"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez whisper 10 cze 2008, 17:06
Jolu wiem, że to trudna i ciężka sytuacja, ale wierzę, że zdołasz się z nią uporać najlepiej jak potrafisz i zgadzam się z opinią Motylka. Przesyłam gorące pozdrowienia i uściski co by dodały Ci siły!
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez atabe 10 cze 2008, 17:07
Jola bardzo ci współczuje i naprawde dobrze ci radze pójdź na terapię!spotkaj się z grupą ludzi, którzy mają podobne problemy do ciebie, nawet nie wiesz ile to ci może dać...wiem co pisze, bo byłam na takich spotkaniach. Radziłabym ci np.grupe dla rodziny alkoholika, czyli współuzależnionych...prosze nie odrzucaj tego pomysłu odrazu. Możesz tam pójść i nic nie mówić jeśli nie będziesz chciała-tylko się przełam i pójdź, tam cię nikt do niczego nie będzie zmuszał...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
27 maja 2008, 09:27

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Jola27 10 cze 2008, 18:50
dziekuje wam wszystkim za wsparcie ale narazie musze poczekac az wruci mi ludzki wyglad chociaz wcale tak do konica nie jestem przekonana no i sie boje
jeszcze raz bardzo dziekuje nie powinnam was obciazac swoimi problemami macie przeciez dosyc swoich
pozdrawiam goraco
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez jaaa 10 cze 2008, 19:17
chodzilam po miescie zdolowalam sie widzac tyle zakochany par :( a ja od lat sama i nie wiem czy wogole jest mi pisane byc z kims
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Musze to z siebie wyrzucic

przez kasi241 10 cze 2008, 22:23
Witam was, jest to moj pierwszy list na tym forum, z tym ze juz nie wiem jak mam postepowac, co mam robic by wszystko sie poukladalo tak jak powinno.
Zaczne od poczatku i postaram sie strescic w miare mozliwosci.

Odkad pamietam zawsze bylam dzieckiem z boku. Mam starszego brata i ,lodsza siostre. Oni zawsze mogli robic co chcieli, jak chcieli, dostawali na wszystko na co tylko mieli ochote. Ja musialam na wszystko pracowac sprzatajac, zmywajac itp. No bralam to tak ze jestem dziewczyna i usze sie nauczyc ale ile mozna?? jak tylko komorki weszly w powszechne uzycie dostalam swoja i juz bylam calkowicie uwiazana. Na kazdym kroku tel. gdzie jestem i co robie, czemu nie ma mnie w domu. Ojciec alkoholik, wyzywal mnie strasznie od najgorszych, ale jakos dawalam rade. W konc wyniosam sie z domu do innego mieszkania, pracujac u mamy w biurze ona otworzyla mi filie w innym miescie i tak uwolnilam sie od ojca ale nie od matki. W dalszym ciagu bylam kontrolowana i dalej nie mialam zycia... mamusia wybrala mi studia bo chciala mi przekazac swoje biuro... powiedzmy ze przekazac, bo pracowalam jak wol roboczy za darmo... no nic, to tez jakos przelknelam. Dwa lata temu poznalam faceta z Grecji przez internet. Po moich doswiadczeniach z facetami okazal sie on wspanialy, kochany, czuly i uczynny. Postanowilam jechac do niego na moj ciezko zapracowany urlop. Moja mamusia wpadla w szal ze jak ja moge wyjechac, kto bedzie pracowac, a ze jest on ciemnoskory, ze mnie do afryki wywiezie i tam zabije... no ale ja mialam juz bilet i pojechalam. Okazalo sie ze jestesmy sobie pisani, po powrocie z grecji spakowalam walizki i miesiac pozniej bylam juz w Grecji na stale. Myslalam ze zostawilam problemy za soba ale tak nie bylo. moja mama przyjechala z braciszkiem na moj slub. Bylam pierwszym dzieckiem ktore bierze slub w tej rodzinie i ku memu zaskoczeniu kupila mi reczniki, ktore w grecji kosztowaly tylko 5 euro. Nie chodzi tutaj o to ile , za ile ale fakt ze siostra wyjechala miesiac przed moim slubem do Stanow i mamusia dala jej 10000 zl to mnie troche potem zaskoczyl. No nic, ja bylam szczesliwa. Jednak nie dlugo. W styczniu 2007 dowiedzialam sie ze moj ojciec ciezko zachorowal, siosry nie ma brat pije wiec postanowilam by pojechac spowrotem do domu z ktorego ucieklam i zajac sie ojcem. Po pol roku moj maz dostal pozwolenie i przyjechal no i tutaj sie wszystko rozkrecilo. Ciagle wtracali sie w nasze malzenstwo, braciszek i mamusia. Brat non stop donosil na nas, klamal i cudowal, z tym ze maz nie pracuje, oszukuje mnie, sypia z innymi, a tu niespodzianka bo maz pracowal mimo ze nie znal jeyka a o zdradzie, to nie wierze by cos takiego zrobil. No ale chcialam dobrze dla mnie i meza i postanowilismy po odnowieniu dokumentow meza wyjechac do Anglii. Ja pojechalam pierwsza gdyz maz musi miec wize, tam tez dowiedzialam sie ze jestem w ciazy i bylam najszczesliwsza pod sloncem. Mamusia dzwonila do mnie i skarzyla sie na meza ze co to on nie wyprawia a potem mowila ze w ciazy nie moge sie denerwowac... Maz opowiadal mi jak to mu zycie uprzykszaja jak pieniadze za mieszkanie w moim rodzinnym domu wolaja... mowilam mu by dal spokoj bo juz w krotce przyjedzie do mnie ale stalo sie najgorsze. Stracilam ciaze w 22 tyg. Strasznie to przezylam a maz rowniez, z tym ze ja mialam przyjaciol a on byl sam, moja rodzina nie pomogla mu nawet przez minute. Wiec w takiej sytuacji, ze on nie uzyskiwal wizy wrocilam o domu. Poraz 3... Przekonana bylam ze po tym co mnie spotkalo to oni inaczej do nas podejda, ale nie... wrocilam tutaj 22 marca 2008 na swieta byla to sobota a juz w niedziele wyrzucano mnie z domu. poza tym mowiono mi bym sie nie martwila bo brat juz nie pije ze sie zmienil. Wczesniej kilka lat wybil mi zab i dusil, podbil mi oko i omal nie zlamal reki, a on zaczal pic... krzyczal ze dzieki bogu ten benkard zdechl bo jeden czarnuch w rodzinie to wstyd a co dopiero wiecej... ze czarnuchy do afryki, ze lepiej by z domu nie wychodzil bo go zabija... cuda. Moja mama sie nie przejela, powiedziala ze to moja wina, ze po co sie odzywam do niego. No i tak bylo i bylo na okraglo. teraz maz jest w Danii pracuje a ja dojade pozniej, od jego wyjazdu przeszlam przez 4 awantury gdzie nawet mnie uderzyl, z domu wyrzucil. zaplacilam mamie za pokoj w moim powtarzam rodzinnym domu, no i do konca tego miesiaca mam w potrfelu 3 zl. Nie wiem ale wole byc glodna niz isc prosic o jedzenie. Nie wiem jak sie mam pozbierac, nie wiem jak postapic by oni sie obuudzili z tego wszystkiego. Czy do nich nie dociera ze ja w wieku 27 lat mam przeszle wiecej niz oni razem wzieci... Jak mam przetrwac tutaj do konca miesiaca bez grosza, bo nie mam a od meza nie wezme bo musi tam mieszkanie znalesc i nawet mu nie mowie ze nie mam kasy, bo sie tylko zdenerwuje a to mu niepotrzebne. RATUNKU!!!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 cze 2008, 21:49

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez jaaa 11 cze 2008, 01:40
kasi wspolczuje sytuacji ,na Twoim miejscu nie wiem jak bym postapila ale chyba z tak arodzina nie chcialam bym miec wiecej do czynienia

rozmowa z nimi to chyba podstawa ,wyjkrzyczylabym jak i zachowuja i niszcza zycie i budowala ycie swoje z mezem z dala od nich chyba

3maj sie dzielnnie i nie poddawaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Jola27 11 cze 2008, 08:09
kasi jestem przerazona twoja sytuacja ja terz mam dzieci to jest nie do pomyslenia jak mozna tak okrutnie wyruzniac i krzywdzic własne dziecko nie dosyc że wychowałas sie z ojcem alkoholikiem ibratem twojej mamy obowiazkiem jest wspierac i chronic swoje dzieci
wszystkie dzieci kasi mysile ze najleprzym rozwiazaniem bedzie odciecie sie odnich zacznij z meżem życ własnym życiem zerwij znimi jakikolwiek kontakt może jak cie straca to docenia trzymaj sie skarbie nie pozwól zmarnowac sobie życia całuje i pozdrawiam pa
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez szatz 11 cze 2008, 08:47
Jola27, każdy z nas ma problemy i swój WÓR do dzwigania,a "Jęczarnia"jest od tego żeby jęczeć,więc nikogo nie obciążasz.Mi jest tylko ciężko teraz kiedy nie mogę Wam pomóc,bo sama jestem w dołku.
Dzięki za odpowiedzi Kochani i do "usłyszenia".Wrócę jak poukładam kocioł w mojej głowie.Tak mi żle...
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Zagubiona=> 11 cze 2008, 08:57
kasi241 na Twoim miejscu uciekłabym od takiej rodziny jak najdalej. I tak jak wspomniały jaaa i Jola27 nie utrzymywałabym kontaktów z nimi. Myślę że jeśli powiedziałabyś mężowi o kłopotach finansowych to na pewno by się nie zdenerwował,tylko Ci pomógł,bo jesteście małżeństwem i musicie się razem wspierać.
Zagubiona=>
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Bezduszny 11 cze 2008, 09:01
kasi241 długo zbierałem myśli co do tego co przeczytałem. Jestem zszokowany tą historią. Szkoda mi z tak musisz cierpiec. Rozmowa nie bedzie pomocna. Najlatwiejszym sposobem bedzie nie ucieczka ale poprostu odejscie od rodziny. Zerwac kontakt i poprostu stac sie im jakby obcym. Bo zniszcza w koncu ciebie i cale twoje zycie nie wspominajac o malzenstwie.
Wiecej jakos wyjscia z tej sytuacji nie widze.
Milego wszytkim
Słodko-kwaśny smak zemsty...

Kto choć raz zaznał smaku zemsty...
...zawsze żałuje swych czynów...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
27 kwi 2008, 14:34
Lokalizacja
KG

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Motylek29 11 cze 2008, 09:03
Kasi241,
Przedewszystkim powinnas sobie uświadoić, że Twoją rodziną jest Twój maż i powinnas jego poprosić o pieniądze i to bez dwóch zdań! Z twojego postu na tym forum wywnioskowałam, że jesteś osobą bardzo stłamszona i zawsze to ty wyciągasz ręke z pomocą, a sama nie prosisz o pomoc. Niestety sama swiata nie zawojujesz, musicie z mężem stworzyć "drużyne". Nie dręcz się twoją rodzina - oni sie nie zmienią. Jak chcesz zmian zacznij od siebie. Wiem, że to bardzo trudne i wymaga czasu.
Ja tez byłam całe dziecięce życie wyśmiewana a przebywanie w towarzystwie chłopców było dla mnie udręką. Dokuczali mi i drwili z wyglądu włącznie z moim bratem na czele. Moi rodzice są cudowni, stawali w mojej obronie więc mój brat był dla mnie jeszcze gorszy. Wyśmiewał mnie przy swoich kolegach.
Mimo tego, że wyrosłam na wspaniałą i ładną kobietę, z sukcesami zawodowymi to jednak te wspomnienia siedza we mnie jak jakaś cholerna zadra. Teraz w marcu dopadła mnie depresja z załamaniem nerwowym. Nie da się zagłuszyć uczuć z przeszłości, nie da sie wymazać zadanych ran z pamieci. Ja chodze na terapie i to mi pomaga. Powinnaś o tym pomysleć, albo tu albo w dani jak wyjedziesz. Na terapi psycholog wyjasni ci, jakie sa przyczyny twojej sytuacji, bo niestety wynika ona czesto z naszego dzieciństwa. Nie wstydź się prosić o pomoc.

Jolu,
Trzymam za ciebie kciuki! Nie daj sie, przed tobą jeszcze całe życie! Nie zamykaj się w domu bo to pogarsza sytuacje, wtedy zaczynamy żyć w swoim wykrzywionym świecie nie mając informacji zwrotnej z zewnątrz. Zaczynamy wierzyć w swoje myśli i wtedy zaczyna sie koszmar. Zwróć się o pomoc do instytucji które sa do tego powołane, nie marnuj zycia na tego drania!
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
23 kwi 2008, 15:34

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Jola27 11 cze 2008, 12:04
motylku tlko ja niewierze w prawo i w sprawiedliwosic mieszkam w małym miasteczku gdzi prawie wszyscy sie znają a mój mąż to tak zwana złota rączka ma ful kumpli i znajomych powiec co ztego że mam niebieska karte na polici skoro wczoraj przyjechali domnie podali mu raczke poklepali po plecach i powiedzieli no stary uspokój sie chcesz żeby znowu założyła ci sprawe dopiero jak zazadałam ich legitymacj to go zabrali ale dzisiaj jużchodzi wolny a pan kurator przyszedł dzisiaj domnie spretesjami że jak on ma znim porozmawiac skoro jego niema
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Bezduszny 11 cze 2008, 12:19
Przepraszam ale musze sobie pojeczec i to bardzo moze mi ulzy bo zaraz chyba sobie zrobie krzywde!!!!!!!!! :(

Czuje się tragicznie już od paru dni ale dzisiaj to mnie chyba już wszystko rozje...
Juz nie wytrzymam chyba w tym swoim zyciu.
Kurde ile ja musze jeszcze zniesc tego wszystkiego. A więc:
Jak nigdy nie spodziewałem się że moja mama tak się zachowa! Wczoraj było swieto matki pienieznej i moja mam dopiero dzis poszla po wyplate. Okazalo sie ze dostala ja potracona praktycznie nie wiadomo przez co. Jest zla. Pieniadze ktore sa ledwo jej starcza na oplaty i na zycie <zreszta jak zawsze> ale tym razem ona znow chce aby ja pozyczal dla niej pieniadze po to abysmy mieli za co zyc. :?
Problemem w tej sytuacji jest ze kiedys napozyczalem dla niej pieniedzy i musialem za nia oddac bo ona nie ma wiecznie pieniedzy. A co najgorsza to rozpłakala sie w piekarni bo ja sobie podziwiałem bułki i stwierdzilem że jedna wyglada smacznie. To moja mama wtedy w ryk i mi ją kupiła a ja sie czulem jakbym jej wbil sztylet w serce.
A co teraz??? Oczywiście wychodzi na to ze grzeczny synek musi isc do pracy i splacac dlugi mamy i jeszcze swoje..... doslownie brawa dla mnie. Ale oczywiscie w oczach mamy jestem jednym wielkim egoista.
Tak samo jak w oczach mojej dziewczyny jestem egoista bo wczoraj nie chcialem sie z nikim widziec a z nia rowniez bo wiedzialem ze jaks ie spodkam to moja zlosc wyleje sie na nia. A ona do mnie na moje slowa ze znow zle sie czuje na duchy i mam swoj atak. A na do mnie ty pier... egoisto tylko myslisz o sobie o swoim laptopie itd
Na karzda odpowiedz na jej sms dzisiaj pisze tylko; "bay"
Mam dosyć grania przed wszystkimi ze jest dobrze gdy jest hu...!!!!!!!!!!!!!!!!! :(
Czuje sie taki ponizany ze szkoda gadac wszytkim najlepiej dogoc a ty sam nie miej juz nic.

Wychodzi na to ze urodzilem sie po to aby splacac dlugi swojej mamy i po to aby moja dziewczyna mogla zamknac mnie w zlotej klatce.

Po h... ja zostawalem w tym miescie moglem juz przeciez wyprowadzic sie do Wroclawia i zaczac nowe zycie i zapomniec o nich wszytkim i zostawic ich tu. A teraz jeszcze jeden rok siedzie tutaj i chyba oszaleje.
Boze jak mi sie chce ryczec a nawet nie mam juz czym !!!!!!!!

Pier... caly ten swiat po to wszytko... najlepiej sie dobic i zabic doslownie. :cry:
Słodko-kwaśny smak zemsty...

Kto choć raz zaznał smaku zemsty...
...zawsze żałuje swych czynów...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
27 kwi 2008, 14:34
Lokalizacja
KG

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Jola27 11 cze 2008, 12:56
bezduszny może czegos nie rozumie ale to jakis apsurd jakim prawem dzieci maja spacać długi rodzicuw rodzice sa dorosli niech sami spłacaja swoje długi wiesz wydaje mi sie że twoja mama żeruje na twoim dobrym sercu człowieku zacznij życ soba i dla siebie Boze to niemoże tak byc rodzice co maja wspierac i pomagac dziecia to ich dobijaja
PROTEstuJE
pozdrawiam trzymaj sie
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do