grona.
majta
Posty
77
Dołączył(a)
25 sty 2007, 22:51

Avatar użytkownika
przez IceMan 27 lut 2007, 19:58
Nie łamcie się... cała aura na nas tak wpływa, ja też jakiś o dziwo przytłoczony jestem (a dosyć dawno tak nie miałem). Ale nie można się z tego powodu dołować. Taka pogoda jest dobra na jakąś książkę, film, trzeba przetrwać to jakoś.... szkoda tylko, że niektórzy muszą w takich warunkach pracować :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez 31ania 27 lut 2007, 20:02
och Piotrku to wspolczuje Ci i to bardzo ze musisz pracowac.Ja juz nie musze dojezdzac do szpitala bo sie przeprowadzilam na ten okres do tego miasta gdzie mam szpital wiec jest lepiej ale odstawianie lekow daje mi za swoje-ale musze to jakos zniesc.pozdrawiam Cie cieplutko :smile:
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
27 lut 2007, 19:40

Avatar użytkownika
przez IceMan 27 lut 2007, 20:06
31ania, ty nie jesteś 331ania? zmieniłaś konto? pozdrawiam Cię serdecznie :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez 31ania 27 lut 2007, 20:14
:cry: tak bo tamto bylo nieaktywne :cry: a tam juz mialam troche niebieskich literek ;) tez cie cieplutko pozdrawiam Piotrku:)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
27 lut 2007, 19:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do