"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Grubcia 06 mar 2008, 18:52
Poprzedni lekarz byl w porzadku tylko poszedl na emeryture,znal mnie i rozumial,dlatego musze isc do innego.Sek w tym,ze trudno znalesc dobrego specjaliste:( Bylam juz u dwoch.jutro ide do kolejnego.Zobacze,jak bedzie.
Dzieki za Wasze odpowiedzi.
Grubcia
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 06 mar 2008, 23:01
A ja dziś się czuje tak fatalnie,tak zle.....
Cały czas jestem zestresowany,w dodatku martwie sięo swoje zdrowie bo juzod miesiecy całę dnie siedze przy komputerze.........i boje sieze cośmi jest.....,w dodatku jutro studia i spotkanie z " niektórymi ludżmi z grupy"jużczuje że jutro zostane w jakiś sposob poniżony przez kogos....
A teraz najgorsze....Ona.......wciąż nie moge przestać myślećo pewnej osobie........potrafiłbym sięgodzinami patrzeć w jej profil na naszej klasie.......szkoda ze ma kogos.......a zresztą nie mialem u niej szans.................hheh zresztą nie mam szans u żadnej teraz.......................................życie jest niesprawiedliwe.........NIESPRAWIEDLIWE!!!!!!!!! :twisted:
Dlaczego nie jestem mlodym pieknym zajebistym z charakteru człowiekiem????????????????????????..............akceptuje siebie ale........żałuje że nie jestem lepszy dla innych....................rzygać mi się chce calym spoleczeństwem któe mnie obraża na realu......mam wrażęnie żę nawet dobrzy ludzie mnie obrażają..........................zresztą tak naprawde jest.........ludzie pomagający innym na codzień,ludzie dobrzy obrażają mnie.......Kurde ja po -prostu mam dośc tego chce żeby ludzie wreszcie zaczeli mnie szanować,traktować na równi z sobą tak jak Wy szanujecie mnie na tym forum i ja szanuje Was.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Ewelia-Sonne 07 mar 2008, 12:58
człowieku nerwica... szczerze mówiąc ja już dawno przestałam oczekiwać od ludzi w realu, że będą NORMALNI... wiele ludzi nie ma szacunku do siebie, co dopiero dla innych... Ciezko sie z tym pogodzic ale niestety ja mam dosc radyklane zdanie jesli chodzi o nasze spoleczenstwo, sama staram sie obracac tylko wsrod ludzi ktorzy sa dobrzy. Dlatego zrezygnowalam z tak zwanych falszywych przyjaciol i znajomych, i na prawde zaczynalam doceniac ludzi ktorzy zawsze byli ze mna.
Mala garstka ale bardziej wartosciowa...
Ale pamietaj, ze nie zmienisz innych, nie zmusisz ich do szacunku. Znasz swoją wartość i tego się trzymaj!
Pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
07 mar 2008, 12:29
Lokalizacja
Z daleka

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez xCarmen 07 mar 2008, 13:05
Ewelia-Sonne dobre podejscie ale jesli ktos jest bardzo samotny i nie ma zadnych znajomych to jest ciezko. I wtedy jest jak z tonącym chwytającym sie brzytwy... mozna sie nieźle naciac na takich ludziach...

Zrozpaczony samotny czlowiek kazdego znajomego ktory okaze odrobinie zainteresowania uwaza za swoja deske ratunku, niestety czasem takie podejscie może być błedne. Ale samotne osoby nie maja cierpliwosci powoli przekonywac sie kto jest godny ich zaufania albo zupelnie nie ufaja innym. To zalezy jeszcze na jakim etapie samotnosci ktos jest....

A mi jest ostatnio dobrze z moja samotnoscia, to dobrze ze mi sie tak zmeniaja poglady ... jak wybiore sie w podroz dookola swiata nie bede za nikim tesknic :)
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez jaaa 07 mar 2008, 16:22
weszlam na nasza klase- kolejna osoba ma miec wesele ,jestem zalamana:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez pietrucha 07 mar 2008, 17:16
Czesc wszystkim,
jestem od niedawna na forum.I powiem wam, ze racja z tymi przyjaciolmi, ze tonacy brzytwy sie chwyta.Ja jestem na etapie kiedy moja szefowa- tesciowa ma focha po prostu, a moja najlepsza kolezanka jest na mnie wsciekla gdyz nie poswiecilam jej czasu, kiedy mnie potrzebowala.Problem w tym, ze ja nie moge jej pomoc bo sama potrzebuje pomocy.Zmagam sie z nerwica i chyba depresja, raz placze, raz jestem wsciekla i kompletnie wypalona.Chce znalezc nowa prace, zeby juz nie uzerac sie z tesciowa, ale nie moge sie za to zabrac.Ona kloci sie ze swoim synem przeze mnie i malo tego, nawet niektorzy pracownicy odwrocili sie ode mnie.A ja nic nie zrobilam, jestem tu zeby im pomoc, bo taka miala byc tesciowej wizja, ale od kiedy wie, ze sie pobieramy jest jazda.Po prostu.Moj przyszly nie wyobraza sobie ze stad odejde, wiec dla niego slecze tu jeszcze, ale to chyba zle.Zapedzilam sie w kozi rog i nie moge znalezc wyjscia.Co mam robic???Pozdrawiam was wszystkich
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
03 mar 2008, 15:17
Lokalizacja
dolnyslask

przez smutna48 07 mar 2008, 17:41
jaaa czym się tak załamujesz nie martw sie Tobie też się się w zyciu wszystko ułozy zobaczysz <przytul>
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Ewelia-Sonne 07 mar 2008, 17:56
xCarmen napisał(a):Ewelia-Sonne dobre podejscie ale jesli ktos jest bardzo samotny i nie ma zadnych znajomych to jest ciezko. I wtedy jest jak z tonącym chwytającym sie brzytwy... mozna sie nieźle naciac na takich ludziach...



Wiem o tym doskonale niestety jak bardzo można się zawieźć na ludziach. I jak to boli. Ale jakoś powtarzam sobie ciągle, że ludzi nie zmieni, ja nie jestem w stanie tego zrobic, a zawsze się znajdzie też obok jakaś dobra dusza i szczera, która wesprze i pomoże.
Wiem, że ludzie ludziom piekło mogą zgotować...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
07 mar 2008, 12:29
Lokalizacja
Z daleka

Avatar użytkownika
przez jaaa 07 mar 2008, 19:01
smutna48 napisał(a):jaaa czym się tak załamujesz nie martw sie Tobie też się się w zyciu wszystko ułozy zobaczysz <przytul>


smutna w tym sek ze nie ulozy i ja to wiem juz
sama sobie wydepotalam to sciezke i nie umiem jej zmienic ,ja poprosrtu wiem ze nic sie nie zmieni za duzo mam lat 23 i nic do tej pory w tym kierunku nie zmienilo sie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez julie 07 mar 2008, 19:25
hey jaaa
:arrow: jakie myśli taki człowiek -> takie banalne powiedzenie, ale jakże prawdziwe; masz 23 lata i jesteś młoda a zmienić możesz wszystko, jedyna rzecz jaką trzeba zrobić to uwierzyć, że zmiany i to zmiany na lepsze są możliwe; oczywicha nie agituję za naiwnością , ale wierzę, że zmienić możemy praktycznie wszystko, trzeba tylko mieć szczerą w to wiarę i dobre cele do zrealizowania (w sensie nie podszyte złością, nienawiścią, etc);
:arrow: mogę Cię pocieszyć, że ja jestem tylko o rok młodsza i też wydeptałam sobie nieźle błotnistą ścieżkę, ale większość złych chwil zawdzięczam sama sobie; szkoda mi już energii i siły na rozpacz i płacz, po prostu szkoda jak można je wykorzystać na coś pożytecznego;
i tak krok po kroku zmieniam się na lepsze jak widzę ;)
:arrow: no ale nie stwierdzę czegoś nowego jeśli powiem, że ze wszystkich prac na świecie ta nad sobą jest najbardziej "syzyfowa"; ale myślę, że jak wszystkie jest do wykonania ;)

greets
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez jaaa 07 mar 2008, 19:38
moje kroki to terapia ,a tak zycie spedzam przed komputerem albo od szkoly do szkoly( zajecie jakies) - nie ma szkoly okazuje sie ze ja nie mam nic innego do roboty:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez yeti 07 mar 2008, 21:47
jaaa napisał(a):w tym sek ze nie ulozy i ja to wiem juz


jeśli będziesz w ten sposób do tego podchodzić to na pewno ciężko będzie żeby się ułożyło :? jak napisała julie jedyna rzecz jaką trzeba zrobić to uwierzyć, że się da zmienić... ja też do wielu rzeczy podchodzę, że taka jestem, tak ma być i nic się z tym nie da zrobić, ale ostatnio uświadomiłam sobie, że takie podejście nie prowadzi do niczego dobrego, a jedynie deptamy sobie jeszcze bardziej błotnistą ścieżkę :/ prawda jest taka, że powinniśmy zmienić myślenie w wielu kwestiach, chociaż to jest strasznie trudne:| mamy jak widać skłonność do zakładania od razu czarnych scenariuszy i chociażbyśmy chcieli coś zmienić w swoim życiu to od razu się poddajemy, bo uznajemy, że to i tak nie ma sensu, a może ma jednak? tylko my całą naszą energie i siłę działania pakujemy w psychikę i sami siebie gnębimy, zamiast tą siłę i energie wykorzystać na zmiany... że też ludzka psychika musi być taka skomplikowana...
Offline
Posty
166
Dołączył(a)
05 kwi 2007, 21:57

przez szatz 07 mar 2008, 22:52
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Z okazji moich urodzin życzę wszystkim Wam SŁOŃCA na ulicy,UŚMIECHU na twarzy,ZDROWIA chorej duszy i wielu,wielu CUDOWNYCH CHWIL w życiu!!!!!!.
:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Avatar użytkownika
przez jaaa 08 mar 2008, 01:28
yeti napisał(a):
jaaa napisał(a):w tym sek ze nie ulozy i ja to wiem juz


jeśli będziesz w ten sposób do tego podchodzić to na pewno ciężko będzie żeby się ułożyło :? jak napisała julie jedyna rzecz jaką trzeba zrobić to uwierzyć, że się da zmienić... ja też do wielu rzeczy podchodzę, że taka jestem, tak ma być i nic się z tym nie da zrobić, ale ostatnio uświadomiłam sobie, że takie podejście nie prowadzi do niczego dobrego, a jedynie deptamy sobie jeszcze bardziej błotnistą ścieżkę :/ prawda jest taka, że powinniśmy zmienić myślenie w wielu kwestiach, chociaż to jest strasznie trudne:| mamy jak widać skłonność do zakładania od razu czarnych scenariuszy i chociażbyśmy chcieli coś zmienić w swoim życiu to od razu się poddajemy, bo uznajemy, że to i tak nie ma sensu, a może ma jednak? tylko my całą naszą energie i siłę działania pakujemy w psychikę i sami siebie gnębimy, zamiast tą siłę i energie wykorzystać na zmiany... że też ludzka psychika musi być taka skomplikowana...


madrze napisane i ja to wiem-a wlasciwie o tym dopiero wiem dzieki temu forum- bo wczesniej myslalam tylko o tym ze to ja taka dziwna i skomplikowana jestem

teraz wiem ze to nerwica i nie moge sie poddac mimo ze to juz zrobilam dobre pare lat temu ,bo nie wiem jak zmienic myslenie i w ktorych pnkt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do