"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez raven 25 kwi 2008, 16:16
Ja nie boje sie tego że moje życie sie skończy, boję się tego że moje życie sie nigdy nie zacznie...
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 26 kwi 2008, 01:08
A ja boje się tego że moje życie się skończy i tego że nigdy się nie zacznie.....

Buuu dzisiaj znowu kolejny dzień zjazdu ja się boje:(
Coś czuje że dzisiaj zostane zmieszany z błotem :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez szatz 26 kwi 2008, 10:41
człowiek nerwica nie zakładaj z góry samych negatywnych rzeczy.Będzie dobrze,zobaczysz.Nie bój się uśmiechać do ludzi to wywołuje pozytywne reakcje.Trzymam kciuki i jestem z Tobą. :D
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez ashley 26 kwi 2008, 11:00
Darek nie możesz tak czuć. Oprócz mojego monologu porannego dodam jeszcze że musisz myśleć o sobie inaczej. Posluchaj jak jest zla syuacja z ludźmi to można z niej wyjść tylko: WIERZĄC W SIEBIE, OLEWAJĄC DOGRYZKI INNYYCH BRONIĄC SIEBIE I SWOICH RACJI. TY SIE NIE ZASTANAWIAJ JAKI JESTEŚ. JESTEŚ JAKI JESTEŚ ALE MASZ DOBRE SERCE I TO SIE LICZY. POZA TYM OSOBIŚCIE UWAZAM ZE BARDZO FAJNY KOLEŚ Z CIEBIE. WIEC MYSL O SOBIE DOBRZE I NIE WRAAJ DO PRZESZLOSCI. JAK IDZIESZ DO LUDZI MYSL TYLKO TAK(NIC WIECEJ!) JESTES FAJNY I LUDZIE TO ZOBACZA I CHETNIE BD Z TOBA GADAC, BO JESTES JEDNYM Z NICH I MOZESZ WIELE DO TOWARZYSTWA WNIESC OD SIEBIE. NIE MYSL ZE LUDZIE ZROBIĄ COŚ NEGATYWNEGO BO TO BEZSENSU MYŚL TYLKO O ICH DOBREJ WOLI. Tak Ci będzie latwiej a jak będziesz w tym mysleniu twardy to dużo mozesz osiągnąć. Poza tym ja zawsze będę w Ciebie wierzyć. A Ty mnie nie możesz zawieść, heh ;)
Pamietaj zawsze jak czujesz się sam bezradnie że to nieprawda, są ludzie którzy wierzą w Ciebie i popierają. I jest Ktoś jeszcze i napewno Ci pomoże. Tylko musisz się przelamywać i dzialać dzialać i dzialać. Robić rzeczy trudne, żeby potem żylo się latwiej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez Wiedźma 26 kwi 2008, 12:07
Niech mi ktoś pomoże :cry: , już nie wiem co ze sobą zrobić. Czuję się pusta. Czuję rozpacz i beznadziejność :cry: . Nie mogę znaleźć psychologa (do prywatnego nie mam możliwości iść). Tamten stary od tygodnia do mnie wydzwania. To jest straszne, lecą dni, miesiące, lata a ja stoję w miejscu - nie mogę tego dłużej znieść. Nikt mnie nie rozumie :cry: . Gdy piszę lub mówię, że nie mam siły wstać z łóżka, umyć się to słyszę "wyjdź gdzieś z domu, to lepiej się poczujesz". Czy ci ludzie zrozumieją co się dzieje dopiero gdy skończę ze sobą :cry: ?
Wy wiecie mniej więcej jak to jest. Proszę, doradźcie mi co mam zrobić bo ja czuję się pusta :cry: .
Mentalny trup, zgnilizna duszy, wielki krater w piersi zamiast serca - i tylko wystawia zęby żeber w ostatniej próbie obrony...
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
11 mar 2008, 13:45

Avatar użytkownika
przez whisper 26 kwi 2008, 12:30
Hej Wiedźma
Zrób coś co Ci ulży tylko co to może być nie mam pojęcia :roll: Ciężko znieść niezrozumienie ludzi bliskich, tych zdrowych... Wiem coś na ten temat. Może powinnaś udać się do psychiatry? Może leki przyniosłyby doraźną ulgę, potem mogłabyś się zabrać za szukanie psychologa, a przede wszystkim miałabyś na to siłę. Ja biorę leki i chodzę do psychologa. Bez lekarstw prawdopodobnie nie byłabym w stanie skończyć szkoły i teraz "przygotowywać się" do matury.
Pozdrawiam. Trzymaj się :*
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

przez Wiedźma 26 kwi 2008, 13:31
Whisper, cała rzecz polega na tym, że nie mam pojęcia co takiego mogę zrobić :( . Cokolwiek zaczynam - po kilku minutach nie mam siły robić tego dalej.
Do psychiatry wybieram się już od kilku tygodni (nawet raz byłam - ale zapomniałam dokumentów), ale tu też wyłania się kolejny problem - zrobiłam sobie ściągę na kartce co chciałabym psychiatrze powiedzieć ale to wszystko wydaje mi się tak rozbieżne, że do każdego punktu kwalifikują się inne leki :roll: . Totalny chaos i brak spójności. I tak jest z całym moim życem.
Mentalny trup, zgnilizna duszy, wielki krater w piersi zamiast serca - i tylko wystawia zęby żeber w ostatniej próbie obrony...
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
11 mar 2008, 13:45

Avatar użytkownika
przez whisper 26 kwi 2008, 17:08
Wiedźma postaraj się zebrać w sobie i iść jeszcze raz do tego psychiatry.
zrobiłam sobie ściągę na kartce co chciałabym psychiatrze powiedzieć ale to wszystko wydaje mi się tak rozbieżne, że do każdego punktu kwalifikują się inne leki Rolling Eyes.

Wiem, przed pierwszą wizytą (przed kolejnymi zresztą też) zaczyna się człowiek zastanawiać: może to nie jest taki poważny problem, co on/ona sobie pomyśli? Chyba wydziwiam... Nie jest wcale tak źle, inni mają poważniejsze poblemy, itp. Ale im dłużej trwa tego typu stan rzeczy tym gorzej się zaczyna robić i ciężej z tego wyjść. A psychiatra już będzie umiał to odpowiednio ocenić i przede wszystkim odpowiedzieć na nurtujące Cię pytania. Według mnie warto spróbować.
Życzę motywacji i mobilizacji ;)
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

przez agata_kura 26 kwi 2008, 18:47
a slonc mnie irytuje /....
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 kwi 2008, 18:42

przez keram 26 kwi 2008, 19:06
agata_kura napisał(a):a slonc mnie irytuje /....



a mozna wiedziec czemu?? przeciez jest super jak słonce swieci
"Dopóki walczysz, jestes wygrany"
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 23:18

przez babcia ela 26 kwi 2008, 20:16
AGATA KURA!!!

Co dzień rano jak oczy otwieram patrzę w okno i wiem jak będę się czuła.Świeci słońce - bardzo żle - pada deszcz - ukojenie.Nie wiem dlaczego ale wytłumaczyłam kiedyś sobie,że pochmurna pogoda,deszcz to obraz mojej duszy i dlatego lepiej się czujemy razem.Pierwszy raz spotykam kogoś kto też czuje jak ja.Pozdrawiam.
Śmiej się a cały świat będzie śmiał się z Tobą.Płacz a będziesz płakał sam.

"Nieważne jest,jak Twój Anioł będzie miał na imię.
Ty będziesz go nazywał po prostu...Przyjacielem".
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 mar 2008, 19:51

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 kwi 2008, 01:20
Oprócz mojego monologu porannego

Przepraszam Cie bardzo za to,że to był monolog ale po prostu jak pisałaś do mnie to miałem kolokwium z niemieckiego i cięzko mi było odpisać.a potem coś napisałem do Ciebie.
W sumie właśnie po Twoich esemesach jeszcze bardziej zacząłem działać niż przedtem,podchodziłem do ludzi ,rozmawialem,starałem się jak najwiecej gadać,robiłem wszystko na co było mnie dzisiaj stać i oceniam dzisiejszy dzień pozytywnie bardzo ;)i sądze że mam w grupie więcej przyjacioł niż wrogów teraz< przyjaciól w znaczeniu że jakoś mnie tam lubią>....a jeszcze rano było tylko nieżle,a potem<po Twoich smsach> super z ludzmi mi szło i pewnie pojdzie super jutro.
Dzięki Ashley za smsy i w ogóle za wszystko ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez szatz 27 kwi 2008, 13:34
Cieszę się człowiek nerwica,że super idzie :D Oby tak dalej :!:
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Smutek

przez kalinka@22 27 kwi 2008, 20:38
Mnie od pewnego czasu męczy straszny smutek...nie mam komu się wygadać i może dostać wsparcia. Prawie każda sytuacja choć trochę stresująca doprowadza mnie do płaczu i nie mam wtedy ochoty nigdzie wychodzić bo myślę o tym problemie. Nie wiem co robić to idę spać. Spacery nie pomagają. Przez to mam nieporozumienia z chłopakiem - próbuje on zrozumieć ale nie umie mi pomóc bo nie wie jak.

Martwię się, że jest piękna pogoda i jak patrząc z boku to nie mam tak naprawdę dużych problemów ale ja je na tyle wyolbrzymiam, że nie potrafię sobie z tym poradzić.
Czasami jeden szczegół potrafi człowieka na tyle zranić że nie potrafi się podnieść
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
27 kwi 2008, 20:07
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do