"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Akin 02 maja 2008, 21:31
I u mnie...
Ludzie próbują mnie zniechęcić do wszystkiego i doskonale im to się udaje. Ludzie których znam.... :(
Akin
Offline

Avatar użytkownika
przez jaaa 02 maja 2008, 21:45
nie mam komu tego napisac ,wie cpisze
tu jest mi zle,rycze czego nie robie nigdy,nienawidze mojego lostu i tego jak zyje i nie umiem nic zmienic
nie wiem co mam robic,zaczynam miec mysli o najgorszym
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez Kejti 02 maja 2008, 22:29
jaaa nie znam Twojej historii, słonko, a powiedz jaki los, jakie zycie byłoby dla Ciebie ok; jakie warunku musiałyby byc spelnione abys byla szczesliwa?
Be the Master Not His Tool
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
01 maja 2008, 12:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez jaaa 02 maja 2008, 22:44
miec przy sobie kogos bliskiego ,wsparcie oparcie czuc ze komus zalezy na mnie i miec zajecie( prace ) ktora lubie

oba warunki sienei spelnia bo sa niezalezne ode mnie a nadzieja nie moge juz zyc


ogolnie jestem zalamana
i nie mam zamiaru isc do zadnego spzitala ani brac najlepszych prochow bo one mi zycia nie zmienia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez whisper 02 maja 2008, 22:53
jaaa masz rację prochy Ci życia nie zmienią, ale pomogą zmienić Twoje nastawienie do świata - też w to nie wierzyłam, ale co mogę powiedzieć biorę leki już prawie 3 miesiące i jest lepiej.
Wiem, że teraz mi nie uwierzysz, ale możesz mieć pracę, którą polubisz i możesz znaleźć bliską osobę, która da Ci wsparcie. Nie trać nadzieji! Chodzisz do jakiegoś terapeuty?
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Avatar użytkownika
przez jaaa 02 maja 2008, 23:12
chodze i jest do dupy
ja wiem ze sednem moich problemow jest zmian ale ja czuje jakby te zmiany nie mialy wyjsc ode mnie bo jestem do nich niezdolna ,glupia sa lepsi ,kogo beda chcieli przyjac z depresja czuje ze to juz nie dla mnie mam 24 lata a czuje sie jak staruszka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez whisper 02 maja 2008, 23:18
To może czas go zmienić? Skoro jest tak źle może by warto się na początku wspomóc lekami? Jesteś zdolna do zmian i wcale nie jesteś głupia, a depresja jest choroba jak każda inna i można ją wyleczyć.
mam 24 lata a czuje sie jak staruszka

Całkiem niedawno czułam się podobnie, a mam 18 lat.
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Avatar użytkownika
przez jaaa 02 maja 2008, 23:27
bralam leki i jakos mi zycia nie zmienily odstawilam je jakies 2 tygodnie temu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 03 maja 2008, 00:54
Ja też potrzebuje zmian w zyciu.........tylko się ich boje bardzo i stoje w miejscu......
Nawet własna matka uważa żę jestem nieudacznikiem...............pewnie sie za mnie wstydzi :cry: .......tak racja jestem tylko powodem do wstydu dla innych!dlatego zawsze bede sam.........nikt nie bedzie chciał ze mną życ gdyż jestem gorszy od wszystkich////////////////////////////
bralam leki i jakos mi zycia nie zmienily odstawilam je jakies 2 tygodnie temu

Same leki nic nie zmienią niestety,sam się o tym przekonje teraz :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez calineczka 03 maja 2008, 09:24
Ja też kiedyś usłyszałam od mamy, że nikt nie ma tak beznadziejnych dzieci jak ona. Zastanawiałam się co takiego zrobiłam, że tak się mnie wstydzi. Psychoterapeutka przygotowała mnie na szczerą rozmowę z mamą. Powiedziałam jak się czuję i jak jej stosunek do mnie wpłynął na moje podejście do życia. Pomogło, choć zdarza jej się wyskoczyć z głupią uwagą. A ja dalej walczę z potępianiem samej siebie...
W tej chorobie nie można się poddawać! Trzeba ciągle walczyć, próbować leków, psychoterapii czy zmiany lekarza!

...nawet leżąc na wpół umarła - WALCZĘ SAMA ZE SOBĄ!!!...

WALCZCIE nawet gdy nie macie na to siły, ochoty ani nie widzicie sensu życia!
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
28 mar 2008, 12:00

Avatar użytkownika
przez Bezduszny 03 maja 2008, 10:43
człowiek nerwica

Wybacz ale co do leków ośmiele się z Tobą nie zgodzić... mi jakoś pomagają... troche stymulują mi mózdżek i jakoś mam stosunkowo udany dzień... no bywały chwile takie że wziełem 5 naraz i musze powiedzieć że całego dnia nie pamietam... kompletnie mnie że tak powiem "ogłuszyły" :smile:

Co do rodziny... to powiem że też mam własnie zajebiaszczy problem poniewaz moja Matula ostatnio wyżywa się na mnie za to że chcem iść studiojować po za moim miastem... nie złe epitety mi rzuciła... a wszystko się opiera na tym że Matula chce aby został i poszedł do pracy i spłacił jej długi... poprostu jest... zaje... :cry:

Mówiąć krótko to mam wszystkiego serdecznie dość... a co jest najgorsze że moi znajomi i przyjaciele też są w tarapatach... i ja mam im służyć pomoc... tylko że jak ja potrzebuje to nikogo nie ma... :(

Ale się rozpisałem a miałem tak malutko napisać...
Życze wszystkim stosunkowo udanego dnia:]
Słodko-kwaśny smak zemsty...

Kto choć raz zaznał smaku zemsty...
...zawsze żałuje swych czynów...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
27 kwi 2008, 14:34
Lokalizacja
KG

przez szatz 03 maja 2008, 18:02
człowiek nerwica napisał(a):nikt nie bedzie chciał ze mną życ gdyż jestem gorszy od wszystkich////////////////////////////
też tak myślałam 2 lata temu.Potem spełniła się moja bajka i spotkałam księcia.I choć dzisiaj wiem,że mój książę ma swoje wady,daje mi poczucie,że jestem warta miłości.Na Ciebie też przyjdzie czas,bo gorszy ode mnie NA PEWNO nie Jesteś. :D

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:02 pm ]
człowiek nerwica napisał(a):nikt nie bedzie chciał ze mną życ gdyż jestem gorszy od wszystkich////////////////////////////
też tak myślałam 2 lata temu.Potem spełniła się moja bajka i spotkałam księcia.I choć dzisiaj wiem,że mój książę ma swoje wady,daje mi poczucie,że jestem warta miłości.Na Ciebie też przyjdzie czas,bo gorszy ode mnie NA PEWNO nie Jesteś. :D
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

przez Wiedźma 04 maja 2008, 01:23
Mi już chyba nikt nie pomoże. Ludzie, od których oczekiwałam pomocy nie zamierzają podać ręki - wolą odwracać wzrok.
Dziś jestem już całkowicie pusta. Wszystko jest mi obojętne, nawet zabić się nie mam siły i nie potrafię. Marzę tylko o tym. Albo chciałbym im zrobić na złość. Wejść do kuchni gdy będą jedli obiad, stanąć nad nimi, chwycić nóż i na ich oczach podciąć sobie żyły.
Dziś cały wieczór płakałam. Wyłam z bólu. Rozmawiałam (jeśli wycie pomieszane z wyrzucaniem z siebie pojedynczych słów można nazwać rozmową) z nim przez telefon (mieszka parędziesiąt metrów ode mnie) błagałam żeby mi pomógł, że nie mogę wyjść dalej niż do bramki bo jest mi słabo, psychicznie nie dam rady - stwierdził, że ma grypę i tylko na przystanek...
Na dole siedzieli rodzice z sąsiadami. Nie wierzę, że moja matka nic nie słyszała. Oni tylko czekają aż to wszystko skończę. Łącznie z samą sobą.
Już nie potrafię żyć dłużej w ten sposób. To nie jest życie - nie wiem co to jest. Mam wrażenie, że śnię. Tracę kontakt z rzeczywistością. A może ja już umarłam? :cry: W jakimś stopniu na pewno...
Mentalny trup, zgnilizna duszy, wielki krater w piersi zamiast serca - i tylko wystawia zęby żeber w ostatniej próbie obrony...
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
11 mar 2008, 13:45

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 04 maja 2008, 01:33
Wiedźma napisał(a):Dziś cały wieczór płakałam. Wyłam z bólu. Rozmawiałam (jeśli wycie pomieszane z wyrzucaniem z siebie pojedynczych słów można nazwać rozmową) z nim przez telefon (mieszka parędziesiąt metrów ode mnie) błagałam żeby mi pomógł, że nie mogę wyjść dalej niż do bramki bo jest mi słabo, psychicznie nie dam rady - stwierdził, że ma grypę i tylko na przystanek...

Tacy są ludzie. Nie chcą robić sobie problemu, wolą od niego uciec.... Nie chcą Nam pomóc jakbyśmy byli czymś zarażeni....
Wiedźma napisał(a):Na dole siedzieli rodzice z sąsiadami. Nie wierzę, że moja matka nic nie słyszała. Oni tylko czekają aż to wszystko skończę. Łącznie z samą sobą.

Nie możesz tak myśleć. Spróbuj z nimi porozmawiać na ten temat....
Wiedźma napisał(a):Już nie potrafię żyć dłużej w ten sposób. To nie jest życie - nie wiem co to jest. Mam wrażenie, że śnię. Tracę kontakt z rzeczywistością. A może ja już umarłam? W jakimś stopniu na pewno...

Każdy z nas ma gorsze dni. Postaraj się zwalczyć dobijające myśli, przeboleć te chwile. Jakby co jestem z tobą ;)
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do