"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Bezduszny 11 cze 2008, 13:51
Jolu dziekuje za opowiedz. Wsumie to wytlumacze ci o co kaman w tym wszytkim.
Mam wieli bardzo zal do swojej calej rodziny a w szczegolnosci do mojego ojca ktory nas zostawil jakies 5 lat w tyl. Tak mnie to bolalo bo odszedl bez pozegnania. Zostawil nas z poteznymi dlugami. Zostawil mnie gdy ja go wtedy bardzo potrzebowalem az nawet teraz nie moge przestac plakac mowiac to myslalem ze bede silniejszy ale zawsze to powraca i boli znow.
wszytko to co zarobilem szlo albo dla mnie albo dla mamy. Wszytko to co mam moje ciuchy bielizne mam kupiono przez moje pieniadze nie mam zalu o to ze musialem tylko za to ze nikt tego nie docenia w mojej rodzinie. Sam sie wychowalem sam stawialem sobie cele w zyciu.
Ale jestem wciaz nie dobry, przez nia zostaje tutaj na prowincji z tymi zludnymi przyjaciolmi. Jak ja nie chce tu byc!!!
Nawet co jest dla mnie najgorsze to to ze nikogo nie bylo gdy byly dla mnie wazne chwile w zyciu zawsze sam patrzylem jak znajomi ciesza sie ze rodzina i rodzice na nich patrza teraz a ja stalem i powstrzymywalem sie aby nie ryczec jak idiota.
Boli mnie to do ojca ze rzucil wtedy sluchawka gdy zadzwonil 1 i ostatni raz. Uslyszal moj glos i wtedy sie rozlaczyl. Nie bylo go na mojej 18. Nawet nie dal zanku ze zyje do tej pory. A co jescze jest lepsze na mojej 18 w domu dla rodziny powstala wielka klotnia przez ktora wstalem od stolu i wyszedlem na podworko a oni nawet tego nie zauwarzyli ryczalem caly grudzien przez te 2 rzeczy i nikt tego nie widzial.
Nawet teraz nic nie widza.

Boje sie cholernie jechac teraz na "spotkanie rodzinne" przy slubie mojej kuzynki. Poniewaz wsumie czuje sie tak jakbym nie nalezal do tej rodziny nikt sie mna nie interesuje. Raczej... nie pojade nie chce na to patrzec...
jeszcze moj chrzestny odezwal sie po tylu latach teraz chce mi przyblizyc nieba... dal na prawko... ale co z tego jak on ze mna nie gada tylko z moimi siotrami a mnie tylko splawi tekstem trzymam kciuki ;/

Mam dosc zyc w tym swiecie pustych zludzen nie mam juz na nic ochoty mam takiego dola ze znow z lozka nie wychodze.
Mam gdzies ten pier... swiat i to zycie.
Słodko-kwaśny smak zemsty...

Kto choć raz zaznał smaku zemsty...
...zawsze żałuje swych czynów...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
27 kwi 2008, 14:34
Lokalizacja
KG

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Motylek29 11 cze 2008, 13:59
Napisze wam o moim podejściu do sprawy pomagania rodzicom.
Pewnie wasze podejście wynika z waszego dzieciństwa i jacy byli dla was rodzice.
Ja rodzicom pomagam mimo tego, że oni tego nie potrzebują i czują się tym skrępowani.
Czuje się im wdzięczna za to, co dla mnei zrobili, pomagali mi płacić za studia. W dzieciństwie nie miałam gorszych ubrań od innych dzieci. Moi rodzice byli i sa kochani. Bardzo mi pomogli w pierwszej depresji. Nie wyobrażam sobie tego, ze ide z mama na zakupy i ona za nie płaci. Jak idziemy razem to ja płace bo poprostu chce jej sprawić przyjemność. Płace jej za telefon komórkowy bo chce, nie dlatego, że muszę. Jak trzeba gdzies ich zawieść samochodem nie ma kłopotu jestem zawsze na ich prośbę.
Kiedyś nie było takich możliwości jak teraz. Człowiek pracował w jednej robocie przez całe życie i ma teraz emeryturę 800-900 zł. Ja mówie mojej mamie, że dla mnie wydac 50 czy 100zł. nie bedzie takim obciązeniem budrzetowym jak dla niej.
I ona to pomału zaczyna rozumieć.
I wcale mnie rodzice tak nie wychowali poprostu sama doszłam do takiego wniosku z czasem. Rodzice sa dla mnie najwyższą wartościa. Oni opiekowali sie mną jak byłam mała i a ja bede opiekować się nimi jak juz będa tego potrzebować (jak się zestarzeją) i to jest dla mnie naturalne.
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
23 kwi 2008, 15:34

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Jola27 11 cze 2008, 14:11
bezduszny jest mi ciebie tak bordzo żal ja cie doceniam i ja ciebie widze ale itak nie usprawiedliwja to twojej mamy wiesz moje dzieci praktycznie tez nie maja ojca bo alkoholik to nie ojciec ale matka musi dbac o dzieci nie wyobrarzam sobie zeby moje dzieci miały by przechodzic to co ty niewiem czy masz prace jerzeli tak to zacznij swoje życie nie zmienisz ich a tylko pograrzysz siebie popadasz wcoras wiekszy dół ratuj sie
atak apropo niewiem czy wiesz ale ten co ma miekkie serce musi miec twarda dupe pozdrawiam
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Bezduszny 11 cze 2008, 14:20
Ale teraz to tym tekstem to sie usmialem bo zawsze tak rozmawiam z moja siostra z niemiec dziekuje :smile:
A co do tego co mowisz owszem nie da sie.
Prace mam a teraz czekam wlasnie na dniach ide na staz uwielbiam ta prace i ja kocham podczas niiej moge zapomniec o wszytkim na chwile.
Nie chce tu nic przyrownywac do twojej sytuacji ale u mnie bylo tak ze moja mama sie zalamala i zniklo wszystko zwykle rozmowy itp trwalem sam jakby w koszmarnym letargu. Obudzilem sie jak zaczelem juz dorastac. I tak trwam z mama lepszy stosunek ale wychodzi na to ze ja musze jej wzrocic wszytko i jej zmarnowane zycie chyba tez... nie wiem.
Moze tez moim bledem jest to ze nie chodze do psychologa czy na jakies terapie. Ale sam nie chce poprostu... boje sie juz.
Z reszta przez te nerwy dzis juz zwracalem to co zjadlem :cry:

Motylek szanuej twoje zdanie tylko pamietaj kazdy z nas jest inny i inaczej wychowany i nie ktore rzeczy wydarzenia wplywaja juz na nas... :-|
Słodko-kwaśny smak zemsty...

Kto choć raz zaznał smaku zemsty...
...zawsze żałuje swych czynów...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
27 kwi 2008, 14:34
Lokalizacja
KG

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Jola27 11 cze 2008, 14:20
motylku całkowicie cie popieram ale jes coraz wiecej rodziców ktozy krzywdza swoje dzieci zamiast im pomagac rodzica nalezy sie szaconek iwsparcie ale wpierw my mamy dac dziecia przykład
co człowiek sieje to i puziniej żąci bedzie
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Motylek29 11 cze 2008, 14:34
Masz racje!
Może moi rodzice zasiali jednak nie takie złe ziarno ;)
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
23 kwi 2008, 15:34

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Kaja007 11 cze 2008, 14:37
Mam ochotę się zabić! Kolejny raz zawiodłam się na kimś, komu ufałam. Zostałam na lodzie całkiem sama i załamana. Cholera ile razy można zaczynać wszystko od początku :?: Ja już naprawdę nie mam siły żyć...
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez kasi241 11 cze 2008, 15:24
Ja juz tak postanowilam, jak tylko wyjade to wysle sms ze jestem cala i zdrowa, by nie bylo ze sie nie przejmuje, tylko czym..., a potem to mnie zobacza w sierpniu, gdyz moj przyjaciel przywiezie prochy mojej corki i chce je pochowac no i potem to z rok nas tu nie bedzie, bo i po co. Posluchalam waszej rady, porozmawialam z mezem. Zdenerwowal sie na mnie, jak mowilam ale nie o to ze nie mam kasy tylko o to ze nic mu nie powiedzialam. Kolejny raz uslyszalam ze moje dobro jest najwazniejsze i ze nie wazne jak z nim ja musze byc cala i zdrowa. poza tym obiecal mi ze w przyszly tydz. przysle po mnie kolege by mnie zabral do Danii. Dzieki Bogu mam go, naprawde, przy nim czuje sie wyjatkowa, kochana, czuje ze mi sie w zyciu udalo. Co do terapii, nie pojde tutaj, jak bede w Danii to postaram sie znalesc terapeute i skorzystac z pomocy.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 cze 2008, 21:49

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 13 cze 2008, 21:54
Jestem nikim!!!!!!!!!!!!!!!!Wszyscy sie ze mnie śmieją jestem pieprzonym frajerem idiotą debilem.........nienawidze siebie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Nie rozumiem jak moglem się tak długo oszukiwać?
Myślalem że coś dla innych na realu znacze ale tak naprawde nie znacze nic. :( Poza tym :mam 21 lat i nie mam żadnej przyszłości przed sobą....nie moge nikomu niczego dać od siebie gdyż nic nie mam...jestem nieudacznikiem.........NIENAWIDZE SIEBIE!!!!!!!!!
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Jola27 13 cze 2008, 22:50
człowie nerwica mówisz że niemasz nic do zaoferowania a ja bardzo dobrze wiem ze masz wielkie i cieplutkie serduszko a toooo jest bardzo duzy skarp mysile że masz znów ciezki dzien ale staraj sie mysilec pozytywnie bo ja dobrze wiem ze jestes pełno wartoscowym człowiekiem tylko chwilowo zile sie czujesz ale pomału to minie
pozdrawiam
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez 331ania 15 cze 2008, 22:42
:( strasznie dawno tu nie byłam ale dziś mam ochotę poryczeć,ale cóż z tego jak łzy nie lecą....taka totalna pustka wewnątrz że aż strach :-|
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez samotniczka 16 cze 2008, 00:08
Darku, nie mów tak! Wcale tak nie jest jak myślisz, śmieją się tylko ci, którzy chcą za wszelką cenę ukryć swoje kompelksy i własną niższość! To oni są frajerami, idiotami, debilami skoro w tak prymitywny sposób próbują się dowartościować! Normalnie aż nie warto ich słuchać, w przeciwieństwie do Ciebie. Jola27 dobrze prawi, ja mogę się tylko pod tym podpisać! Niewiem czy zdajesz sobie sprawę, ilu osobom na forum pomogłeś i pomagasz, pewnie w realu masz tak samo wielkie serce, odpowiedni ludzie potrafią to docenić i pewnie o tym wiesz ale przyszło kolejne zwątpienie i trudniejsze dni. Miesiąc temu miałam tak samo, jeszcze trochę i już bym nie istniała... Ściskam!


331ania też masz zły dzień...
przytulas na pocieszenie (>^^)><(^^<)
zły nastrój w końcu minie i znów zaświeci słonko
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 16 cze 2008, 00:29
Jola27,Samotniczka-dziękuje Wam bardzo za wsparcie.
Chyba powoli zaczynam wierzyć w siebie i w to że coś znacze.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez jaaa 16 cze 2008, 00:35
jak bedziesz naokraglo najezdzal na siebie to staniesz sie nikim bo nikt wlasnej oceny za ciebie sam nie podbuduje


wiec wez sie czlowieku nerwico zastawnow chwile nad soba i zacznij odbudowywac jakos swoja wartosc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 12 gości

Przeskocz do