"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez raven 22 kwi 2008, 13:07
Ehh, mnie dzisiaj wszystko przytłacza. Też mam takie myśli że jestem nic nie warty i sobie nie radze. Nie mogę znaleźć pracy, w sumie CV składałem jak zarazie tylko do 2 firm ale jedna rozmowa kwalifikacyjna - niewypał, a z drugiej firmy nie ma odzewu:/ Dużo moich znajomych juz pracuje mają plany na przyszłość itp. Mi jakoś nic nie wychodzi, ciągle niewypały. W dodatku troche wstyd mi przed rodziną, nie tylko chodzi o prace ale ogólnie o to jaki jestem, że siedze dużo czasu w domu, mam mało znajomych itp. Jestem samotny, nie mam nawet z kim pogadać bo każdy jest zapracowany i zajęty swoimi sprawami. Nie potrafię znaleźć sobie chociażby jakiejś koleżanki, żeby czasem wyjść gdzieś do kina czy na spacer razem. Zresztą kto by chciał sie wybrać gdziekolwiek z takim nudziarzem jak ja...
Ostatnio co prawda mam pewnien plan jak wykożystać moje umiejętności do tego aby zarobić troche pieniędzy, ciekawe czy sie uda czy znów bedzie lipa...

Co do astmy to zimbabwe przypomniał mi się mój kolega z liceum, który astme pokonał sportem. Sporo ćwiczył kondycję i udało mu się;) Na w-fie miał najlepsze czasy w biegach. Tobie też się uda, masz siłę i wyzdrowiejesz.

Ide pogrzebać przy rowerze, może sie zmobilizuje troche żeby pojeździć;)


Pozdrawiam.
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 22 kwi 2008, 14:08
raven wiem jedno - i tak jest lepiej ze mną niż było jeszcze parę lat temu, kiedyś było nie do pomyślenia żebym w trakcie okresu pylenia gdziekolwiek z domu wychodziła, teraz jest to możliwe, w sumie tylko tydzień siedziałam w domu. A u mnie tak naprawdę wszystko zależy od tego jak sobie ustawię dawki leków - teraz wiem już co i jak i są całe miesiące bez objawów, a ostatnie wyniki spirometrii wyszły super.
Ogólnie humor mi się poprawił, ale... Ale jest zawsze jakiś powód do niezadowolenia - w moim mieście jest remont jednego ronda i moje osiedle prawie cofnęło się komunikacyjnie o 50 lat. Koszmar!
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 22 kwi 2008, 21:52
nie potrafie zerwac z dziecinstwem i stać się dorosłą, jestem jakomś infatylną pokraką psychiczną...

Kurcze tym jednym zdaniem opisalaś dokladnie to co ja o sobie myśle//<też tak jakby nie potrafie zerwać z dzieciństwem,uniezależnić się>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez whisper 22 kwi 2008, 22:08
po co mi marzenie bez szans na realizację, bez przyszłości

No właśnie, dlaczego marzenia tak bardzo odbiegają od rzeczywistości, gdy w pewnej chwili uświadamiamy sobie, że nie ma szans na ich realizację boleśnie przeżywamy upadek na ziemię.
Ja nie chcę żyć tak jak oczekują ode mnie inni! Teraz już sama nie wiem co chcę... czy tak chcę dlatego, że chcę, czy dlatego, że powinnam, że właśnie tego się ode mnie oczekuje...
Zgubiłam siebie w tym świecie jak nazywają ten burdel :(
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 22 kwi 2008, 22:20
Jestem na siebie zły.
Jestem zły bo wciąż jestem tym kim nie chce być.....nie chce być "biednym użalającym się chłopaczkiem"który wszystkiego się boi,panikuje gdy jest coś do zrobienia wśród ludzi.....boje się że moge zawalić studia...bo jest to możliwe jeżeli nie poprawie swoich stosunków z ludżmi z grupyzwłaszcza,żejuż mnie sklasyfikowali jako tego co nigdy nie ma nic do powiedzenia....tego co się nie nadaje do niczego....co nawet rozmawiać nie umie .....nawet już słyszałem opinie że sobie nie poradze,ze się nie nadaje na studia....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez merkia 22 kwi 2008, 23:21
pierdzielone, ludzkie gadanie . trudno być na to głuchym, wiem, wiem.
najpierw trzeba zrobic porządek z samym sobą. a jeśli choodzi o idiotyczne gadki ludzi - Bóg niestety nie stworzył większości populacji tak wrażliwymi jak my :o bez dwoch zdan jest nam trudniej. ale wszystko da się zrobić człowiek nerwica ;-) naprawdę ! ściskam mocno.

- dzisiaj zrobilam obiad i nikt się nie otruł.
- zbijalam baki xD...;/

ano i tak...wierzę w Boga, ale mam ogromny uraz do ludzi..sama nie do końca potrafię określić "dlaczego".. a i do samej siebie chyba takze.
tak za ogół .
za to co mogłam, a nie zrobiłam.
nie cofnę, ale zal jest i kurde. no
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
13 maja 2007, 20:13
Lokalizacja
Poznań

przez babcia ela 23 kwi 2008, 00:00
Poetko!!!

To straszne,że jesteś psychologiem.Mam tylko nadzieję,że nie praktykującym.
Teraz wiem dlaczego mi nie odpowiadało Twoje pouczanie.Kiedyś trafiłam do takiego psychologa,który w podobny do Ciebie sposób pouczał a póżniej okazało się,że on bardziej potrzebował pomocy.Był schizofrenikiem.
Chory umysł nie powinien leczyć innych.
To jest ostatni post do Ciebie bez względu na to co odpiszesz.
Śmiej się a cały świat będzie śmiał się z Tobą.Płacz a będziesz płakał sam.

"Nieważne jest,jak Twój Anioł będzie miał na imię.
Ty będziesz go nazywał po prostu...Przyjacielem".
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 mar 2008, 19:51

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 23 kwi 2008, 00:47
Merkia i Zagubiona=>Dziękuje Wam za wsparcie i również ściskam bardzo mocno. i pozdrawiam cieplutko.

Babcia ela-jakośnie zauważyłem żeby Poetka kogoś pouczała............a uwaga typu chory umysł nie powinien leczyć jest co najmniej nie na miejscu.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Zagubiona=> 23 kwi 2008, 08:02
człowiek nerwica napisał(a):estem zły bo wciąż jestem tym kim nie chce być.....nie chce być "biednym użalającym się chłopaczkiem"który wszystkiego się boi,panikuje gdy jest coś do zrobienia wśród ludzi.....boje się że moge zawalić studia...bo jest to możliwe jeżeli nie poprawie swoich stosunków z ludżmi z grupyzwłaszcza,żejuż mnie sklasyfikowali jako tego co nigdy nie ma nic do powiedzenia....

Nie masz sie czym martwic bo ja też zachowuję się podobnie,ale mam przyjaciół którzy to akceptują,ba mało tego,moja przyjaciółka czasami już nie wytrzymuje,ale jak ją poproszę to zrobi zawsze coś "za mnie". Po prostu trafiłeś na nieodpowiednich ludzi,nie wszyscy są tacy jak ludzie których znasz z reala ;)
whisper a ja to sobie porozmawiam z Tobą na osobności ;) Bądź taka jaka chcesz być,a nie taka jak chcą tego inni.INDYWIDUALIZM ponad wszystko :mrgreen:
Zagubiona=>
Offline

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 23 kwi 2008, 08:09
A ja mam dość tego że moja matka tak strasznie się rządzi w każdej dziedzinie mojego życia. No, w prawie każdej. Ale i tak mam dość!!! Wczoraj tak mi gadała że myślałam że zaraz odwiozą mnie do psychiatry bo już nie wytrzymywałam.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

przez vesna84 23 kwi 2008, 08:24
ja też mam ochote się wyżalic. Deprecha to takie cholerstwo, że nie życze jej nikomu. człowiek wiecznie szuka winy w sobie, traci pewnośc siebie i wkońcu sie zamyka na wszystko i wszystkich. teraz i tak jest już ze mna lepiej.wcześniej nie miałam ochoty wstawać z łózka i odrywać spłakanych oczy od poduszki. teraz powoli staram się wychodzic do ludzi. nie wiem, czy ktos z Was ma depresje i nerwice razem. ja niestety mam... moja terapeutka uświadomiła mi teraz, że wszyskie niepowodzenia w moim 6 letnim związku, zawsze brałam na siebie. zbytnio idealizowałam swojego chłopaka i teraz cierpie za to. moze to komus wyda się śmieszne, dla mnie jednak to powazne. otóż bardzo pragne założyć z nim rodzine, mieć dzieci i uważam ze już czas...on niestety nie... :cry: ale zawsze tłumaczyłam go, ze może nie jest gotowy, że to ja naciskam. ostatnio jednak doszłyu natręctwa, że może on nie chce sie ze mna ożenić bo jestem lesbijka?? moja psychoterapeutka, uwaza iż w to było mi łatwiej uwierzyć, chociaz to dla mnie bolesne, i od zawsze wiedziałam że jestem hetero, niż w to, ze mój chłopak nie jest może taki idealny jak myslałam...
i niech zawsze hip-hop jak kawa na nogi mnie stawia:)
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
21 kwi 2008, 09:44

przez babcia ela 23 kwi 2008, 10:02
Człowiek nerwica !!!
Stwierdzenie chory umysł dotyczył mojego psychologa chorego na schizofrenię .Czytajmy ze zrozumieniem.
Pozdrowienia.
Śmiej się a cały świat będzie śmiał się z Tobą.Płacz a będziesz płakał sam.

"Nieważne jest,jak Twój Anioł będzie miał na imię.
Ty będziesz go nazywał po prostu...Przyjacielem".
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 mar 2008, 19:51

przez calineczka 23 kwi 2008, 11:57
LUDZISKA!
Czytam Wasze posty i doszłam do jednego wniosku: wcale nie jesteście nieudacznikami! Jesteście wspaniałymi, mądrymi i wrażliwymi ludźmi!!!!
Sęk w tym, że za bardzo wrażliwymi i dlatego czasem czujemy się nic nie warci, a to co nas spotyka wydaje się nie do udźwignięcia. Też czasem podziwiam osoby, które z przebojem a nawet z tupetem idą przez życie - czasem im zazdroszczę...ale tak do końca nie chcę być taka jak oni...

Pozdrowienia dla WSZYSTKICH WRAŻLIWCÓW! :D I głowa do góry!


... kiedyś też zaświeci słońce...
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
28 mar 2008, 12:00

Avatar użytkownika
przez whisper 23 kwi 2008, 13:54
Zagubiona=> napisał(a):whisper a ja to sobie porozmawiam z Tobą na osobności ;)

Oj, już się boje tej rozmowy :P
zimbabwe napisał(a):A ja mam dość tego że moja matka tak strasznie się rządzi w każdej dziedzinie mojego życia. No, w prawie każdej. Ale i tak mam dość!!! Wczoraj tak mi gadała że myślałam że zaraz odwiozą mnie do psychiatry bo już nie wytrzymywałam.

Witaj w klubie ;) Twoja matka też jest taka nadopiekuńcza i uważa, że ona wie zawsze lepiej niż Ty?
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: marwil i 21 gości

Przeskocz do