"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez szatz 29 lut 2008, 15:59
probiotyk
Nie wiem dlaczego twoja żona tak zadecydowała.Z tego co piszesz wynika,że dla twojej i jej rodziny powody są niejasne,skoro wszyscy są po twojej stronie.
Do niedawna myślałam jak wszyscy,że jeżeli coś się wali to winne są obie strony.Jednak kiedy poznałam historię mojego męża,wiem że czasami jest inaczej.Jeśli mężczyzna myśli tak jak Ty o rodzinie i dzieciach,to nie jestem w stanie pojąć postawy kobiety,która pomimo wszystko chce odejść.Oddałabym wszystko,gdyby mój były myślał tak jak Ty,ale jemu było wszystko jedno.
Mój mąż walczył o swoją byłą rok czasu.Proponował jej wszystko:terapię małżeńską,wspólny urlop bez dzieci i wiele różnych rzeczy.Wszystko na nic.Ona nie chciała ratować rodziny.Do dziś nie zna prawdziwego powodu dlaczego.Na jego pytania co się stało,odpowiadała tylko,że już go nie kocha.Dodam,że on jest wspaniałym człowiekiem,czułym,wrażliwym,wiernym,uwielbia swoje dzieci.Jestem z nim 2 lata i do tej pory nie widzę powodu dlaczego go opuściła.
Po rozstaniu zaczął pić.Nie mógł znieść ciszy i pustki w domu.Byli razem 17 lat i nagle został sam...Zapijał rozpacz prawie rok czasu.Popadł w depresję,dwa razy próbował odebrać sobie życie.Siostra zaciągneła do lekarza.Przyjmował leki rok czasu,powoli zapominał,zaczął myśleć o sobie.Zaczął spotykać się z ludzmi,chodzić na koncerty,uprawiac sport.Robił to co lubi i co sprawiło mu radość.Nie myśleć o niej,sprawiać sobie przyjemność-stało się jego dewizą.Potem zaczął się spotykać z innymi kobietami.Jedną poznał przez ogłoszenie w gazecie,inną na imprezie.Ja byłam trzecią próbą.No i się udało.Nazywa mnie swoim ratunkiem i słońcem.Mówi,że jestem miłością jego życia,bo to co do mnie czuje jest głębsze i świadome.
Czeka Cię na pewno długa droga,wyboista i stroma,ale nie pozbawiona światełka.Może upadniesz nie raz,ale siniaki i rany tylko Cię wzmocnią.A potem...spotkasz swoją deskę ratunku.Wiem,że nie jesteś gotowy o tym myśleć,ale to przyjdzie.
Życzę powodzenia na spotkaniu z żoną i dziećmi,bo może ta cała moja pisanina jest zbędna.Może jeszcze nie wszystko skończone.Trzymam kciuki :!: Daj znać jak poszło.Powodzenia!
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Avatar użytkownika
przez Mooni 29 lut 2008, 17:03
jaaa napisał(a):mysle ze wtedy to odwroci uwage ode mnie


a ja myślę, żebyś po prostu nie wracała do tematu, bo "tłumaczy się ten, kto czuje winny". Olej to i nie przejmuj się, taka moja rada ;)
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Avatar użytkownika
przez jaaa 29 lut 2008, 18:05
ale ciezko mi o tym zapomniec
ciekawi mnie tez czego nie spytala o nic ,jak to przyjela:/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Mooni 01 mar 2008, 10:35
jaaa napisał(a):czego nie spytala o nic ,jak to przyjela:/


to pewnie nie zauważyła nawet, a ty to wyolbrzymiasz. Dziewczyna miała pewnie co innego w głowie, przyszła chyba w jakiejś sprawie, nie? Nie przejmuj się, to nasza przypadłość, żeby się wiecznie zastanawiać, kto i co sobie pomyśli. Musisz nad sobą popracować i nie przywiązywać tak dużej wagi do opinii innych - przecież to nie wyrocznie, też są omylni ;)
Ja tez pracuję nad sobą pod tym względem. Powodzenia! :D
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Avatar użytkownika
przez ashley 03 mar 2008, 16:58
Piszę to tutaj bo muszę się wygadać. Tak mi źle... Może nie na temat to sorry- ale dola mam przez to. jestesm zalamana milością i nie mam pojęcia już co robić :cry: Siedzę i ryczę z żalu i bezsilności. Po krótce spotkalam pewnego chlopaka ale wtedy nie widzialam jaki jest dla mnie ważny... Poza tym wtedy nie mogliśmy być razem. Niby zapomnialam. Inny chlopak bardzo dla mnie ważny i wartościowy jest teraz ze mną. Tylko, że ja nie daje rady, bo w trakcie jak jestem z tym nagle zrozumialam co wtedy bylo między mną a tamtym. (I zakochalam się w nim;/) I że bardzo bym chciala z nim być. Teraz żaluję, że tak to wszystko wyszlo. W sumie mam szansę dokonać wyboru, ale nie mam sily. Nie potrafię nic zrobić mądrego i mam tego już serdecznie dośc coraz gorzej ze mną przez to :cry: Niespelniona milość nie daje mi spokoju i teraz w tym związku nie daje rady poprostu może być ok ale ja próbowalam o tamtym zapomnieć i nie potrafie. pewnie pomyślicie, że jestem beznadziejna ale ja naprawde się z tym czuję fatalnie i nie daje rady. Boję się cokolwiek zrobić boję się że co nie zrobie będzie źle. Brak mi odwagi. To mi nie daje spokoju... :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez jaaa 03 mar 2008, 18:04
Mooni napisał(a):
jaaa napisał(a):czego nie spytala o nic ,jak to przyjela:/


to pewnie nie zauważyła nawet, a ty to wyolbrzymiasz. Dziewczyna miała pewnie co innego w głowie, przyszła chyba w jakiejś sprawie, nie? Nie przejmuj się, to nasza przypadłość, żeby się wiecznie zastanawiać, kto i co sobie pomyśli. Musisz nad sobą popracować i nie przywiązywać tak dużej wagi do opinii innych - przecież to nie wyrocznie, też są omylni ;)
Ja tez pracuję nad sobą pod tym względem. Powodzenia! :D

ale jak to zrobic

znow spotkalo mnie cos bardzo niemilego na wlasne zyczenie-czuje sie zgwalcona psychicznie.wszyscy widzili moje nerwy- nawet nie chce wchodzic w szczegoly

ja juz nie wiem ile bede sie narazac -co bedzie jak wkoncu nie dam rady sobie poradzic?:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 04 mar 2008, 01:04
Mam tego wszystkiego juz dosyc :cry: wszystko jak zwykle sie pieprzy naraz :cry: najchetniej to bym wyniosla sie gdzies na inna planete :evil: MAM JUZ TEGO WSZYSTKIEGO DOSYC!!!!
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 mar 2008, 01:37
A ja nie moge również zapomnieć o jednej osobie.........chociaż staram sie ale nie moge...nie moge z nia być ale nie moge przestać o niej myśłeć...może gdybym byl innym czlowiekiem wszystko potoczylo by sie inaczej ale Darek wygląda tak jak wygląda,żyje tak jak żyje <kilkaset kilosów mieszkam od niej>:( .a teraz na dodatek ona jest z kimś...sie dowiedziałem kilka dni temu przez przypadek....no może nie przez przypadek raczej przez znany portal internetowy........<naszaklasa> :(
Aaaa i jeszcze jednop mam dola jreszcze dlatego bo poklociłem sięz psychologiem............bo mi wmawia ze to że nie akceptuje swojego wyglądu jest związane z czymś,że rozwiazanie tego problemu jest w mojej podświadomości.....................no i ja tlumaczylem mu że wiele osób w moim życiu mówilo mi że wyglądam okropnie itp. i że to jest powód nie akceptacji mojego wyglądu...a on mi na siłe wmawia zę to nie jest powód i że musze sięnad tym wszystkim głębiej zastanowićco jest powodem...... :(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Mooni 04 mar 2008, 14:57
jaaa napisał(a):co bedzie jak wkoncu nie dam rady sobie poradzic?


zmiana sposobu myslenia jest trudna, przyznaję. Sama się łapię czasami na starych przyzwyczajeniach. Za każdym razem pomysl sobie, co jest dobre dla ciebie, a nie dla innych. Odrobinka egoizmu nie zaszkodzi :smile:
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

przez Grubcia 05 mar 2008, 20:39
Bardzo zle sie dzis czuje.Ostatnio mam trudne chwile w zyciu i nie wiem ,jak sobie z tym wszystkim poradzic.Mam egzaminy,powinnam sie uczyc,jednak mam problemy z pamiecia.Nie moge sie ostatnio na niczym skupic.Nie mam na nic sily.
Musze isc do nowego lekarza.Boje sie tej wizyty,ze mnie nie zrozumiie itp.
Grubcia
Offline

przez szatz 05 mar 2008, 21:16
Jak najszybciej idż do lekarza.Jeżeli nie pomógł Ci obecny,spróbuj innego.Nie pozwól,by to Tobą zawładnęło.Ja w ten sposób zawaliłam studia.Nie bój się mówić co Cię trapi,lekarze są od tego,żeby pomóc.Trzymaj się :smile:
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

przez yeti 05 mar 2008, 23:50
Grubcia napisał(a):Musze isc do nowego lekarza.Boje sie tej wizyty,ze mnie nie zrozumiie itp.


idź koniecznie, zmień lekarza, jeśli trafisz na takiego prawdziwego z powołania to napewno zrozumie, niestety czasami trzeba się uzbroić w cierpliwość, bo łatwo w dzisiejszych czasach trafić na jakiegoś koniowała, który był kujonem, albo nie miał co ze sobą zrobić, bądź jeszcze miał jakieś plecy na wydziale lekarskim i tylko z tych powodów studiował medycyne, ale naszczęście są też i tacy prawdziwi ;) i takiego Ci życze :) Powodzenia :)
Offline
Posty
166
Dołączył(a)
05 kwi 2007, 21:57

Avatar użytkownika
przez kasiczek 05 mar 2008, 23:51
ja mam wszystkiego dość a najgorsze jest to ze nikt mi nie umie pomóc chyba skończę wdole :P:P:P

poraszka
mors mihi munus erit
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 mar 2008, 23:34

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 06 mar 2008, 00:24
kasiczek napisał(a):ja mam wszystkiego dość a najgorsze jest to ze nikt mi nie umie pomóc chyba skończę wdole :P:P:P

poraszka

Z kazdego dolu jest wyjscie, fakt pod gore ale w koncu itak wychodzi sie na powierzchnie :D
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 14 gości

Przeskocz do